Pizzeria Królewska
Wczoraj tj.27.07. napotkaliśmy "ulotkowacza" Pizzeri Królewskiej nieopodal Złotej bramy, skusiła nas możliwość 10% rabatu więc poszliśmy tam (godz ok 20.10), Czekając na kelnerkę (chyba raczej same nie przychodzą do gości), postanowiłem sam pójść złożyć zamówienie. Miła Pani o raczej dość marnym angielskim (anglik chwile przedemną 3 razy prosił lód do coli, wymachując szklanką i prosząc ICE, ICE, ICE- nie trudno było się domyśleć, że chodzi o lód :), no ale przetłumaczyłem Pani co on chce i każdy był zadowolony, do czasu......), OWA nowość Pizza MEGA- brak w sprzedaży, o ulotke nikt się nie pytał (w sumie zostawiłem ją na stole, w sumie też było po 20- na ulotce oznacza to że pizza duża w cenie małej - oczywiście zapłaciłem jak za dużą, no i nie wspomnę już że jestem studentem),
Wnioski:
- po co wprowadzać promocje jak nie są one egzekwowane?
- po co wprowadzać coś do menu, jak nie jest w sprzedaży?
- trochę lepsze traktowanie klienta też by się przydało, w końcu z nich żyjecie :)
Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
Wnioski:
- po co wprowadzać promocje jak nie są one egzekwowane?
- po co wprowadzać coś do menu, jak nie jest w sprzedaży?
- trochę lepsze traktowanie klienta też by się przydało, w końcu z nich żyjecie :)
Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

