Skrzyżowanie przy biedronce jest bardzo niebezpieczne - szczególnie w nocy . Idiotyczny prawoskręt do biedronki wymusza zmianę toru jazdy samochodów jadących w stronę Miszewa . Niejednokrotnie, stojąc na przystanku autobusowym po drugiej stronie, widziałem jak samochody w nocy najeżdżają na krawężnik, bo po prostu go nie widać, szczególnie jak jest mgła lub deszcz. Średnia prędkość przelotowa przez to skrzyżowanie to tak na oko 60-80 km/h, a pojazdy w tym miejscu muszą wykonać głupi slalom. Strach pomyśleć co będzie, jak w końcu kogoś odbije od tego krawężnika i poleci na drugi pas na czołówkę, bo że coś takiego się w końcu wydarzy jest tylko kwestią czasu. W nocy nie ma tam żadnego oświetlenia ani nawet żadnych odblasków.
Nie wiem co za d**il wymyślił taki rozkład skrzyżowania, ale będzie kiedyś miał na sumieniu czyjeś życie - oby nie!
26
0