Niekompetencja

W Wareckiej byłem już kilkakrotnie, niestety w stosunku do poprzednich wizyt poziom, szczególnie obsługi, drastycznie się obnizył.
Wysoka blondynka nieszczególnie interesuje się klientami ale za to potrafi gburowato reagować na zwróconą uwagę. Przy zamówieniach uważajcie, gdyż złożyć jest łatwo jednak gdy okaże się, że nie ma tego o co prosiliśmy to personel dyktuje co mamy wziąć w zamian, potrfią również wciskać produkty, ktorych nie zamawiacie (zamiast pizzy margerita podadzą drinka o tej nazwie). I na koniec rodzynek. Klimat jest miły. Goście, nawet nieznajomi, bawią sie wspólnie. Jednak, gdy przez przypadek, sąsiad urwie się z rachunku to może się okazać, że o zapłatę, tym razem inna znacznie milsza kelnerka, zwróci się do Was pomimo, że produktów nie zamawialiście a wszystkie poprzednie zamówienia składaliście przy barze. Bilans musi sie zgadzać. I tylko managera mi żal, bo człowiek miły ale nie panuje nad "profesjonalizmem" ubsługi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Odpowiedź obiektu

Szanowny Panie Konsumencie.
Do momentu przyjęcia zamówienia przez kelnerkę, Pan i pańscy koledzy zamawialiście przy barze i do tej pory było ok.
Z naszej strony wygląda to zupełnie inacze. Zainteresowanym mogę udostępnić monitoring.
Mianowicie do stolika Panów dosiadają się 2 panie,które zostały zaproszone przez Panów i za waszą zgodą. Nie sądzę by ktoś mógł się dosiąść do stolika zajmowanego przez Panów bez waszej zgody.
Jedna z pań zamawia Margeritę (oczywiście błąd kelnerki ,że nie dopytała). Po wyjaśnieniu i przyjęciu prawidłowego zamówienia, w którym aktywnie Pan uczestniczył, owy drink w ramach przeprosin za zaistniałą sytuację został od Piwiarnia podarowany w gratisie. Po dostraczeniu prawidowego zamówienia do Państawa stolika ( 2 pizze)wspólnie konsumujecie owo zamówienie. Panie wychodzą i panowie też tylko nie ma komu zapłacić za zamówienie. Pańscy koledzy nie mieli nic przeciwko uregulowaniu ww rachunku, tylko Pan dość głośno oponował ,że nie ja zamawiałem to nie ja będę płacił za wspólne zamówienie.
Te Panie nie siedziały przy stoliku obok tylko wspólnie z Panem i pańskimi kolegami przy jednym stoliku.
Proszę zastanowić sie jak kelnerka ma potraktować zamówiene, które wspólnie składacie i w ramach zaufania otwiera wam rachunek na to zamowienie.
Trochę dziwi mnie ten wpis gdyż ta sytuacja miała miejsce 15 grudnia 2012 i nagle po miesiącu owa sytuacja się przypomniała i trzeba opisąć to na portalu. Czy nie lepjej było przyjść za 2 dni na spokojnie i poprosić o udostępnienie nagrania jeżeli nadal twierdził ,że owo zamowienie nie zostało złożone również prze Pan to można opisywać ta sytuację. Jeżeli Pan tego nie pamięta to jescze raz zapraszam do przejżenia zapisu z monitoringu.
Z poważaniem
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2