Nerwica lękowa

Cześć mam taki sam problem. Chętnie pogadam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czym się to objawia?
Najlepiej idź do psychiatry po skierowanie do psychologa. Chyba, że chcesz od razu prywatnie idź do psychologa. To żaden wstyd. Chodziłem łącznie dwa lata na terapię indywidualną i walczyłem z nerwicą, depresją i zaburzeniami lękowymi.
Ze swojego doświadczenia mogę podpowiedzieć, że te dolegliwości zawsze mają jakąś przyczynę - u mnie była to praca - i trzeba tę przyczynę zlokalizować i wyeliminować jeżeli się da. Specjalista Ci w tym pomoże.
Życzę wszystkiego dobrego i żeby udało się z tym cholerstwem wygrać!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odbijam się od jednych do drugich drzwi lekarskich. Chodzę do wszystkich (oprócz tych dwóch wyzej) U mnie zaczęło się w pracy, potem strach, że jestem na coś poważnie chora (stąd wizyty) W tamtym roku doszło nadcisnienie... Przez rok uregulowane, było ok. Aż w ostatnim czasie przez chwilę leku, strachu cisnienie tak skoczylo do góry, że nawet tabletka nie pomaga. Fakt, ze byłam po konsultacji z lekarzem zmienić poprzedni lek (uciążliwy, suchy kaszel) i nie wiem czy to pi nowym leku, czy to moja nerwica. Dodam, że w rodzinie (najbliższa) walczą z tą chorobą. Jest ciężko, nawet bardzo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na prawdę powinnaś udać się do psychiatry.
Miałem podobnie bóle głowy, nadciśnienie, silne skurcze brzucha, problemy z oddychaniem i zaciskające gardło...
Sam wiem, że najtrudniej jest zacząć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napisz mi czy Tobie to pomogło? Sama psychoterapia, czy farmakologicznie też musiałes się leczyć? Nie chce tabletek. Wróciłam od kardiologa z większą dawką leków. Wiem, że gdyby nie te nerwy do tego by nie doszło - do skoku cisnienia. Przyszłam i rycze - dosłownie. Muszę iść po pomoc, bo już nie daje rady. Zawsze się denerwowalam, ale umiałam nad tym zapanowac. Teraz to nerwy przejely nademna kontrole A ja nie umiem z tym sobie sama poradzić. Nie jestem za lekami, to tylko łagodzi objawy A ich nie leczy. Słowo psychotropy wyzwala we mnie strach. Mam ku temu powody. Bliska mi osoba ma sama z tym problem. Ja to widzę i nie mogę nic z tym zrobić, bo ona sama nie chce. Dlatego tak się zawsze przed tym wzbranialam, choć wiem doskonale że zaburzenia lękowe, nerwica, zaburzenia somatyczne niszczą moje życie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie nie obyło się bez leków, a te przypisał psychiatra i pod jego nadzorem wszystko brałem. Dostałem Seronil 20 mg, jedna tabletka dziennie. Równolegle terapia z psychologiem. Pomogło to dużo. Lek spowodował, że wszystkie bóle i dolegliwości zaczęły odpuszczać i zacząłem sam troszkę "trzeźwiej" myśleć. Dzięki temu łatwiej mogłem się skupić na terapii z psychologiem. Trapia pomogła najbardziej. W międzyczasie (dzięki namowie psychologa) udało mi się zmienić pracę na taką, która mniej wywoływała u mnie stres - co bardzo pomogło. W poprzedniej pracy wstawałem rano i płakałem, wchodziłem do tramwaju i powstrzymywałem się od płaczu, a wieczorem przed zaśnięciem nie raz, nie dwa modliłem się, żebym we śnie umarł...
Teraz nie jest idealnie, ale jest dużo lepiej, niż było. Nie mogę oczywiście powiedzieć, że "jestem zdrowy", bo i tak dosyć często mam nawroty, ale terapia uczy nad tym zapanować. Może to też nie do końca prawda, bardziej zracjonalizować swoje reakcje i uczucia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję za podzielenie się ze mną twoimi doświadczeniami. Myślę, że czas najwyższy zapukac do właściwych drzwi lekarskich. Jestem z rodzinnym już umówiona po skierowanie, na razie do psychologa. Jeżeli to nie pomoże, będzie trzeba pójść krok dalej, bo wiem na pewno, że tak się nie da żyć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzymam kciuki :)
Jestem przekonany, że psycholog też doradzi wizytę u psychiatry po leki, ale zobaczymy, co przyszłość przyniesie.
Trzymaj się ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki! A napisz mi jeszcze czy Ty w ogóle odstawiłes już ten lek, możesz bez niego normalnie funkcjonować?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, już nie biorę chyba ze dwa lata i funkcjonuję chyba normalnie (aczkolwiek wiadomo, "normalność" jest subiektywna :) ). Odstawiasz tak samo, jak zaczynasz brać - stopniowo, pod kontrolą lekarza.
Przyznam, że mam nawroty czasem takiego samopoczucia jak przed podjęciem terapii, ale jak już wcześniej napisałem - umiem nad tym zapanować, zracjonalizować swoje emocje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Utwierdziles mnie w przekonaniu, że teraz nie zrobię kroku wstecz i na 100% podejmę psychoterapię. Dziś nawet moje ciśnienie jest w normie i nie szaleje. Wiem, że to nerwica przyczyniła się do tego. Dziękuję, że się odezwałeś i życzę też zdrowia! Wszystkiego dobrego, Monika :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Również życzę wszystkiego dobrego :)
Pamiętaj, że terapia nie zadziała z dnia na dzień, ale po pewnym czasie zauważysz różnicę. Nie bój się też zmienić terapeuty, jeżeli nie będzie Ci odpowiadał.
Powodzenia!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podpisuje się obiema rękami, psycholog to najlepszy pomysł. Ściskam!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

opinie o dr sylwia gulkowska (56 odpowiedzi)

Hej dziewczyny, okazało sie że dwie kreski na teście są więc umowilam sie na jutro do swissmedu...

Nerwica... pomocy... (3 odpowiedzi)

Cześć chciałabym uzyskać pomocy i doradzić się w wielu kwestiach. Mam 27 lat, pracująca jeżeli...

Papierosy (6 odpowiedzi)

Hej. Gdzie w Gdyni można kupić taniej papierosy np. zebry?