Re: PKP a zima
straszne! dziś miałam opóźnienie pociągu 35 minut. niby niewiele, ale spędzanie czasu na dworcu w taki mróz nie uśmiechało mi się. kiedy pociąg przyjechał, połowa ludzi nie była w stanie wsiąśc. przyjechał jeden skład i ludzie nie mieścili się nigdzie. upchani jak za czasów wojny. kolejny pociąg opóźniony był tylko o 10 minut, ale w trakcie podróży zwiększył swe opóźnienie do chyba 20 minut...
0
0