@z głową w chmurach
Cyt. Problem w tym, że nie każdy chce i potrafi znaleźć taki sposób na życie po swojemu, by jego wybory nie miały negatywnych konsekwencji dla innych
@inka-inka
Cyt. No cóż...dobrze jest być wolnym i niezależnym,od nikogo i od niczego.Jest to może częściowo możliwe o ile nie posiada się rodziny.Siłą rzeczy chcesz zapewnić swoim bliskim spokojny byt.
Bardzo trafne porównanie.
Ja mogłem zostać tam gdzie się urodziłem, dorastałem i się prawdziwego życia nauczyłem (zresztą nadal mam do czego wracać) ale nie chciałem robić tego rodzinie to jest dobre np. dla mnie ale też z pewnym zastrzeżeniem, wiek jednak robi swoje. Spacer po lesie na równym terenie może być prawdziwą przyjemnością w każdym wieku, spacer po lesie w terenie mocno pagórkowatym (nie górzystym) w podeszłym wieku, staje się wyzwaniem.
To jest taki przykład, który oddaje kwintesencję prawdziwego życia i mierzenia sił na zamiary.
Dla humoru, pewnie większość z Was już to oglądała:
http://www.youtube.com/watch?v=7sRBoIrskdw
@inka-inka
Cyt. .Nikt z Was zapewne nie mieszka na ulicy,nie wyjada resztek ze śmietników,w ten czy inny sposób zdobył to co posiada i z tym sobie żyje.
Ostatnio (wrzesień) byłem w Gdyni, wychodzimy ok. 23:00 z restauracji, idzie bezdomny, osoba, która jest ze mną wyciąga pieniądze i daje bezdomnemu (bezdomny o to nawet nie prosił), częstując przy okazji papierosem bezdomny dziękuje a my idziemy na nad nabrzeże na spacer i opowiada mi ten mój znajomy historię, że kilka lat był bezdomnym i mieszkał w W. na Zachodnim, różne aspekty takiego życia itd. Bardzo ciekawa to była historia i lekcja dla mnie, by dostrzec innych nieznany mi punkt widzenia.