Mistrzowie propagandy w II PRL
Przeglądając sobie różne reżimowe media łatwo można rozszyfrować, czego boi się władza w II PRL.
W tym przypadku klucz jest zupełnie nieskomplikowany i leży w dorobku propagandowym I PRL.
Władza bolszewicka, niezależnie od tego czy w I PRL czy w II PRL zawsze robi tak samo : jeżeli kimś straszy, znaczy, ze się go boi.
Wygląda na to, że bolszewicy w II PRL najbardziej boją się Tuska.
Zresztą Tusk, to jak na razie jedyny przeciwnik, z którym Kaczyński non stop przegrywał i wobec którego ma kompleksy. Stąd jazda we wszystkich reżimówkach. Wczoraj i przedwczoraj Telewizja Reżim wyemitowała materiały "Antypolska szarża Donalda Tuska" i "Szokujący antypolonizm Donalda Tuska". Trolle typu Ratlerek gorączkowo linkują do jakichś Koksów czy innych durniów, którzy wytężają swoje pożal się Boże umysły i wychodzi im "Tusk podnóżkiem kanclerzycy" albo inne podobne bzdury, z których można się tylko pośmiać
Dziś telewizja reżimowa też stanęła na wysokości zadania i w materiale o Donaldzie Tusku posłużyła się filmem "Krzyżacy"
Reżim Bolszewicki już raz rozmieszał Polaków plakatem w 1982 roku pt. "Krucjata przeciwko Polsce".
Wtedy, w Stanie Wojennym może to odnosiło jakiś efekt. 35 lat później granie tą samą płytą jest komiczne i bardzo śmieszne.
Reagan, Adenauer i Krzyżak na koniu prowadzący krucjatę przeciwko Polsce - już od średniowiecza.

Ale, ale.... to nie wszystko.
Przecież w I PRL bardzo dobrze działało kłamstwo. Można było powiedzieć cokolwiek a ludzie w to wierzyli.
Kłamstwo powtórzone 1000 razy w końcu staje się prawdą, to żelazna zasada bolszewickiej propagandy partyjnej w bolszewickiej PRL i obecnej bolszewickiej II PRL
Nie wyszło z dziadkiem z Wehrmachtu, ale ten Wehrmacht przykleimy teraz wnuczkowi i masz :

Fajne nie ?
I to gdzie ? W Gościu Niedzielnym. Aby głupi lud przy niedzieli wiedział jaka jest zakłamana prawda.
W tym przypadku klucz jest zupełnie nieskomplikowany i leży w dorobku propagandowym I PRL.
Władza bolszewicka, niezależnie od tego czy w I PRL czy w II PRL zawsze robi tak samo : jeżeli kimś straszy, znaczy, ze się go boi.
Wygląda na to, że bolszewicy w II PRL najbardziej boją się Tuska.
Zresztą Tusk, to jak na razie jedyny przeciwnik, z którym Kaczyński non stop przegrywał i wobec którego ma kompleksy. Stąd jazda we wszystkich reżimówkach. Wczoraj i przedwczoraj Telewizja Reżim wyemitowała materiały "Antypolska szarża Donalda Tuska" i "Szokujący antypolonizm Donalda Tuska". Trolle typu Ratlerek gorączkowo linkują do jakichś Koksów czy innych durniów, którzy wytężają swoje pożal się Boże umysły i wychodzi im "Tusk podnóżkiem kanclerzycy" albo inne podobne bzdury, z których można się tylko pośmiać
Dziś telewizja reżimowa też stanęła na wysokości zadania i w materiale o Donaldzie Tusku posłużyła się filmem "Krzyżacy"
Reżim Bolszewicki już raz rozmieszał Polaków plakatem w 1982 roku pt. "Krucjata przeciwko Polsce".
Wtedy, w Stanie Wojennym może to odnosiło jakiś efekt. 35 lat później granie tą samą płytą jest komiczne i bardzo śmieszne.
Reagan, Adenauer i Krzyżak na koniu prowadzący krucjatę przeciwko Polsce - już od średniowiecza.

Ale, ale.... to nie wszystko.
Przecież w I PRL bardzo dobrze działało kłamstwo. Można było powiedzieć cokolwiek a ludzie w to wierzyli.
Kłamstwo powtórzone 1000 razy w końcu staje się prawdą, to żelazna zasada bolszewickiej propagandy partyjnej w bolszewickiej PRL i obecnej bolszewickiej II PRL
Nie wyszło z dziadkiem z Wehrmachtu, ale ten Wehrmacht przykleimy teraz wnuczkowi i masz :

Fajne nie ?
I to gdzie ? W Gościu Niedzielnym. Aby głupi lud przy niedzieli wiedział jaka jest zakłamana prawda.

