Sprawy rodziców
Co sądzicie - czy wtrącać się w sprawy rodziców?
Małżeństwo moich rodziców leży w gruzach od kiedy pamiętam. Zawsze żyli jak pies z kotem. Łączy ich właściwie już tylko wspólny adres. Ciągle tylko ciche dni, a jak nie to wieczne pretensje o wszystko, głównie ze strony ojca.
Ja mam swoją rodzinę, jednak jestem blisko związana i z mamą i z tatą. Gdy jesteśmy wszyscy razem, bywa wspaniale, są świetnymi rodzicami i dziadkami. Jednak ich codzienność jest dobijająca, jak słyszę jak ze sobą rozmawiają albo co o sobie wygadują to serce mi się kraja.
Czy mam prawo interweniować w takich sytuacjach? wypowiadać głośno co o tym myślę? - ojciec jest impulsywny i nerwowy, obawiam się przede wszystkim, że się obrazi i powie, że to nie moje sprawy, że się od nas odwróci.
Małżeństwo moich rodziców leży w gruzach od kiedy pamiętam. Zawsze żyli jak pies z kotem. Łączy ich właściwie już tylko wspólny adres. Ciągle tylko ciche dni, a jak nie to wieczne pretensje o wszystko, głównie ze strony ojca.
Ja mam swoją rodzinę, jednak jestem blisko związana i z mamą i z tatą. Gdy jesteśmy wszyscy razem, bywa wspaniale, są świetnymi rodzicami i dziadkami. Jednak ich codzienność jest dobijająca, jak słyszę jak ze sobą rozmawiają albo co o sobie wygadują to serce mi się kraja.
Czy mam prawo interweniować w takich sytuacjach? wypowiadać głośno co o tym myślę? - ojciec jest impulsywny i nerwowy, obawiam się przede wszystkim, że się obrazi i powie, że to nie moje sprawy, że się od nas odwróci.

