Nic nie widzę ale,
Las do mnie mówił.
Trzy wiadra myśli.
Trzy wiadra eliksiru.
Razem sześć.
Kolejna bezsenna noc zatem druga już pod rząd.
Nie znam i nie wiem co to moment of surrender w moim wydaniu.
Taka chwila nie istnieje z założenia.
Moje żyły są puste.
Ktoś wczoraj ze mną szedł krok w krok.
Przemykał między drzewami.
Nie miał koloru ani zapachu, tylko szurał tak jak szura się butami po zeszłorocznych suchych liściach dając mi poczucie ułudy farsy.
Jest dobrze płynę na fali.
Nie lubię tulipanów tylko żonkile.
I na leśnych bagnach Cię wczoraj widziałem całą na biało ubraną.
Płakałaś.
Twoje gorące i słone łzy wędrowały bez celu i znaczenia po powierzchni bagiennego lustra jak olej na wodzie.
Podobno dziś ma świecić słońce.
http://www.youtube.com/watch?v=WMjn-PiTrmc
Trzy wiadra myśli.
Trzy wiadra eliksiru.
Razem sześć.
Kolejna bezsenna noc zatem druga już pod rząd.
Nie znam i nie wiem co to moment of surrender w moim wydaniu.
Taka chwila nie istnieje z założenia.
Moje żyły są puste.
Ktoś wczoraj ze mną szedł krok w krok.
Przemykał między drzewami.
Nie miał koloru ani zapachu, tylko szurał tak jak szura się butami po zeszłorocznych suchych liściach dając mi poczucie ułudy farsy.
Jest dobrze płynę na fali.
Nie lubię tulipanów tylko żonkile.
I na leśnych bagnach Cię wczoraj widziałem całą na biało ubraną.
Płakałaś.
Twoje gorące i słone łzy wędrowały bez celu i znaczenia po powierzchni bagiennego lustra jak olej na wodzie.
Podobno dziś ma świecić słońce.
http://www.youtube.com/watch?v=WMjn-PiTrmc

