Pytanie na Śnadanie
W dzisiejszym odcinku "Pytanie na Śniadanie" była mowa o ludziach wydzielających brzydki zapach w środkach komunikacji miejskiej.
Dlaczego nie sięga nikt do przyczyn, do źródeł.
Jak zapobiegać patologii w społeczeństwach, uzależnieniom, biedzie?
Jak wychować nowego człowieka, kształtować, radzić sobie z problemami życiowymi?
A święta opierały się na konsumpcji a nie odniesieniu do wiary, problemów ludzi, uzależnień, ubóstwa, Bezrobocia.
A chwilę potem mowa o marnowaniu pokarmów, przecież to hipokryzja, ilu ludzi ma biede, im wyżej w polityce, im większe wykształcenie tym mniej zainteresowania tematem bezrobocia i rozwarstwienia społecznego.
Ktoś widzi człowieka doprowadzonego do stanu fatalnego i mówi: "to żur, pijak... sam sobie zasłużył", brak zainteresowania przyczynami, nawet przymus jak nie dobrowolne leczenie takich ludzi, potem było by może i podziękowanie?
Jaka jest polityka wobec ubóstwa i leczenia nałogów w zachodniej Europie, warunki higieniczno- socjalne, podejście?
Nie mamy sie równać z tymi u których traktowanie człowieka dosięgło dna (Ukraina, Białoruś a może Rosja czy kraje trzeciego świata itd..), czemu nie naśladują nasi mocodawcy krajów rozwiniętych, cywilizowanych w tym kierunku?
Takich niewygodnych tematów nie lubią dziennikarze?
Bo kiepsko się sprzedaje, bo swędzi ucho, razi w oczy wąską grupę społeczną?
Mamy cenzurę czy nie, a może zmieniła się istota cenzury?
Dlaczego nie sięga nikt do przyczyn, do źródeł.
Jak zapobiegać patologii w społeczeństwach, uzależnieniom, biedzie?
Jak wychować nowego człowieka, kształtować, radzić sobie z problemami życiowymi?
A święta opierały się na konsumpcji a nie odniesieniu do wiary, problemów ludzi, uzależnień, ubóstwa, Bezrobocia.
A chwilę potem mowa o marnowaniu pokarmów, przecież to hipokryzja, ilu ludzi ma biede, im wyżej w polityce, im większe wykształcenie tym mniej zainteresowania tematem bezrobocia i rozwarstwienia społecznego.
Ktoś widzi człowieka doprowadzonego do stanu fatalnego i mówi: "to żur, pijak... sam sobie zasłużył", brak zainteresowania przyczynami, nawet przymus jak nie dobrowolne leczenie takich ludzi, potem było by może i podziękowanie?
Jaka jest polityka wobec ubóstwa i leczenia nałogów w zachodniej Europie, warunki higieniczno- socjalne, podejście?
Nie mamy sie równać z tymi u których traktowanie człowieka dosięgło dna (Ukraina, Białoruś a może Rosja czy kraje trzeciego świata itd..), czemu nie naśladują nasi mocodawcy krajów rozwiniętych, cywilizowanych w tym kierunku?
Takich niewygodnych tematów nie lubią dziennikarze?
Bo kiepsko się sprzedaje, bo swędzi ucho, razi w oczy wąską grupę społeczną?
Mamy cenzurę czy nie, a może zmieniła się istota cenzury?

