Re: Sofii Larso
Nie chodzi o smarowanie jakieś firmy. Ja poprostu przestrzegam, bo sama sie zawiodłam i na 2 tygodnie przed ślubem musiałam szukać sukienki :((. Na dodatek nie tylko ja zostałam oszukana, spokałam inne dziewczyny przed "firmą" Sofii Larso, ze łzami w oczach żaliły się że tydzień do ślubu, a w całości nie widziały sukienki. A poza tym ja mam jeszcze na pamiątkę :( kilkanaście sms od pani krawcowej, takie bajeczki wymyślała żeby przełożyć kolejne przymiarki. Moze kiedyś sie przydadzą.... Co prawda pieniądze odzyskałam, ale straty moralne były o wiele większe...
Pozdrawiam
0
0