Zawędrowałem dzisiaj do tego baru dlatego, że w sąsiednim barze mlecznym tłum ludzi wylewał się na zewnątrz. Nikt nie stał w kolejce, więc ucieszyłem się i podszedłem do kasy. Niestety dwie osoby obsługujące nie były zainteresowane obsłużeniem mnie, a zamiast tego liczyły bułki, ucinały sobie rozmowy na kuchni, albo po prostu chodziły w tą i z powrotem, traktując mnie jak powietrze. Ruchu nie było, pełno jedzenia za szybą, które trzeba było tylko podgrzać W MIKROFALI, ale niestety nie doczekałem się atencji kogokolwiek z obsługi. Po 15 minutach oczekiwania przy kasie, opuściłem lokal. Dodam, że byłem stałym klientem tego samego baru przy ul. Wejhera, niestety już nie wrócę.