Re: Suknie w Gdyni
Agulec napisał(a):
> Z tego widać , że Agnes nie , Farage nie , Marietta nie i te
> mniejsze też nie !!!!!!!!!!!!!!!!!! No i co nam pozostaje ?
> Myślę , że może niech sie każdy sam przejdzie i przekona co mu
> pasuje a co nie , bo to dochodzi do absurdów , każdy widać
> czepia się czego sie da , a to miny i krzywego spojrzenia
> ekspedientki , a to , że za mało ktoś koło kogoś "tanczył" , a
> to ze tren nie tak podpięty i w ogóle wszystko jest do
> d......Niezadowolenie ze wszystkiego i ze wszystkich - może to
> nasza nowa cecha narodowa?!
Agulec proszę, nie denerwuj mnie jeszcze bardziej, bo ta kobieta zrobiła to i tak skutecznie. Nie wiesz co w tym salonie przezyłam, więc nie komentuj tego w ten sposób. Tren nie był nie tak podpięty tylko po prostu spieprzyła mi baba cały fason tego trenu. A okazało się mozna go upiąć inaczej, czego dokonała inna krawcowa. Myślę, że gdyby to Ciebie spotkało też nie potrafiłabyś sie opanować. Niezadowolenie niezadowoleniem, a niekompetencja i ignorancja ekspedientki to inna sprawa. No w kazdym razie życzę Ci, żebyś miała całe życie do czynienia z fachową obsługą.
0
0