Salon odwiedziłam w grudniu 2009 roku.Nie przymierzyłam ani jednej sukni bo pani w sposób miły ale bardzo stanowczy odesłała mnie na dalszy termin jak usłyszała ,ze slub we wrześniu.Nie mozna było obejrzec sukienek bo upakowane na wieszakach scisle jedna obok drugiej i zastawione manekinami, a pani jak juz wspomniałam nie była zainteresowana choćby pokazaniem przykładowych sukienek.Cóż wymarzoną sukienkę kupiłam w innym salonie z bardzo miła i chętna do współpracy obsługą.