Znalazłem pracę i....
W dzisiejszych czasach często się zdarza tak że, gdy już znajdziemy pracę i zaczynamy w niej pracować to żałujemy że ją mamy. To czego powinniśmy się wystrzegać jak ognia w ofertach z portali, to wzmianki typu: Odporność na stres (oznacza że twój szef nie rozumie co dzieje się woku niego i będzie się na tobie próbował wyżywać) Dyspozycyjność (oznacza że 5 minut przed zakończeniem dnia pracy możesz usłyszeć coś w stylu: dziś "musimy" zostać dłużej) jeśli musisz odebrać dziecko z przedszkola albo dorabiasz po pracy, to będzie spory problem. Jednak najgorsze z najgorszych sytuacji są gdy idziesz na rozmowę o pracę a twój przyszły, potencjalny szef mówi: W firmie zachodzą teraz duże zmiany, ja tu pracuj e od niedawna, moim zadaniem jest postawić tą firmę na nogi a by to zrobić wszyscy musimy się bardzo starać i dawać z się jak najwięcej.... Ogólnie polski rynek pracy jest chory, ZUS dyma pracodawców, pracodawcy nas a my żyjemy w koszmarnym stresie i nie widać perspektyw na lepsze...

