Re: Restauracja Malaga/Kolbudy
Wraz z żoną organizowaliśmy wesele we wrześniu br. Informację znaleźliśmy na stronie internetowej rok wcześniej. Zatelefonowaliśmy, umówiliśmy się na spotkanie i pojechaliśmy zarezerwować termin. Właściciel prowadzi restaurację wraz ze swoją synową i to w zasadzie ona zajmuje sie wszystkim. Pytajcie o Panią Anię. Od samego początku przypadło mi do gustu to, że można było negocjować z właścicielami różne kwestie. To zaliczyłbym do największych plusów czyli elastyczność w negocjacjach. Np. w menu znajdują się cztery wersje, od najtańszej do najdroższej i najbogatszej. My wybraliśmy wariant podstawowy, ale później nie było problemu, żeby dopisać jeszcze dodatkową zupę i płonącą szynkę (specjalność kucharza - bardzo smaczna). Jedzenia było wystarczająco sporo (nawet w wesji podstawowej na drugi dzień odbieraliśmy pozostałe po weselu potrawy). Część potraw podawana była w bardzo ciekawy sposób tzn. na lustrach. Restauracja współpracuje z cukierniami, wypożyczalniami limuzyn, taksówkarzami, czarodziejami od fajerwerków itp. My skorzystaliśmy jedynie z cukierni Markiza w Żukowie - ciasto było super.
Obsługa sprawna i sympatyczna; wódka podawana była zawsze w oszronionych butelkach, a zgłoszona rano w czasie strojenia sali przepalona żarówka do wieczora została wymieniona na nową - myślałem, że oleją taki drobiazg - a tu miłe zaskoczenie. Wystrój sali podobał się wszystkim zaproszonym. Goście byli zadowoleni.
Minusy: trochę mała sala, ograniczająca tańce. Nasze wesele było na 84 osoby i to jest max. Na szczeście tej nocy nie padało i było ciepło, dlatego w ogródku, gdzie rozstawione były stoły z parasolami można było usiąść i ochłonąć.
Polecam.
3
0