Winietki.

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
Proszę o rady, sposoby i uwagi dotczące samodzielnego wykonania winietek. Czy powinniśmy je zastosować?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Winietki.

ja uwazam, ze jak najbardziej, unikniesz strasznego zamieszania podczas wejscia do lokalu. Oczywiscie umiejscowienie gosci przez ciebie musi byc bardzo przemyslane i musisz kierowac sie wieloma zasadmi....ktore napewno zanjdziesz w specjalistycznych pismach lub na innych forach weselnych
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Winietki.

My będziemy mieć winiety bo chcemy uniknąć zamieszania na początku :)
Posadzić nalezy tak, aby osoby blisko siebie znały sie i miały o czym porozmawiać.Myślę że próby zaprzyjaźnienia dwóch rodzin poprzez naprzemienne posadzenie gości jest najgorszym z możliwych sposobów.
Tylko młodych można posadzić w jednej kupce niezaleznie czy się znają czy nie bo młodszym łatwiej jest zacząć rozmowę z obcymi :)
A co do technicznych spraw...to w wordzie mozna zrobic fajny szablonik.
Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Winietki.

Ja jestem przeciwnego zdania. Są rzeczy, w których najlepsza jest spontaniczność, i do tej nalezy usadzenie gości - zostawcie im inwencję twórczą!
Byłam kilka razy na imprezkach "winietkowych" i wiem z doświadczenia, że to nigdy nie wychodzi niestety :( Mimo uprzedniego, dokładnego przemyślenia przez gospodarzy sposobu rozsadzenia gości, zawsze pojawiają się jakieś "kwasy" - a to jedna kuzynka nie chce tu, bo chce tam itp.... A niektórzy potrafią się nawet obrazić, jeśli nie trafi się z ich usadzeniem.
Winietki wcale nie porządkują sytuacji. Ja stawiam na spontan :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Winietki.

Muszę zdecydowanie stwierdzić że w każdym regionie są inne zwyczaje, bo u nas np winietki to naklejki ozdobne na wódkę. A co się tyczy twojego pytania to czy nie lepiej dać gościom wolną wolę. A jak ktoś się ostatnio pokłucił albo niby się lubią ale wcale nie mają ochoty cały wieczór siedzieć obok siebie. Dobrze że u nas nie ma tego zwyczaju. Rodzice i chrzestni zawsze siadają przy młodej parze a reszta tak jak im pasuje a jak coś nie wyjdzie to poprostu po wyjściu kierowców się przesiadają do swoich najlepszych przyjaciół i po kłopocie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0