Zaręczyny

Temat dostępny też na forum: Wesele bez ogłoszeń
Jak wyglądało to u was. Ja jestem 7 miesięcy po ślubie więc to już dość odległe wspomnienia, ale wciąż bardzo miłe. Łukasz mój mąż oświadczył mi sie najpierw przez telefon (był w wojsku i właściwie rzucił tylko taki temat), później pojechałam do niego do jednostki wojskowej. Zaprosił mnie na spacer do lasu w pewnym momencie zerwał kwiaty jakie były pod ręką i zapytał czy wyjdę za niego? Oczywiście się zgodziłam jak wróciliśmy wszyscy jego koledzy z wojska wiwatowali (jak sie okazało byli wtajemniczeni). Rok później gdy już zaczeliśmy rozmawiać o ślubie z rodzicami zaprosiłam przyszłych teściów i Łukasza rodzeństwo do nas na święta Wielkanocy. Łukasz mówił że nie będzie takich zaręczyn przy rodzicach więc bardzo sie zdziwiłam gdy nagle po kolacji wszedł z bukietem kwiatów dla mojej mamy prosząc o oddanie jedynej córki (mama od razu się zgodziła) i butelką wódki dla mojego taty (tata oświadczył że jestem więcej warta i tak łatwo Łukasz mnie nie dostanie, gdy dostał drugą wódkę, oddał mu moją rękę i całą resztę). Wtedy Łukasz ukląkł przede mną podał mi kwiaty otworzył pudełko z pięknym złotym pierścionkiem i spytał "Czy zostaniesz moją żoną?" Po gorącym "TAK" był namiętny pocałunek i nałożenia pierścionka a potem sesja foto.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Zaręczyny

Moje zaręczyny były w tym roku na wielkanoc. Podobnie jak u Ciebie był bukiet dla mamy i dla mnie, dla taty oczywiście butelka. Najpierw mój "luby"poprosił o moją ręke moich rodziców, potem ukląkł przede mną i zapytał się "wyjdziesz za mnie". Oczywiście się zgodziłam. Było też troche smiechu, ponieważ mój tata powiedział. że narazie oddaje mu tylko moją ręke i nic więcej. Miedzy czasie, były zdięcia i kamera.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Zaręczyny

taki temat juz byl.
mnie sie nie chce jeszcze raz opisywac:P:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Zaręczyny

a my się poprostu umówiliśmy że się pobieramy i już - żadnych oficjalnych zaręczyn nie było o !!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Zaręczyny

zaręczyny

wątek juz był, ale nowe osóbki przeciez mogą napisać coś od siebie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Zaręczyny

ja zareczylam sie w Walentynki tego roku. Misiak zabral mnie nad urwisko- w miejsce gdzie jest przepiekny widok na Zatoke Gdanska. Objal i powiedzial:

"Kochanie, przywiozlem Cie tutaj, poniewaz tak naprawde wszystko tutaj sie zaczelo. Tutaj po raz pierwszy zetknely sie nasze usta.
Jestes najwiekszym szczesciem jakie mnie w zyciu spotkalo,pragne spedzic z Toba reszte zycia, bede Cie kochal i szanowal. Przyjmij ten pierscionek na znak mojej milosci do Ciebie... Wyjdziesz za mnie ? "
... ach, nigdy nie zapomne tej chwili ... ;))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0