Tik tak, never back

Komentarze przez sen (???)

https://www.youtube.com/watch?v=G45d9qzRefg

https://www.youtube.com/watch?v=DObG-QUb7jk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Rusz się Hellboy ;)

https://www.youtube.com/watch?v=MV0zY_795qg
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Lubię słuchać Duke'a. Mam wówczas często wrażenie, że są rzeczy, które można robić z sensem i w zgodzie z sobą.

Nie wrzuciłaś nic nowego. I pełen szacunek, że to zrobiłaś. Bo o tym warto i trzeba mówić.

Kupię parę nowych noży, trochę bełtów i ze dwie nowe siekiery. Ja tam sobie dam radę. Czniać całą tę RP spółka z o.o., jak ludzie sami nie zechcą sobie dawać rady to nikt za nich tego nie zrobi.

Wiecie co jest największym przekrętem współczesności? Że oddaliśmy dobrowolnie własną wolność za cenę bycia niewolnikiem w korporacji. Korporacji, której jedynym celem jest strzyżenie takich baranów. Podchodzi do mnie np. policjant i mówi tak, jakbym był jego niewolnikiem. A to taki sam koleś jak i ja. Tylko ubrał się w mundur i wydaje mu się, że może coś więcej. Przecież nawet w konstytucji korporacja ma wpisane o wspólnym dobru wszystkich obywateli. Skoro RP spółka z o.o. zarządza w moim imieniu moim dobrem, to chyba nie ona jest moim właścicielem. Wyobrażacie sobie dać komuś mieszkanie w arendę, a on wam mówi co macie jeszcze dokupić, jak zapłacić i w czym pomóc, żeby mu się lepiej mieszkało? Bzdura, co nie?
A jednak nie.

Z lasu pewne sprawy inaczej widać.
You've made my day randall :-)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

kule są dla wroga a ostatnia dla mnie

https://www.youtube.com/watch?v=zAR5hO2BGUE

ps
też miewam samotne dni, w których boję się, że "gdy przyjdą po mnie, nikt nie zaprotestuje, nikogo już nie będzie"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

To akurat nie ma znaczenia :-) Śmierć to tylko kolejna brama na inną ścieżkę :-))

Aż napiję się dzisiaj wznosząc szlachetny krasnoludzki toast: za pomyślność słusznej sprawy!

I przepiję do siebie innym toastem: na pohybel s***ysynom :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Serio gadalem Krasnoludzie wczoraj z Toba przez fona?

Jezuuu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Tik tak, never back

Gadałeś. Chciałeś mi z A. wiercić jakieś dziury w żelbecie. Ale po co mi dziury, jak ja się ostrzeliwuję z pięterka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

W górę "śrubokręt" (ostatnio często i dobrze mi wchodzą)...
na pohybel...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Cyt. "Kupię parę nowych noży, trochę bełtów i ze dwie nowe siekiery. Ja tam sobie dam radę. Czniać całą tę RP spółka z o.o., jak ludzie sami nie zechcą sobie dawać rady to nikt za nich tego nie zrobi"

Mam bardzo pokaźny arsenał w tym zakresie;-) a Las i Góry czekają na mój powrót;-)

Cyt. "Wiecie co jest największym przekrętem współczesności? Że oddaliśmy dobrowolnie własną wolność za cenę bycia niewolnikiem w korporacji. Korporacji, której jedynym celem jest strzyżenie takich baranów."

To nie tak: Po '89 pseudo pracodawcy zrobili z Nas niewolników nie dlatego, że kazali nam pracować, tylko dlatego, że staliśmy się po części ich własnością jak niewolnik. Oni byli przecież Przedsiębiorcami. Później bezrobocie spadało jednak ten proces trwał a mentalność ludzi będących przy tzw. władzy się nie zmieniała, na długie lata zostaliśmy niewolnikami. Patrzyli na te proces sami szefowie ich żony a później dzieci. Ci, którzy nie mogli się przebić (mieli mniej szczęścia) zaczęli wyjeżdżać z kraju i ta tendencja się prędko nie odwróci. Za 5 lat Syryjczyk będzie dla Niemca więcej znaczył niż rzetelny Polak. Dlatego dziś drzwi się przymykają i jeśli ktoś nie zdąży wyjechać po prostu zostanie tu niewolnikiem na zawsze.

Pamiętam jak dziś: Chodziłem do 8 klasy SP, nauczyciel od j. polskiego zaprosił Nas do swojego mieszkania i włączył film VIDEO, bajkę pod tytułem "Folwark Zwierzęcy" - dodam, że był to rok '89 a film nawet w formie bajki był zakazany, dodatkowo zrobił nam odpowiedni wykład w tym zakresie. Historia zatoczyła koło i dziś też jestem Koniem w tym folwarku.

Co do Korporacji: Tutaj należy raczej spojrzeć na różne style zarządzania. Nie spotkałem/Nie słyszałem w swoim życiu Managera pochodzącego z zagranicy by miał mniej szacunku do pracowników niż Manager wywodzący się z Polski, raczej zawsze na odwrót. Brak szacunku to domena polskich Zarządzających korporacją.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Aby umowa była wiążąca wymaga się zgody dwóch stron.
I na dodatek strony te muszą być dobrze poinformowane, bo próba oszukania jednej strony przez drugą z automatu unieważnia umowę. W każdym sądzie.

W '89 byłem pełoletni. Nie zawierałem żadnej umowy z RP spółka z o.o., ani nie udzieliłem nikomu pełnomocnictwa do zawarcia jej w moim imieniu. Fakt, że RP spółka z o.o. zarządza należnym mi majątkiem jest prawem kaduka, bo tak postanowili i tyle. Nie jestem członkiem tej korporacji i nie jestem związany z nią żadnym stosunkiem prawnym. Jedynie korporacja wydaje jakieś wewnętrzne przepisy, ustawy, które jakoby są dla mnie wiążące. Nie są, bo ja się na nie nie zgadzam i nie jestem jej częścią. Nie używam dowodu osobistego, który korporacja wydaje swoim podwładnym, nie posiadam zameldowania, które korporacja każe podwładnym mieć, nie mam jakichkolwiek związków z tą firmą. Płacę im podatek leśny, bo prawem mafii tak postanowili. Poprzedni właściciele zglosili swój majątek do opodatkowania i stąd korporacja wie, że ma tu coś do strzyżenia. Ale zgadzam się na to, bo to jest cena mojego spokoju. Mafia zawsze daje wybór. Tak więc wybrałem, ale czynię to pod przymusem, a nie z własnej woli. Po prostu zamiast użerać się z mafiosami i gapić w odrapane mury celi wolę łazić po lesie ze sforą, zbierać grzyby i wspomagać niektórych dobrym słowem.
Nie jestem nikim w niczyim folwarku.
A swoje prawa wynoszę z faktu, że się tutaj urodziłem i nie jestem tu żadnym przyjezdnym.

A ja bym wolał, żeby korporacją RP zarządzali Polacy, a nie przechrzty czy inni spadochroniarze. Tak jak jest po prostu łatwiej mi się z tym nie utożsamiać.
Wbrew przepowiedni z matrixa Zion nie wygra, bo to dla nas żadna alternatywa :-)) Na pohybel.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

@Manson:

Była kiedyś na Forum dziewczyna,, nie pamiętam nicka. Bardzo mi się Aradash kojarzy, ale wiem, że to tylko znany mi nick (faceta zresztą), który przykrywa swoim brzmieniem właściwy, podobny. Jak się kiedyś porządnie napruję i mi się synapsy odblokują, to se przypomnę ;)

Ad rem: Dziewczę to głosiło apoteozę anarchizmu. Jednak o ile Ty w swoim lesie możesz być z grubsza anarchistą, tak zwyczajny człowiek społeczny nie ma takiej możliwości.
Przypomniała mi się ona bo napisałem Jej wówczas dokładnie to, co piszę teraz:
Z faktu, że mamy w d.. system nie wynika, że system ma w d.. nas.
Anarchia jest ok przy założeniu, że ludzie są ok. Ale.. tak nie jest. Rozmawialiśmy o tym :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Amaranth, strasznie mnie rozczulała :-) Czułem się jak wielce starszy brat :-)

Zgoda Sadylu, ale z drugiej strony mur wali się od wywalenia pierwszej cegły, a nie od narzekania, że to niemożliwe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

> Amaranth

Uffff... ależ release dla bańki :) THX!

> mur wali się od wywalenia pierwszej cegły, a nie od narzekania, że to niemożliwe.

Jop. Ale właśnie Ty podchodzisz frontalnie i wywalasz całość. Bo możesz.
Ja jestem zwolennikiem ewolucji a nie rewolucji. I wolę właśnie tę cegiełkę wywalić, zaszczepiając komuś jakąś myśl. Sama skiełkuje na podatnym gruncie. Oranie ugoru mnie nie interesuje :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Ja jestem zwolennikiem pozostawiania ludziom własnych wyborów.
Nie jestem żadnym wojującym anarchistą i uważam, że mało komu to w sumie pasuje.
Co nie oznacza, że nie mogę żyć po swojemu i o tym gadać.
Kiełkuje tylko to, co zostaje posiane.
Czasami.

P.S. Zrobiłeś mi to samo z Winstonem Wolfem, a właściwie Harveyem Keitelem :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

> Czasami

I tak warto próbować :)

> Zrobiłeś mi to samo z Winstonem Wolfem, a właściwie Harveyem Keitelem :-)

Wiem. Podwójny release :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

>Ja jestem zwolennikiem pozostawiania ludziom własnych wyborów.
Nie jestem żadnym wojującym anarchistą i uważam, że mało komu to w sumie pasuje.
Co nie oznacza, że nie mogę żyć po swojemu i o tym gadać.

Problem w tym, że nie każdy chce i potrafi znaleźć taki sposób na życie po swojemu, by jego wybory nie miały negatywnych konsekwencji dla innych.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Cyt. "Aby umowa była wiążąca wymaga się zgody dwóch stron. I na dodatek strony te muszą być dobrze poinformowane, bo próba oszukania jednej strony przez drugą z automatu unieważnia umowę. W każdym sądzie"

Nie wiem Czy właściwie się odniosę. Jest rok '89 i później, bezrobocie pewnie na poziomie 25% (można sprawdzić dokładnie gdzieś w GUS), spółki Skarbu Państwa zwalniają na potęgę, restrukturyzują się a inne upadają. Jak tu negocjować? albo masz co do garnka włożyć i dzieci wyżywić albo nie. I tak się zaczął początek niewolnictwa, oczywiście po drodze było wiele zmiennych, referendów PPP itp.

Cyt. "A ja bym wolał, żeby korporacją RP zarządzali Polacy, a nie przechrzty czy inni spadochroniarze. Tak jak jest po prostu łatwiej mi się z tym nie utożsamiać."

Korporacją RP będą zawsze zarządzali Ci, którzy mają wpływ na to, że jest Ten, kto ich interesów chroni. Kto ma wpływ na to? Zawsze grupa a nie jednostka!

Każdy ma jakiś tam wybór, Jedni wolą las a inni szklane domy. Ja zasmakowałem tego pierwszego (całe dzieciństwo i wiek średni tam spędziłem) i tego drugiego (ostatnie 15 lat). Czy bym wrócił: TAK! Czy by ze mną ktoś z bliskiej rodziny poszedł?- NIKT! więc wybór jest jasny i czytelny ale stawką nie jest szklany dom;-) Wszystko w swoim czasie. Spokojnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

No właśnie tak to działa. Jak jesteś niewolnikiem we własnym świecie to zaczynasz się martwić, że stracisz to co posiadasz. I zazdrościsz tym, co mają dużo. Mylnie uważając, że zarządcy majątku są jego właścicielami. Tak nie jest, a podsycanie w ludziach tego przekonania to jest właśnie majstersztyk oszustwa. Chcesz mieć niewolnika, pożycz komuś pieniądze :-)) (Ze względu na ograniczenie wątku pominę kokieteryjną rolę starozakonnych w kreowaniu globalnego zadłużenia, w tym nas, Polaków, powiem jedynie, że oni pożyczają ci twoje pieniądze i kreują fikcyjny dług wobec siebie). Nic z tego co mówisz nie stoi w opozycji do mojej tezy o braku prawnej podstawy działania RP spółka z o.o.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

No cóż...dobrze jest być wolnym i niezależnym,od nikogo i od niczego.Jest to może częściowo możliwe o ile nie posiada się rodziny.Siłą rzeczy chcesz zapewnić swoim bliskim spokojny byt.Nikt z Was zapewne nie mieszka na ulicy,nie wyjada resztek ze śmietników,w ten czy inny sposób zdobył to co posiada i z tym sobie żyje.I dobrze jeśli dopisuje Wam zdrowie bo w przeciwnym wypadku na nic deklaracje o wypisywaniu się ze spółki zwanej Polską bo chcemy żyć,leczyć się i wyleczyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Noooooo rzekl c w lozku.
Serio nie uzywasz Mansonie dowodu osobistego?
Ja tez. Ja pikuje, teraz juz wiem czemu sie czasem zgadzamy.
Pas i port zjadl mi pies. Id kot.
Dlatego po czesci czuje sie wolny.

A ten Twoj text to sobie gotykiem za ramka namaluje czarnym czyms.
Podpisze Toba. Kiedys jak bede juz stary i siwy albo lysy, zapewne stane przed sadem (niekoniecznie ziemskim) to wyciagne z plecaka te ramke, i bede cwiczyl dykcje :)

musze zapamietac se wkleje thx

W '89 byłem pełoletni. Nie zawierałem żadnej umowy z RP spółka z o.o., ani nie udzieliłem nikomu pełnomocnictwa do zawarcia jej w moim imieniu. Fakt, że RP spółka z o.o. zarządza należnym mi majątkiem jest prawem kaduka, bo tak postanowili i tyle. Nie jestem członkiem tej korporacji i nie jestem związany z nią żadnym stosunkiem prawnym. Jedynie korporacja wydaje jakieś wewnętrzne przepisy, ustawy, które jakoby są dla mnie wiążące. Nie są, bo ja się na nie nie zgadzam i nie jestem jej częścią. Nie używam dowodu osobistego, który korporacja wydaje swoim podwładnym, nie posiadam zameldowania, które korporacja każe podwładnym mieć, nie mam jakichkolwiek związków z tą firmą. Płacę im podatek leśny, bo prawem mafii tak postanowili. Poprzedni właściciele zglosili swój majątek do opodatkowania i stąd korporacja wie, że ma tu coś do strzyżenia. Ale zgadzam się na to, bo to jest cena mojego spokoju. Mafia zawsze daje wybór. Tak więc wybrałem, ale czynię to pod przymusem, a nie z własnej woli. Po prostu zamiast użerać się z mafiosami i gapić w odrapane mury celi wolę łazić po lesie ze sforą, zbierać grzyby i wspomagać niektórych dobrym słowem.
Nie jestem nikim w niczyim folwarku.
A swoje prawa wynoszę z faktu, że się tutaj urodziłem i nie jestem tu żadnym przyjezdnym.

A ja bym wolał, żeby korporacją RP zarządzali Polacy, a nie przechrzty czy inni spadochroniarze. Tak jak jest po prostu łatwiej mi się z tym nie utożsamiać.
Wbrew przepowiedni z matrixa Zion nie wygra, bo to dla nas żadna alternatywa :-)) Na pohybel.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

@z głową w chmurach
Cyt. Problem w tym, że nie każdy chce i potrafi znaleźć taki sposób na życie po swojemu, by jego wybory nie miały negatywnych konsekwencji dla innych

@inka-inka
Cyt. No cóż...dobrze jest być wolnym i niezależnym,od nikogo i od niczego.Jest to może częściowo możliwe o ile nie posiada się rodziny.Siłą rzeczy chcesz zapewnić swoim bliskim spokojny byt.

Bardzo trafne porównanie.
Ja mogłem zostać tam gdzie się urodziłem, dorastałem i się prawdziwego życia nauczyłem (zresztą nadal mam do czego wracać) ale nie chciałem robić tego rodzinie to jest dobre np. dla mnie ale też z pewnym zastrzeżeniem, wiek jednak robi swoje. Spacer po lesie na równym terenie może być prawdziwą przyjemnością w każdym wieku, spacer po lesie w terenie mocno pagórkowatym (nie górzystym) w podeszłym wieku, staje się wyzwaniem.

To jest taki przykład, który oddaje kwintesencję prawdziwego życia i mierzenia sił na zamiary.

Dla humoru, pewnie większość z Was już to oglądała: http://www.youtube.com/watch?v=7sRBoIrskdw

@inka-inka
Cyt. .Nikt z Was zapewne nie mieszka na ulicy,nie wyjada resztek ze śmietników,w ten czy inny sposób zdobył to co posiada i z tym sobie żyje.

Ostatnio (wrzesień) byłem w Gdyni, wychodzimy ok. 23:00 z restauracji, idzie bezdomny, osoba, która jest ze mną wyciąga pieniądze i daje bezdomnemu (bezdomny o to nawet nie prosił), częstując przy okazji papierosem bezdomny dziękuje a my idziemy na nad nabrzeże na spacer i opowiada mi ten mój znajomy historię, że kilka lat był bezdomnym i mieszkał w W. na Zachodnim, różne aspekty takiego życia itd. Bardzo ciekawa to była historia i lekcja dla mnie, by dostrzec innych nieznany mi punkt widzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Dopiero doczytalem teraz Moje Drogie Dzieci posty.
To ja mam inne pytanie w zwiazku z tym doczytaniem.
Moze ktos odpowie.
Zmarzl mi ktos z Was w zimie? Tak naprawde zmarzl, ze prawie zamarzl.
Mial zamarzniety kran z woda rano i roztapial snieg, aby sie napic?
Ja nie zamarzlem bo moj organizm i cialo sa sekate jak syberyjskie drzewo, ktore swa niska korone chyli ku rzece Kolyma. Szkoda, ze nie przyjeli mnie milion lat temu do Legii Cudzoziemskiej. Nie przyjeli albowiem sie nie zglosilem. I tyle.

Nie zgadzam sie ze sytuacja ludzka jest wynikiem tylko i wylacznie suma wlasnych wyborow.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

A ja mam pytanie C do Ciebie...czy miałeś dzień w którym uzmysłowiłeś sobie że nie masz kasy i nie możesz kupić dzieciom jedzenia,nie sobie ale dzieciom które kochasz ponad wszystko...i to jest dramat..w takim momencie pójdziesz do każdej pracy,będziesz tyrał ponad siły żeby tylko zapewnić im jedzenie,dach nad głową i spokojne dzieciństwo.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

No ja tu mam cos do powiedzenia..
Kiedyś tak miałam. Przyszedł dzień, że kasy ani na jedzenie dla dzieci, ani na opłaty za mieszkanie prady i inne rzeczy..
Cała bizuteria, której i tak nie uzywam wylądowała w lombardzie.. Książki w antykwariacie.
W głowie najgorsze myśli..
Ale jak już pisalam, mam w życiu szczęście do ludzi, do sytuacji, do wydarzeń.
Dziś to wszystko historia. Dzieci w połowie wykształcone. Sa na dobrej drodze do pelnej samodzielności..
Poradziłam sobie. Może i duzo za to zaplacilam. Ale to historia..
i ze wszystkich miejsc najbardziej kocham Gdynie i Polske.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

PS
watku całego nie czytałam. Tylko dwie ostatnie wypowiedzi, i tak odniosłam sie do tego co napisała INkarazy2. Może nie do końca na temat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

To nie jest dramat.
To jest moment, w ktorym nalezy poczuc energie (nakrecic sprezyne), empatie, odpowiedzialonosc (na ktory to termin Wasza Kobieca Rasa zawsze prawie sie powoluje)

I tyle.

A nade wszystko Moje Kochane Blond Dziecko, zanim sie zacznie miec potomkow warto sie dwa razy zastanowic.

Czasem nawet trzy.

hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Tik tak, never back

Panie "C";

Pytasz poważnie? Czy raczej sprawdzasz? Mamy się tu licytować? kto twardszy? Manson, C, Czy Ja? tyle tylko, jak tą twardość chcesz sprawdzić? Poprzez zawody na zasadach Strong Manów? Czy prawdziwe życie.

Gdzieś ty chłopie zaznał prawdziwego wilgotnego wiatru przy temperaturze -25 stopni C? Nad morzem? Że zamarzłeś na Amen. Nie rozśmieszaj mnie;-) Wiesz co to jest mieć 6 lat, iść do szkoły kilka kilometrów schodząc z gór po to by wyjść na nią za kilka godzin? przy temperaturze ponad -20 stopni C i przy wietrze ponad 100 km/h?, przy głębokości śniegu ponad metr? I nie idziesz sobie udeptaną ścieżką robisz sam sobie Ją. Jak wpadniesz w to kilku twoich rówieśników musi Cię z niej wyciągać. Pytam się wiesz coś o tym? Nazywając mnie dzieckiem? Kim ty jesteś żeby nazywać mnie dzieckiem?. Kropla drąży skałę a nie siła.

@inka-inka; @anna;

Ja też tak w życiu miałem, że wyzwaniem dla mnie było mieć na bułkę. Wyszedłem z tego bardzo ale to bardzo ciężką pracą, i fizyczną i umysłową (ucząc się). Zarabiając na siebie. Udało się ale tylko dlatego, że dopisało mi szczęście. To taka nagroda od Boga za wysiłek wkładany przez niemal całe życie a może jak kto woli splot zdarzeń.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Panie R.N. też mi sie nie chce licytować bo w tym co pisalam nie chodziło mi o przysłowiową bułke ale o coś wiecej..
Chwilowe poczucie bezradności, kiedy zostajesz z kupa dzieci (no nie zastanawialam sie nad tym czy bedzie mnie stac je wychowac..), bez pracy, bez szans na znalezienie owej, bez kasy. a przed toba jutro..
I owszem, pewnie w części to moja wina była. Mogłam wrocic do pracy po urodzeniu dziecieczków a nie siedziec w domu i "nic nie robic"..wtedy nie mialabym problemu..
Ale teraz tez juz nie mam.
Mam tylko nadzieje, i chcialabym aby wszystkie moje dzieci umiały czasem tez poswiecic siebie.. Aby nie były egoistami mowiacymi i dbajacymi TYLKO o siebie i swoje tzw szczescie..
Poki co chyba takie są...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Pani Anno;

Cyt. "Chwilowe poczucie bezradności, kiedy zostajesz z kupa dzieci (no nie zastanawialam sie nad tym czy bedzie mnie stac je wychowac..), bez pracy, bez szans na znalezienie owej, bez kasy. a przed toba jutro.."

Ja byłem takim właśnie dzieckiem, nie Twoim a innej "mojej" Mamy, która była w bardzo podobnej sytuacji. Wiem dokładnie co masz na myśli, nigdy o to nie miałem żalu do mojej mamy. Takie okoliczności, takie życie. Nie ma co wracać.

Dziękując za wspólne pisanie, życzę Paniom miłego dnia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Uszanowanie Zacny R.N.

Az sie zalogowalem z wrazenia. :))
Masz za duzo pytan Dziecko.
Skup sie nad jednym.

Moze odpowiem.

Poki co zanim zastanowisz sie jakie zadac (to wazne bo masz tylko jedno) posluchaj muzy.

:)

https://www.youtube.com/watch?v=lH0gnwtSEGI

A co do Mansona... to leniwy twardziel :)))
Kiedys dawno temu pomogl mi oraz takiej pani w lesie w sniegu wywloczyc auto z lasu w las. Z tego drugiego lasu bylo blizej do wsi. Nie bylo zimno byl ino mroz. Gorzej ze, Mansonowi zamarzla skrzynia (znaczy mechanizm i plyny) Nigdy nie zapomne jemu gdy z otwartym oknem z zamarznieta broda robil kolejne kolko aby rozgrzac wsteczny. hlehle i tak nie cofnal. Rade zawsze dajemy. Ale panika w oczach pani Joli byla niezapomniana. I jest
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

No właśnie..rzecz w tym że nie chodzi o licytowanie kto bardziej twardy i bardziej wolny..kolokwialnie mówiąc,punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Inko...
Ja mimo, że poradziłam sobie wcale nie uwaząm sieza osobe twarda.. Raczej odwrotnie.. Słaba jestem.. Nie umiem odmawiac. Ale chyba nie chcialabym byc inna...
A ta moja wielka sila coby sobie wtedy poradzic byla chwilowa.. Grunt, że wystarczyla...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

To wszystko są kwestie, który każdy w życiu przewałkowuje setki razy. Nie wiem, czy jakieś konkluzje w ogóle są możliwe. Zawsze kończy się na Heglu. Ktoś stawia tezę. Natychmiast jest kontra w postaci antytezy. Tworzy się synteza. Ale ta synteza automatycznie staje się tezą. Natychmiast jest kontra w postaci... I tak w kółko Macieju.
Był taki mądrala, Fukuyama. Odtrąbił koniec historii kiedyś. Że teraz już będzie liberalny kapitalizm forever and ever, amen. Tylko, że ten jego koniec historii polegał na tym, że on coś zrozumiał. I postawił tezę. A zaraz potem ktoś zniszczył kilka budynków w USA i zaczął się nowy rozdział.
Ale pomału. Trzeba mieć pieniądze. Żeby realizować marzenia. I odwagę. Żeby czasem zrobić zawrotkę, kiedy popłynęło się z prądem. I zdrowie. W tym akurat pieniądze mogą pomóc. Ale nie muszą (jak ten koleś od Appla się nazywał? Jobs przez jedno czy dwa b? Jobbs?).
No i szczęście. Ci na Titanicu mieli przecież i pieniądze i zdrowie.
Czyli trza mieć pieniądze i odwagę i zdrowie i szczęście.

I akwedukt! Zamknij się!

Powyższe to oczywiście krótki przepis na szczęśliwego egoistę. Prawdopodobnie są rzeczy większe i ważniejsze. Prawdopodobnie to nasze 70-80 (może więcej, może mniej, kto wie) lat to nic w porównaniu z wiecznością. Prawdopodobnie prawdziwą wolność i szczęście zyskamy, gdy Bóg będzie już wszystkim i we wszystkim i kiedy cały ten syf i zło już spłynie. I prawdopodobnie ten plan jest już konsekwentnie i często w sposób dla nas niezrozumiały realizowany.
No i prawdopodobnie są jakieś szczęśliwe rodziny. Instynktowny pęd przekazania swojego genotypu wymyka się często rozumowi, bo jest instynktowny i atawistyczny. Ale czy jest sens? Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem. W każdym razie lepiej żeby potomstwo było owocem miłości a nie napierdzianego do środka ego. Bo można kilka osób bardzo skrzywdzić.

Rysunek Raczkowskiego, gdy jeszcze był w formie:
Nauczyciel: zapiszmy temat: Kiedy dziecko jest owocem miłości?
Uczeń: Wtedy kiedy jest warzywem?
Nauczyciel: Jednak zapiszmy nowy temat: Granice poczucia humoru...

Ależ ja mam umysłowe ADHD dzisiaj. Miłego dnia. Walczcie dalej - jak napisał Magik zanim musiał wyjść
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Tik tak, never back

Ale fajnie piszecie :-) Tylko obok tematu :-)

Ja o sobie: jestem miękki jak wosk, tylko trzeba wiedzieć, jak mnie ugniatać, żebym się nie pokruszył.
Świata zbawiać nie mam zamiaru, ot po prostu wybrałem sobie kilku ludzi, którym dobrze życzę, sprzyjam i zawsze pomogę. Reszta mnie mało interesuje, bo skoro nie mogę uszczęśliwiać wszystkich to wolę skupić na tych kilku co ich znam (albo mi się tak wydaje).
Mam głębokie przekonanie, że ludzie mają dobre charaktery będąc równocześnie egoistami i żyjąc z wyzysku innych i mi to kompletnie nie przeszkadza.
I na koniec stwierdzę, że ludzkość dawała sobie radę dużo wcześniej, zanim wynaleziono pieniądz. Mało tego, dopóki płaciło się złotem, ilość zasobów pozostawała na stosunkowo niskim poziomie, bo pomimo wielu lat pracy mnóstwa alchemików złota nie udało im się stworzyć. Dopiero starozakonni bankierzy odrywając wartość pieniądza od zabezpieczenia w złocie zaczęli je mnożyć na potęgę :-)
Zagadka: skoro wszystkie państwa na ziemi z USA na czele są winne jakieś 100 bilionów baksów to skąd te baksy się wzięły? ktoś je przyniósł spoza Ziemi? czy może ten globalny dług to totalna lipa i realizacja alchemicznego projektu tworzenia złota z niczego?

Dzisiaj mi pozamarzało w nocy. Idę na grzyby. I wykopię marchewki. Bójcie się imigranci, nie mnie, zimy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Tos nie slyszal tego dowcipu na temat greckiego kryzysu?
Sorry, ze odpowiadam na zagatke pytaniem.

Be like water my friends powiedzial Lee Bruce kiedys.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Wiele słyszałem Bracie, w niektóre co słyszałem wierzę :-)

Na przykład wierzę w to, że źródłem cierpienia są pragnienia i pozbywając się starych pragnień i nie nabywając nowych pozbawiamy wroga wpływu na nasze samopoczucie, w tym komfort życia i troski.
Kiedyś ludzie nie bali się śmierci, tylko ją szanowali, za to bali się Boga.
Teraz boją się śmierci, nie szanują jej, a Boga mają w d**ie.
(od razu tłumaczę, nie chodzi o Boga w wyobrażeniu katolickim, lecz o Boga w wyobrażeniu praprzyczyny wszystkiego)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

https://www.facebook.com/surgepolonia/photos/a.182397248512617.47725.136771559741853/912840162134985/?type=3
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Ja nie mam pragnien.
Za bardzo.
Lubie lod bo jak napisal, ktos madry:

""Badania naukowe wykazały że:
Wódka z lodem - atakuje nerki!
Rum z lodem - atakuje wątrobę!
Gin z lodem - atakuje mózg!
Whisky z lodem - atakuje serce!

Wygląda na to, że ten cholerny lód szkodzi na wszystko""
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

A Ty Mik, dalej w Norge rzezbisz kwasowke?
Zrobilbys mi z nierdzewki maszynke?
Moze byc mala i prosta bez zaworu reflexu.
Zwykla.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Masnon.

Jesli idzie o Grecje mialem na mysli to:

http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/384130,jak-grecka-wioska-i-zagraniczny-turysta-probuja-wyjasnic-kryzys-strefy-euro.html

stare, ale jare.
Nie lubie dlugich kawalow.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Raczej poczytaj to:
http://pozaschematy.pl/2007/06/05/amerykanin-i-meksykanski-rybak/
I następna zagadka: jakiego pochodzenia był amerykański biznesmen?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Poczytam pozniej.
Zapiekanki robie.
I sie napije.

Dowolnosc dowolna.
Choc jak powiadal klasyk : "wolnosc to nie dowolnosc"'
:)

no to gramy:

https://www.youtube.com/watch?v=04eXbLsxLI8

Fajnie ze mamy wujka Youtube co nie?
kURCZE lubie freestyleowe wontki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Przeczytalem.
Coraz bardziej se uswiadamiam, ze naprawde Cie lubie.
Za nic.

Jak bede w Pl, to moge popracowac w lesie za miche.
Miche jak miche, ale plyny sa wazniejsze.

Co by nie gadac.
To znasz?

https://www.youtube.com/watch?v=mRDO30RJpBY
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

To prosta Twoja zagadka Mansonie.
Odpowiedz bedzie w mojej zagadce.

Dlaczego? chce pojechac tam:

http://www.br.de/nachrichten/inhalt/kriegsende-1945-befreiung-obersalzberg-100.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

no proszę...
wracam do swojej izolatki i kaftana

ps

dobrzy panowie wiedzą co zaaplikować niewolnikowi ;)

https://www.youtube.com/watch?v=iCUBMDk8LSE
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Tik tak, never back

Coś lotnego na jazdę po rondach

https://www.youtube.com/watch?v=mcUbrq52QUM

Dziękuję i Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Kawa czy Herbata - rano (197 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Czy jesteście tu, ateiści-rodzice? Pomóżcie. (6 odpowiedzi)

Jak tłumaczycie dzieciom, czym są Święta? Jak tłumaczycie, czym jest śmierć? A nadzieja, a sens...

Jaka jest najlepsza strona do pobierania darmowych dzwonków? (11 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, Czy kiedykolwiek bolała Cię głowa, szukając strony internetowej, z której można...