NACIĄGANIE PRZEZ ZDIZ
wczoraj zaparkowałam auto na ul. Curie -Skłodowskiej, kupiłam bilet w parkometrze i zostawiłam wewnątrz auta przed przednią szybą. Bilet był czytelny i wszystko można było przeczytać z zewnątrz -sprawdzałam. Mimo to, kiedy wróciłam do auta zauważyłam włożony za zewnętrzną wycieraczkę ( z przeciwnej strony niż bilet) mandat. Zadzwoniłam do ZDiZ i otrzymałam odpowiedź, że widocznie bilet był nieczytelny. Kiedy stwierdziłam , że jest czytelny uzyskałam odpowiedź, że pracownik ZDIZ mi udowodni, że nie jest i że mogę sobie nawet pisać do prasy???? Cóż, uważam , że ZDiZ w chamski sposób próbuje naciągać obywateli, a nuż się uda. Mamy tak umieszczać bilet , żeby był możliwy do zweryfikowania, nie musimy zostawiać go tak, żeby był czytelny dla skanerów. Zgodnie z informacją zamieszczoną na stronie ZDIZ bilet ma być tak umieszczony aby był możliwy do skontrolowania, w ten sposób umieściłam bilet. Najbardziej przykre i zaskakujące jest jednak to, że nawet jak postępuje się uczciwie i zgodnie z prawem, to zostaje się ukaranym. Przecież ZDiZ jest spółka miasta i jeżeli tak postępują to znaczy, że mają przyzwolenie władz na działanie niezgodne z prawem. Ja oczywiście mandatu nie zapłacę.

