Wesele a smierc

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
Witam
U mnie w rodzinie mialo byc wesele ale kuzynce zginol brat i wujek (3 tyg przed). Wesele zostalo odwolane i slub kiscielny tez. Biora tylko cywilny na ktorej bedzie najblizsza rodzina.
Powiedzcie jak mamy sie zachowac. Prostu brak mi slow. Myslelusmy zeby jechac i zlozyc zyczenia ale nie chcemy zeby bylo to zle odebrane. Kolejna opcja jest taka wysle kwiaty i kartki z xyczeniami.
Czy mozecie cos podowiedziec?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bezsensu było odwoływać. Życie toczy się dalej swym torem.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Uważam, ze nie było potrzeby odwoływania ślubu ale skoro rodzina tak uznała to trzeba to uszanować. Zadzwonić, wysłac kartkę z kondolencjami jeśli nie zrobiło się tego wcześniej . Jeżeli chodzi o życzenia to jak najbardziej można również wysłać kartkę lub przedzwonić. Nie wysyłaj jednak takiej imprezowej kartki ślubnej tylko jak najbardziej elegancką, klasyczną, stonowaną. Tak żeby młodzi wiedzieli że o nich pamiętasz a jednocześnie nie naruszyć zadumy żałobnej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Miałam podobną sytuację w rodzinie. Kuzynka rozwiązała to tak, że nie odwoływała ślubu ( brała w kościele), a zamiast hucznego wesela zrobiła obiad dla najbliższych. To prawda, że życie toczy się swoim torem i zmarły Wujek na pewno nie chciałby, żeby Młodzi rezygnowali z najważniejszej ceremonii w ich życiu. Zrezygnowali jednak z wesela, bo i tak goście jawnie deklarowali, że jakoś tak głupio byłoby im radośnie skakać na weselu, jakby czuli niezręczność tej sytuacji i kłóciło im się to wewnętrznie z tym, co czuli.

Podczas mszy ślubnej złożyliśmy Wujkowi hołd w specjalnej modlitwie. Ale dodam, że była to śmierć tragiczna ( wujek zginął w wypadku, a ślub był dosłownie kilka dni po nim), co też pewnie miało wpływ na decyzję Młodych. Znam bowiem też przypadek, kiedy to umierająca Babcia koleżanki powiedziała wprost, że mają nie odwoływać wesela, jeśli go nie dozyje, bo chce, żeby wypili toast za jej szczęśliwe życie ;-) Zmarła dwa dni przed ich ślubem, a - jak wiadomo- wolę zmarłych należy uszanować, więc... wesele się odbyło :) I pewnie babcia spoglądała na Młodych z nieba i tańczyła razem z nimi ;-)

Jak widać, wiele zależy od konkretnego przypadku, nie ma co oceniać z góry decyzji Młodych, bez względu na to, jaka ona jest. Postąpili tak, jak na dany moment czuli, ze powinni. Widocznie byli bardzo związani ze Zmarłym. Trzeba to uszanować. A ślub można wziąć zawsze, nie ma obowiązku dołączania do pakietu hucznego wesela. A że tyle kasy przepadło... cóż. Są w życiu ważniejsze rzeczy, pieniądz rzecz nabyta, przychodzi i odchodzi. Pisałam już kiedyś w innym wątku, że wypasione wesele niekoniecznie gwarantuje małżeńskie szczęście ;-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0