Potrzebna pomoc!
Moja mama pracuje w schronisku dla bezdomnych kobiet i kobiet z dziećmi. Wielokrotnie czytałam na tym forum, że niektóre z Was nie chcą kwiatów od gości, ale np. maskotki dla dzieci z domów dziecka. Wtedy zwykle odzywała się jakaś osoba, która kiedyś pracowała w takiej instytucji, mówiąc, że dzieci mają tam mnóstwo zabawek itp. I tak rzeczywiście jest.
Natomiast dzieci mieszkające z matkami w schroniskach są obejmowane mniejszą opieką przez państwo, mimo pomocy MOPS tym dzieciom brakuje wszystkiego - zabawek, ubrań, przyborów szkolnych - zwłaszcza dotkliwie odczuwają brak rzeczy ładnych, takich jak mają ich rówieśnicy (są często wyśmiewane w szkole, ukrywają fakt, że ich matki są biedne i mieszkają w schronisku).
Dla małych dzieci brakuje pieluch jednorazowych (w schronisku jest tylko jedna zdezelowana pralka, nie ma miejsca na suszenie prania), mleka.
Obecnie jedna z kobiet tam mieszkających znalazła pracę i chce wyprowadzić się razem ze swoimi dziećmi do wynajętego mieszkanka. Jej przydałoby się niemal wszystko. Ma już używany sprzęt AGD, ale brakuje jej innych rzeczy codziennego użytku, mebli (mebli brakuje też w schronisku, tam wszystko jest straszliwie zdezelowane).
Może młode mężatki (wiem, że często zaglądają na to forum) mają jakieś niechciane prezenty ślubne, których nigdy nie będą używać?
Osobom mogącym pomóc, będę wysyłać kontakt do schroniska na priva.
P.S. Teraz są bardzo potrzebne do kuchni w schronisku duże garnki (pow.10 litrów), bo te, które są w kuchni, już się nie nadają do niczego. Może jakiś restaurator właśnie planuje wymienić swoje na nowe?
Fajny pomysł ktoś kiedyś miał z tymi zabawkami zamiast kwiatów. Ja też z pewnością poproszę moich gości o coś, co przyniesie radość innym w tak radosnym dla mnie dniu.
Natomiast dzieci mieszkające z matkami w schroniskach są obejmowane mniejszą opieką przez państwo, mimo pomocy MOPS tym dzieciom brakuje wszystkiego - zabawek, ubrań, przyborów szkolnych - zwłaszcza dotkliwie odczuwają brak rzeczy ładnych, takich jak mają ich rówieśnicy (są często wyśmiewane w szkole, ukrywają fakt, że ich matki są biedne i mieszkają w schronisku).
Dla małych dzieci brakuje pieluch jednorazowych (w schronisku jest tylko jedna zdezelowana pralka, nie ma miejsca na suszenie prania), mleka.
Obecnie jedna z kobiet tam mieszkających znalazła pracę i chce wyprowadzić się razem ze swoimi dziećmi do wynajętego mieszkanka. Jej przydałoby się niemal wszystko. Ma już używany sprzęt AGD, ale brakuje jej innych rzeczy codziennego użytku, mebli (mebli brakuje też w schronisku, tam wszystko jest straszliwie zdezelowane).
Może młode mężatki (wiem, że często zaglądają na to forum) mają jakieś niechciane prezenty ślubne, których nigdy nie będą używać?
Osobom mogącym pomóc, będę wysyłać kontakt do schroniska na priva.
P.S. Teraz są bardzo potrzebne do kuchni w schronisku duże garnki (pow.10 litrów), bo te, które są w kuchni, już się nie nadają do niczego. Może jakiś restaurator właśnie planuje wymienić swoje na nowe?
Fajny pomysł ktoś kiedyś miał z tymi zabawkami zamiast kwiatów. Ja też z pewnością poproszę moich gości o coś, co przyniesie radość innym w tak radosnym dla mnie dniu.

