Dziewczyny czy może się orientujecie jak to jest z tymi naukami, tzn. czy można je ukończyć bez narzeczonego? mam taki kłopot, że mój wraca na krótko przed ślubem i prawdopodobnie nie zdąży ich zaliczyć ze mną.
00
Re: Nauki - sama?
ank
(20 lat temu)
tak, mozesz chodzic sama.
00
Re: Nauki - sama?
~beata81
(20 lat temu)
wiem że nie robią problemów jeśli jedna z osób ma zaliczone nauki wcześniej, np niektórzy mają na religii w szkole to nie muszą,
00
Re: Nauki - sama?
~aleksad
(20 lat temu)
a jeżeli w szkole średniej mialam coś takiego jak matura z religii to muszę chodzić na nauki?
00
Re: Nauki - sama?
~Anucha
(20 lat temu)
Ja miałam takei nauki w ostatniej klasie liceum (i to w tej samej parafii gdzie biorę ślub), ale proboszcz mi powiedział, że muszę chodzić teraz przed ślubem, bo - cytuję: "tamto to było co innego". Czyli to zależy od parafii, niektórzy to uznają, a niektórzy nie uznają i każą chodzić jeszcze raz - reguły nie ma - co kraj to obyczaj ;)
00
Re: Nauki - sama?
unplushak
(20 lat temu)
nie wiem, czy dobrze rozumiem: Twój narzeczony wogóle ma zamiar te nauki zaliczyć (albo ma już to za sobą), tak? bo jeśli on nie ma zrobionych to wydaje mi się, że to może być problem :/ ale jeśli chodzi o chodzenie w samotności :) to można na 100%
pozdrawiam :)
00
Re: Nauki - sama?
amsta
(20 lat temu)
tak , można ale samemu łatwiej zasnąć;)żartuje
00
Re: Nauki - sama?
~nacia
(20 lat temu)
ja mam mature z religii i kazali mi chodzić ale nie wiem czy samej czy nie... jak powiem M zę mogę iśc sama to na bank nie pójdzie, a ja nie chce tam być sama wolę z nim.....
00
Re: Nauki - sama?
Karolinka29
(20 lat temu)
Nie ma jeszcze zrobione, bo generalnie miało być tak: miał wyjechać za granicę do pracy w styczniu ale niestety chyba mu zrobili brzydki numer i jak narazie ściemniają więc on szybko kombinuje inny wyjazd ale przez to opóźnienie może wrócić na krótko przed ślubem. Chodzi mi o to czy gdyby nam się teraz udało załapać na jakiś kurs razem a on musiał wyjechać nagle to czy nam to zaliczą jeśli na koniec kursu będę tylko ja?
00
Re: Nauki - sama?
unplushak
(20 lat temu)
jak my chodziliśmy to było wiele takich numerów, że panna była sama, a księdzu pod pieczątkę podkładała 2 świstki do podstemplowania, ale dla mnie to trochę, hmm, oszustwo?
no i nie wiem, czy wszędzie tak się da, bo jakby nie było 4 razy trzeba stempelek dostać, więc bardziej kumaty ksiądz może się skumać (no chyba, że nie...) :)
00
Re: Nauki - sama?
~aniuś
(20 lat temu)
moja koleżanka tak "podkładała" i nie było problemu, może to troche i oszustwo ale on (marynarz na długich kontraktach) nie mógł inaczej więc nie zawsze to jest kwstia naszego wyboru..ale poradnictwo zaliczali razem.
00
Re: Nauki - sama?
ank
(20 lat temu)
na naszych zajęciach widac było babki i facetów, którzy przychodzili bez drugiej połówki, a pozniej podkładali kartki, nigdy ksiądz się nie zorientował, za duzo nas tam było. Mój P jest marynarzem, ale na szczescie udało nam się zrobić poradnie i nauki razem, ale jak wcześniej rozmawialiśmy z proboszcze o tym, ze P moze nadle wyjechać, bo ... taki zawód, to ksiądz nie robiłby problemów.
00
Re: Nauki - sama?
~gula
(20 lat temu)
Witajcie!
Mój mąż też jest marynarzem i na nauki chodziłam sama,ale nie podkładałam kartek. Po prostu powiedzieliśmy proboszczowi jaka jest sytuacja, ja zaliczyłam wszystkie spotkania a mój luby te,które mógł-w sumie dwa. Na poradnictwie rodzinnym nie była ani razu. Ale nie robiono nam z tego powodu żadnych wproblemów. Wszystko zależy od proboszcza parafii, w której załatwiacie formalności.
pozdrawiam