Wczoraj wybrałam się team z mężem i dzieckiem na obiad.
Po wejściu witają nas zapachy z kuchni - nie koniecznie przyjemne.
Wystrój minimalistyczny, krzesła nie za wygodne, na obrusie mieliśmy kilka włosów i plam.
Widoki może i ładne,ale tylko i wyłącznie z tarasu(i to nie całego).Na sali mało okien przez co w ogole nie widać widoków.
Obsługa marna.
Pani nie przyniosła nam karty. Mąż poszedł sam. Dostał jedna po polsku jedna w innym języku. Poszedł wymienić. Pani zamiast poszukać mu innej polskiej karty,powiedziała ze się skończyły i są tylko obcojęzyczne(a karty leżały na stolikach).
Dostaliśmy nasze jedzenie nie mając sztućców, o które musieliśmy się upomnieć.
Pani w ogóle nie zorientowana w tym co napisane mają w menu.
Nie wspomnę o tym ,ze tak długo czekaliśmy aż ktoś przyjdzie po zamówienie, że mąż znowu poszedł zamówić przy barze.
Jedzenie takie sobie. Karkówka strasznie tłusta, ziemniaki zamiast pieczone były lekko zarumienione, naleśniki strasznie gumiaste ze starymi owocami.
Ja nie polecam, a już na pewno nie jako restauracje.
Można przyjść np. na kawę lub piwo w sezonie i usiąść na tarasie z ładnym widokiem.
Plusem jest stolik dla dzieci z kredkami.