Re: Ślubne wpadki
witajcie,
moja siostra brala slub polsko-włoski w zeszlym roku i msza byla jedna wielka wpadka
Otóż, slubu mial udzielac ksiadz wloski i polski, moj brat mial za zadanie przed slubem obu ksiedzom dokladnie wytlumczaczyc co maja robic, ale jak zawsze- nie znalazl na to czasu i mielismy odlot dopiero podczas mszy
Wpadki:
1. zaden z ksiedzy nie chcial udzielic samego slubu, przekladali sobie przy oltarzu jeden drugiemu stulę bo oboje mysleli ze ma to zrobic ten drugi,
2. w czasie mszy swietej ksiadz wloski powiedzial ze teraz beda podpisane dokumenty, moja siostra odwrocila sie do mnie i kazala mi dac dokumenty, ja pytam: jakie dokumenty, nie dalas mi zadnych! a ona na to: dawalam ci, byly na stole.
Poszlam wiec do lawki do taty (ksiadz wloski dalej czekal na dokumenty) i mowie: tato, wloski ksiadz chce jakies dokuemnty, masz moze jakies? tata mowi dumnie: mam i dal mi w koszulce jakies papiery.
Wrocilam przed oltarz (bylam swiadkiem) i dalam ta koszulke siostrze, a ona spojrzala i myslalam ze mnie zabije na miejscu: chyba zglupialas (tak mi powiedziala w kosciele, do dzis pamietam!!!!), to nie te, to spis hoteli.
Odworócilam sie i pokiwalam przeczaco glowa. Zobaczylam ze brat wyszed. Usiedlismy wszyscy, cisza nastala w kosciele i czekalismy. Ale czas mijal a brata ani widu ani slychu wiec podeszlam pod oltarz do ksiedza włoskiego i powiedzialam ze dokumentow nie ma i nie bedzie.
Slub poszedl dalej, a potem sie wyjasnilo ze zadnych dokumentow nie mialo byc, bo mial je ksiadz wloski przygotowac, a sobie zapomnial.
Teraz ja biore slub, ale nie zapomne miny mojej siostry jak zobaczyla ten spis hoteli. Myslalam ze mnie zabije na miejscu, taka sie zrobila czerwona.
Za to Pan Mlody jak wnosil moja siostre do holetu, wszedl po schodach z nia na rekach na pierwsze pietro, i zszed spowrotem po schodach i wsiedli do windy bo sie okazlo ze musi wejsc na trzecie pietro a tyle by nie dal rady...
0
0