Polecam!
Podczas okołowalentynkowego spaceru po swiętojanskiej i poszukiwaniu przytulnego miejsca zauważyliśmy to miejsce. Przyciągnęła nas kapela grająca Chorwacką muzykę. Nieopodal wejścia przywitała nas miła kelnerka, zaproponowała stoliki i poinformowała, które sa już zarezerwowane i od której godz. Zamówiliśmy zupę cebulowa i rybną. Szczególnie ryba- poezja! wyśmienicie pikantna w genialny sposób- nie zionie sie po niej ogniem, po prostu podkresla smak. Do tego zamówilismy kukurydziane naleśniki z serkiem i szpinakiem. Do tego była rukola i pomiodorki koktajlowe. Rukola świetnie łagodziła słoność owczego serka:) Obsługa bardzo przyjemna, karta byla od razu, klimat jak na wakacjach. Idealne miejsce ze świetnym jedzeniem, do spotkania z przyjaciólmi czy na randkę. Wchodzi się tam jak do innego świata, jak do do dalmacji w sercu miejskiego zgiełku. Naprawde polecam!

