Kelner nie miał choćby namiastki pojęcia o winie i nie potrafił powiedzieć nic na temat potraw. Obsługa sali, to jednak nic w porównaniu do tego co zaserwowała kuchnia... Jedzenie przybyło co prawda bardzo szybko, ale... było zimne - innymi słowy - nikt nie zawracał sobie głowy by coś nam ugotować, a jedynie podgrzał coś co zalegało mu w lodówce...świetnie: efektem było niedoprawione, gumowate mięso pływające w wodnistym, pozbawionym smaku i aromatu 'sosie', a całość wyglądała co najmniej mało apetycznie. Skrobia w postaci paczkowanego, odgrzanego półproduktu, nawet warzywa nie były pierwszej świeżości... Miałem wrażenie jedzenia kolacji z mikrofalówki, nie mniej pocieszam się, że był to ostatni raz.