Wirujące ceny?
W sobotni wieczór byłam urodzinowym gościem w Retromaniaku. Pierwszy raz w tym miejscu.
Do rzeczy - dwa razy kupowałam 2 kufle bezimiennnego piwa (po prostu "piwo z kija") przy barze płacąc: raz 18 zł, potem 21! Oburzona tłumaczę barmanowi, że godzinę temu zapłaciłam 18 zł, a on z niewinnym uśmieszkiem i oczkami szczeniaczka informuje mnie, że "tamto się skończyło, a to jest inne piwo". Ludzie! - pomyślałam - co za lokal, ceny z kosmosu i jeszcze oszukańcze manewry! No dobra, myślę sobie - Sopot...
I już bym przełknę tę zniewagę, gdyby nie fakt, że potem okazało się, iż mój kolega kupował 2 razy to samo piwo płacąc za 2 kufle 14 zł!!! Nieee no... moja noga tam więcej niestety nie postanie.
Do rzeczy - dwa razy kupowałam 2 kufle bezimiennnego piwa (po prostu "piwo z kija") przy barze płacąc: raz 18 zł, potem 21! Oburzona tłumaczę barmanowi, że godzinę temu zapłaciłam 18 zł, a on z niewinnym uśmieszkiem i oczkami szczeniaczka informuje mnie, że "tamto się skończyło, a to jest inne piwo". Ludzie! - pomyślałam - co za lokal, ceny z kosmosu i jeszcze oszukańcze manewry! No dobra, myślę sobie - Sopot...
I już bym przełknę tę zniewagę, gdyby nie fakt, że potem okazało się, iż mój kolega kupował 2 razy to samo piwo płacąc za 2 kufle 14 zł!!! Nieee no... moja noga tam więcej niestety nie postanie.

