Po latach
Pracowałam w tej firmie 10 lat temu i widzę,że nic się nie zmieniło .Wtedy też klienci narzekali na wysokie ceny, a kiepską jakość usług.Bardzo często zdarzało się,że kierowca odchodził z kwitkiem bo "nic się nie da zrobić",albo odwalali fuszerkę.Natomiast w salonie trzeba było nieźle się napocić.Cały personel miał zebrania w piątki po pracy(za granicą nie do pomyślenia) i ciągle tylko krytyka i wielkie wymagania na przemian.Trzeba było wyrobić normę w ilości sprzedanych aut i w wchodzeniu klientowi w tyłek.Ciekawe czy takie szkolenia przechodzą także pracownicy warsztatu,do których później wszyscy klienci Forda trafiają?Czytając opinie widzę,że raczej im się czasu po pracy nie zajmuje...