Nie polecam

Unikajcie tej Spółdzielni. Zwróciłam się z prośbą do lekarza pierwszego kontaktu o USG tarczycy. Moja prośba była poparta poprzednimi badaniami USG w których ewidentnie były zmiany. Zanim otrzymałam od lekarza skierowanie na POZ - usłyszałam pretensje, że nie mogę sobie przychodzić po skierowanie na zasadzie "bo tak chcę" . Poszłam do kolejnego lekarza pierwszego kontaktu po odbiór wyników, oczywiście okazało się, że mam torbielki i jakieś drobne guzki. Pani doktor oświadczyła, że powinnam zrobić biopsję. Znowu musiałam wyprosić o skierowanie na badania krwi pod katem TSH; FT 3 i FT 4. I co usłyszałam: Jak wyniki wyjdą dobrze to w sumie nic Pani nie musi robić. Najpierw biopsja, a po dobrych wynikach krwi nic nie robić? To torbielki, powiększone płaty tarczycy, guzki to nic takiego? Do mojej karty dołączona jest również historia badań u prywatnego endokrynologa. Żaden z dwóch lekarzy nawet nie zajrzał do nich. Mówi się o badaniach profilaktycznych, namawia się do ich wykonywania. A jak pacjent chce to zrobić to się okazuje że są problemy
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

c.d. Dodam jeszcze, że pierwszy raz z przypuszczeniem problemów z tarczycą byłam w tej spółdzielni w 2011 roku. Oczywiście Pani Doktor zleciła badania podstawowe, które nic nie wykazały. Przepisała leki na odwodnienie. Wystarczyło zrobić USG tarczycy i już by był obraz , że coś nie tak. Nie jestem osobą latającą po lekarzach bez powodu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1