Re: Porysowane autko :(
Każdy sądzi po sobie. Mialem na myśli parkingi w centrach handlowych gdzie sam mialem podrapane boki. Wcale nie trzeba zajmować 2 miejsc. Ja nie staram się stawać jak najbliżej wejść. Im dalej od nich tym więcej wolnych (bezpiecznych) miejsc. Wracając do początku tego wątku to po sposobie w jaki autorka wyraża się o swoim "autku" myślę, że to jej własne auto a nie, jak podobno 40% to auto firmowe, którym się tylko jeździ. Sam sobie odpowiedz czemu kiedyś synonimem chamstwa i bezczelności za kierownicą był taryfierz w merolu a teraz "przedstawiciel handlowy" czy inny, jedynie użytkownik a nie właściciel auta.
0
1