To żenada a nie restauracja
Lokal jest bardzo mały. Nie polecam stołować się tam w więcej niż 2 osoby. Przyszłam tam razem z pięciorgiem znajomych i połączyliśmy dwa stoliki, co bardzo oburzyło innych gości. Stolik był usyfiony (nie bójmy się tego słowa) i kelnerka raczyła go umyć dopiero po 15 minutach. Moja znajoma była uczulona na detergent, którym kelnerka myła stoły(powinna zrobić to od razu po wyjściu poprzednich gości, zwłaszcza, że w lokalu nie ma aż takiego tłumu, ba, nawet nie ma miejsca na tłum). Kelnerka zwracała się do nas per ty, co bardzo mi się nie spodobało. Zamówiłam pizzę hawajską, a znajomi makarony z dodatkami i klopsiki z frytkami. Po chwili okazało się, że nie ma ananasa, ale "możesz sobie wybrać coś innego". Koleżanka, która zamówiła klopsiki, zapytała jakiej są wielkości i ile ich jest. Pani kelnerka powiedziała, że 3 duże, zaś po podaniu dania oznajmiła, że teraz jest ich więcej, ale są mniejsze(było 5 klopsów wielkości mentosów). Jakość dania była zadowalająca, niestety ilość nie była adekwatna do ceny. Na obiad czekaliśmy 30 min pomimo, że oprócz nas w restauracji były jakieś 3 osoby. Polecam, jeśli ktoś chce zjeść apperitif, ale nie na obiad., bo wyjdziecie głodni i źli, jak my.

