O rany
Jak ja już chcę tych piętnastu stopni i młodych listków na drzewach.
I ciepłego wiatru pachnącego geozminą :)
Ubiorę sukienkę z krótkimi rękawami i wysokie obcasy (będzie prawie metr dziewięćdziesiąt, ale co tam) zabiorę męża i pójdziemy gdzieś na kawę.
A w weekend do lasu. Już bez obcasów. :)
I posiedzieć na świeżej, zielonej trawie fortu.
I poczytać książkę pod drzewem.
Teraz. Zaraz. Tup i foch.
I ciepłego wiatru pachnącego geozminą :)
Ubiorę sukienkę z krótkimi rękawami i wysokie obcasy (będzie prawie metr dziewięćdziesiąt, ale co tam) zabiorę męża i pójdziemy gdzieś na kawę.
A w weekend do lasu. Już bez obcasów. :)
I posiedzieć na świeżej, zielonej trawie fortu.
I poczytać książkę pod drzewem.
Teraz. Zaraz. Tup i foch.


