Przenieśliśmy syna po 10 miesiącach
"Przymykaliśmy z żoną oko na wiele drobiazgów ze względu na wspaniałe Panie wychowawczynie. Niestety, w chwili gdy jedna z Pań została zwolniona z dnia na dzień, przenieśliśmy syna. Każdy ma prawo dobierać sobie pracowników jak chce, ale zwalnianie ich w ten sposób jest w naszej opinii szkodliwe dla dziecka. To podważyło nasze zaufanie do placówki. Na spotkaniu z dyrekcją, na ktorym omawiana była sprawa zwolnienia wychowawczyni, wypowiedzenia umów złożylo kilkoro rodziców. Jak widać ich też nie przekonały argumenty dyrekcji. Moja ocena dotyczy placówki przy ul Jemiołowej 49."