Wiara

Temat dostępny też na forum: Hydepark
W jaki sposób wierzycie? Czy Wasza wiara polega na odbębnianiu Mszy Św. w niedzielę czy na modlitwie, która nie jest wyłącznie przymusem lecz wewnętrzną potrzebą? A może dodatkowo czytacie prasę katolicką? Regionalna, ogólnopolską? "Gość niedzielny"? A co z dziećmi? Oswajacie je od najmłodszych lat z pojęciami zawartymi w Biblii? "Promyczek Dobra"?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 15

Re: Wiara

Chodzimy na mszę niedzielną bo czujemy taką potrzebę, czasem też na nabożeństwa w tygodniu jeśli czas pozwala bo dużo pracujemy. Przystępujemy do sakramentów, córka chodzi na religię w przedszkolu.
Codziennie wieczorem z córką odmawiamy Aniele Boży bo tylko to na razie umie :) tłumaczymy jej o Bogu, czytamy Biblię dla dzieci.
Sama modlę się kiedy czuję taką potrzebę, nie klepię bez sensu pacierzy czy różańców - to taka wewnętrzna rozmowa z Bogiem.

Staramy się żyć w zgodzie z przykazaniami choć to wszystko jest trudne w dzisiejszych czasach. Pamiętamy jednocześnie, że podstawą jest Bóg a nie księża.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 11

Re: Wiara

ja wciąż szukam

http://www.youtube.com/watch?v=jtNof0IMJy8
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

ja nie wierze i odcinam sie od kosciola. a nawet jestem przeciw. nie musze wierzyc i nalezec do kosciola, zeby byc dobrym czlowiekiem.
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 7

Re: Wiara

ja nie wierze i odcinam sie od kosciola. a nawet jestem przeciw. nie musze wierzyc i nalezec do kosciola, zeby byc dobrym czlowiekiem-jak można być dobrym człowiekiem jeśli jesteś przeciw wierze która sama wiara jest czystym dobrem bo uczy kochać Sory ale Hitler był dobrym człowiekiem bo chciał czystość etniczną Wiara jest dla człowieka i nie czyni nikomu niz złego to dlaczego jesteś przeciw?????
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 19

Re: Wiara

Poczytaj Stary Testament.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Re: Wiara

Ja też raczej stronię od wszelkiej metafizyki.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Wiara

Sluchaj, ja sznuje to, ze Ty wierzysz, wiec Ty uszanuj to, ze ja nie wierze i nie mam takiej potrzeby. Dla mnie to co piszesz powyzej brzmi jak fanatyzm polaczony z naiwna wiara w bajki, ale szanuje to i nie mam nic przeciwko temu (moze najwyzej troche irytuje mnie naiwnosc). Uwazam po prostu, ze religia to opium dla mas. Wiec niech kazdy idzie swoja droga i bedzie dobrym czlowiekiem - z wiara, czy bez wiary.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Wiara

Ja nie wierzę w Boga, ja jestem pewny Jego istnienia bardziej niż Słońca na niebie i tego, że 2+2=4.

Popkultura, mass media próbują wciskać kit jakoby ateizm to coś postępowego. Natomiast Bóg to relikt przeszłości, zabobon i domena ciemnoty.

Wciska nam się kit, jakoby świat powstał z jakiegoś wybuchu. Chodź żaden fizyk, naukowiec nie skompromitował by się mówiąc, że wybuch może coś stworzyć sam z siebie, z niczego. A przestrzeń, czas, materia, prawa fizyki po prostu są bo są.

Nie chodzę do kościoła i nie wierzę w wiarę katolicką, to wiara Rzymska powstała za ery cesarzy i jej całkowicie podległa. Masz tu elementy wielobóstwa (pod postacią kultu świętych), nekromancji (modlitwa do zmarłych), wampiryzmu (symboliczne picie krwi, jedzenie ciała), Boga który spółkuje z kobietą, de facto małżonką innego mężczyzny i płodzi z nim syna (Maryja, Jezus, zaczerpnięte z mitologii greckiej - zbawca Herakles, chodź tym razem zbawia miłością i poddaństwem). Kościół kocha przepych, złoto i wszystko co się świeci. W czasie obrzędów kapłan zwrócony jest twarzą do klękających poddanych - profanacja. Obrządek polega na tantrycznym powtarzaniu bałwochwalczych haseł, kontakt z wiernymi zerowy, jedynie kazanie ma zwykle jakiś głębszy moralny aspekt. Kościół łamie swoje przykazania i tworzy obrazy Boga, czy to bezpośrednie ilustracje, czy nawet okultystyczne piramidy z okiem (ten symbol zresztą ma inne znaczenie, bardzo nie przyjemne) a przecież ".... nie będziesz czynił obrazów pana Boga swego bo ni on ..."

Podsumowując. Kościół jest potrzebny, gdyż pomimo swoich ułomności i tak oferuje moralny wzór dla przeciętnego, mniej lub bardziej zdemoralizowanego człowieka. ave
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 6

Re: Wiara

Ja wierzę w Boga ale nie wierzę w księży, dlatego niechętnie chodzę do kościoła i nie przyjmuję ich wizyt domowych, w sensie kolędy. Nie ma również takiej opcji abym poszła do spowiedzi. Bóg widzi moje grzechy, wie najlepiej czy za nie żałuję i czy chcę się poprawić. Żaden klecha, który być może ma gorsze niż ja grzechy na sumieniu, nie musi o nich wiedzieć.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 6

Re: Wiara

i wciska nam sie kit o stworzeniu swiata przez boga... Idac Twoim tropem myslenia, mozna by stwierdzic, ze kosciol jest dla ludzi slabych, ktorzy sami nie pojmuja czym jest moralnosc, dobro etc, tylko potrzebuja bata nad glowa i czytanki, zeby wiedziec co dobre, a co zle.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Wiara

Tak, chodź jest jeszcze parę rzeczy ale z grubsza tak.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Wiara

ze kosciol jest dla ludzi slabych,-widze że nie dotkneło ciebie nieszczęście nie ma ludzi mocnych jedynie są bez uczuć i skrupułów.Sorki ale takich ludzi mam za nic
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7

Re: Wiara

mam takie samo zdanie,choć wiarę kultywuję - sprzeczne ale fanatyczką nie jestem,wierzę sercem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

Podsumowując. Kościół jest potrzebny, gdyż pomimo swoich ułomności i tak oferuje moralny wzór dla przeciętnego, mniej lub bardziej zdemoralizowanego człowieka. ave
==
I z tym zdaniem się zgadzam.
Dodam, że o ile jestem w stanie zrozumieć ateistów, że w nic nie wierzą (choć zaciekłość z jaką walczą z Bogiem i wiarą jako taką, jest co najmniej śmieszna - ja np nie wierzę w kosmitów, ale lubię oglądać filmy o nich i gdy z kimś rozmawiam zafascynowanym np Danikenem, to nie prostuję jego światopoglądu :D). W końcu nie walczy się z kimś, kto nie istnieje :D Logiczne.
O tyle sformułowania typu: wierzę w Boga, ale nie w Kościół mnie bawią, delikatnie mówiąc.
Najczęściej bowiem je wygłasza osoba, dla której wiara polega na ubraniu choinki i podzieleniu się opłatkiem oraz jajkiem.
I niczym więcej, no chyba, że coś jej jeszcze "pasuje".
Tymczasem religia to nie hipermarket, że bierze się tylko to, co pasuje.
I ze zrozumieniem tej prostej zasady ludzie uważających się za katolików (a jakże :D) mają problemy.
W rzeczywiśtości katolików tak naprawdę jest może z 1/3 z tych, którzy deklarują wiarę.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 9

Re: Wiara

mozna by stwierdzic, ze kosciol jest dla ludzi slabych, ktorzy sami nie pojmuja czym jest moralnosc, dobro etc, tylko potrzebuja bata nad glowa i czytanki, zeby wiedziec co dobre, a co zle.
==
Tak naprawdę wiara jest dla ludzi silnych, mądrych, odważnych bo niełatwo jest sprostać jej wytycznym.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 8

Re: Wiara

lub nie potrafia samostanowic o sobie, lub sa na tyle slabi, ze pozwalaja soba manipulowac. Dyskusja rownie stara jak swiat, zawsze beda dwie strony i dwa rozne punkty widzenia, mozna o tym rozprawiac w nieskonczonosc. W roznorodnosci sila.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Wiara

Tłumacz sobie jak chcesz. Prawda jest taka, że zasady KK są po prostu logiczne i mądre.
Samostanowić o sobie potrafi każdy, i każdy to robi, z większym lub mniejszym pożytkiem podejmując określone decyzje.
Co do manipulacji, to nie rozbawiaj mnie :D
Mogłabym powiedzieć, że ateiści są zmanipulowani tanią propagandą "wolności", "światłości" itd

W roznorodnosci sila.
==
Siła to jest w islamie. Jakbyś nie zauważył oni do zbytnio tolerancyjnych nie należą. A mnożą się, jak nie przymierzając, króliki.
A katolicy? Cóż...lepiej nie mówić
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8

Re: Wiara

I tak do rana moglibysmy...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

Raczej nie, bo późno już i idę spać ;D
Ty nie przekonasz mnie, ja nie przekonam Ciebie (na chwilę obecną), więc lepiej zmienić temat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

Amen ;) (bez tego "na chwile obecna";))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

Oj sceptyk, sceptyk, nigdy nie mów nigdy - takich sceptyków, jak Ty (nawet gorszych) całkiem sporo stawało się później lepszymi katolikami od tych "od urodzenia nieprzerwanie w wierze". ;D
Współpracuję z pewnym Libańczykiem, teraz już katolikiem.
Swoją drogą nie wyobrażam go sobie jako muzułmanina - zbyt dobroduszny człowiek z niego jest.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5

Re: Wiara

Ok, mamy kompromis. Nie mowie "nigdy", i Ty tez nie mow. Kto wie, moze kiedys odrzucisz kosciol i religie. Tez znam takie przypadki, co wiecej, sa coraz czestsze.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Wiara

Dla mnie wiara to jedno. A przynależność do grupy wyznaniowej i uczestniczenie w ich obrzędach - to inna bajka.
Nigdy nie dałam sobie wmówić w co mam wierzyć i jakie formułki klepać. Zawsze byłam zbuntowana gdy ktoś chciał mi coś narzucać - w tym kler i religia. Dlatego nie należę do żadnego kościoła. Kleru nie uznaję. Żyje wg własnego dekalogu - dla mnie to proste skoro jestem uczciwą, myślącą osobą, potrafiącą odróżnić dobro od zła.
Wiem, że istnieje "Dobro" i "Zło" - obojętnie jak się je nazwie(Bóg, Szatan, Anioł, Diabeł itd.).
Nie potrzebuję "spotkań grupowych" lub pośredników.

W związku z powyższym, wracając do pytań założycielki wątku - nie chodzę do kościoła czy innej świątyni, nie modlę się.

Byłam wychowywana w rodzinie niby wierzącej ale nie chodzącej do kościoła. Wiarę w Boga(tego książkowego) zatraciłam jako 6-latka, gdy tenże Bóg jednak nie wysłuchał modlitwy niewinnego dziecka(ponoć tak powinien robić) i pozwolił mojemu Tacie umrzeć w drugim pokoju, bo pijany lekarz do człowieka z zawałem jechał z Zaspy na Przymorze 40 minut. I przyszedł łaskawie że stetoskopem. Szacunek do kleru straciłam czytając, słuchając co się u nich wyprawia, mając 2 przykłady na wyciągnięcie ręki - jak to księża "przyjaźnią się" z samotnymi matkami.
Sakramenty przyjęłam dla świętego spokoju, bo mojej Mamie zależało i żebym nie odstawała od reszty klasy (wtedy jeszcze podstawówka miała 8 klas).
W ogólniaku już sama decydowałam czy chcę chodzić na religię.
Wielkanoc i Święta Bożego Narodzenia traktuję jako tradycję(czas spotkań z rodziną i przyjaciółmi, tak bardziej odświętnie, a nie zwyczajnie), a nie wyrażenia religijne.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Wiara

* wydarzenia religijne (piszę z telefonu i słowo w słowniku przeskoczyło)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Wiara

Mam ubaw po pachy, gdy słyszę:

" wierzę ale nie w Kościół"

Mam drobne pytanie: skąd się wzięła, czlowieku Twoja wiara jeśli nie ze spolecznego przekazu, który przekazuje Kościół, bo przecież wiara nie zakwita w umysle jak kwiaty na łące. Kościół zaś oferuje przekaz zwany "Objawieniem". Możesz w to wierzyć lub nie, nikt nie zmusza, ale na początku jest objawienie a następnie jego przekaz.

Drugą rzeczą zabawną, wskazującą na luzy w logice, jest wybieranie sobie wiary czy jej elementów jak towarów w hipermarkecie. Jeśli się wierzy logicznie to wieszy się w objawienie przekazywane przez Kościół jako CAŁOŚĆ a nie wybiera się to co wygodne jak z menu.

Ta dyskusja objawia luzy w logice jak żadna inna.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 10

Re: Wiara

Trudno jest sprostać wytycznym wiary bo jest dla ludzi słabych, słabych moralnie, nie rozumiejących wartości dobra, etc.

Chodź osobiście myślę, że to nie jest aż tak trudne starać się lepszym. Zresztą wzorca nie ma, być dobrym to stały proces i chyba każdemu według jego miary.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Wiara

-Ateiści nie wierzą w Boga, ale ich dogmat polega na wierze, gdyż dowodów na nieistnienie Boga nie ma.

-Czemu nie możesz wybierać z religii tego co Ci odpowiada a ignorować plewy ?

-Z miłą chęcią ubieram choinkę, łamię się opłatkiem i jajkiem. To są na prawdę miłe okoliczności, bez względu skąd się wywodzą. Tak samo nie muszę być skrajnym faszystą nastawionym na wyzysk jak prezesi Forda ale widzisz mogę jeździć ich autem. Nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia.

-Ja nie uważam się za katolika, może już bardziej za człowieka wierzącego, przekonanego w 1000% o jego istnieniu. To już nie jest akt wiary, dla mnie Bóg to fakt.

-Wielu chodzi do kościoła bo taki jest zwyczaj. A w sercu i umyśle nie mają go wcale, niestety. To nie zasługuje na krytykę a na smutek.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Wiara

Ja osobiście mam inny problem (problem gdyż odbija się to na mnie) moja mama 24 na dobę ma włączone radio Maryja, a to w pracy a to w domu, nawet kiedy śpi. Nie miałaby to większego znaczenia gdyby nie fakt iż to co się tam wyprawia to obłęd, Księża nawołują do szacunku i zaprzestania dyskryminacji !- ALE DLA SIEBIE!!! Wszysto inne jest złe i nie ma prawa bytu, huśtawki nastawienia do spraw ... kiedy na antenę wchodzi Rydzyk, mam ciarki na plecach, jego wrogość i ataki w imię Boga bardzo mnie zniesmaczają, jego głos i sposób wypowiedzi, akcent itp. są pełne obłąkania, nakręca się jak by był jedyny najważniejszy a ty ludu rób co karzę, i nie zapomnij wpłacić na konto, pani zaraz powtórzy numer kilka razy - nie bądź obojętny - obudź się Polsko! Albo - "rodzina" radio jest w naszej rodzinie - mamy sieć komórkową, bank skok dla naiwnych, wiecie ze moja mama wzięła kredyt w wielkiej wierze że ten bank jest "W RODZINIE" oni chcą nam pomuc nie zabierać :))) miałam z nią długie rozmowy na ten temat i jej zaślepienie tym co rydzyk mówi po prostu mnie przeraża ... kredyt jak kredyt spłacać będzie jeszcze długo...i dużo.
Nie rozumiem co tu się dzieje, to jest jakaś wielka sekta, to już nie ta wiara , dobro jak za starszych czasów teraz jest walka o władzę :(((.

Co do księży w "normalnych" kościołach mam podzielone zdania ale za zwyczaj to lubię ich jako ludzi, jednych się lubi innych mniej - zależy od człowieka nie od religii jaką wyznają.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Wiara

Radio ma to do siebie, że nadaje przekaz zewnętrzny wobec słuchacza i skierowany do różnych odbiorców. Radio Maryja nie jest stacją komercyjną, bazującą na popkuturze, wesołkowatości, tandetnej muzyczce i unikającą poważniejszych tematów. Stąd program taki może być szokujący dla odbiorców przyzwyczajonych do stacji komercyjnych i słuchających programów jednym uchem.

Jeślli chodzi o mnie to dla mnie szokujące są już nie stacje komercyjne, bo ze względu na ich programową bezmyślność nie słucham ich, lecz taka stacja jak Radio Gdańsk, ktora czasmi jest z rozmaitych względów przydatna. Stopień politycznego d*polizostwa w tej stacji stał się dla mnie nie do strawienia.

Kiedyś Radio Maryja wydawało się mi zbyt jednostronne politycznie, ale lata pokazały, że ostrzeżenia z tej anteny w zasadzie się sprawdziły, bo polityka pod dyktando establishmentu postkomunistycznego wpędziła nas w ślepy zaułek i w biedę.

A zadaniem mediów, i to RM robi własciwie, nie jest sprawianie słuchaczowi przyjemności i "robienie mu dobrze" lecz przekazywanie wiarygodnej informacji i dbanie o życie duchowe. Może mi pan/i wskazać stację, ktora robi to lepiej ?

A testem najlepszym jest poparcie, jakim o. Rydzyk się cieszy. I cieszy się nie za nasze z podatków uzyskane pieniądze lecz z autentycznej woli słuchaczy, którzy z własnej woli dartki na radio przekazują. Gdyby tak inne stacje poszły w jego ślady...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 11

Re: Wiara

ZetJot nie zrozumiałeś/aś mnie mi nie chodzi tu o prostolinijne ocenianie sytuacji w polskich mediach. Wiem - słucham , czy tego chcę czy nie... jak pisałam wcześniej.
Bardzo chcę doszukać się prawidłowości w postępowaniu tego radia, ale komercja tam jest, jest reklama, powiązania , nie są to tematy z show biznesu ale z kościoła, wiary, przekonań i to mnie martwi! Oni zarabiają na religii - ZARABIAJĄ! Wciskają firmy, banki....no proszę Cię czysty biznes i krętactwo. Wiesz ile babć się wrabia w rachunki bo wierzą że Rydzyk im pomaga nie obchodzi ich nawet regulamin ....bo przecież rydzyk poleca .
Nie ma co się przejmować stacjami rozrywkowymi do nich raczej wszyscy podchodzimy z dystansem, nie jest to moja wiara lecz jedynie rozrywka. I w razie czego wiemy w co się ewentualnie pakujemy hm?
Mogą z moją "rozrywką" igrać jak się podoba - coś cieszy, coś bawi ale mną nie kieruje.
Jednak RM jest zupełnie inne - wręcz przerażające.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

Aż mnie trzęsie, jak czytam Twoje herezje. Zetjot, piszesz czasami takie fanaberie, że w sedesie podnosi się poziom wody, a dwuletnie dziecko, które akurat korzysta z tej toalety, bo poznało fajną zabawę jak korzystać z toalety i jest zachwycone, jest o poziom intelektualny przed Tobą. Niby facet mądry, inteligentny, a jednak ślepy.
~Radio Maryja nie jest stacją komercyjną,...
A czym jest ta stacja zetjot, czym? Może publiczną? Odpowiedz sobie na krótkie pytanie: W jaki sposób Radio Maryja się utrzymuje?.
~...taka stacja jak Radio Gdańsk, ktora czasmi jest z rozmaitych względów przydatna. Stopień politycznego d*polizostwa w tej stacji stał się dla mnie nie do strawienia.
Piszesz raptem o dwóch stacjach radiowych, a wiesz ile jest choćby w Europie, albo na świecie. Ładujesz wszystko do jednego wora. Najprawdopodobniej, każda radiostacja nadająca na planecie Ziemia, będzie dla Ciebie posiadała pewien stopień d*polizostwa. Jeśli tak nie jest, to napisz coś choćby o jednej audycji Twojego radia, która wywarła na Ciebie negatywne wrażenia, opinię. Jestem pewien, że nie będziesz potrafił, a spróbujesz zbić ten fakt na inny tor.
~Może mi pan/i wskazać stację, ktora robi to lepiej ?
Proszę wejdź na tę stronę:
http://www.wykop.pl/ramka/1100261/stacje-radiowe-z-calej-europy/
Są tam europejskie rozgłośnie. Wejdź w zakładkę naszego kraju i zobaczysz cztery rozgłośnie katolickie i dziesiątki innych. Wszystkie katolickie robią to lepiej. Posłuchaj, ale bez klapek, a się przekonasz.
~Kiedyś Radio Maryja wydawało się mi zbyt jednostronne politycznie,..
Od kiedy radio katolickie musi być jednostronnie, czy parostronnie politycznie? To się ma nijak do założenia rozgłośni. Każde radio podpięte jest pod daną tematykę. To tak, jakbyś założył radio, w którym 60 % muzyki będzie muzyką filmową, 30 % inną podobną, lub nie, a 10 % to reklamy. Po pewnym czasie puszczasz disko i co dale? Radio Maryja nie w tym celu założono, by być stronniczo polityczne. Czyż nie?
~A testem najlepszym jest poparcie, jakim o. Rydzyk się cieszy..
Chyba nie do końca, tak jest? Zobacz:
https://www.facebook.com/o.tadeusz.rydzyk
Na czołowej stronie jest nasz Prawdziwy Narodów. Powiedz nam dlaczego, Jan Paweł II nie chciał przyjąć (co najmniej dwukrotnie ) o. Rydzyka. Wiesz? Ja się tylko domyślam i powtórzę słowa mojej Babci: Nad Wisłą mieszka tylko jeden diabeł i jest to w okolicach Torunia.
~I cieszy się nie za nasze z podatków uzyskane pieniądze lecz z autentycznej woli słuchaczy, którzy z własnej woli dartki na radio przekazują. Gdyby tak inne stacje poszły w jego ślady...
Pozostawię to bez komentarza, bo nie mam zamiaru nikogo urazić.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

Byłam wychowywana w rodzinie niby wierzącej ale nie chodzącej do kościoła.
==
Czyli niewierzącej tak naprawdę, ale zachowującej "pozory".

Wiarę w Boga(tego książkowego) zatraciłam jako 6-latka, gdy tenże Bóg jednak nie wysłuchał modlitwy niewinnego dziecka(ponoć tak powinien robić) i pozwolił mojemu Tacie umrzeć w drugim pokoju, bo pijany lekarz do człowieka z zawałem jechał z Zaspy na Przymorze 40 minut. I przyszedł łaskawie że stetoskopem.
==
Gdzie wyczytałaś, że Bóg powinien wysłuchiwać wszystkich modlitw?
I od tego, czy je spełni uzależniasz wiarę.
To strasznie smutne - właśnie pasuje do słabości o której wspomniał sceptyk, niestety część Katolików oczekuje od Boga "prowadzenia za rączkę", "pocieszenia" a nierzadko i "manny z Nieba" :D
Oczywiście jak coś złego się stanie, to też Boga wina, no bo kogo :D
Bardzo "wygodna" postawa.
Nie na tym jednak polega wiara, ta prawdziwa.

Szacunek do kleru straciłam czytając, słuchając co się u nich wyprawia, mając 2 przykłady na wyciągnięcie ręki - jak to księża "przyjaźnią się" z samotnymi matkami.
==
Są ludźmi, więc grzeszą, czego oczekujesz?
Szkoda, że patrzysz na księży tak wybiórczo i tych dobrych, którzy poświęcili niejednokrotnie nawet swoje życie w służbie innym nie widzisz.
Przykre to.
Cóż, może spójrz na siebie - jaki Ty przykład wiary dajesz?
Kościół to nie tylko księża. Kościół to my: ja i Ty.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6

Re: Wiara

Całkowicie się z Kingą zgadzam. Ludzie są kompletnie infantylni, traktują Kościół jako agencję usługową, chcieliby, żeby Bóg i księża im wszystko załatwili.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7

Re: Wiara

Nie mam obowiązku wierzenia w cokolwiek. Nie muszę być wyznawcą "jedynego słusznego" wierzenia aby być uczciwym i dobrym człowiekiem.

Wg mnie fanatyzm i zacietrzewienie jest złe i groźne w każdej religii.

Żal mi tych niby wierzących, prawie leżących pod krzyżami, a jednocześnie totalnie pozbawionych tolerancji dla innych wyznań. I oceniających ludzi tylko na podstawie tego w co wierzą...

Ja staram się nie oceniać ludzi przez pryzmat ich wiary. Staram się, bo czasem jak ktoś jest "nawiedzonych" i uważa, że jego głównym celem jest nawracanie ateistów lub "przestawianie" innowierców - to niestety ale myślę to co myślę o tej osobie.

Całe szczęście moja wieeelka Rodzina(nie tylko ta najbliższa), Przyjaciele i Znajomi - to ludzie otwarci i tolerancyjni. Chociaż nie wszyscy wierzymy w to samo, należymy (lub nie) do różnych grup wyznaniowych - potrafimy siebie wzajemnie szanować i tego uczymy nasze dzieci. Nie ważne kto w co wierzy, czy i gdzie się modli, czy obchodzi takie czy inne święta - ważne aby być uczciwym, dobrym, praworządnym, czułym na nieszczęście innych i skorym do pomocy, tolerancyjnym i samodzielnie myślącym człowiekiem. Aby nie być fanatykiem i marionetką.

Wyznaję zasadę: żyj i daj żyć innym. Czyli niech każdy żyje jak uważa(i wierzy w co chce), byle uczciwie i nie krzywdząc innych.

Kinga - nie, ja nie należę do Twojego Kościoła(chociaż oficjalnie nie zostałam wykreślona), więc Kościół to nie JA ;). Nie uważam się za osobę przypisaną do jakiegokolwiek wyznania. Ale też nie jestem ateistką, chociaż nią byłam. Jednak moje późniejsze doświadczenia dały mi wiedzę(a nie wiarę), że "COŚ" więcej istnieje - specjalnie nie używam innego, konkretnego określenia.

Tyle w tym temacie. Ani Ty mnie nie przekonasz do swojego(?) wyboru ani ja nie przekonam Ciebie. I nawet nie mam zamiaru, bo uważam, że to sprawa każdego z nas, indywidualna. Dzięki temu, że ludzie są różni- świat jest ciekawszy ;) A nie mam ochoty się kłócić, licytować, czy wzajemnie oskarżać/obrażać.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Wiara

@ Agusia

Ludzi nie ocenia się przez żadne pryzmaty tylko po ich uczynkach. Ale to jest pogląd, choć słuszny, to ograniczony.OGRANICZONY.
Jest to podląd ograniczony do perspektywy indywidualistycznej.
Oprócz perspektywy indywidualistycznej jest prespektywa druga - wspólnotowa, bo natura ludzka jest podwójna. I zachowania ludzi kierowane są moralnośćią, a jak wiadomo moralność wytworzona została przez religię, która reguluje relacje między ludźmi. Usunie pani religię, zniszczy pani spoleczeństwo, co osiągnęli komuniści i naziści. A moralność jest jednym z elementów tworzących kapitał spoleczny, który utrzymuje jeszcze kapitalizm przy życiu. Ale kolejne kryzysy są objawem, że zaczyna być z morlalnośćią krucho i resztę możę pani sobie dośpiewać bo tu nie jest miejsce na wykład z antropologii.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6

Re: Wiara

Kinga - nie, ja nie należę do Twojego Kościoła(chociaż oficjalnie nie zostałam wykreślona), więc Kościół to nie JA ;). Nie uważam się za osobę przypisaną do jakiegokolwiek wyznania.
==
Aha :D Ale ślub kościelny brałaś i dziecko też chrzciłaś, po co, skoro nie należysz do kościoła?

Ale też nie jestem ateistką, chociaż nią byłam. Jednak moje późniejsze doświadczenia dały mi wiedzę(a nie wiarę), że "COŚ" więcej istnieje - specjalnie nie używam innego, konkretnego określenia.
==
Wiedzę?
A to ciekawe, możesz podać parę naukowych faktów, które Cię przekonały?
No i dlaczego po chrzest poszłaś do zakłamanych (wg Ciebie) Księży KK, zamiast do owego "Cosia"?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Wiara

Taki jest zwyczaj w Polsce, że ślub się kościelny bierze. Zresztą ślub składam przed Bogiem a nie przed księdzem. Dlatego on póxniej rozwodu dać nie może, bo ... co Bóg złączy niech człowiek nie ....

Chrzest to również zwyczaj. Każdy ma głęboko gdzieś tego księdza i jego cały rytuał. Ważne jest spotkanie rodzinne, impreza, nowy członek rodziny.

Możesz wierzyć w Boga i jednocześnie negować to co według Ciebie jest nieracjonalne, obłudne w dogmacie katolickim. Ja tak robię, nie czuje się lepszy ani gorszy od porządnego katolika.

Zobaczcie, że kością niezgody w takich dysksujach zwykle nie jest sam Bóg a prawie zawsze dogmaty religii, kościół, ksiądz, itd.

Jako morał więc zacytuje mądre zdanie nie wiem kogo: Między Tobą a Bogiem nie stoi żaden człowiek ani żaden budynek, czy to ksiądz, czy to kościół.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5

Re: Wiara

@ Gundek

Mów człowieku precyzyjnie, nie irytuj innych. Zwyczaj to jest palenie papierosów, brzydki zwyczaj a chrzest czy ślub to są sakramenty.

I nie opowiadaj banialuków z repertuaru gimnazjalisty, że Bóg to jedno a księżą, dogmatyetc to co nnego.

O Bogu wiesz tylko z przekazu kościelnego i nie z żadnego innego źródła. I albo kupujesz cały, pełny pakiet albo robisz z siebie głupka, gimnazjalnego. Bo niby skąd weźmiesz te kwalifikacje, które pozwolą ci oddzielić rzeczy istotne od nieistotnych ?

Wkurzyłeś mnie dobry czlowieku.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 7

Re: Wiara

Kiedyś ktoś cię nazwał "nicponiem", już wiem dlaczego.

{Mów człowieku precyzyjnie, nie irytuj innych.}
Wydajesz się być jedyna zirytowaną osobą.

{to są sakramenty.}
I co z tego ?

{Bóg to jedno a księżą, dogmatyetc to co nnego}
No bo tak jest. Ksiądź to człowiek, kapłan. Dogmat to ogół wierzeń danej religii. A Bóg to stworzyciel wszystkiego, włącznie z nami. To nie jest trudne.

{albo kupujesz cały, pełny pakiet albo robisz z siebie głupka, gimnazjalnego}
Nie kapuje pełnego pakietu. Niby czemu muszę kapować cały pakiet ? Bo nazwiesz mnie głupkiem gimnazjalnym ? Jakoś twoje teorie i groźby mnie nie przekonują.

{Bo niby skąd weźmiesz te kwalifikacje, które pozwolą ci oddzielić rzeczy istotne od nieistotnych} Używam rozumu i wcale się nie wysilałem, żeby dostrzec, że katolicki Bóg spółkuje z ziemską kobietą, żoną innego faceta i płodzą razem z Bogiem potomstwo, które jakby nie inaczej będzie zbawiać świat. Katolicyzm aż kipi od profanacji. Więc widzisz, jeśli potrafisz myśleć to będziesz potrafił odróżnić jedne rzeczy od drugich.

{Wkurzyłeś mnie dobry czlowieku.}
Przecież wcześniej ani słowo nie padło o tobie, czego się pultasz.

pozdrawiam
GundekIIIMocny
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Wiara

Oj błąd w Twoich informacjach - NIE BRAŁAM ŚLUBU KOŚCIELNEGO :)))) skąd założenie, że było inaczej?

a Syn jest ochrzczony, ponieważ zależało na tym mojemu Mężowi ;) i doszłam do wniosku, że w przyszłości moje Dziecko SAMO, ŚWIADOMIE dokona wyboru co dalej(tak jak ja mogłam to zrobić). A od święconej wody krzywda Mu się nie stanie ;)
Czemu szłam do księdza? A czy Twój Bóg sam bezpośrednio udzielił Ci sakramentów? Czy potrzebował pośrednika - księdza? Dosłownie tego zakłamanego(o którego podwójnym życiu wiem) pominęłam. A drugi jest proboszczem poza 3miastem. Pisząc "COŚ" zdecydowanie nie miałam na myśli księży. Tylko siłę wyższą, obojętnie pod jaką nazwą.

Nie będę podawała naukowych faktów, ponieważ wiedzę mam z życia. Nie z książek, artykułów, przypowieści itd. A przykładów z życia osobistego lub najbliższych nie mam ochoty tu ujawniać ;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5

Re: Wiara

Wiara jest dla człowieka? chyba dla naiwnego człowieka. Wiara jest dla człowieka ktory boi się śmierci bo ma nadzieje na zycie wieczne. Pytanie po co? Komu wiara. Poważnie chcecie żyć wiecznie? i tak każdy umrze.A po śmierci kto by sie zastanawiał dziś co jest. pytanie tylko po co czy nie można żyć tu i teraz nie krzywdzic bliźniego ?
nie poparta dowodami.Biblia to nie dowód była spisana tysiace lat temu ,przekształcana i zmieniana w rożnych językach , straciła na znaczeniu. Chyba wiekszosc co niektorych zapomniała jak wiele złego zrobił kościół ile ludzi wymordowano.Ale nie tylko dla mnie wiara to wiara w cos czego nie można udowodnić naukowo. Powiem Ci że wierze w ufo a ty popukasz się w czoło. Taka sama jest wiara w boga.Jedny wierzą w amulety inni w krzyz chrystusowy
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Wiara

zreszta patrzeć z katolickiego punktu widzenia ,czy nie lepiej spełniać jednego najważniejszego przykazania bożego ktory mowi miłuj bliźniego swego jak siebie samego..niż kierować się egoizmem .Wiara to egoizm bo obiecuje ludziom życie wieczne.A ludzie Boją się sądu najwyższego i ze strachu wierzą Bo co Bo w coś trzeba wierzyć.? Wierzę w Boga i co? mi to daje spokój sumienia? Myslisz że tym zaspokoisz swoje sumienie? I tak umrzesz .Lepiej żyć dobrze tu i teraz przyczyniać się do rozwoju pomagać ludziom czynić dobro miłować bliźniego i zwierzęta szanować się a nie szukać wyidelizowanych głupot ktore obiecują życie wieczne w raju.Po co komu raj?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Wiara

@ Xy

Nie upraszczaj ludzkiej psychologii. Jedni wierzą ze strachu, inni z przekonania. A najprostszy argument jest ten,że jakoś bez religii żadna ludzka spoleczność nie może się obejść a ci ktorzy chcieli się obejść bez niej skończyli jako najwięksi zbrodniarze. Czy te fakty są niedostępne dla prostej nawet refleksji ?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6

Re: Wiara

Bo człowiek to słaba istota w swej naturze Zet.. :) Dlatego potrzebuje 'ram'...wytycznych.. Jak małe dziecko potrzebuje ściśle określonych granic, tak są i 'dorośli', którzy bez tych 'ram' gubią się w życiu... Psychologia ludzka jest w swej zawiłości również prostsza niż Ci się wydaje... :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Wiara

@ Kaja

Z ludzką psychiką można robić cuda. I na tym jadą rozmaici upraszczacze, którzy ze względów biznesowych redukują ją do seksu i przemocy a całą aksjologię chrześciajańską redukują do popkulturowego mini-kodu
>>cool:obciach
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5

Re: Wiara

@Zet...czytając Cię mam niestety wrażenie, iż Ty również upraszasz...do 'ram'...a szkoda....
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

"Z ludzką psychiką można robić cuda.."
Tak Zet...ze słabą szczególne.. I na tym bazują np. sekty... Silnemu świadomemu siebie człowiekowi nie jest łatwo zawrócić w głowie.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

@ 3x

Patrząc na wiarę ze strony świeckiej to wiara jest częścią systemu religijnego. System religijny jest źródłem kultury. Zabierz religię, zniszczysz kulturę. Przecież nawet prosty gimnazjalista o tym powinien wiedzieć, bo wie z histrii co się stało w Rosji i w Niemczech, gdy walczono z religią. A może nie chce wiedzieć, mże woli fakty zagłuszyć ? Zniszczysz kulturę zniszczysz życie, bo czlowiek musi żyć we wspólnocie, której reguły kontroluje kultura dzięki religii i moralnośći opartej na religii. Takie są cechy solecznośći ludzkiej a inne mniemania to utopia dla idiotów.

Że też mi przyszło robić za misjonarza w internecie, nikt by nigdy w to nie uwierzył i sam bym nigdy nie przypuścił.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6

Re: Wiara

Absolutnie sie z Toba nie zgodze co do powyzszej wypowiedzi. W calej europie nastepuje sekularyzacja/laizacja spoleczenstwa (np. Dania? Niemcy?) i jako mieszkaniec (przez dlugi czas) tych krajow zyczylbym takiego "zniszczenia zycia" Polakom. Ludzie maja tam nie mniej moralnosci etc niz w Polsce. Idac Twoim tokiem myslenia w krajach, w ktorych obowiazuje szariat, powinien byc istny raj:)
Niestety bardzo wielu katolikow twierdzi, ze ich prawda jest najlepsza, jedyna itp, a wszyscy inni sa glupi, prymitwni, niemoralni itp. i tylko na tej jedynej, slusznej religii mozna opierac cala reszte. To jest dla mnie prawdziwa utopia dla slabych idiotow, jak sie powyzej kulturalnie wyraziles. Efekt indoktrynacji od malego (religia, jedyna sluszna oczywiscie, juz w przedszkolu?)
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

@ sceptyk

Pleciesz pan ewidentne androny. Odpowiedź na te androny znajdzie pan w nowym wątku, więc proszę się tam do nich odnieść.

Zupełnie ignoruje pan historię, rozwój historyczny rozmaitych elementów cywilizacji i zależnośći między nimi. Ignoruje też pan - patrz kwestia szariatu - ewolucję religijności i wiary.

Generalnie jest pan ignorantem, zapominającym, że w każdym rozwoju pojawiają się niekorzystne produkty uboczne i wychodzi panu durna teza, że rozwój=produkty uboczne. Owszem, jesli postawi pan na złego konia i fatalne elementy uboczne to oczywiste, że pan przegra.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9

Re: Wiara

Ok, przekonales mnie. ;)
Androny? Znam jakies, w podstawowce na religii pletli.
Jesli ja jestem ignorantem, to Ty wychodzisz na "konserwowego" mochera. Przez takich jak Ty Polska tkwi w swojej zasciakowosci, a kosciol (bo to przeciez nasza tradycja najswietsza!) wtyka nos we wszysko co mozliwe (bo przeciez owieczki tego pragna i pokrzykuja)
Szkoda strzepic jezyka (klawiatury). Ty nie przekonasz mnie, a ja Ciebie.
Ani Ty, ani ja pewnie tego nie dozyjemy, ale laizacja jest pewna jak 2x2=4 , a ludzi Twojego pokroju, chcial, nie chcial, bedzie duzo mniej (pewnie zostanie troche mocherow tego typu, ale beda traktowani jak pocieszny folklor). Mam nadzieje, ze moje dzieci juz beda mogly zyc w tym kraju wolnym od koscielno-religijnego kaganca, a ludzi Twojego pokroju, chcial, nie chcial, bedzie duzo mniej (pewnie zostanie troche mocherow tego typu, ale beda traktowani jak pocieszny folklor).
Over and out!
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

Powtorzenie w tekscie powyzej niezamierzone - efekt pisania w telefonie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

Oj błąd w Twoich informacjach - NIE BRAŁAM ŚLUBU KOŚCIELNEGO :)))) skąd założenie, że było inaczej?
==
Tak myślałam :D
Wolałabym jednak byś to Ty napisała, wiesz normalnie bierze się oba sakramenty. Albo żadnego. I to jest uczciwe.
Chrzest tak, ślub nie - wybiórcze podejście. I w dodatku asekurujesz się stwierdzeniem: ja do kościoła nie należe, to mama chciała, to mąż nalegał...A Ty co? Wygodnie.

Widzisz, mnie guzik obchodzi w co ktoś wierzy, serio. Nie zależy mi by wszyscy byli katolikami.
Większość moich znajomych, to ateiści, buddyści, muzułmanie, protestanci (moja najlepsza przyjaciółka z lat dzieciństwa to córka pastora - z którym zawsze miło mi się rozmawia).
I świetnie się z nimi dogaduję.
Mało tego: czytuję (i bywam) NIE, redakcji Urbana - niejednokrotnie bowiem facet pisze prawdę, niewygodną, ale prawdę.
Zawsze patrzę na cechy charakteru danego człowieka i zasady jakimi się kieruje.
Ale nie znoszę hipokryzji.
I dlatego większe uznanie moje zyska ateista (za wyjątkiem wojującego fanatyka) niż "papierowy katolik", czyli taki, który w kościele "bywa raz na parę lat" tylko po chrzest, komunię i może jeszcze bierzmowanie, czasem ślub, no bo "oprawa" się liczy :D A, jeszcze zapomniałam o pogrzebie ;)
Co nie przeszkadza to mu oczywiście pluć na KK, księży i "wszystkich świętych" no bo przecież on jest taaaaki dobry :D

Takie interesowne podejście, nie jest tolerowane w żadnej religijnej społeczności bo z religią nie ma nic wspólnego. Nie spotkałam się by jakiś protestant cz SJ pluł na zbór do którego należy.
To jest równie złe, jak dewocja.

a Syn jest ochrzczony, ponieważ zależało na tym mojemu Mężowi ;)
==
Po co?

i doszłam do wniosku, że w przyszłości moje Dziecko SAMO, ŚWIADOMIE dokona wyboru co dalej(tak jak ja mogłam to zrobić).
==
Wiesz, u Protestantów chrzest przyjmują osoby dorosłe, ŚWIADOMIE jak to określiłaś :D
Czemu więc nie poczekałaś aby dziecko samo dokonało wyboru?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7

Re: Wiara

Czemu tyle ludzi wkurza się na niepraktykujących katolików ?
- Bo kościół katolicki głośno krytykuje taki stan rzeczy

Czemu kościół katolicki tak mocno piętnuje te zachowania ?
- Bo taca jest tylko w kościele i nie ma wymiernego pożytku z wiernego, nie uczęszczającego do kościoła. To jest także powód dla którego buduje się kościoły, no bo jeśli by tacę postawić na środku ulicy to nikt nie wiedział by co z nią zrobić, a w końcu ktoś by ją buchnął.

Czemu kościół katolicki woli poświęcać tyle czasu niepraktykującym katolikom niż nie wierzącym ?
- Bo skuteczniejszym jest wzbudzać w kimś poczucie winy z niekonsekwentnej wiary i przez to zagonić go do kościoła z tacą niż tego co w ogóle nie wierzy.

Sam jestem wierzącym, ale w Boga anie w kościół czy jakiegoś księdza. Nie potrzebuję ani świątyni ani kapłana do modlitwy, prośby, wyrażania szacunku i wdzięczności naszemu Ojcu.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Wiara

@ Gundek

No to j dedykuję panu poniższy wpis:

http://forum.trojmiasto.pl/Kto-kradnie-wam-logike-nie-tylko-dzieci-t480510,1,135.html?act=post_form&t=480510&pp=8460383#fs

Pan sam sobie sterem,żeglarzem, okrętem ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Wiara

Ten temat jest bardzo głęboki. Już nieco się w niego zanurzyłeś ale reszta jest już bardzo trudna i wymaga by zapomnieć o wszystkim co się człowiek z TV nauczył.

Więc, faktycznie religia daje bonusy do moralności obywateli. Ale skąd wiesz, że w tym momencie rządzącym tym ziemskim bajzlem zależy na tym by społeczeństwa były jakoś moralnie oświecone. To tak jak z plajtą firmy, wielu ludzi się na tym wzbogaca. Więc jeśli chodzi o demoralizację to rozpad społeczny może być celem, nie będę kończył do czego celem, bo to wymaga już bardzo dużo.

Piszesz o lewicy, liberałach, nazizmie, komunie. W tych kategoriach nigdy nie obejmiesz całości i zawsze będziesz manipulowany coraz to nowszymi bzdurami. Przyjmij jedną opcję: kasa i władza i tylko pod tym kątem analizuj każda sytuację z wiadomości TV.

Putin, ras Putin, to zakochany w Reichu agent tegoż kraju, nomen omen agent. Donek tez kocha Reich miał nawet dziadka w Wermachcie i to wcale nie przesada, że mógł mieć jakieś zasługi dla Polski, w końcu mógł pacyfikować Powstanie Warszawskie.

ras Putin to taki hołd, tak samo jak uwalenie wycieczkowca Con Cordia na 100 lecie zatopienia Titanica. Putin nie ma władzy, on ma zarąbisty PR i prezencję, poza tym musi wykonywać rozkazy. Inaczej może zawału serca dostać albo w wypadku lotniczym nad Warszawą zginąć.

Nie trzeba religii do samo osądu, jest coś takiego jak etyka, chociaż czasem jest ona manipulowana. No bo przecież kobieta może się wyskrobać w imię władzy nad własnym ciałem. Chodź tego co sobie swój własny palec uciął to na siłę do czubków zamknęli.

Jam sobie ani sterem, ani żeglarzem, ani okrętem. My prości ludzie mamy tak malutki wpływ na nasze życie, że ogranicza się ono tylko do decyzji czy dzisiaj się ogolę, czy też nie. Albo czy sprawdzę nowe ogłoszenia o pracę. Być może z natury jesteśmy tak nieodpowiedzialni, że Bóg bał się nam dać więcej niż chrzan do tarcia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

@ Gundek

Nie ma jednej opcji. Ludzie są różni, bo gdyby nie byli, nie byłoby rozwoju. Są ludzie dobrzy i są ludzie źli i wpychanie ich wszystkich do jednego worka jest objawem niewybaczalnego prostactwa, swiadczącego o ucieczce od skomplikowanych analiz zmieniających się warunków spolecznych.

Myśli pan w sposób magiczny i nieuporządowany - Putin to , Putin tamto. Putin jest politykiem, ma pewną koncepcję i ją realizuje konsekwentnie. I niech go pan nie przyrównuje do Donka, bo to inna liga.

A jak Bóg nas traktuje to ukazał w objawieniach, w które można wierzyć lub nie wierzyć, ale jeśli się mówi coś o Bogu, to trzeba założyć,że wiemy to z objawienia. I czy pan uważa,,że panu też coś Bóg objawił ? Bo skoro coś pan wie o Bogu, to niby skąd ? Ja tam jednak wolę wierzyć w bardziej udokumentowane objawienia niż w pańskie prywatne.

Więc proszę nie pisać tekstów pełnych zagmatwań na jakie wskazałem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Wiara

Ja nie wrzucam ludzi do jednego worka. Są lepsi i są gorsi. Te skomplikowane analizy społeczne to sobie daruję, wystarczy mi pół godziny Wojewódzkiego Show, poranne wiadomości i chodzę pół dnia jak opętany.

Jestem za to pewien, że ktoś próbuje mi zarzucać jakieś rzeczy, które nie powiedziałem, wiesz coś o tym ?

Sposób magiczny ? To, że czegoś nie rozumiemy nie oznacza wcale, że jest bezsensu. Przykładowo, dla mnie teoria względności to jeden wielki niezrozumiały bełkot, a tu zobacz pan jakie mądre to.

Putin jest pachołem, plejbojem, agentem ale na pewno nie jest głową niepodległego państwa. On nie ma koncepcji, tylko bawi się tymi 5 minutami, które zostały mu dane. Realizuje tylko rozkazy i robi to konsekwentnie. Ruski wolą na swego główno-dowodzącego typ samca alfa, co by wiadro wódki wypił a po tym trzy dziewczonki zadowolił, a na koniec do przerębla schłodzić się skoczył. Dlatego takiego Rosja dostała. By jego PR i zaje*bistość zwyciężała w narodzie z poczuciem frustracji wszechogarniającą beznadzieją.

Polacy wolą inteligenta, pokojowo nastawionego, typ dyplomaty, panujący nad emocjami i umiejący się wysławiać, agent Donek. Dlatego ciągle słyszysz z jego ust aby nie kłócić się z Unią Europejską bo nas inaczej nie polubią, aby było nam miło i w ogóle zielona wyspa.

Bóg traktuje nas w objawieniach ? A teraz to co ? Odszedł sobie na emeryturę ?

Objawienia są udokumentowane ? Niby czym ?
Ja napiszę zaraz nowe objawienie, na końcu zawrę klauzulę: "... Bo tak kazał Pan twój w niebie ...", I od tych swoich objawień nie rozróżnisz.

Zagmatwania ? Chyba zawiłości, które musiałem ci wytłumaczyć, panie dzieju.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

@ Gundek

No to jesteśmy w domu - okazał się pan ofiarą Kubła Powiatowego, wszystko jasne. Jesteś tym co jesz. To by wyjasniało popularność wieprzowiny. Zawartość mięsa w mięsie, zawartość mysli w pierdnięciach Kubła. Putin jako namiestnik syjonistów.

Wiem już jaką zawartość masz pan w glowie, w stylu palikociarni i na tym kończę wymianę z panem, bo co to za powód do chwały gdy ma się z góry pewność, że się wygra stawiając dolary przeciw kasztanom.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6

Re: Wiara

Wybacz mi ale jakoś nie lubię argumentów typu " ... a z ciebie to głupek do kwadratu ... ". Dlatego zostawię cię samego na tym polu, ponownie.
Adieu.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

Kinga - nie wszyscy czują potrzebę wzięcia ślubu kościelnego. Mój Mąż był rozwodnikiem gdy się poznaliśmy. Ja osobiście nigdy nie chciałam ślubu kościelnego. Nie marzyłam o tym w przeciwieństwie do wielu kobiet. Mało tego- wcale nie chciałam wychodzić za mąż, a tym bardziej mieć dziecka :) (jak widać zmieniłam zdanie co do małżeństwa i macierzyństwa-gdy poznałam mojego Męża) Nie robiliśmy wesela, nawet nie ulegliśmy presji naszych Mam aby chociaż obiad zrobić ;) po ślubie w Pałacu Oparów pojechaliśmy przebrać się i wyjechaliśmy na urlop. Dlaczego? Bo to był NASZ ŚLUB, nasz dzień miał wyglądać tak jak my tego chcieliśmy.

Tak się składa, że w naszym kraju ważny (z punktu widzenia prawa) był/jest ślub cywilny. Aby ułatwić życie wierzącym wprowadzono śluby konkordatowe(bo sam ślub kościelny nie był ważny w świetle prawa), aby nie trzeba było brać 2 ślubów - osobno kościelnego i osobno cywilnego.

Nie muszę się niczym asekurować. Nie muszę się nikomu tłumaczyć z własnych wyborów ani przekonywać o ich słuszności, bądź bronić własnych przekonań.
Tak jak napisałam - Syna ochrzciliśmy(jak miał rok), bo Mężowi na tym zależało. Mi to dosłownie "stówą latało". A skoro miało to uszczęśliwić mojego Męża-to czemu nie?
Na swoim pogrzebie nie życzę sobie księdza i wszyscy o tym wiedzą.

Piszesz jak to masz przyjaciół różnych wyznań. I niby jesteś tolerancyjna. A ja odnoszę inne wrażenie. Czuje jakbyś atakowała mnie za mój sposób postrzegania "wiary"(bo jest inny niż Twój) i usiłowała nawrócić/ośmieszyć/udowodnić że jestem idiotką mając czelność mieć inne zdanie niż Ty. Czy ja atakuję Ciebie, za Twoje poglądy? Nie. :)

Nie mam ochoty na słowne przepychanki, które do niczego nas nie doprowadzą. Dlatego z mojej strony to ostatni wpis w tym wątku ;)

Pozdrawiam :) i życzę więcej tolerancji i luzu ;)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

* Pałacu Opatów ;) (wkurza mnie ten słownik w telefonie i przeskakujące słowa)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

Podobno da się wyłączyć sprawdzanie pisowni. Chociaż nie gwarantuję, w moim nie mogłem zmienić głośności dzwonka, chociaż miał Javę, MP3, aparat, radio, WiFi, pocztę, bluetooth, i inne bajery. W końcu skończył marnie, gdy mi wyrozumiałości zabrakło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

"Z ludzką psychiką można robić cuda.."
Tak Zet...ze słabą szczególne.. I na tym bazują np. sekty... Silnemu świadomemu siebie człowiekowi nie jest łatwo zawrócić w głowie."

Bardzo trafne stwierdzenie. Zgadza się. Cała religia oparta jest na naiwnosci i słabosci ludzkiej ,a pan zet tłumaczy to kulturą. Owszem kurtura jest taka w jakiej się urodziliśmy ale fakty mowią za siebie. Proszę nie tłumaczyć ludziom co jest napisane w ks obiawienia bo to bzdury sto raz tłuaczone i przepisywane w roznych jezykach ,nie znamy prawdziwego znaczenia biblii każda religia tłumaczy weedług siebie i każda opcja jest dla ludu logiczna. Trzeba zadać sobie pytania po co ludzi potrzebują do szczescia wiary ,religii to jest swoiste poczuje bezpieczeństwa każdego człowieka bez wzgledu na wyznanie.Strach przed śmiercią i nadzieja.jakby żadna religia nie obiecywała nagrody w postaci życia wiecznego ludzie nie tkwili by w religiach Strach przed srogim palcem Bożym sprawia że ludzie są otumanieni ,a jak znadzie się człowiek który stoi na czele takiej seksty to baranki robia z siebie pokorne owieczki i nawet gdy czują inaczej beda tkwic w danej sekscie ze starchu juz chyba nie przed Bogiem tylko przed człowiekiem ktory te bzdury mu wpaja.KK też jest taka sektką jak widać słychac i czuc
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

@ x3

Do takich ludzi jak pan/i żadne argumenty nie trafią, bo brak wyrobienia naukowego. Religia jest twórcą kultury, co do tego nie ma dwóch zdań.Antropolodzy to wiedzą ale wytłumacz to ignorantowi, ktory nie wie co to "antropologia". Wszystkie pojęcia i sama myśl abstrakcyjna wywodzą się z religii, z refleksji religijnej, a na nich z kolei bazują symbole i inne wytwory kultury.

Nie, tak być nie może, wyprane przez marksizm umysły wiedzą lepiej niż nauka.

Wiedzą też o roli religii bystrzy politycy, choćby tacy jak Putin, kagiebista przecież, ktory stara się odbudować cerkiew prawosławną. Puknij się w łeb i zadaj sobie czlowieku pytanie dlaczego Putin, były komunsta, to robi.

Ale pewnie ty wiesz lepiej, że uległ propagandzie albo Watykan go przekupił, albo ma nie po kolei. Ty masz za to po kolei.

Niewyobrażalny poziom ignorancji, podparty chciejstwem,i brakiem standardów i niechęcią do norm, jak się mogę domyślić po języku pelnym komunałów i lewackich stereotypów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7

Re: Wiara

Zaslepiony fanatyk, pelna geba. Jak to mowi mlodziez: zal.pl.
Ale tak jak pisalem powyzej, to tylko kwestia czasu, kiedy tacy ludzie beda traktowani jak pocieszny folklor. I cale szczescie.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

sceptyk

walczysz ze słabością coś mi tu zalatuje małolactwem
chyba że jesteś człowiekiem który nie wie po co żyje
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6

Re: Wiara

Ja wierzę ,że Bóg istnieje.
Mój mąż też .Każde z nas ma "INNEGO "Boga.
Nie jesteśmy katolikami.Nasze dzieci miały możliwość wyboru.
Dziś jedno wybrało religię męża(17lat) drugie jest na rozdrożu (20lat).
Mam też wiarę w ludzi ,mimo,że życie mi po tyłku dało właśnie
przez takie osoby jak Kinga. Wszystko wiedzące ,oceniające ,najlepsze.
Dzięki kłopotom i zmartwieniom motto "Co cię nie zabije,to wzmocni"
jest dla mnie bardzo aktualne.
Mój inny Bóg nie przeszkadza przyjaciołom katolikom którzy faktycznie chodzą do kościoła nie tylko od niedzieli i święta
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Wiara

INNEGO "Boga.
To nie ważne jakiego Boga bo oprócz nazw to jeden i ten sam chcący od ludzi dla ludzi dobra.Wiara po prostu nie polega na materializmie lecz na czymś więcej.I to właśnie jest smutne iż ludzie bez wiary szukających szczęścia w kasie oceniają wierzących bo nie są w stanie zabrać im siły ,chęci i radości z życia pełnego sensu
NIE KAŻDY WIERZĄCY -WIERZY -ludzie bywają różni
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Wiara

Martwie sie o Ciebie. Patrz wyzej i czytaj ze zrozumieniem. Z bezsilnosci robisz tu jakies podjazdy z malolactwem. Indoktrynacja, ktora przechodzisz od dziecka wychodzi. Moze z czasem przejrzysz na oczy i sprzeciwisz sie manipulacji, ktorej jestes poddawany. Czego serdecznie Ci zycze.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

"Religia jest twórcą kultury, co do tego nie ma dwóch zdań"
LUDZIE SĄ 'TWÓRCAMI' KULTURY. Ich wyobraźnia, wrażliwość, a czasem interesy.. Możesz to nazywać 'palcem Bożym', ale RELIGIA jako taka i jako twór metaforyczny , nie może być TWÓRCĄ czegokolwiek. Ręce opadają Zet...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

@Jolu...A ja sobie myślę, że macie jednego Boga :) tylko po prostu 'macie inne obrządki'.. przepraszam za niezbyt ładne określenie, ale myślę, że mnie zrozumiałaś :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

Kaja miło ,że zrozumiałaś :-) Dlatego napisałam "INNEGO"
Mamy tego samego Boga,z tej prostej przyczyny dalej jesteśmy ze sobą
bez przepychanek kogo religia jest lepsza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

"Drugą rzeczą zabawną, wskazującą na luzy w logice, jest wybieranie sobie wiary czy jej elementów jak towarów w hipermarkecie. Jeśli się wierzy logicznie to wieszy się w objawienie przekazywane przez Kościół jako CAŁOŚĆ a nie wybiera się to co wygodne jak z menu. "

"Tymczasem religia to nie hipermarket, że bierze się tylko to, co pasuje."

No cóż. Zdaje się że Stary Testament wciąż obowiązuje, tak?
W takim razie:

"List otwarty do posła Macieja Giertycha:

Drogi Panie Pośle.

Ostatnio słyszałem w którymś z Pana licznych wywiadów, że dla
Pana, praktykującego katolika, homoseksualizm jest odrazą, tak jak jest to
napisane w 3 Ks. Mojżeszowej 18:22 i nie można tego ominąć. Dziękuję za
wszystko, co Pan robi, by edukować ludzi w zakresie Prawa Boskiego. Dużo się
dowiedziałem, słuchając Pana wypowiedzi, i staram się podzielić tą wiedzą z
jak największą liczbą ludzi. Gdy ktoś usiłuje bronić homoseksualistów na
przykład, przypominam mu po prostu, że 3 Ks. Moj. 18:22 mówi jasno, że jest
to obrzydliwość.

Koniec rozmowy.

Mimo tego potrzebuję Pana pomocy odnośnie kilku specyficznych
praw, by móc je wdrażać w czyn:

1. Gdy spalam byka na ołtarzu ofiarnym, wiem, że to powoduje woń, która
jest Bogu przyjemna (3 Ks. Moj. 19). Problem jest z moimi sąsiadami. Mówią,
że dla nich zapach ten nie jest przyjemny. Czy mam ich ignorować?

2. Chciałbym sprzedać swoją córkę jako niewolnicę, za karę, jak to
opisuje 2 Ks.Moj. 21:7. W tych czasach, jaka byłaby, według Pana, najlepsza
cena?

3. Wiem, że nie powinienem mieć kontaktu z kobietą podczas jej
nieczystości miesięcznej (3 Ks. Moj. 15:19-24). Problem jest, jak się tego
dowiedzieć? Usiłowałem zapytać, ale one często były obrażone moim pytaniem.

4. Moja żona po wielu latach straciła upodobanie w moich oczach.
Znienawidziłem ją, gdyż odkryłem w niej odrażającą cechę, gadulstwo.
Wypisałem jej list rozwodowy (5 Ks. Moj. 24) i chcę ją odprawić, tylko nie
wiem, jak go jej wręczyć. Osobiście, czy przez policję?

5. Mam jednego sąsiada, który uparcie chce pracować w dzień szabatu. W
2 Ks.Moj. 35:2 jest jasno powiedziane, że ma być skazany na śmierć. Czy
moralnie jestem zobowiązany, by go zabić sam?

6. Jeden z moich przyjaciół twierdzi, że nawet jeżeli jedzenie owoców
morza jest obrzydliwością (3 Ks. Moj. 11:10), to mimo wszystko jest mniej
gorsze od homoseksualizmu. Nie zgadzam się. Czy może Pan osądzić?

7. W 3 Ks. Moj. 21:20 jest powiedziane, że nie mogę się zbliżać do
ołtarza Boga, jeżeli mam problem ze wzrokiem. Muszę zdradzić, że noszę
okulary do czytania. Czy muszę mieć wzrok 20/20 lub czy można negocjować?

8. Większość moich przyjaciół obcina sobie włosy, również w tzw. kołka,
mimo że jest to jasno zabronione 3 Ks. Moj. 19:27. Jak oni maja umrzeć?

9. Wiem, że wg 3 Ks. Moj. 11:6-8, jeżeli dotknę skóry martwego wieprza,
staję się nieczysty. Ale czy mogę nadal grać w piłkę nożna, jeżeli będę
nosił rękawice?

10. Mój wujek nie respektuje 3 Ks. Moj. 19:19, ponieważ sieje dwie różne
rośliny na tym samym polu. Jego żona zresztą również, ponieważ nosi ubrania
z dwóch różnych materiałów (mieszaninę bawełny i poliestru). Ma również
zwyczaj przeklinania. Czy naprawdę muszę zebrać całe miasto, by ich
kamienować (3 Ks. Moj. 24:10-16). Czy nie moglibyśmy ich po prostu spalić
żywcem podczas prywatnego zebrania rodzinnego, jak to zrobiliśmy dla tych,
którzy sypiają z ich rodziną? (3 Ks.Moj. 20:14).

Wiem, że wnikliwie Pan przestudiował te tematy, i jestem pewien, że mi Pan
pomoże. Dziękuję Panu jeszcze raz, za przypominanie nam, że słowa Boże są
wieczne niezmienne."
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

Czemu nikt nie pisze dalej ?

Bo za długi post powyżej i nikomu nie chce się czytać.

Ale zawsze można napisać takie coś i poprowadzić dyskusję dalej.

Słyszeliście, że Palikot był redaktorem katolickiego czasopisma ? Jest milionerem i ma doktorat z filozofii.

A miał być biednym, przygłupim socjalistą nienawidzącym kościoła katolickiego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

6. Jeden z moich przyjaciół twierdzi, że nawet jeżeli jedzenie owoców
morza jest obrzydliwością (3 Ks. Moj. 11:10), to mimo wszystko jest mniej gorsze od homoseksualizmu. Nie zgadzam się. Czy może Pan osądzić?

Moja zdanie na temat homoseksualizmu ,to nie akceptuję,
za to owoce morza uważam za przysmak (czego niektórzy nie akceptują)

Co to ma wspólnego z wiarą ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

"9 Będziecie jedli następujące istoty wodne: wszystkie istoty wodne, w morzach i rzekach, które mają płetwy i łuski, będziecie jedli. 10 Ale każda istota wodna, która nie ma płetw albo łusek w morzach i rzekach spośród wszystkiego, co się roi w wodzie, i spośród wszystkich zwierząt wodnych, będzie dla was obrzydliwością. 11 Będą one dla was obrzydliwością, nie jedzcie ich mięsa i brzydźcie się ich padliną. 12 Wszystkie istoty wodne, które nie mają płetw albo łusek, będą dla was obrzydliwością. "

STARY TESTAMENT
Księga Kapłańska, rozdział 11
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

S niektóre owoce morza mają łuski .
Ale nie będę czepialska
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

Ale to nie takie same łuski ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

@ Stvoriczko

Nie przyszło nigdy pani do głowy, że Biblia jest zapisem nie tylko religijnym ale i kulturowym ? Jest to znakomity przyklad zapisu pokazjuącego, to o czym mówię, mianowicie tego,że religia jest źródłem kultury. Ponadto Biblia doskonale dokumentuje jak rozwija się wiara, jak rozwija się myślenie i jak rozwija się kultura. A ponadto ważne by zrozumieć,że teksty trzeba umieć czytać a podstawiwą zeczą nie są slowa lecz znajomość pełnego ontekstu. Czy mam pani przypomnieć kwestię, jak własciwie zrozumieć wypowiedź, że

"Kupiłem zamek...'

Natomast pani i wiele innych osób wrzuca wszystko do jednego gara i naśmiewa się z naszych przodków, jacy to oni byli naiwni, a to oni w ciągu trzech tysięcy lat przeszli od hieroglifów do teorii kwantowej i to własnie dzięki Biblii. A pani odbywa, zdaje się, drogę powrotną.

I niech się pani teraz przyjrzy regresowi jaki się rysuje w epoce antyklerykalizmu - wróżki, bioenergoterapeuci, talizmany,horoskopy, aborcja, eutanazja i to wszystko udokumentowane w gazetach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Wiara

"Nie przyszło nigdy pani do głowy, że Biblia jest zapisem nie tylko religijnym ale i kulturowym ?" Oczywiście że jest. I co z tego? Nigdy nie twierdziłam, że religia nie jest źródłem kultury. Przede wszystkim w kategoriach utrzymania porządku społecznego - transcendentalne kij i marchewka, bo autorytet ludzki często nie wystarcza i istnieje potrzeba odniesienia się do silniejszego autorytetu. (Że jest fikcyjny to tylko zaleta - nie da się go w 100% podważyć)
Oprócz tego religia jest po prostu częścią kultury.
Koło też wynaleziono dzięki Biblii? :)

Teksty ze Starego Testamentu przytoczone wyzej są proste do bólu Tu masz tylko wybór: stosujesz się do nich, albo nie.
NIE odrzucasz Starego Testamentu, ale i NIE stosujesz się do wszystkich jego zaleceń, przy czym komuś innemu piszesz że nie wybiera się elementów wiary tylko przyjmuje ją jako całość. Hipokryta, jak zwykle. ST wyraźni mówi np. o elementach diety, dopuszczalnych i niedopuszczalnych, stosujesz się do tych zasad? albo o składaniu zwierząt w ofierze. Kiedy ostatni złożyłeś w ofierze jakiegoś zwierzaka?

wróżki, talizmany, horoskopy, to są elementy życia religijnego.
Nie katolickiego, (pomijając talizmany, medaliki z matką Boską na szyi, co mają ustrzec od złego, cudownych obrazów łaskami płynących itp.)
Bioenergoterapeuci są fuj, ale facet dokonujący w imię Boga "wskrzeszeń" i 'uzdrowień' na stadionach, już jest ok?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

A tu się doczepię .....
(pomijając talizmany, medaliki z matką Boską na szyi, co mają ustrzec od złego, cudownych obrazów łaskami płynących itp.)

http://ekai.pl/forum/wiara/x2594/

Tak się składa, że w Polsce niemal na każdym kroku można znaleźć osoby klękające oraz modlące się do wizerunków czy posągów, ludzi trzymających w rękach miniaturowe krzyże, różańce czy też szkaplerzyki. Wszystkie te dewocjonalia są nieodłącznymi atrybutami największej religii w kraju, czyli Kościoła Rzymsko-Katolickiego (KRK).

Wielu zarzuca, że tego rodzaju postępowanie jest bałwochwalstwem!

Kościół (KRK) oczywiście zaprzecza i twierdzi, że jego wierni są ludźmi inteligentnymi i żaden wierny nie wierzy, że podobizna na ołtarzu, rzeźba czy różaniec jest Bogiem, Isusem czy Marią, ale są to jedynie figury wyobrażające Chrystusa czy inne osoby.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

Mickiewiczowi też pan zarzuci,że modlił się do Litwy ? Nie potrafi pan odróżnić symbolu,znaku od obiektu realnego ? Prawa jazdy pan nie ma ? Świadectwa maturalnego czy innego dyplomu nie posiada ? Numeru na drzwiach mieszkania też nie ? Jeżdzi pan fiatem pandą czy inną marką ? A buty to pan nosi chińskie czy Adidasy albo Niki ?

Zacznij pan wreszcie myśleć na własny rachunek.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

Re: Wiara

@ Stvoriczko

Myli pani algorytmy - to nie jest tak,że religia jest częścią kultury - religia jest źródłem kultury, pierwotnym wobec kultury. Żeby kultura mogła zaistnieć potrzebne są pewne pojęcia, a pojęcia w przrodzie nie istnieją - pojawiają się przy okazji refleksji, a ta wymaga oddzielenia od przedmiotu funkcji znakowej. A znaki pojawiły się w wyniku refleksji poznawczej- religijnej.

Stary Testament nie jest do bezpośredniego stosowania - służy do refleksji i wyciągania wniosków na temat rozwoju refleksji teologicznej a pewne jego elementy są częścią nauki Kościoła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Re: Wiara

Skąd Ci się wzięło, że refleksja poznawcza musiała być obowiązkowo religijna?

Widzisz, właśnie sam zdecydowałeś co jest "do bezpośredniego stosowania" a co nie jest. Czyli wybrałeś elementy religii, które będziesz praktykował, pomijając inne. Nie pouczaj więc ludzi co mają robić z ICH religią i wiarą, skoro sam nie stosujesz się do własnych zasad.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

zet ale chrzanisz farmazony skąd ta wiedza? człowieku masz tak zaślepiony umysł ze szkoda klawiatury na polemike.Szok pewnie słuchasz radio maryja a twoim bogiem to O Rydzyk wrr
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

@ x3

Czlowieku poczytaj jaką książkę, byle nie telefoniczną, i nie wyciągaj informacji z bebechów, z wątroby. Jest XXI wiek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Wiara

Jeeeses, kobieto, rozejrzyj się trochę po lekturach jakichś może.

Co to jest "obowiązkowo religijna " ?

W punkcie zero, powiedzmy teoretycznie,refleksja poznawcza u prymitywnego hominida musi się opierać na jakichś nośnikach werbalnych, symbolicznych jakoś powiązanych z rzeczywistością. Niestety żadnego hominida nigdy nie spotkalem i musisz to przyjąć, no właśnie, na wiarę. Przydatne slowo, nieprawda ? Od czegoś musi się zacząć, muszą pojawić się jakieś pojęcia skorelowane z tym co hominda otacza. Rozwój pojęć abstrakcyjnych, takich jak moc, siła, zło, dobro, których desygnaty w naturze przecież nie występują wymaga refleksji religijnej. 200 000 lat temu nie było jeszcze Einsteinów, ale jakoś do nich trzeba było dojść taką właśnie ścieżką.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Re: Wiara

Moc, siła, dobro, zło, przeszłość przyszłość - to są pojęcia, które powstały na drodze kojarzenia podobnych cech pojęć odnoszących się do rzeczy konkretnych. Dlaczego wpychasz tam na siłę religię?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

Jest znacznie więcej pojęć, które zawdzięczają swoje pochodzenie reigii, a do naszych czasów przetrwało powiedzenie, że "władza pochodzi od Boga". Ponadto - sprawa zasadnicza - są rzeczy i są pojęcia. Rzeczy są konkretne, pojęcia nie są konkretne, są z natury ogólne, niematerialne. Nawet słowo,a więc dźwięk, rzecz niby konkretna uznawane było za rzecz niematerialną . "Na początku było słowo". Taka był historyczna kolej rzeczy. Najpierw religia, potem kultura, potem nauka.W końcu to mnisi przechowali tradycję rzymską po najazdach plemion barbarzyńskiech i tworzyli uniwersytety.
Więc proszę mi na siłę nie wypychać religii z miejsca, gdize ją umiejscowiła też nauka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

"władza pochodzi od Boga". Tylko że ludzie wymyślili to powiedzenie.
Jakbym miała utrzymać władzę, to też bym wymyśliła coś takiego. W konsekwencji ten, kto by podniósł na mnie rękę, podniósłby rękę też na Boga. Zrozumiałe, że chętnych byłoby mniej, a ja mogłabym spać spokojniej.
W mózgu nie ma rzeczy. W mózgu funkcjonują pojęcia. Pojęcie może być pojęciem: krzesło, lub pojęciem: hipokryzja.

Stworzenie religii wymaga skojarzenia cech różnych pojęć i nadania im jakiegoś porządku przyczynowo - skutkowego.
Jeśli ludzie byli w stanie pomyśleć, że może jest taki jeden większy który ciska piorunami i skoro śmierć jest taka straszna to po śmierci powinno być drugie życie, to byli równocześnie w stanie tworzyć zręby kultury, historie, baśnie, odwzorowywać rzeczywistość.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

To że ludzi coś wymyślili, nie znaczy,że następnego dnia to skasowali - widać,że to przetrwało i niech się pani zastanowi dlaczego przetrwało.
Przetrwało bo religia stanowiła ramy , w których organizowało się życie.

A pojęcia nie siedzą w mózgu, ani się w nim nie rodzą,powstają z łączenia rozmaitych relacji rzeczowych i międzyludzkich. Nie ma na początku żadnych pojęć, są obserwacje relacji, potem musi się znależć odpowiedni system odniesienia, który te relacje pozwala łączyć, porządkować i tworzyć z nich pojęcia, a przede wszystkim je utrwala. Pojęcia pojawiają się na końcu, gdy tworzy się system, pozwalający je zachować, bo inaczej by poznikały jak wiele innych myśli czy pomysłów, ktore nie przetrwały próby czasu. Takim systemem pamęci zbiorowej jest religia. Bez religii nie powstałaby żadna wspólnota wartości, co się obecnie nazywa kapitałem spolecznym. Znowu pani o Sowietach zapomniała ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Wiara

oj tam, oj tam...

http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Zakonnik-z-Gdanska-z-zarzutem-wykorzystania-19-latki-n70963.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

Przetrwało, bo było potrzebne. Rządzącym :)

Ramy , w których organizuje się życie stanowi społeczeństwo.

Systemem zbiorowej pamięci są historie, legendy, opowieści i baśnie. Religia powstaje na tej bazie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

Postuluje Pan, że potrzeba jakiegoś "układu odniesienia" żeby powstały pojęcia, na jakiej podstawie Pan to postuluje? "Układ odniesienia" jest zestawem pojęć, które nie mogły zaistnieć samoistnie ponieważ bez "układu odniesienia" powstać one nie mogą. W związku z tym "układ odniesienia" musi być nadany z zewnątrz. Dobrze więc w jaki sposób ten "układ odniesienia" jest zaszczepiany w nowo narodzonej istocie ludzkiej żeby mogła utrwalić swoje pojęcia?

Obawiam się, że Pańskie wywody mają niewiele związku z rzeczywistością ze względu na zaistnienie pewnych faktów:
1) Możliwość abstrakcyjnego myślenia i operowania pojęciami jest powiązane z funkcjonowaniem mózgu i jego znaczące uszkodzenie pozbawia możliwości takiego operowania na pojęciach.
2) Pojęcia powstają u bardzo wielu zaawansowanych form życia i są one powiązaniem bodźców zewnętrznych z potrzebami w mniej lub bardziej skomplikowany sposób i nie ma to nic wspólnego z jakimś abstrakcyjnym bytem.
3) Religia nie tworzy wiedzy, ona uzupełnia braki wiedzy abstrakcyjnym bytem, który ma wytłumaczyć wszytko co niezrozumiałe. Od zarania dziejów następuje proces redukcji zasięgu tłumaczenia rzeczywistości " abstrakcyjnym bytem" a zastępowane jest to rzetelną obserwacją i zrozumieniem.
4) Religia nie jest źródłem kultury, była jej integralną częścią a z czasem coraz więcej kultury staje się niezależna od niej. A czasem elementy religii stają się elementami kultury już w oderwaniu od wiary - czego najlepszym przykładem jest Shinto w Japonii.
5) Od początku również religie wspierały powstawanie i utrzymywanie porządku społecznego, i tak samo jak dany porządek społeczny stawał się archaiczny tak i też większość religii stawała się archaiczna i powoli wymierała. Po wielu z nich została już tylko mitologia.
6) Brak wiary w Boga nie wyklucza religii, a brak religii nie wyklucza kultury czy porządku społecznego.

Poza tym postulowanie że jakiś wąski zespół pojęć wytłumaczy całość zjawisk, i że jest jednym i ostatecznym system pojęć jest dość naiwnym podejściem, Do tego nadawanie jemu cech ludzkich, upostaciowienie tego sytemu pojęć jest wręcz prymitywnym antropomorfizmem. Podobnie jak nadawanie początku i końca wszechrzeczy w sposób podobny do ludzkich narodzin i śmierci jest również antropomorfizmem. Tak jest naturalnym że postrzegamy świat zewnętrzny przez nasz własny pryzmat, ale to nie znaczy że zbliżamy się naszymi pojęciami do rzeczywistości.

A z naukowego punktu widzenia - hipoteza "Boga" nie jest falsyfikowalna więc nie może być zaliczona do nauki. Nauki w zrozumieniu rzetelnego i krytycznego opisywania rzeczywistości.

Howgh!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

@ Stvoriczko

"Religia powstaje na bazie" albo baza na religii. No to się pani historia raptownie skróciła, a to było przecież kilkaset tysięcy lat. Chyba się pani Flintstonesów za dużo naoglądała. Już widzę Freda Flinstone'a nawijającego historie, legendy, opowieści i basnie. A potem na tej bazie, kreującego religię i jej bóstwa.

Wolne żarty, Madame.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

@ Kwisatz

Możliwość operowania mózgu pojęciami abstrakcyjnymi wiąże się z właściwością czlowieka, która pozwala mu na przyjmowanie pewnej perspektywy, poznawczej, stanowiącej relację między nim a światem zewnętrznym, w tym ludzkim. Można powiedzieć, że to są dwie różne perspektywy a umysł ma tę własciwość,że próbuje wszystko integrować. Systemem odniesienia jest więc świat zewnętrzny, ktory musi znależć odbicie w systemie pojęciowym. Mozg stara się modelować zjawiska zewnętrzne w umyśle.

Na początku brak jest wiedzy, działa się metodą zwierzęcą prób i błędów i w ten sposób powstaje pewna wiedza jak u zwierząt, ale to jest zupelnie co innego. Ludzie wchodzą w trzy typy relacji, ktore najprościej określić jako prawda, miłość i wolność, a więc nawet najprostszy system wiedzy, ale wiedzy zwerbalizowanej, musi uwzględniać te wszystkie perspektywy i relacje, żeby mogły się trzymać kupy i nie rozpaść. Bo trzeba je jakoś zapamiętać a pismo wynaleziono dopiero niedawno. Nie ma więc na początku pojęć typowych dla wiedzy naukowej, pojęcia powstają na bazie wyobraźni prymitywnej wytwarzającej wyobrażenia religijne, integrujące postrzeżenia we w miarę zwarty spójny system. Co ja mowię - nie ma żadnej świadomości pojęć - są tylko rzeczowe odpowiedniki pojęć - rzeźby, figurki, ozdoby, znaki z elementów natury, z których dopiero wyrasta religia, tłumacząca całą złożoność otaczającego świata wnikającą do umysłu poprzez zmiany prespektyw, i wymiany relacji. Z tego dopiero wyrasta kult, a z rozwijania się kultu tworzy się kultura, która zawsze ma charakter religijny a dopiero potem jej poszczegóne elementy stają się nawykami i ulegają zeświecczeniu i podlegają dalszym prawidłowościom przemiany i wymiany znaków symbolicznych.

Brak wiary w Boga, a więc w niezależny od woli ludzkiej, obiektywny autorytet, prowadzi do zapaści, bo ludzka indywidualna wola jest bardzo słabym czynnikiem, co przecież niedawno obserwowaliśmy i to jest aksjomat nie podlegający dyskusji - praktyka w w.XX dowiodła jego słuszności.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

Można tu przyjąć sformułowanie "układ odniesienia" dla świata zewnętrznego, co jednocześnie będzie się wiązało z tym czy dane pojęcie abstrakcyjne posiada czy nie posiada desygnatu. Nie ograniczałbym tej właściwości do ludzi bo inne wysoko rozwinięte zwierzęta udowodniły że też potrafią operować i tworzyć związki na podstawowych pojęciach poprzez przenoszenie doświadczenia z jednej sytuacji na inną lecz analogiczną. Nie rozdzielałbym też bym relacji z innymi ludźmi jakoś coś odrębnego od całości świata zewnętrznego bo prowadzi to do absurdów "bo czy interakcja z wytworzonym przez innego człowieka przedmiotem jest już interakcją z innym człowiekiem? " itp. I tu przechodzimy do "zwierzęcej metody" i zwierzęca wiedza, której Pan postawił jakąś sztuczną granicę i absolutnie nie mogę się zgodzić z "ale to zupełnie co innego". A z tymi relacjami to już oddalił się Pan od znaczenia słów i to znacząco. Bo weźmy choć prawdę, to jest jedynie wartość logiczna dla zdania określająca jego poprawność a w szczególności w odniesieniu do rzeczywistości czy dane pojęcie abstrakcyjne posiada desygnat. Miłość jest relacją ale nie trzeba dodawać że jest to pojęcie wyjątkowo szerokie. No i wolność co jest określeniem stanu a nie relacji. Do tego sprowadzenie relacji człowieka do trzech jest już absurdalnie ekstremalnym uproszczeniem, które celowo pomija całą gamę relacji w ramach typowej religijnej manipulacji pojęciami. W tym punkcie trzeba też dodać że samo użycie "prawdy" , "miłości" i "wolności" w tym kontekście jest już manipulacją neurolingwistyczną i nie ma nic wspólnego z desygnatami tych abstrakcyjnych pojęć. Strach przed niespójnością przed " rozpadnięciem się" wizji świat nie jest dowodem na istnienie boga, jest właśnie dowodem na jego nieistnienie. Bo świadomość o wiedzy zbyt małej by ogarnąć zewnętrzny świat w pełnej okazałości broni się uproszczeniami i zamykaniem świata w wąskich wytłumaczalnych ramach. A dopiero wraz z wzrostem wiedzy, wraz z zgromadzonym dorobkiem wielu ludzi - kulturą ten mroczny obszar niewiedzy i strachu przed nieznanym jest powoli zastępowany wiedzą. I tak też idzie ewolucja religii która zmniejsza obszar w jakim się porusza wraz z nagromadzoną widzą a w szczególności wiedzą skrupulatnie i rzetelnie weryfikowaną z rzeczywistością - znaczy nauką.

Wiara w boga jako jedynie bat na słabą wolę to dość słaby argument na jego istnienie. I tu właśnie rozwinięta kultura, organizacja społeczna zastępuje boga w tym zadaniu. Prawo, które jest jakąś umową społeczną i jego egzekwowanie jest znacznie lepszym narzędziem batem niż jakakolwiek wiara co historia doskonale pokazała i to wielokrotnie. A system do, którego się Pan odwołuje z słusznością wiary czy niewiary w boga nie ma nic wspólnego. Dlatego, że realne wprowadzenie tego systemu w życie było powrotem społeczeństwa do dość dzikiego systemu późno-feudalnego gdzie boga klasycznych religii próbowano zastąpić wiarą w wodza i partię. A to nie ma nic wspólnego z samodzielnym myśleniem i świadomym odrzuceniem nie posiadającej desygnatu ideii boga .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

@ Kwisatz

Chyba pan nie zlapał sensu terminu "relacja" w notce.

Prawda to przecież relacja między opisem a stanem opisywanym. A do stworzenia spoleczeństwa potrzebne są jeszcze tamte dwie relacje, tak jak do postawienia stabilnego stołu potrzebne są trzy nogi.

Wolność jest relacją zależności/niezależności wobec drugiego czlowieka i wobec struktur organizacyjnych.

Tutaj mnie nie inteesuje nic inego poza ścieżką jaką ludzie dotarli do obecnej świadomośći i to jaką rolę odegrała religia.

A co do "interakcji czlowieka z innym przedmiotem" - jest to interakcja z drugim czlowiekiem , bo przedmiot jest ucielesnieniem pewnej perspektywy poznawczej i przez analizę przedmiotu poznajemy myśl drugiego czlowieka.
Zupełnie pan ignoruje wyniku społecznego eksperymentu podjętego przez Lenina i Hitlera b y zastąpić religię. Eksperyment się nie powiódł i to powinno wystarczyć za argument. Po to są eksperymenty by udowodnić tezę. A najlepiej zapytaj pan Putina, jak obyć się bez relgii.

Dlaczego miesza pan tu emocje - "strach" ? taka jest natura obiektów symbolicznych, że mają naturę systemową, wchodzą w relacje mizy sobą, wiążą się i zapewniają spójność gwarantującą przetrwanie.

No to byłoby na tyle.Dobanoc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wiara

Świadkom jehowy mówimy stanowcze nie!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wiara

Wierzyc ale nie praktykowac to jak zyc ale nie oddychac....i to mowi wszystko za siebie ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum

Kupujcie może naturalne kosmetyki? (101 odpowiedzi)

Cześć. Kupujcie może naturalne kosmetyki? Możecie polecić mi jakiś dobry sklep oferujący szeroki...

Świece zapachowe Yankee (14 odpowiedzi)

Cześć, gdzie kupujecie świce Yankee Candle? Gdzie jest najtaniej?

Niskie libido u mojego mężczyzny (38 odpowiedzi)

Powinnam raczej napisać zerowe libido. Mój mąż w ogóle nie chce ze mną uprawiać seksu. Właściwie...