:) może nawet i nie mam. wczoraj prywatne żale wylewałem. długo by opowiadać. myślę sobie, że z doradcami finansowymi jest tak, że trzeba poprosić takiego o wydruki jego zus rmua z ostatnich 3 miesięcy. to samo robią doradcy, kiedy się ich o załatwienie kredytu prosi, także proponuję stosować wobec nich ich własne metody. z tych papierków, bez możliwości zachachmęcenia czegokolwiek można się zorientować jak taki mądrala radzi sobie z własną kasą. jeśli słabo sobie radzi, to znaczy, ze pojęcia o inwestowaniu nie ma, a tylko chce nas naciągnąć na prowizję dla siebie.
jest jeszcze taki mały problem, że właścicielem słynnego open finance jest ten sam facet, który posiada noble bank i kilka jego odnóg. a teraz zgadnij kotku, jaki bank doradzą fachowcy z opena, kiedy przyjdziesz do nich po kredyt? :)))
chyba kiedyś ktoś mi w jakiejś bramie nastuka za demaskowanie takich praktyk. najlepiej faktycznie samemu wszystko sprawdzić na jakiejś porównywarce internetowej, albo być na tyle bogatym żeby pozwolic sobie na własnego, naprawdę niezależnego doradcę.
i jeszcze link polityczny. tak wkurzonego i zradykalizowanego rafała bardzo dawno nie czytałem. i bardzo dobrze. lubię dosadny język. takie czasy.
http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/polaczki-na-kolanach,1583024,2789