TO BYŁ PIERWSZY I OSTATNI RAZ TRAGEDIA!
Tylko wspomnę, że henna rzęs i brwi z regulacją byla robiona na zmywaku,ale to szczegół gdyby zrobiono dokładnie.Pani, która mi to robiła w miedzy czasie wykonywała innej osobie paznokcie, kolejnej pedicur stóp i trzecia byłam ja-tak skacząc od osoby do osoby nie zmieniając rękawiczek po kogoś stópkach-feeee.Kto inny mi zmywał henne w taki sposób, że musiałam to zrobić sama bo myślałam, że zaraz mi oczy wyżre tak szczypało.Jak zobaczyłam siebie w lustrze to prawie zemdlałam.Pod oczami skóra zafarbowana, zwróciłam jej uwage a ona to się chusteczką zmyje hehehehe co za kit;wzięła chusteczke nawilżoną o zapachu cytrynowym i mi tarłą pod oczami, szcypało jak cholera.Oczywiście kto by uwieżył,że chusteczka poradzi sobie z zafarbowaną skórą.Wyszłam w cholere..W domu przyjrzałam się raz jeszcze brwiom i dopiero w prawidłowym świetle ujrzałam jak ta pani(bo kosmetyczką to jej bym nie nazwała)wyskubała mi brwi.NIE POLECAM
Żałuje, że się odrazu nie wycofałam, jak tylko weszłam do Mandarynki, bo mój mąż nawet zauważył po mojej minie że coś mi nie pasuje już po wejściu.
p.s.pani w miedzy czasie mówi dziś wszyscy na raz przychodzą hehe
NIE!!!Droga Pani tak same poumawialyscie wizyty.
Żałuje, że się odrazu nie wycofałam, jak tylko weszłam do Mandarynki, bo mój mąż nawet zauważył po mojej minie że coś mi nie pasuje już po wejściu.
p.s.pani w miedzy czasie mówi dziś wszyscy na raz przychodzą hehe
NIE!!!Droga Pani tak same poumawialyscie wizyty.

