Re: Podsłuchane w
Tinker Bell
(13 lat temu)
Manson, zgadzam się z Tobą. Jest to be. Ale ja jako "ja tu tylko sprzątam" nic miałam do tego. Mogłabym to ewentualnie gdzieś zgłosić. Ale ja już wiem jak wygląda walka z policją...nie ma szans.
Kiedyś syn mojej koleżanki został zatrzymany za kradzież telefonu w sklepie. Ok, guaniarz zasłużył sobie, dostał karę itp. Jak należy. Po paru mcach urządził sobie z kolegą wagary i myli pod domem auto. Przyjechała policja, sprawdzili ich (młody notowany). Zrobili im przeszukanie, a że się młodzi stawiali to zabrali na komendę. I tam (chłopacy lat 15) dostali porządny wp...rz. W dodatku kazano im podpisać, dokumenty że posiadali przy sobie narkotyki. Tylko, że zapomnieli zadzwonić po rodziców. Powiadomili ich dopiero po 4 godzinach przetrzymywania dzieciaków. Rodzice przyjechali, odebrali i dowiedzieli się, że dzieci są pod wpływem narkotyków. Zabrali ich na obdukcję, która wykazała, że byli czyści.
Została założona sprawa, przeciw tym policjantom, za pobicie, za nakłonienie do podpisywania fałszych zeznań...oczywiście zeznania te poginęły, nikt nic nie widział, policja się nie przyznała, wg ich młodzi byli naćpani i posiadali narkotyki, tylko tych narkotyków w dowodach nie mieli ani też badań....
Sprawę umorzono....masakra;/
Ja rozumiem, że guaniarze pyskowali, i że powinni dostać nauczkę ale jak oni w późniejszym życiu mają czuć szacunek do takiej "władzy"?
3
1