Re: Prośba do Świadków Jehowa
No i w końcu wybrałam się do Sali Królestwa ŚJ
Nomen omen pomógł mi w tym świadek czy były świadek, który na forum jest znawcą tematyki gejowskiej. I on też mi pomógł dokonać wyboru ale nie tylko on bo okazało się że świadkowie nie są tacy święci za jakich próbują uchodzić hehe.
U świadków jest bardzo zwyczajnie, nie jest tak dostojnie jak w kościele, nie kultywuje się żadnych obrządków religijnych. Dla mnie kościół ma taką specyficzną atmosferę, która sprzyja prywatnym rozmową z Bogiem, bo tak z wszystkim co deklaruje kościół to też się nie zgadzam.
Tam za to panuje taka atmosfera ogromnej sympatii (może tylko dla nowych-nie wiem) ale czułam się nieswojo gdy starsze kobiety biegły z końca sali tylko dlatego by mi uścisnąć rękę.
Widziałam także szereg niepokojących sytuacji ale o tym już nie będę pisała bo każdy powinien to ocenić sam. Powiem tylko, że niektórym spryt wprost bije z oczu a inni to całkiem mili i sympatyczni i pewnie pomocni ludzie.
Przeszukałam internet w poszukiwaniu informacji i znalazłam taką myśl, która wydaje mi się bardzo głęboka. Myślę, że jeśli ktoś będzie chciał tam zostać to powinien kierować się poniższym zdaniem, a jeśli nie uda się to trzeba odejść bo pozostanie będzie mijało się z głównym celem jakim jest naśladowanie życia Chrystusa.
"Wcześniej, kiedy zastanawiałem się nad jakimś problemem dotyczącym ludzkich zachowań, a nie opisanym jakimś prawem biblijnym, myślałem: "A co Jezus uczyniłby w takiej sytuacji?". Myśląc podobnie o tym co wydarzyło się w Kluczborku, przeanalizowałem wydarzenie z życia Jezusa, kiedy kobieta cierpiąca od 12 lat na upływ krwi przyszła do Jezusa i została uzdrowiona. Choć z punktu widzenia Prawa Mojżeszowego była nieczysta i nie wolno jej było przebywać w tłumie osób cisnących się do Jezusa, aby ich nie zanieczyścić (Kapł. 15:25-27), ona powodowana rozpaczą i wiarą przyszła do Jezusa i została uzdrowiona. Najbardziej wzruszająca jest reakcja Jezusa: "Córko, wiara twoja uzdrowiła cię, idź w pokoju" (Łuk. 8:48, Bw). Jezus jej nie potępił, ale wczuł się w jej położenie i pomógł jej. Czułem, że tego nam brakuje."
0
0