Re: To jest nowy wątek.
Historia pewnego psa.
Poznałam kiedyś bardzo sympatyczna kobietę. Nie będę określać wieku, bo nie umiem ale z pewnością nie była nastolatką.
Kilka lat temu wzięła prześliczną psinę z Ciapkowa. Taką podobna do owczarka ale wyższą, zgrabniejszą i szczuplejszą.
Pies niesamowicie ułożony. Chodziły codziennie na spacer bulwarem. Potem plaża. Wiem, wiem, że trzeba psa na smyczy prowadzać. Ten pies zawsze biegł luzem. Nikogo nie zaczepiał, nigdy nie oddalał się.
Pies z Ciapkowa.
Znalazł swojego człowieka, którego pokochał psim sercem. Poznał psich przyjaciół, szczególnie z jednym wielkim psem się zaprzyjazniła.
Los uśmiechnął sie do tego psa.
I dziś dowiedziałam się, że kobieta, która dała mu dom zmarła. Kilka dni temu. Co stanie się z psem nie jest wiadome. W tej chwili przebywa u przyjaciółki tej pani, ale tam nie może zostać na stale.
Ciężko mi myśleć, że trafi z powrotem trafić do Ciapkowa.
2
0