Suknia

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
Dziewczyny powiedzcie jak to jest z suknią bez ramiączek. Kupiłam taką i do tego zapinana na zamek. Gdy założyłam ją podczas wizyty na poprawkach to czułam, że w pasie jest opięta, w sensie czuję ją, jest lekko ciasna. Czy tak powinno być czy jednak powinna być luźniejsza? Nie wiem jak powinno to wyglądać dlatego nie wiem. Jest też możliwość żę byłam po prostu wtedy wzdęta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witaj, też miałam suknię bez ramiączek, z gorsetową górą. I nie czułam żadnego dyskomfortu. Nie powinna być opięta, musisz w niej swobodnie siadać i oddychać. Wiadomo, że najczęściej talia jest szczuplejsza niż biust i zbyt dużo luzu w pasie będzie powodowało zsuwanie się sukni. Ale nie może być tak, że ledwo w niej oddychasz ;-) Pamiętaj, że będziesz ją miała na sobie przez wiele godzin.

Nie bez znaczenia jest pora dnia na przymiarce- im bliżej wieczoru, tym ciało jest bardziej "opuchnięte" i to może dawać taki efekt. Spróbuj umówić się na przymiarkę z samego rana i zobaczyć, czy ten efekt "ucisku" utrzymuje się. Jeśli suknia jest dobrze skrojona, nie będzie Cię uwierać.

Czasem jest problem z sukniami bez ramiączek tego typu, że trzeba dobrać naprawdę idealnie stanik, który dobrze podtrzyma biust. Jeśli więc zajdzie konieczność poszerzenia tej sukni w pasie, najlepiej, żebyś miała stanik już wszyty w gorset, nie będziesz musiała co chwilę podciągać sukni ( plastry silikonowe mogą się nie sprawdzić, mi podczas jednej z imprez zsuwały się i odparzały skórę, ogólnie czułam ciągły dyskomfort i lęk, czy się nie odkleją).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Stanik będzie wszyty w suknię. Mogła sięw niej normalnie poruszać i tak ogólnie to nic więcej nie uciskało. Ten ucisk w pasie też mogłabym przeżyć tylko boję się, że jeśli na weselu coś zjem to albo brzuch mnie rozboli albo coś. Znowu jeśli ją poszerzę to później może być zbyt luźna i albo spadać albo brzydko się marszczyć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mnie moja trochę uciskała. Mam dosyć duży biust i zadaniem gorsetu było m.in go podtrzymywać. Oprócz tego chciałam, żeby wymodelował mi sylwetkę. Więc musial trochę uciskać. Nie było to komfortowe w 100%, ale też do przeżycia. Mogłam jeść (na tyle ile pozwolił mi stres ;), tańczyć...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli suknię z gorsetem kupuje się w celu wymodelowania talii, to zawsze będzie trochę uciskać, wiadomo :) Ale Autorka wątku nie sprecyzowała, czy zależało jej na takim efekcie wyszczuplenia czy też po prostu zadecydowały względy estetyczne ( tj. że zwyczajnie podoba jej się taki krój sukni).

Ja miałam suknię szytą na miarę od podstaw i gorset był idealnie dopasowany i w biuście, i w pasie- to kwestia dobrego wykroju. Można uszyć gorset tak, by było miejsce na spory biust, ale jednocześnie by nie był za luźny w pasie- jestem tego żywym dowodem :)

Jeśli czujesz jakikolwiek dyskomfort, powiedz o tym na kolejnej przymiarce, póki jeszcze można coś z tym zrobić :) Przymiarka to tylko kilkanaście minut, a parę godzin ewentualnej męczarni to jednak nie to samo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0