Porażka
Włoska jarzynowa zupa - w wydaniu tej restauracji to jakieś mrożonki zakupione w dyskoncie i zagotowane w przesolonej wodzie. Totalna porażka. Widać ten pseudo kucharz nie kosztuje potraw , które robi. W menu : piwo PAULANER 0,5 litrowe za 11,- zł. na paragonie też . Natomiast fizycznie podano butelkę o pojemności 0,4 litra. Z zewnątrz restauracja wyglądała zachęcająco. Sądziłem , że w końcu w Gdańsku będzie porządna włoska knajpa, do której bym powracał. Nic z tego. Trochę to jest smutne.

