Re: Uwaga, polowanie
~Gajowy Marucha
(10 lat temu)
..." Zapomniał wół, ja cielęciem był"
Pojęcie o łowiectwie, jego roli w życiu człowieka, na przestrzeni stuleci, jego oddziaływania na kulturę, dla niektórych dyskutantów tego wątku ogranicza się do wiedzy skrótowej, pobieżnej bez zgłębienia tematu. Ruch anty łowiecki nabiera na sile, głównymi adresatami są mieszkańcy dużych miast. Wiąże się to z oddaleniem od stref naturalnych takich jak pola, większe masywy leśne, czy tereny o charakterze siedliskowym. Brak kontaktu z rzeczywistą uprawą ziemi, prowadzeniem gospodarki rolnej i hodowlanej rodzi wiele negatywnych stereotypów.
Wyobrażenie (dzieci, młodzież) o pochodzeniu żywności w dużych miastach jest zatrważające. Najczęściej podawanym źródłem pochodzenia mięsa i nabiału (mleko, jajka, ser) jest sklep wielkopowierzchniowy, drugim podawanym źródłem jest babcia, wujek, ciocia ze wsi, dopiero młodzież powyżej 15 roku życia (10% respondentów) wskazywała, że mięso pochodzi: wieprzowina ze świnki, wołowina z krowy. Rysunki kaczki, kury, gęsi, indyka, koguta prawidłowo podpisało tylko 8,5% badanych (750 ankiet).
Produkcja żywności dla wielu osób jest tematem tabu. Świadomie czy nie świadomie, nie przekazujemy informacji jaki proces musi przejść przysłowiowa świnka od milusińskiego różowego warchlaczka do kotleta schabowego na talerzu. Młodzież jak i wielu dorosłych, musi zdawać sobie sprawę, że w tym procesie jest gdzieś śmierć danego zwierzęcia. ( o warunkach uboju w rzeźniach oraz cierpieniu nie będę się rozpisywał).
Ale wracając do łowiectwa i dyskusji - operowanie stereotypami typu:
a) strzelają wszystko co się rusza.
b) tchórzliwe strzelanie do bezbronnych zwierząt.
c) polują w okolicy zabudowanej
d) ohydne czapki z bobra.
e) Jeszcze 100 lat waszej łowieckiej propagandy a zwierzęta w Polsce spotkamy tylko w zoo.
f) plus niewybredne epitety.
Bycie myśliwym, posiadać legalnie broń, wiąże się z wielką odpowiedzialnością.
Myśliwego w Polsce obowiązuje ustawa Prawo Łowieckie, Regulamin Polowania, Ustawa o Broni i Amunicji, Statut PZŁ, Ustawa o: Ochronie zwierząt, Ochronie Przyrody, etc.
ad.a) Myśliwi strzelają zwierzynę, tylko w limitach określonych dla danego obszaru (obwody łowieckie). Nie ma możliwości prawnej przekraczania planu.
ad.b) Polowanie wymaga nieco większej odwagi, odpowiedzialności, przewidywania gdzie kula padnie, zadbanie o bezpieczeństwo swoje jak i postronnych. Tu nie ma odwrotu po naciśnięciu spustu. Co do bezbronnych zwierząt - co powiesz o różowej śwince, tuczonej w zamknięciu przez 7 miesięcy, karmionej paszą i antybiotykami, którą wypędzają z tira na rampę w rzeźni ???
Tak, ja poluję, strzelam zwierzynę i ją zjadam. Mam świadomość, że wolno biegała, jadła to co jej pasowało w środowisku naturalnym, była szczęśliwa. Jej śmierć była gwałtowna i nie przyniosła zwierzęciu cierpienia (vide różowa świnka). Dziczyzna była i jest jednym z najzdrowszych mięs, źródłem białka zwierzęcego, królowała na stołach 1000 lat temu i doceniana jest obecnie.
ad.c) Odległość polowania przy terenie zabudowanym jasno określa Ustawa Prawo Łowieckie jak i Regulamin Polowania.
ad.d) Informuję Ciebie internauto - Bóbr jest pod ochroną gatunkową.
ad.e) Tak jak pisałem, ilość zwierząt (sarna, dzik, jeleń i drapieżniki) strzelane są tylko wg. planu łowieckiego (rygor karny za przekroczenie planu) , który zapewnia utrzymanie poszczególnych populacji w równowadze, dobrej kondycji z możliwością prawidłowego rozrodu).
ad.f) Mogę to nazwać brakiem kultury, brakiem argumentów, niewiedzą,
czy wszech obecnym w polskim necie hejterstwem. Póki co polowanie w Polsce jest prawem dozwolone. Wbrew stereotypowym opiniom o łowiectwie to myśliwi ponoszą koszty związane z odszkodowaniami za szkody w rolnictwie wyrządzone przez zwierzynę łowną. Jeśli za odszkodowania mielibyście płacić WY - przeciwnicy łowiectwa, zgodzę się abyście napisali nową ustawę, która będzie zakazywać polowań.
Gwarantuję wam, że opinie o łowiectwie zmienicie b. szybko.
5
8