Sama nie wiem.
Robiłam tam we wrześniu indu. Czysto, schludnie, miła obsługa, świetny piercer. Ucho goiło się świetnie. Miesiąc temu zrobiłam tragusa. Kłuł mnie już inny koleś. Po dwóch tygodniach byłam z wizyta kontrolną i kolczyk już zaczął się przemieszczać, a facet tego nie zauważył. Po miesiącu od przekłucia kolczyk przemieścił się tak, że musiałam wyjąć. Dbałam o niego tak, jak powinnam i nie jestem pewna, czy nie była to wina złego przekłucia. I tak, jak tamten piercer wszystko dokładnie mi objaśnił, co i jak, tak ten już niekoniecznie. I teraz nie wiem, czy poleciłabym to studio, choć po indu sobie bardzo chwaliłam )i nie chodzi tu tylko o to, że kolczyk migrował).

