Pech cwaniaka
Wszystko jest dla ludzi i cwaniak się chlubi stanem posiadania - fura, skóra i komóra, a do tego wyjazdy do spa. Ale ma problem z tym "wszystkim". Dziwnym trafem bowiem owo "wszystko" ogranicza się u cwaniaka do rzeczy materialnych, choć przecież "wszystko" kojarzy się także z nieograniczoną wiedzą.
Z wiedzą jest jednak ten problem, że jej się kupić nie da, trzeba ją zdobyć, a na taki trud cwaniak się nie pisze. Można ciało wyposażyc w superbuty narciarskie,czy trekkingowe, albo nawet egzoszkielet pozwający przenosić ciężkie ładunki, ale nie da się kupić pigułki, która zapewni dostęp do wiedzy. Jak celnie powiedział Jacek Kaczmaarski, "nie pochodzi mieć od umieć".
Wiedzy nie da się kupić, umysł trzeba wciąż trenować a tu cwaniak jest bezradny i narzeka że "łowcy się wydaje, że posiadł wszystkie rozumy". Typowy rozbrat z rzeczywistością, podlany sosem zazdrości o penisa. Cwaniak przebolałby to, że łowca mieszka w pałacu, jeździ limuzynami w kilku kolorach zależnie od pory dnia czy pogody, porusza się otoczony wianuszkiem ochroniarzy i służbą czekającą na każde jego skinienie. Na widok takiego łowcy cwaniak cmokałby z zachwytu, ale tego, że łowca wie to i owo, o czym on zielonego pojęcie nie ma, tego mu nie wybaczy. Bo jak się można tak wymądrzać, wszyscy są równi.
Ma chłop pecha, tego i paru jeszcze innych rzeczy, nie kupi.
Z wiedzą jest jednak ten problem, że jej się kupić nie da, trzeba ją zdobyć, a na taki trud cwaniak się nie pisze. Można ciało wyposażyc w superbuty narciarskie,czy trekkingowe, albo nawet egzoszkielet pozwający przenosić ciężkie ładunki, ale nie da się kupić pigułki, która zapewni dostęp do wiedzy. Jak celnie powiedział Jacek Kaczmaarski, "nie pochodzi mieć od umieć".
Wiedzy nie da się kupić, umysł trzeba wciąż trenować a tu cwaniak jest bezradny i narzeka że "łowcy się wydaje, że posiadł wszystkie rozumy". Typowy rozbrat z rzeczywistością, podlany sosem zazdrości o penisa. Cwaniak przebolałby to, że łowca mieszka w pałacu, jeździ limuzynami w kilku kolorach zależnie od pory dnia czy pogody, porusza się otoczony wianuszkiem ochroniarzy i służbą czekającą na każde jego skinienie. Na widok takiego łowcy cwaniak cmokałby z zachwytu, ale tego, że łowca wie to i owo, o czym on zielonego pojęcie nie ma, tego mu nie wybaczy. Bo jak się można tak wymądrzać, wszyscy są równi.
Ma chłop pecha, tego i paru jeszcze innych rzeczy, nie kupi.

