A właśnie temat wyznaczania sobie granic ostatnio mnie zaintrygował. Co jest teraz wartością, punktem odniesienia, prywatnym Westerplatte młodych ludzi? Jest taka hałaśliwa grupa, ale to głównie starszych ludzi, którzy powtarzają dwa hasła: demokracja i konstytucja. No tak, ale to nie mogą być stabilne jak betonowy stoczniowy dok imponderabilia. Bo co jeśli demokratycznie uchwalimy zniesienie demokracji? Hitlera wybrano demokratycznie. Skazanie Jezusa było triumfem demokracji nad monarchią uosabianą przez cesarskiego prokuratora, Piłata.
A jeśli demokratycznie zmienimy konstytucję? Nie ma co gadać. To się nie trzyma kupy.
Zresztą młodych te wartości nie pocięagają. A jak pociągają, to jest to smutne. Bo gdzie młodzieńczy bunt, kontestacja systemu, anarchizm? Ubranie pomnika w karton z tytułem aktu prawnego uchwalonego przez Kwaśniewskiego i Millera? Normalnie super... Instrukcja obsługi kraju, co nie umiał zapenić nawet wegetracji 3 milionom młodych zmuszonych do emigracji. Konstytucja państwa gdzie kształci się wybitnych nawigatorów i mechaników żeby potem pływali pod obcą banderą. Borchardt przynajmniej pływał na Lwowie, Darze Pomorza, czy Batorym. A Polska była wtedy tuż po zaborach. Jakby markera dzieciaki kupiły i napisały "konstytucja" na szczotce do kibla, to bym oczywiście potępiał, ale wiedziałbym, że ich rozwój jest normalny. Bo bunt, bo anarchia, bo walka z systemem. Zresztą jest taki challenge. Kto ubierze pomnik ofiar w getrcie w koszulki z napisem konstytucja? Hahaha. Dobre pytanie, nie?
No jeżdzą na tych wypasionych rowerach jak szaleni. Na rolkach też pięknie wpadają w taki rytm, ze aż miło czasem popatrzeć. Ale ja pytam, gdzie są granice, jakie są ich wartości? Bo biblia to już dawno nie. Duchowość wschodu? Wolne żarty. To wymaga samodoskonalenia i cierpliwości. Po co medytacja, skoro od odmiennych stanów świadomości to są teraz dopalacze? Tak sobie dywaguję, bez złośliwości i dworowania z kogokolwiek.
Smarzowski armatę już nabił. Z trailera wynika, ze nakręcił film o jakiejś grupie przestępczej złodziei, degeneratów i dewiantów seksualnych. To będzie na pewno ważny element tej destrukcyjnej układanki. No ale, jak wspomniałem, Biblia czy Kościół dla młodych ludzi już dawno jest nie. A ja się staram ustalić, co jest tak. I tylko rowery i rolki do tej pory odnotowałem . Ale to i tak wśród tych sympatyczniejszych. Większość ma smartfony i grę gta polegającą na zabijaniu, gwałceniu i rozjeżdżaniu ludzi na chodnikach :)
2
1