Tren - podpięcie

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
Powiedźcie, w którym momencie podpiąć tren? Dodam, że jest z trzech - czterech warstw i każda z nich zapinana jest gdzieś na trzy zapięcia. Czy podpiąć go zaraz po wejściu na salę, po obiedzie ale przed pierwszym tańcem (pierwszy taniec to taki zwykły przytulaniec z kilkoma może obkrętami), zaraz po pierwszym tańcu czy w którym momencie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja wprawdzie nie miałam trenu, bo nie cierpię, jak coś się za mną ciągnie i plącze ( z tego samego powodu nie chciałam welonu ;-)), bałam się, że się w niego zaplączę, potknę i zabiję :D, ale gdybym go miała, założyłabym podpięty tylko do kościoła na ślub. Nie wyobrażam sobie tańców na sali z wlekącym się ogonem z tyłu :)

W Twoim przypadku, jeśli nie masz jakiegoś wymyślnego pierwszego tańca, pewnie zostawiłabym go tylko na sam początek wesela, czyli na przytulaniec właśnie, a potem czym prędzej odpięła, żeby mieć swobodę ruchów :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Miałam dość delikatny tren. Świadkowa podpięła mi go po wyjściu z auta, gdy czekaliśmy przed salą na gości. Zanim wszyscy się zjechali to ona mogła spokojnie się tym zająć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I tak przy innych podnosiła fragment spódnicy żeby podpiąć pod spodem tren?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Niekoniecznie. Niektóre podpina się pod spodem, niektóre są zaczepianie na wierzchu. Jest specjalny guziczek i tylko się zahacza pętelkę. Zazwyczaj stosuje się to rozwiązanie przy rybkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja miałam długi cięzki tren, który na wysokości pasa, na plecach był przypiety na kilka guzików do sukni. Tren odpięłam po pierwszym tańcu i do samego rana nic mi sie nie ciągnęło ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I to jest chyba najsensowniejsze rozwiązanie moim zdaniem, jeśli ktoś już się mocno upiera na tren :) Choć uważam, że może i wygląda to efektownie na zdjęciach, ale jest mega niepraktyczne, więc dla mnie opcja pt. wlekący się za mną ogon była skreślona już na starcie. Tyle z niego dobrego, że świadkowa ma się dodatkowo czym zająć :D Ale o gustach się nie dyskutuje, jeśli komuś to pasuje i czuje się w tym oraz wygląda dobrze, to ok :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0