amstaf , doberman albo twoje życie.WYBIERAJ

Jestem pracownikem sluzby zdrowia.I chcialbym tu przestrzec ludzi przed kupnem piesków marki amstaf , doberman , rotwailler.Nie są to psy do hodowli w domu albo jakiejkolwiek chodowli.Dzis mialem nastepny przypadek jak mily dobermanek o malo co nie zagryzl swojej pani.Miala pogryzioną glowe , kończyny.A mamusia tej wlascicielki powiedziala ze rwreszcie uwierzyla że takie milutkie psy mogą zrobić tyle krzywdy.Dla mnie ludzie ktorzy choduja takie psy nie maja wogole wyobrazni.Myślą że są kimś ważnym bo ma takego pieska.A szczegołnie widać takie piesuncie u panow ktorzy ubierają sie w dresiki.A najlepszy jest numer jak male dziecko ma na smyczy dobermana,hhahahahah. Jak co do czego to ciekawe jak go powstrzyma.A rodzice gdzie są? A czasami chodza bez smyczy a co najwazniejsze bez kagańcow.Nie jestem wrigiem psow ale wrogiem tych ras i wrogiem wlascicieli tych milutkich pieskow.Dobranoc
popieram tę opinię 29 nie zgadzam się z tą opinią 61
a co nefretete na to? :-))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nefretete juzsię wypowiedziała. :)Miło ze o mnie pomyślałaś :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
....hmmm....no nic, mozna sie tylko zgodzic...moglbym dodac ze ogolnie hodowla pieskow w blokach lub w miescie to glupota, pies musi miec mozliwosc by sie wybiegal, i by poprzebywal na swiezym powietrzu.... a 2 spacery po 30 min dziennie, to wedlug mnie troche malo....psy dla ludzi sa tylko zabawkami, ludzie nie zdaja sobie sprawy jak bardzo je krzywdza, tym psom zamknietym w tak malych pomieszczeniach jak nasze blokowe mieszkania po prostu odpiernicza, i to nie tylko tym rasom ktore wymieniles, to wszystkim, ciagly chalas , zamkniecie w 4 scianach , mniejsza ilosc tlenu , znoszenie zachowania ludzi , brak mozliwosci do wyzbycia sie zlych emocji ...i psowi odwala..........i dlatego zwierzakom hodowanym w miescie mowie stanowcze NIE.....:D
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 31
Zapomniales o Owczarkach Kaukazkich. Mialam kiedys taka bestie. Wilk zmieszany z Bernardynem. Masa Bernardyna, siersc i szczeki wilka. Cudowne zwierze, ale zarl wszystko co sie ruszalo i to juz od szczeniecych lat. Zgadzam sie, ze psy powinny byc tresowane, ale rowniez zgadzam sie z ytm, ze powinny byc dobrze traktowane, a mam na mysli wszystko co taki czworonog potrzebuje, by normalnie(nie tak jak czlowiek) egzystowac. Kiedys jedna laska chciala kupic Bernardyna do mieszkania w bloku...Pomysl rownie durny, co kopiec Walesy:) Szkoda mi bylo (ryczalam jak wodospad), kiedy trzeba bylo uspic mojego kaukaza(nawet dw zastrzyki jej nie dobily, trzeba bylo znow weterynaza wzywac, bo gdyby sie przebudzila, to chyba by nas w pien wyzarla), ale pewnego dnia przegiela i tylko szczescie, ze na miejscu totalnie zmasakrowanego krolika, nie znalazl sie moj 5-letni sasiad, ktory kazdego dnia do mnie zagladal.
-respect-
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 11
bardzo, ale to BARDZO cywilizowane sa za to owczarki niemieckie ('wilczury'). JEsli takiego psa odpowiednio sie wychowa (bez zadnej specjalnej tresury - w mlodym wieku wystarczy biszkopcik (w nagrode) i rozeczka (za kare, ale nie za mocno!), i zasada, ze "gdy pies przybiegnie sam, to chocby narozrabial, trzeba pochwalic" (bo inaczej nie przybiegnie), oraz generalnie konsekwencja w wychowywaniu, logika i UCZUCIE, to taki pies staje sie WSPANIALYM przyjacielem; czlonkiem rodziny, ktorego prawie nic nie rozni od czlowieka ...(w sensie podejscia).

Pozdrawiam!!
Krzysiek
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 10
Wiecie co ja nie moge czytać normalnie tych waszych bzdur i teorii niewaiadomo skąd wzietych wszystko zależy od wychowania rzniecie znawców a g..no sie znacie.kOCHAM AMSTAFFYYYYYYY
popieram tę opinię 35 nie zgadzam się z tą opinią 19
Jestes samobójca,ale to Twój problem.
Nigdy w życiu takiego psa!!!!!To są bestie z okropnymi pyskami i poczwarną budową-MORDERCY a nie psy,bo na miano psów nie zasługują!!!!!
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 28
widze ze jest z ciebie adorator yorka albo chomika nie miales/as psa tej rasy wiec ch..j wiesz na ten temat wziolem suke 4 letnia i pies jest wspanialy niemowlak moze z nia robic co chce jest opanowana i bardzo delikatna a to ze jakis debil kupuje takiego psa i szczuje go na wszystko co sie rusza to wychodza potem psy o podobnej inteligencji co wlasciciel czemu nikt nie pisze jak jamnik kogos pogryzie co????!!!!ale jak ast dziabnie kogos to zaraz jest wielka zadyma i tylko dla tego ze to pies z ras bojowych
popieram tę opinię 22 nie zgadzam się z tą opinią 8
Wszystko do czasu........
Tylko,że jamniki jeszcze nokogo nie zagryzły na śmierć, a amstafy ?
To jest ta róznica.......
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 15
nie wiem kto ci głupot naopowiadałale sama mam amstafa wczesniej rodwajlera i to wszystko zalezy od wychowania psa wiec nie obrazaj tych raz bo naprawde te psy nie sa mordercami to wszystko zalezy od wychowania moj jeszcze nigdy nikogo nie ugryz ani nic i co jest morderca
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 8
a dlaczego nie lubisz psow. jak kupisz psa to mi go czasem nie wyrzucaj
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
najlepiej niech nie wypowiada sie na ten temat nikt, jesli takiego psa nie posiadał !!!
ja mam bullterriera i też taki z niego morderca że co najwyżej może kogoś uśmiercić przez zalizanie !!!!
więc dajcie sobie spokój "wielcy znawcy" !!!
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 1
czy ty wiesz co ty piszesz ?! pies to pies niezależnie od rasy to przyjaciel człowieka a te bzdury co piszą w gazetach to kłamstwa ... niby psa to wina że zagryzł właściciela .. nie to właśnie wina tego właściciela !! musiał go skłonić do ataku .. albo że rottwailer zagryzł dziecko .. niedziwie się jeśli go wychowali na morderce .. to trudno ! a gdzie byli w tym czasie rodzice ! UWAGA DO WSZYSTKICH : to co piszecie to jest niemoralne ... i każdy z was uważa że kocha psy ?! a amstaf , doberman itp. to nie psy?! to też psy i też mają uczucia !!!
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 2
nie widziałam nigdy amstafa ale twierdze że każda rasa jest na swój sposób piękna
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
ale jeste porąbany czlowieku ja mam 2 amstaffy mieszane z dobermanem i co jestem samobojca ? tylko zacznijmy od tego ze one maja 2lata i nigdy niemialy zadnych spiec z zadnym psem a na ludzi to nawet przy zabawie niezawarczaly wiecie ktore psy to sa mordercy ? chowchowy to sa psy mordercy jesli ktos zna sie na psach i na historii psow to wie oco chodzi a ci co sie poprostu boja bo amstaffy i psy w typie maja potezna posture to powinniscie brac cos na uspokojenie jak czytam te wasze bzdury wyjete z telewizji to az slabo mi sie robi... ps wiem co se pomyslicie pewnie jest typowym dresem i niezna sie wogule na psach... a wrecz przeciwnie jestem od 5 lat zawodowym treserem psow ras ttb pozdrawiam ludzi ktorzy wiedza ze ttbeki zrobia wszystko dla swojego pana
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ty rąbniety jesteś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak dobrze mnie bzykaja i ta dominacja(sorry ale tylko ktos taki moze pisać takie głupoty.Lub ten co ceni bardziej zycie psa od dziecka sądiada
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7
zgadzam się ... zależy od wychowania psa ... można go wychować na stróża podwórka a jednocześnie na naj lepszego przyjaciela domu ....
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
Popieram to sa kochane psy kochakace swoich wlascicieli potrzebuja sie wybiegac zmeczyc a wtedy sa spokojne moj amstaff spi z dziecmi i one robia z nim co chca on nawet glowy nie podniesie i powiem szczeze dali taka zla opinie tym psom przez debili ktorzy bili te psy i glodzili a pozniej byly efekty jakie byly... I dajac przyklad moj pies polozy sie i dziecko wchodzi na niego palce wszedzie wstawia moze ciagnac za ogon pies nawet nie obudzi sie spi dalej a kiedy syn zbila sie do rodzicow psa i chce go poglaskac to juz kilkakrotnie zostal ugryziony przez jorka... Jaki z tego wniosek wszystko zalezy od wychowania psa!!!!! I ja sobie noe wyobrazam miec innego niz moj amstaff
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
nie ma rasy Wilczur
Jest owczarek niemiecki
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
...poniekąd masz rację,ale niestety nie zmienisz tego,bo ludzie nawet ci w mieście kochaja psiaki i zy to będzie bernardyn,czy pinczer to i tak będą je mieć w mieszkaniach.Ja też bym wolała aby mój Blad miał wybieg 100m2,ale nie mam takiego więc jest u mnie w domku.i chyba nie narzeka,bo często wychodzi na spacerki i to baaardzo długie.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
nefretete napisał(a):

> ...poniekąd masz rację,ale niestety nie zmienisz tego,bo ludzie
> nawet ci w mieście kochaja psiaki i zy to będzie bernardyn,czy
> pinczer to i tak będą je mieć w mieszkaniach.Ja też bym wolała
> aby mój Blad miał wybieg 100m2,ale nie mam takiego więc jest u
> mnie w domku.i chyba nie narzeka,bo często wychodzi na spacerki
> i to baaardzo długie.

Nie poniekąd, ale Fredzio MA RACJĘ. Ludzie w mieście kochają psiaki? Niektórzy tak, ale sporo jest przypadków, że psiak jest prezentem dla rozkapryszonego dziecka (komunie za chwilę...) i gdy podrośnie lub się dziecku znudzi, albo staje się problemem, gdy rodzina wybiera się na wczasy, zostaje porzucony, często w sposób bardzo niehumanitarny (przywiązany do drzewa w lesie lub pozostawiony sam na drodze). Dowodem takiej lekkomyślności są przepełnione schroniska dla bezdomnych zwierząt. To nie wszystko jedno, czy w mieszkaniu 50 m2 trzymasz pinczera czy bernardyna, dla tego drugiego to będzie autentyczna męczarnia - odchyłki psychiczne gwarantowane.
Każdy pies powinien być kupowany/brany po przemyśleniu CZY NAPRAWDĘ GO CHCEMY I CZY POTRAFIMY ZAPEWNIĆ MU NIEZBĘDNE WARUNKI do jego psiego żywota, jeśli nie - lepiej nie podążać za modą i nie unieszczęśliwiać siebie oraz psa.
Uważam psiaki za stworzenia, które chyba Panu Bogu udały się najlepiej, są doprawdy wspaniałe, jeśli nawiążemy z nimi bliski kontakt stają się członkami rodziny, a i pogadać sobie z nimi można....
Na podstawie moich doświadczeń mogę z całą stanowczością powiedzieć, że od wychowania zależy najwięcej, ale...geny się często też ujawniają i to w przeróżnych okolicznościach. Czytałam sporo o wychowywaniu psów (mam już drugiego). Najgłupszymi są ponoć rasy wsch. azjatyckie. Dlaczego? Bo tam jeszcze dziś w niektórych rejonach psy hoduje się nie jako towarzyszy człowieka, a...na mięso...hmmm...świnie też ponoć mają jakąś inteligencję.
Te rasy, które przez długie lata były hodowane jako towarzyszące człowiekowi wykazują największą inteligencję i właśnie z nimi nawiązuje się najlepszy kontakt (owczarki, pudle), natomiast te, które miały być bojowe....mają to w genach. W krajach, w których poziom cywilizacyjny jest nieco wyższy niż u nas i gdzie DBA SIĘ O SWOICH CZWORONOGÓW skłonności genetyczne z pewnością zostały w większym stopniu wyeliminowane, ale u nas...śmiem wątpić. Przecież po jednym z głośnych przypadków zagryzienia przez rottwailera swojej pani telefony się urywały od chętnych na tego psa (lub jego potomstwo), o czym to świadczy?
Życzę ci dużo DOBRYCH I PRZYJEMNYCH WRAŻEŃ z racji posiadania amstaffa, ale...bądź czujna i przede wszystkim stanowcza, nie wolno popełnić błędu, bo uścisk paszczy twojego pupila to parę ton.
Pozdrawiam.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
ZGADZAM SIĘ W 100% Z NEFRETETE

A TYCH LUDZI CO BIORĄ A POTEM ODDAJA LUB USYPIAJA PSA BO IM SIE ZNUDZIŁ
WYTUKŁABYM W CHOLERE..
I PEWNIE POSZŁABYM SIEDZIEĆ.

Nieodpowiedzialnosc własciciela -nie ma nic gorszego.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1
hahaha, no nie wytrzymie. uścisk psich szczek ma kilka ton haha co za bzdura ścisk krokodyla nie przekracza 400kg, za dużo bajek :D
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Hahaha oni z tymi tonami to poprostu sa smieszni on ma podobny uscisk jak i owczarek niemiecki. Maka tylko i wylacznie mniejszy stopien odczuwania bolu i tak naprawde to sa ciapcioki takie niezdarne psiska potrzebojace bliskosci czlowieka moj amstaff uwielbia aportowac wybiega sie z 40min i pada na 3h spi jest tak niezdarny ze czesto sie smieje ze ludzie uciekaja na jego widok a on predzej by zalizal niz cokolwiek zrobil
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Poza tym kim wy jesteście,żeby oceniać cy zwierzaki w blokach czy mniejszych mieszkaniach gorzej się wychowują? na dużym podwórku czy w małym bloku tak czy siak musisz się tym psem zajmować i z nim wychodzić na długie spacery przecież to logiczne .Nie mogę czytać waszych wypowiedzi normalnie myślenie dropiteka..
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
jestes glupi

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
pomysl przez chwile.Uwazasz ze z goscia który ma w genach ruch zrobisz domatora ?? podbnie jest z rasami
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
chyba ci też nie !!!!!! Jeszcze mniej psy maja w azylach!!!!! Wszystko zależy od tego w jakiej rodzinie są bo często nastroje i sytuacje w rodzinach przenosza się na psa!!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
kotów też nie powinno się trzymać. to szkodniki.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bebil jesteś i tyle !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja właśnie mam małego amstaffa i jest kochany.Uwielbia się bawić (ma 9 tyg) i nie robi żadnych szkód chociaż musi zostawać sam w domu na ok 6h.Uwielbia dzieci i inne psy.Nie uczę go agresji,wręcz przeciewnie.Nie chcę aby był psem bojowym tylko moją zabaweczką.Śpi se mną i chodzi przy nodze,reaguje na każde wezwanie.Nie wiem jaki bedzie jak urośnie,ale ja nie chowam go na mordercę!!!I nie chodzę w dresikach i nie uważam się za ważną!!To jakieś stereotypy :(Chciałam mieć amstaffa no i mam,jest uroczy i bardzo grzeczny.
Nie ma się co aż tak czepiać psów ras bojowych,bo wiel zależy od wychowania,ale nikt nie powiedział,ze inny pies nie zrobi łby tego samego.Pies to pies nigdy nie wiesz co mu do głowy strzeli.Proste.

A swoja drogą to nie chciałabym aby KTOKOLWIEK mnie źle zrozumiał.Wydaje mi się,że jesteś przewrażliwiony.Wiem cos o tym,bo mam w rodzinie 50% osób ze służby zdrowia i wiem jakcyb są...wszyscy jesteście tacy sami!!! :P

Oczywiście nie neguję tego co napisałeś,bo jest w tym trochę racji.Ale uwierz mi że każdy inny pies byłby w stanie zrobić dokładnie to samo.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
poczekaj poczekaj bo twoj milutenki amstafik jest bombą z opóżnionym zaplonem i nie znasz dnia ani godziny.Znam wielu ludzi ktorzy mysleli ze piesek nic mu nie zrobi lub innemu czlowiekowi ale sa teraz niektorzy bez palcow lub mają rozlegle blizny.Radzę Tobie wez go uśpij.Ja nie jestem wrogiem psow.Ale te psy trzeba zwalczać.A nie moglaś wziąć np.Labradora.Są to psy naprawde spokojne i lubią się bawic.Polecam bo pracuje z pieskami ratowniczymi i są to psy naprawde wspaniale a te amstafy i dobermany sa dla ludzi ktrorzy chcą sie chyba dowartosciowac ale oczywiscie nie wszyscy,I jeszcze raz - Uważaj bo nie znasz dnia ani godziny.Zaatakuje napewno
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 12
Aha a co pijesz do ludzi ze slużby zdrowia? Ludzie ciężko pracują i biorą za to male pieniadze wiec daj spokoj.Trzeba szanowac tych ludzi a nie robic z nich sprzedawcy skor lub mordercow lub lapówkarzy i w kazdym zawodzie są pasożyty nawet i u nas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fredzio napisał(a):

> Aha a co pijesz do ludzi ze slużby zdrowia? Ludzie ciężko
> pracują i biorą za to male pieniadze wiec daj spokoj.Trzeba
> szanowac tych ludzi a nie robic z nich sprzedawcy skor lub
> mordercow lub lapówkarzy i w kazdym zawodzie są pasożyty nawet
> i u nas.

Ale o czym Ty piszesz?????Ja coś takiego napisałam???Chodziło mi o cos zupełnie innego.Wiem co się dzieje w służbie zdrobia bo jak napisałam pół mojej rodziny tam pracuje i nie musisz mi tłumaczyć.Chodziło mi raczej o przewrażliwieni i chyba bardziej rozbudowaną wyobrażnię niż mają inni.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
ty fredzio ty mozesz mi opciagnac cymbale same przezwisko juz o tobie muwi ale mnie w****iaja tacy ludzie jak ty mysle ze jak bym z toba popil to niewytrzymal bys do 23 bo bym cie k**** zlal tempiaku wes mi napisz swuj adres to chetnie sie wybiore do ciebie i ci zleje ten wredny pysk pedale i zamknij juz ten pysk ze ciezko sluzba zdrowia pracuje oszukyjecie jak sie da
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Napewno to umarł Kopernik!Nie twierdzę,że mu coś do głowy nie strzeli ale jak już wcześniej pisałam każdemu psu może odbić i te rasy o których piszesz to nie są ewenementami.
Ciebie uśpię a nie mojego psa.Zgłupiałeś chyba!!Ciekawe czy ty uśpił byś swojego?
Jeżeli ten pies (zdaję sobie sprawę że to raza bojowa)zrobi kiedykolwiek mi krzywdę lub komu kolwiek innemu to rozważę uśpienie go.Ale póki co to on jest mały i nie uczę go agresji.Uwielbia dzieci i inne psy,nie rzuca się na nie.A to chyba ważne.Wiesz czym skorópka za młodu nasiąknie....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
to, że ci co kupją dobermany to tacy co chcą się dowartościować to jakiś bzdet. Owszem widziałen takich co kupują amstafy itp. tylko po to żeby szpanować. Są t przede wszystkim tzw. dresiarze, którzy napchają się koksem a potem kupują takie psy. W dodatku kompletnie nie mają pojęcia na temat prowadzenia takiego psa. Naprawdę takim baranom to szczerze życzę żeby kiedyś ich "pupil" odgryzł im łeb.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
ALE JESTEŚ GŁUPI AMSTAFF ZABÓJCA OWSZEM TRAFIAJĄ SIĘ AGRESYWNE OSOBNIKI ALE JA MIAŁAM ZA SĄSIADA OWCZARKA NIEMIECKIEGO KTÓRY TERRORYZUJE CAŁĄ OKOLICE A JEGO PANI MÓWI ON JEST TAKI MAŁY NIKOMU NIC NIE ZROBI ......ALE MOJA CÓRKA I NIE TYLKO ONA BYŁA PRZEZ NIEGO POGRYZIONA A PODOBNO OWCZARKI TO TAKIE MĄDRE PSY ALE NA SZCZĘŚCIE JUŻ GO NIE MA POLICJANCI GO ZASTRZELILI PO TYM JAK NAPADŁ NA KOLEJNE DZIECKO U MNIE DUŻO LUDZI MA AMSTAFFY I W PORÓWNANIU DO INNYCH PSÓW NIKOMU KRZYWDY NIE ZROBIŁY ALE WYBIŁY POŁOWE KUNDLI NA OSIEDLU NIKT NIE ODWAZY SIĘ PUŚCIĆ KUNDLA SAMEGO NARESZCIE JEST SPOKÓJ AMSTAFFY SĄ OK..........
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Skąd ta pewność ze zaatakuje amstafy to bardzo wierne psy
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
kur****wa jak ci nie pasuje to se jorka kup a od amstafuw sie odpie**rdolci9e bo to sa dobre psy moj nigdy nikogo nie ugryz i co zatakuje mnie
wontpie
FRODZIO DEBILU NIE GADAJ GŁUPOT
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Pracujesz z psami i takie bzdury wygadujesz?W takim razie biedne te psy.Labradory słodkie.rodzinne pieseczki?Sprawdź sobie statystyki popgryzień z ostatnich 10 lat,to przekonasz się,że najczęściej gryzą kundle.owczarki i te super labradory,amstaffy i pit bulle są na szarym końcu.Przez takich ludzi jak ty,którzy piszą podobne bzdury na forach i w gazetach,masa psów ląduje w schroniskach.Najpierw się czegoś dowiedz o rasie,poczytaj,porozmawiaj z hodowcami,poznaj te psy,a potem się wypowiadaj.Idąc twoim tokiem rozumowanie ja też mogę powiedzieć,że służba zdrowia zabija pacjentów,bo nie idzie się dostaść do specjalisty,można umrzeć podczas operacji itp.Mój pies morderca ma 7 lat,nigdy na nikogo nie warknął,nie mówiąc o gryzieniu,chyba kurde mam jakiś wybrakowany egzemplarz.Więc wbij sobie do głowy,że rasa jest nieistotna,psa się WYCHOWUJE,jeżeli tego nie potrafisz to nie kupuj psa,proste.Pies jest odbiciem swojego właściciela,tak jak dzieci-będą takimi ludźmi na jakich wychowają ich rodzice.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Haha lablafor spokojny??? To jest dopiero adhd karzdy weterynarz powoe ze te psy sa nadpobudliwe i z nimi przedewszystkim trzeba pracowac aby je ulozyc mialam 2 i wiem co to za roztrzepance i kazdy kto posiada powoe to samo... Mam amstaffa i nikt mi nie wmowi ze to zly pies!!!! Pies taki jak kazdy inny wystarczy konsekwentnie wychowywac i uczyc spacerow z innymi psami kontaktow z ludzmi aby sam sie nie bal i cos nie bylo dla niego nowoscia pies nie gryzie bo chce zrobic krzywde pies gryzie ze strachu!!! Odpowiednia socjalizacja i jest wszystko ok.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Taki z ciebie znawca psów jak zemnie muzyk czyli kijowy dobermany amstaffy i rottweilery to nie są psy mordercy tylko te psy potrzebują solidniej tresury bo są dominatorami a te bajeczki że labrodor to łagodny pies proszę cię mój znajomy miał labradora był bardzo dobrze szkolony i nagle mu odbiło i zaatakował jego brata w ciężkim stanie w szpitalu przez 3 miesiące siedział.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kolejny d**il !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
.d**il. !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znawcy kurka ras. W życiu nie miałeś ci*lwajsie psa a d*pisz tu jak połamany . Doedukuj się baranie!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzy lata temu znałam pewnego Pana zakochanego w amstaffach ... Kupił szczeniaczka. Wychowywał go w sposób socjologiczny. Zabawy, przytulanie, cała masa spotkań z innymi psami. Głaskanie, nie wolno było jej uderzyć, bo amstaffy mają delikatną psychikę i po prostu nie znoszą jakiejkolwiek krytyki z ich strony. Doszedł nawet do tego, że "przyjaźnił" amstaffkę z kotkiem. Psinka była przemiła.

Kiedy na jednym ze spacerów rzucił się na nią inny amstaff. Zdziwionym wzrokiem patrzeliśmy na Panią, która mówiła: "błąd, że kupiliście takiego psa, z nich wyrastają bestie".
O mało śmiechem nie wybuchneliśmy: nasza psiunia? To najłagodnijeszy piesek pod słońcem. Szalona ta Pani jest chyba.

No i kiedy piesek skończył pół roku wstąpił w niego diabeł. Rzucała się na wszystko co się rusza. Po prostu z dnia na dzień. Te psy na prawdę nie znają litości, nie czują bólu, więc nie mają umiaru w jego zadawaniu. Uścisk szczęk jest nie do opisania. Każda zabawka była rozgryzana w drobny mak maksymalnie w 20 minut.

Na prawdę te psy są niebezpieczne. Bardzo niebezpieczne. I ktoś kto twierdzi inaczej po prostu NIE MA POJĘCIA CO KUPIŁ I JEST TOTALNIE NIEODPOWIEDZIALNY !!!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 10
Mam pojęcie co kupiłam i jestem odpoiwiedzialna!!!!Czepiacie się amstaffuf.To chytba ty nie masz o nich pojęcia bo amstaffy czują bój,bardzie niż ci się to zdaję to bulteriery nie czują bulu.Wiesz jak jest między nimi różnica????Ja nie to sięgni do odpowiedniej literatury zanim cokolwiek napiszesz w tym temacie.
Także nie będę dłuzej prowadziła z tobą konwersacji bo nie mieścisz się w brodziku moich interektualnych potrzeb,co koliduje z moim wysublimowanym pojęciem akurat na ten temat.Masz pecha.... :/
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
Masz rację ... nie wiem co to są interektualne potrzeby ...

Chcesz to hoduj sobie nawet smoka wawelskiego - Twoja sprawa.

Pozdrawiam i życzę sukcesów i wiele radości z pieska.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dzięki :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
A ja swoje wiem i powiem krotko.Poczekaj a twoj piesek pozbawi kawalek twojego ciala.Ale polacy tacy sa.Mądrzy po szkodzie.A nie wolaj pomocy jak cie pogryzie bo ja ci nie pomoge.A twoja intelrktualnosc przejawia sie tym ze masz w domu tylko jedną książeczke i jeszcze nie pokolorowana.Pozdrawiam.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Wysublimowane? Skąd ona zna takie slowo ho ho.Aleś mnie zaskoczyla no no.Ale piesek odgryzie kawalek twojego mozgu i zapomnisz ze znalas takie slowo.hihihihihihihihih
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja mam 3 ;) poprzednie dozyly 16 lat :) wiekszosc ludzi je uwielbia - to wina wlasciciela nie psa zazwyczaj
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Bo pit bulle i amstaffy są jak Media Markt-NIE DLA IDIOTÓW.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
@Aida ja posiadam 3 i dokladnie wiem co mam ;) nie wiem jakim cudem zyje i mam 3 karne suki haha twoj brak wiedzy poraza - idz sie douczyc ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pół roku to szczeniak. Także nie pieprz głupot
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
instynkt to instynkt...nic nie poradzisz
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witam zgadzam się ztym co piszesz ale do czasu.Moi sądziedzi mają amstafa przemiły pies bawił się z dziećmi z innymi psami ale taka sytuacja była do skończenia 1,5 roku a potem harakter psa się zmienił diametralnie mimo że nie był uczony agresji wogóle.W tej chwili atakuje wszystkie psy jakie by nie były małe duże średnie.Myślę że pewne rasy mają w genach zakodowane różne zachowania i nikt tego nie może zmienić ani tresura ani wychowanie.Pozdrawiam Milka
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytam, te forum, zdania są podzielone, ale zastanawia mnie to czy ludzie którzy się tak źle wyrażają o AMSTAFACH mieli kiedykolwiek z nimi do czynienia czyli czy posiadali takiego psa, czy poprostu usłyszeli od kogoś, sugerują się wiadomościami z telewizji lub coś podobnego. Nie mam jeszcze psa ale mam zamiar nabyć takiego i bardzo mnie interesuje zdanie na temat tej rasy. Z tego co czytam ze stron poświęconych tym psom, amstafy można wychować na naprawde pożądne psy i wiem to nie z bajek tylko od znajomych,którzy takie psy mają i drażnią mnie osoby które próbują wmówić że taki pies pomimo że jest łagodny teraz to jak dorśnie to napewno "zabije", "okaleczy". To właśnie uważam za bajkę
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Szczepan,absolutnie nie sugeruj się opiniami anty amstraffowymi.Uwierz mi na słowo,bo mam takiego pieska już rok prawie i jest najkochańszym zwierzaczkiem na świecie.Nie jest agresywny tylko milusiński i wesoły.I z całą pewnością reki ani móżgu mi nie zje.Trzeba mieć do nich baaaaaaardzo twardzą rękę,bo są uparte i niesamowicie złośliwe.

Pozdrowionka

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
a moj tzw dalszy znajomy, ktorego mniej troche wole....ma mieszanca stafferda z amstafem.....nie polecam...wogole za psami nie przepadam...pies to wilk a wiec powinien byc w lesie,,,wx naturze...najblizsze nam sa malpy...ale one za madre by sie nami przyjaznic..hehe
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
miałem 9 lat amstaffkę, którą niestety trzeba było uśpić ze względu na chorobę, ale potwierdzam, że to najukochańsze psiaki. Mieliśmy różne psiaki, począwszy na jamnikach, a skończywszy na owczarkach i to właśnie za tą "bestią" amstaffką najbardziej rozpaczała rodzina.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Amstaffy są uparte i złośliwe???O matko,nie wiem co masz za psa,ale to na pewno nie amstaff ,pewnie kupiłaś pieska w typie bez papierów i teraz masz takiego dziwoląga:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
fredzio owiedział

"Dla mnie ludzie ktorzy choduja takie psy nie maja wogole wyobrazni"

A ja mam takiego psiaka duzego a na brak wyobraźni to napeeeeeewno nie narzekam, jak cus to moze cierpie z powodu zbyt wybujalej:) Czesciowo moge sie zgodzic, ze takie psy nie sa dla kazdego (gdyz wymagaja, sama o tym dobrze wiem, SILNEJ reki). I ogolnie bylabym za tym, by na takie psy pozwolenia trzeba bylo miec...ALE z drugiej strony pomyslcie na ile rzeczy trza by bylo licencje wydawac- np kazdy idiota moze miec dziecko:((((((( albo prawo jazdy (a jak nie moze to zaplaci i tez ma) i ogolnie tak to wszystko jest poukladane nijak. A z groznymi psami to starczyloby tylko wysokie kary pieniezne nalozyc na wlascicieli i by juz ich ruszylo...jak nie do rozumu to do portfela przemowic trzeba;-))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
zainteresowala mnie ta rasa - amstaf i poszukalam sobie zdjec na internecie. sympatyczne psisko.

niegdy nie odwazylabym sie miec 'agresywnej' rasy psa. ale to dlatego, ze nie wiem, czy udalaloby mi sie dobrze wychowac takiego psa. bo geny genami, ale wychowanie tez jest bardzo wazne (tak, jak u ludzkich dzieci). mialam psa, ktory byl mieszancem (NIE kundlem), mial sobie cos z wilczura i jakiesc rasy 'za wschodniej granicy'. niestety nie wiem, co to za rasa. pise wdal sie w swojego tatusia - mialbardzo trudny charakter. kiedy cos mu sie nie podobalo potrafil rzucic si na swoja pania. jedynie meska reka potrafila przyprowadzic go do pozadku (np, szwagier, ktorego widzial raz czy 2 x w zyciu byl w stanie wyegzekwowac jedny slowem, albo brat cioteczny, ktory rzadko u nas bywal, a pies wiedzial, ze nie jest czlonkiem 'stada). fakt, ze wiedzial, ze nie mozna dziecku zrobic krzywdy, wiec siostrzenice 'uzywaly sobie'. ale ja swojego psa dobrze znalam - widzialam po jego minie, zachowniu, w jakim jest nastroju, iwec umialam przewidziec jego reakcje w danej chwili. ale byl mimo wszstko agresywny, pomimo, ze nie byl agresywnej rasy. a to dlatego, ze nie umialysmy go z mama wychowac.

dlatego wole teraz miec kota. wiem, ze do kotow mam dobre podejscie :D lepsze niz do psow.......
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trafia mnie coś jak czytam te głupoty, które tu wypisujecie (większość wypisuje)!

Znam hodowcę Rottweilerów (hoduje psy tej rasy od 12 lat). Wszystkie jego psy są bardzo łagodne, wylewne w okazywaniu uczuć, miłe i serdeczne. Absolutnie nie są to odosobnione przypadki. Obecnie chodzę na szkolenie z sunią z tamtej hodowlii. Dziewczynka ma 2 lata. Na moje pytanie "kogo kochasz najbardziej" wylizuje mi twarz. Na szkoleniu radzi sobie bardzo dobrze, ale nie przejawiając żadnej agresji (nie ruszyła się z komendy siad-zostań mimo ataku nowo dołączonego do grupy Owczarka Niemieckiego). Nie zwraca uwagi na obce osoby (niezależnie od wieku), a zawołana przez nie serdecznie się wita. Bardzo lubi pracować na rękawie, lecz gryzie wyłącznie przedmiot (rękaw), a nie człowieka. Pozorant bez stroju ochronnego jest jej przyjacielem.

Absolutnie nie twierdzę, że Rottweiler sam z siebie jest psem idealnym. Staram się uświadomić, że nie jest to żadna chodząca maszynka do zabijania. Rottweiler to zrównowarzony pies, lecz o niskim/średnim progu pobudliwości (łatwiejszy do sprowokowania od np. Dogue de Bordeaux). Bardzo łatwo go "zepsuć" poprzez nieodpowiednie wychowanie (szczucie, agresja w stosunku do psa, czy wręcz odwrotnie - zbyt wielkie rozpieszczanie, pozwalanie sobie wejść na głowę). To pies potrzebujący wiele czułości od przewodnika, kochający swojego pana i jego rodzinę o bardzo mocno rozwiniętym instynkcie obrony stada (często ludzkiego) i mienia (posesja, auto). Potrzebuje bardzo odpowiedzialnego przewodnika, który poprzez posiadanie obronnego psa nie musi się w żaden sposób dowartościowywać.

Pewnie, że zdarzają się pogryzienia przez Rottweilery (właściwie ich nierodowodowe mieszańce), ale jest to wyłącznie wina nieodpowiedzialnych ludzi. Puszczony pies za ogrodzeniem będzie pilnować terenu. Skutecznie powstrzymując (atakiem) przed wejściem na posesję człowieka (nawet małe dziecko) doskonale wypełnia powierzoną mu rolę przez nieodpowiedzialnego człowieka. Teren jest ogrodzony i zadne dziecko nie ma prawa tam się znaleźć. Głupota nie pilnujących dzieci rodziców nie zna granic i często dziecko włazi na teren. Potem cała wina jest zwalona na "groźnego Rottweilera, mordercę, maszynkę do zabijania", a to przecież człowiek i tylko człowiek jest winny!

Pozdrawiam,
Justyna
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
a ja powiem tak..po co mi jakiś taki pies typu amstaff czy rotti ?? no po co ???????????????? bo są sliczne...głupia argumentacja...bo są silne?? a inne to ? słąbe są ??

każdy chce miec miłego psa..przyjaciela..k0chanego...ciepłego i miłego...wiec po co amstaffy ?? one takie mają byc z założenia?? gówno prawda...sa psy i psy..sa rasy które z założenia sa przyjacielskie a sa takie która od lat hodowane sa do agresji i taki mają rys psychologiczny...

ja ma labradora...bo mam psa do kochania i do rpzyjazni a nie do obrony...obronie się sam..i jego moze tez;)...

dlaczego ludzie nie kupuja sobie labków które kochaja cały swiat tylko z amstaffa czy pit bulla chca sobie labradora psycholigicznego wyhodować ???

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
A dlaczego Ty nie kupiłaś Pinczera miniaturowego tylko Labradora? To o czym piszesz funkcjonuje na takiej samej zasadzie.

Labrador jest psem aportującym, retriverem, a amstaf został wyhodowany do walk psów, nigdy nie miał być, ani nie był agresywny w stosunku do człowieka. Współczesne Amstafy z dobrych hodowlii i po wczesnej socjalizacji z innymi psami nie są agresywne nawet do innych zwierząt.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
LejDusia napisał(a):

> A dlaczego Ty nie kupiłaś Pinczera miniaturowego tylko
> Labradora? To o czym piszesz funkcjonuje na takiej samej
> zasadzie.

nieprawda..ja mówię o psach gabarytowo- i siło- podobnych..a ty mi tu z pinczerem..poza tym labrador to pies który lubi wodę a to jest dla mnie bardzo wazne;)..
więc to nie funkcjonuje na tej samej zasadzie...jezeli nefre ma amstaffa to musi pogodzić sie z tym ,że jest to pies agresywny z urodzenia....a skoro tak to po co ma byc łagodny jak baranek i po co z takiego ma uchodzic w społeczńestwie...nie koomasz róznicy dusia lej ?

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Widać, że to Ty mnie nie rozumiesz. Żaden z psów, niezależnie od rasy nie rodzi się agresywnym. Istnieją rasy, które mają większą lub mniejszą skłonność do rozwinięcia agresji poprzez nieodpowiednie wychowanie psiaka przez człowieka. Nawet z łagodnego i wesołego Labrador Retrivera da się "zrobić agresywnego psa", lecz będzie to trudniejsze niż z Amstafem, choć obie rasy są bardzo łagodne w stosunku do ludzi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
no i włąsnie o to chodzi.,..po co kupowac psa który ma wrodzana większą agresje skoro wg oswiadczeń nie chcemy zeby był agresywny ??

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ależ tutaj nie chodzi o żadną większą agresję! Pytasz po co? Chętnie Ci odpowiem dlaczego ja powiększając moje "stado" kupiłabym właśnie Rottweilera jeśli kolejny pies miałby być innej rasy niż moja ukochana. Mianowicie jego psychika mi bardzo odpowiada. Rottek bardzo kocha swoją rodzinę, jest psem bardzo zrównowarzonym, nie wylewnym w stosunku do obcych i doskonałym do wszechstronnego szkolenia (PT, IPO, PTT itp.) na czym mi zależy. Bardzo mi przykro, że Rottweiler ma "złą prasę" w Polsce, ale jest to zasługa nieodpowiedzialnych ludzi, oraz rozdmuchujących sprawę niektórych redaktorów (szczęśliwie tylko niektórych), ponieważ temat się łatwo sprzedaje :(.

Mam do Ciebie właściwie tylko jedno pytanie. Skąd masz tak negatywne informacje o Amstafach? Pracowałeś może kiedyś nad szkoleniem takiego pieska? Może spędziłeś w ciągu kilku dni parę godzin w dużej (nie kojcowej!) hodowlii psów tej rasy? Ile właściwie znasz z codziennych kontaktów rasowych-rodowodowych Amstafów?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie ostatnio rottweiller pogryzł dotkliwie chłopaka w kwidzyńskiem....
Prawdę mówiąc, nie bardzo pojmuję, jaką wartość NADRZĘDNĄ widzisz w tym, by psa wyhodowanego po to, by zabijał, uczynić miłym i towarzyskim pieskiem, przyjacielem rodziny? Taki pies ma w genach zakodowaną agresję, a jeśli za swój sukces uważasz wybicie mu z psiego łba tejże agresji, to JESTES W BŁĘDZIE. To jest ZWIERZĘ i nigdy nie możesz mieć 100% pewności, że w określonych warunkach ta agresja nie weźmie góry nad twoje długoletnie starania, by jej się pozbyć.
W wielu krajach (np. Stanach) takie rasy jak pit bulle są ZAKAZANE wogóle. Jeśli pies, który ma być domownikiem nie zagrażającym otoczeniu, wymaga specjalnej tresury, "silnej ręki" i specjalnego traktowania, to...wybacz...ale to nie jest chyba normalne. Ja mam psa, który nie był na żadnej tresurze, rozumiemy się doskonale, on jest autentycznym przyjacielem. Nie zależy mi na tym, by robił wrażenie na innych swoją posturą, nie zależy mi na tym, by mnie bronił, a należy do rasy jednej z najbardziej inteligentnych w rankingu psiej inteligencji. Nie przekonuj więc, że psy wyhodowane do walki i zabijania są łagodne i przyjacielskie. Mogą być, ale nie muszą, a nawet nie powinny...jeśli rasowe.
A mój pies też potrafi ugryźć...i wiem doskonale kiedy.
Podejrzewam, że jak modne staną się rasy typu jamnik czy pekińczyk, to będą dla ciebie najbardziej atrakcyjnymi rasami, mylę się?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):


>
> Mam do Ciebie właściwie tylko jedno pytanie. Skąd masz tak
> negatywne informacje o Amstafach? Pracowałeś może kiedyś nad
> szkoleniem takiego pieska? Może spędziłeś w ciągu kilku dni
> parę godzin w dużej (nie kojcowej!) hodowlii psów tej rasy? Ile
> właściwie znasz z codziennych kontaktów rasowych-rodowodowych
> Amstafów?

amstaffa nie miałem i miec nie chcę bo po prostu nie podoba mi sie ta rasa pomijając ich charakter..otóż.najpierw miałem do czynienia z dogiem-lata 80siate...miłe psy ale tylko dla rodziny..potem rottweilertez lata 80siate..-bardzo miły;) nawet liczycumiał na rozkaz ale...tez dziecka bym samego z nim nie zostawił.potem owczerek belgijski-to juz sparawa psa 4 letniego -kocha wszystkich dopóki mu palca nie włożą do oka...a teraz labrador -kilka miesiecy ;)....ten nawet jak mu nadepniesz na język powie"przeraszam" i sie ucieszy...wreszcie jakis normalny,radosny pies...powaznie...tamte bojowe jednak wysiadają bo nie dają nawet połowy spokoju i radości z takiego psa-przylepy któy tonącego wyłowi , ptaszka przyniesie nie uszkodzonego w pysku a rodosci ma za trzy rottweilery...

co do cech rasy wystarczy odkryc pierwszą lepszą stronę hodowców rottie i juz bedziesz wiedziała lej dusia skad mozna sie dowiedziec że rotie to rasa agresywna...zreszta nie bez powodu te rasy sa na indeksie ras agresywnych w polskim prawie...

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rottweiler został wyhodowany po to, aby zabijał?! No to się ciekawych rzeczy dowiaduje... Rottek ówczesny pies pasterski, później zwany psem rzeźnickim! Pies bojowej, czy obrończej rasy nie potrzebuje "specjalnego", ale odpowiedzialnego wychowania, czyli takiego, które go nie zepsuje. Piszę tutaj wyłącznie o rasowych psach... Wydaje mi się, że właśnie Ty powinnaś wybrać się na szkolenie pod okiem fachowca ze swoim psem, ponieważ to, że Twój pies gryzie nie powinno być przez Ciebie tolerowanym zachowaniem! Nigdy wybierając psa nie sugerowałabym się modą, ale cechami rasy. Poza tym mam już taki zwyczaj, że wszystkie decyzje dotyczące powiększenia rodziny o nowe zwierzę podejmuję bardzo dokładnie, analizując wszystkie "za" i "przeciw", zawsze szukam rady u osób, które mają większe doświadczenie ode mnie, a więc wieloletnich hodowców i pasjonatów rasy, czy profesjonalnych szkoleniowców. Pamiętam jak dziś, gdy moja trenerka witała się z sunią - Rottweilerem, z którą przyszłam na zajęcia. Schyliła się, dała psu buzi prosto w nos, a sunia z wielkim entuzjazmem przywitała sie z nią. Na to scenkę z przerażeniem podbiegł właściciel Owczarka Niemieckiego mówiąc, że "to chyba niebezpiecznie całować t a k i e g o psa." Z wielkim porozumiem popatrzyłyśmy się na niego z trenerką i wyjaśniła mu, że Rottweiler to bardzo zrównoarzony pies, no chyba, że będzie źle wychowywany (warto zaznaczyć, że ta Pani ma hmm 20 letnie doświadczenie w szkoleniu psów!). Są chorzy ludzie, którzy aby podnieść swoje "ego" kupują Rottweilera. Normalnie wychowywany Rottek gdzieś do 1,5 roku życia jest kompletnym szczeniakiem, który kocha wszystko co żyje i tylko zabawy mu w głowie. Osobie podnoszącej swoje ego taki pies nie odpowiada i zaczynają się szczucia. Początkowo i "niewinnie" na bezdomne psy, potem na ludzi... Pies staje się coraz bardziej agresywny, a "właściciel" przestaje nad nim panować. Wtedy już nie trudno o wypadek. Jak zwykle winny jest człowiek, a nie pies. Jedną z częstych ewentualności jest też zamknięcie Rottka na terenie posiadłości, aby jej pilonował. I pewnie, że to robi - skutecznie pilnuje posiadłości przed każdym intruzem. Szybko powstrzymuje domniemanego "napastnika" (często dziecko niepilnowane przez nie odpowiedzialnych rodziców) poprzez atak, który kończy się tragicznie...ostatecznie chyba o to właścicielowi chodziło, o obronę posesji - prawda? I się robi z biednego psa, który zrobił to co mu kazano mordercę, a przecież znów jest winny człowiek!

Słuchaj, ja znam kilka hodowlii Rottków osobiście, a strony też oglądałam. Z Amstafami jest podobnie. I słyszę same pozytywne opinie mimo, że nawet nie zamierzam kupować z tamtąd psa co zaznaczam na wstępie.
Widzę, że miałeś kilka psów w tym Belga - idealnego psa do pracy. Nadal jednak nie wiem skąd biorą się Twoje negatywne opinie na temat np. AST-ów ? Lista ras uznanych za agresywne jest kompletną bzdurą. Nie wiem, czy widziałeś nową listę, która prawdopodobnie ma funkcjonować, na której są takie rasy jak Owczarek Niemiecki, Dog Niemiecki itp. - ZAŁOSNE

Jeszcze zapomniałam napisać o jednym. Rasowe Rottweilery, aby zostać zwierzętami hodowlanymi muszą zdać testy psychiczne, zaliczyć na ocenę pozytywną egzamin PT1 i jeszcze 3 wystawy z oceną minimum bardzo dobrą (dla suki, bo dla psa muszą być 3 doskonałe). I jeszcze do tego cena rasowego Rottka wcale nie jest wysoka, a rasa już nie modna. Prowadzi to do tego, aby w hodowlii pozostaly psy ładne/piękne eksterierowo, oraz doskonałe psychicznie, nie lękliwe, ale też nie agresywne! Dzięki temu ludzie hodujący te psy to w większości pasjonaci rasy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rottweiler został wyhodowany po to, aby zabijał?! No to się ciekawych rzeczy dowiaduje... Rottek ówczesny pies pasterski, później zwany psem rzeźnickim! Pies bojowej, czy obrończej rasy nie potrzebuje "specjalnego", ale odpowiedzialnego wychowania, czyli takiego, które go nie zepsuje. Piszę tutaj wyłącznie o rasowych psach... Wydaje mi się, że właśnie Ty powinnaś wybrać się na szkolenie pod okiem fachowca ze swoim psem, ponieważ to, że Twój pies gryzie nie powinno być przez Ciebie tolerowanym zachowaniem! Nigdy wybierając psa nie sugerowałabym się modą, ale cechami rasy. Poza tym mam już taki zwyczaj, że wszystkie decyzje dotyczące powiększenia rodziny o nowe zwierzę podejmuję bardzo dokładnie, analizując wszystkie "za" i "przeciw", zawsze szukam rady u osób, które mają większe doświadczenie ode mnie, a więc wieloletnich hodowców i pasjonatów rasy, czy profesjonalnych szkoleniowców. Pamiętam jak dziś, gdy moja trenerka witała się z sunią - Rottweilerem, z którą przyszłam na zajęcia. Schyliła się, dała psu buzi prosto w nos, a sunia z wielkim entuzjazmem przywitała sie z nią. Na to scenkę z przerażeniem podbiegł właściciel Owczarka Niemieckiego mówiąc, że "to chyba niebezpiecznie całować t a k i e g o psa." Z wielkim porozumiem popatrzyłyśmy się na niego z trenerką i wyjaśniła mu, że Rottweiler to bardzo zrównoarzony pies, no chyba, że będzie źle wychowywany (warto zaznaczyć, że ta Pani ma hmm 20 letnie doświadczenie w szkoleniu psów!). Są chorzy ludzie, którzy aby podnieść swoje "ego" kupują Rottweilera. Normalnie wychowywany Rottek gdzieś do 1,5 roku życia jest kompletnym szczeniakiem, który kocha wszystko co żyje i tylko zabawy mu w głowie. Osobie podnoszącej swoje ego taki pies nie odpowiada i zaczynają się szczucia. Początkowo i "niewinnie" na bezdomne psy, potem na ludzi... Pies staje się coraz bardziej agresywny, a "właściciel" przestaje nad nim panować. Wtedy już nie trudno o wypadek. Jak zwykle winny jest człowiek, a nie pies. Jedną z częstych ewentualności jest też zamknięcie Rottka na terenie posiadłości, aby jej pilonował. I pewnie, że to robi - skutecznie pilnuje posiadłości przed każdym intruzem. Szybko powstrzymuje domniemanego "napastnika" (często dziecko niepilnowane przez nie odpowiedzialnych rodziców) poprzez atak, który kończy się tragicznie...ostatecznie chyba o to właścicielowi chodziło, o obronę posesji - prawda? I się robi z biednego psa, który zrobił to co mu kazano mordercę, a przecież znów jest winny człowiek!

Słuchaj, ja znam kilka hodowlii Rottków osobiście, a strony też oglądałam. Z Amstafami jest podobnie. I słyszę same pozytywne opinie mimo, że nawet nie zamierzam kupować z tamtąd psa co zaznaczam na wstępie.
Widzę, że miałeś kilka psów w tym Belga - idealnego psa do pracy. Nadal jednak nie wiem skąd biorą się Twoje negatywne opinie na temat np. AST-ów ? Lista ras uznanych za agresywne jest kompletną bzdurą. Nie wiem, czy widziałeś nową listę, która prawdopodobnie ma funkcjonować, na której są takie rasy jak Owczarek Niemiecki, Dog Niemiecki itp. - ZAŁOSNE

Jeszcze zapomniałam napisać o jednym. Rasowe Rottweilery, aby zostać zwierzętami hodowlanymi muszą zdać testy psychiczne, zaliczyć na ocenę pozytywną egzamin PT1 i jeszcze 3 wystawy z oceną minimum bardzo dobrą (dla suki, bo dla psa muszą być 3 doskonałe). I jeszcze do tego cena rasowego Rottka wcale nie jest wysoka, a rasa już nie modna. Prowadzi to do tego, aby w hodowlii pozostaly psy ładne/piękne eksterierowo, oraz doskonałe psychicznie, nie lękliwe, ale też nie agresywne! Dzięki temu ludzie hodujący te psy to w większości pasjonaci rasy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rottweiler został wyhodowany po to, aby zabijał?! No to się ciekawych rzeczy dowiaduje... Rottek ówczesny pies pasterski, później zwany psem rzeźnickim! Pies bojowej, czy obrończej rasy nie potrzebuje "specjalnego", ale odpowiedzialnego wychowania, czyli takiego, które go nie zepsuje. Piszę tutaj wyłącznie o rasowych psach... Wydaje mi się, że właśnie Ty powinnaś wybrać się na szkolenie pod okiem fachowca ze swoim psem, ponieważ to, że Twój pies gryzie nie powinno być przez Ciebie tolerowanym zachowaniem! Nigdy wybierając psa nie sugerowałabym się modą, ale cechami rasy. Poza tym mam już taki zwyczaj, że wszystkie decyzje dotyczące powiększenia rodziny o nowe zwierzę podejmuję bardzo dokładnie, analizując wszystkie "za" i "przeciw", zawsze szukam rady u osób, które mają większe doświadczenie ode mnie, a więc wieloletnich hodowców i pasjonatów rasy, czy profesjonalnych szkoleniowców. Pamiętam jak dziś, gdy moja trenerka witała się z sunią - Rottweilerem, z którą przyszłam na zajęcia. Schyliła się, dała psu buzi prosto w nos, a sunia z wielkim entuzjazmem przywitała sie z nią. Na to scenkę z przerażeniem podbiegł właściciel Owczarka Niemieckiego mówiąc, że "to chyba niebezpiecznie całować t a k i e g o psa." Z wielkim porozumiem popatrzyłyśmy się na niego z trenerką i wyjaśniła mu, że Rottweiler to bardzo zrównoarzony pies, no chyba, że będzie źle wychowywany (warto zaznaczyć, że ta Pani ma hmm 20 letnie doświadczenie w szkoleniu psów!). Są chorzy ludzie, którzy aby podnieść swoje "ego" kupują Rottweilera. Normalnie wychowywany Rottek gdzieś do 1,5 roku życia jest kompletnym szczeniakiem, który kocha wszystko co żyje i tylko zabawy mu w głowie. Osobie podnoszącej swoje ego taki pies nie odpowiada i zaczynają się szczucia. Początkowo i "niewinnie" na bezdomne psy, potem na ludzi... Pies staje się coraz bardziej agresywny, a "właściciel" przestaje nad nim panować. Wtedy już nie trudno o wypadek. Jak zwykle winny jest człowiek, a nie pies. Jedną z częstych ewentualności jest też zamknięcie Rottka na terenie posiadłości, aby jej pilonował. I pewnie, że to robi - skutecznie pilnuje posiadłości przed każdym intruzem. Szybko powstrzymuje domniemanego "napastnika" (często dziecko niepilnowane przez nie odpowiedzialnych rodziców) poprzez atak, który kończy się tragicznie...ostatecznie chyba o to właścicielowi chodziło, o obronę posesji - prawda? I się robi z biednego psa, który zrobił to co mu kazano mordercę, a przecież znów jest winny człowiek!

Słuchaj, ja znam kilka hodowlii Rottków osobiście, a strony też oglądałam. Z Amstafami jest podobnie. I słyszę same pozytywne opinie mimo, że nawet nie zamierzam kupować z tamtąd psa co zaznaczam na wstępie.
Widzę, że miałeś kilka psów w tym Belga - idealnego psa do pracy. Nadal jednak nie wiem skąd biorą się Twoje negatywne opinie na temat np. AST-ów ? Lista ras uznanych za agresywne jest kompletną bzdurą. Nie wiem, czy widziałeś nową listę, która prawdopodobnie ma funkcjonować, na której są takie rasy jak Owczarek Niemiecki, Dog Niemiecki itp. - ZAŁOSNE

Jeszcze zapomniałam napisać o jednym. Rasowe Rottweilery, aby zostać zwierzętami hodowlanymi muszą zdać testy psychiczne, zaliczyć na ocenę pozytywną egzamin PT1 i jeszcze 3 wystawy z oceną minimum bardzo dobrą (dla suki, bo dla psa muszą być 3 doskonałe). I jeszcze do tego cena rasowego Rottka wcale nie jest wysoka, a rasa już nie modna. Prowadzi to do tego, aby w hodowlii pozostaly psy ładne/piękne eksterierowo, oraz doskonałe psychicznie, nie lękliwe, ale też nie agresywne! Dzięki temu ludzie hodujący te psy to w większości pasjonaci rasy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rottweiler został wyhodowany po to, aby zabijał?! No to się ciekawych rzeczy dowiaduje... Rottek ówczesny pies pasterski, później zwany psem rzeźnickim! Pies bojowej, czy obrończej rasy nie potrzebuje "specjalnego", ale odpowiedzialnego wychowania, czyli takiego, które go nie zepsuje. Piszę tutaj wyłącznie o rasowych psach... Wydaje mi się, że właśnie Ty powinnaś wybrać się na szkolenie pod okiem fachowca ze swoim psem, ponieważ to, że Twój pies gryzie nie powinno być przez Ciebie tolerowanym zachowaniem! Nigdy wybierając psa nie sugerowałabym się modą, ale cechami rasy. Poza tym mam już taki zwyczaj, że wszystkie decyzje dotyczące powiększenia rodziny o nowe zwierzę podejmuję bardzo dokładnie, analizując wszystkie "za" i "przeciw", zawsze szukam rady u osób, które mają większe doświadczenie ode mnie, a więc wieloletnich hodowców i pasjonatów rasy, czy profesjonalnych szkoleniowców. Pamiętam jak dziś, gdy moja trenerka witała się z sunią - Rottweilerem, z którą przyszłam na zajęcia. Schyliła się, dała psu buzi prosto w nos, a sunia z wielkim entuzjazmem przywitała sie z nią. Na to scenkę z przerażeniem podbiegł właściciel Owczarka Niemieckiego mówiąc, że "to chyba niebezpiecznie całować t a k i e g o psa." Z wielkim porozumiem popatrzyłyśmy się na niego z trenerką i wyjaśniła mu, że Rottweiler to bardzo zrównoarzony pies, no chyba, że będzie źle wychowywany (warto zaznaczyć, że ta Pani ma hmm 20 letnie doświadczenie w szkoleniu psów!). Są chorzy ludzie, którzy aby podnieść swoje "ego" kupują Rottweilera. Normalnie wychowywany Rottek gdzieś do 1,5 roku życia jest kompletnym szczeniakiem, który kocha wszystko co żyje i tylko zabawy mu w głowie. Osobie podnoszącej swoje ego taki pies nie odpowiada i zaczynają się szczucia. Początkowo i "niewinnie" na bezdomne psy, potem na ludzi... Pies staje się coraz bardziej agresywny, a "właściciel" przestaje nad nim panować. Wtedy już nie trudno o wypadek. Jak zwykle winny jest człowiek, a nie pies. Jedną z częstych ewentualności jest też zamknięcie Rottka na terenie posiadłości, aby jej pilonował. I pewnie, że to robi - skutecznie pilnuje posiadłości przed każdym intruzem. Szybko powstrzymuje domniemanego "napastnika" (często dziecko niepilnowane przez nie odpowiedzialnych rodziców) poprzez atak, który kończy się tragicznie...ostatecznie chyba o to właścicielowi chodziło, o obronę posesji - prawda? I się robi z biednego psa, który zrobił to co mu kazano mordercę, a przecież znów jest winny człowiek!

Słuchaj, ja znam kilka hodowlii Rottków osobiście, a strony też oglądałam. Z Amstafami jest podobnie. I słyszę same pozytywne opinie mimo, że nawet nie zamierzam kupować z tamtąd psa co zaznaczam na wstępie.
Widzę, że miałeś kilka psów w tym Belga - idealnego psa do pracy. Nadal jednak nie wiem skąd biorą się Twoje negatywne opinie na temat np. AST-ów ? Lista ras uznanych za agresywne jest kompletną bzdurą. Nie wiem, czy widziałeś nową listę, która prawdopodobnie ma funkcjonować, na której są takie rasy jak Owczarek Niemiecki, Dog Niemiecki itp. - ZAŁOSNE

Jeszcze zapomniałam napisać o jednym. Rasowe Rottweilery, aby zostać zwierzętami hodowlanymi muszą zdać testy psychiczne, zaliczyć na ocenę pozytywną egzamin PT1 i jeszcze 3 wystawy z oceną minimum bardzo dobrą (dla suki, bo dla psa muszą być 3 doskonałe). I jeszcze do tego cena rasowego Rottka wcale nie jest wysoka, a rasa już nie modna. Prowadzi to do tego, aby w hodowlii pozostaly psy ładne/piękne eksterierowo, oraz doskonałe psychicznie, nie lękliwe, ale też nie agresywne! Dzięki temu ludzie hodujący te psy to w większości pasjonaci rasy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nadal jednak nie wiem skąd biorą się Twoje negatywne opinie na temat np. AST-ów ? Lista ras uznanych za agresywne jest kompletną bzdurą. Nie wiem, czy widziałeś nową listę, która prawdopodobnie ma funkcjonować, na której są takie rasy jak Owczarek Niemiecki, Dog Niemiecki itp. - ZAŁOSNE


BĘDĄ TAM JESZCZE MIESZAŃCE TYCH RAS... z czegos to jednak wynika i mimo że jest to bzdura prawną to jednak tak do końca bzdura nie jest;)..
poza tym....ja nie mam opinii złych czy dobrych o amstaffach ale o ludziach którzy pieprza że chca miec łagodnego miłego baranka a wybieraja zamist RASY ŁAGODNEJ rase o dużej dozie agresji wrodzonej.I JESZCZE USIŁUJA MI WMÓWIC ŻE TO RASA ŁAGODNA JAK OWIECZKA..;))) ..i to mnie dziwi...i to mnie zaskakuje...

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"... Wydaje mi się, że właśnie Ty powinnaś wybrać się na szkolenie pod okiem fachowca ze swoim psem, ponieważ to, że Twój pies gryzie nie powinno być przez Ciebie tolerowanym zachowaniem! ..."

Hahahaha, mój pies...waży 5 kg, to pudelek-miniatura. Uważasz, że powinnam go szkolić pod okiem tresera (może takiego znawcy jak TY?)????
To nie pierwszy mój pies i - wybacz - ale mam trochę pojęcia o WYCHOWANIU psów. Mój pies nie robi sztuczek, nawet łapy nie podaje, ale chodzi bez smyczy, przy nodze i reaguje na każde moje polecenie typu: stój (bezpieczeństwo, auto na horyzoncie i.t.p.), siad (przywołanie do "porządku"), do mnie (przybiega bez oporu i jakiegokolwiek zastanowienia). Dużo z nim gadam, odróżnia swoje zabawki przynosząc tę, o którą poproszę. Rozumie wiele słów pozwalających na porozumienie się (chcesz jeść?, pić? teraz wychodzę, ty zostajesz, wrócę szybko, śpij sobie spokojnie - pies idzie do swojej domowej budki i bez problemu oczekuje na mój powrót). W wysokiej trawie (w terenie) znajduje swoją piłeczkę pod moim kierunkiem (dalej...wróć...dobrze....źle...szukaj....). Ja uważam, że jest świetnie wyszkolony, jak na psa - domownika i przyjaciela. A kiedy uźre? Wiem bardzo dobrze: gdy ktoś chce koniecznie go pogłaskać, wziąć na ręce lub złapać i.t.p. I MA DO TEGO PRAWO, bo nie jest pluszakiem. W gabinecie fryzjerskim lub u weterynarza nie ma żadnych problemów. Bez problemu mogę mu włożyć rękę do miski z żarciem, bo zazwyczaj mu tylko przybywa...
Czy nadal uważasz, że powinnam go posłać na szkolenie??????
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
To powyżej, to oczywiście do Dusi.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy i nigdzie nie napisałam, że jestem "znawcą od szkolenia". Bardzo mi się nie podoba sposób myślenia ludzi takich jak Ty. Jakie to ma znaczenie, że Twój pies waży 5kg?! Gdyby 40 kilogramowy Rottweiler zachowywał się tak jak Twój pies afera byłaby na międzynarodową skalę... Pisząc o szkoleniu nie piszę o żadnym "dawaniu na szkolenie" (kolejny dowód o Twojej wiedzy na ten temat), ale wspólnej pracy z psem pod okiem fachowca, który nauczy Cię wielu przydatnych rzeczy.

Na nowej liście znalazły się rasy, które są poprostu duże, coś się o nich złego słyszało itp. Owa lista ma prowadzić do tego, aby psy tych ras znalazły się wyłącznie w rękach odpowiedzialnych ludzi (badania psychologiczne, obowiązkowe szkolenie PT1).

Osoby, które nie poradzą sobie z wychowaniem AST-a, czy Rottweilera poprostu nie powinny go kupować, ale zwrócić uwagę na tak zwane rasy łatwiejsze do ułożenia, łagodniejsze (właśnie Labrador Retriver, Golden Retriver - właściwie cała rodzina Retriverów) co wcale nie daje gwarancji, że taki pies nie stworzy żadnych kłopotów (!).

Jednak dlaczego ludzie, którzy mają dużą wiedzę i doświadczenie w układaniu psów ras uznanych za agresywne (cyt. z listy MsWiA) mają rezygnować z ich zakupu?! Zapewniam Cię że "moja" Rottweilerka nie stanowi żadnego zagrożenia dla postronnych osób, czy zwierząt, a każdy może się z nią przywitać bez obawy o swoje życie. Nie reaguje agresją na ból (np. przypadkowe nadepnięcie łapy przez przechodnia). Jest przyjacielem całego świata. Nigdy nie była szczuta na ludzi ani na zwierzęta, a najdrobniejsze problemy były szybko i skutecznie rozwiązywane. Nie raz gryzła pozoranta co robi z przyjemnością i pasją, lecz ten sam człowiek bez rękawu ochronnego jest jej przyjacielem, wita się z nim, daje mu buzi. Sunia jest bardzo zrównowarzona, nie agresywna. Zresztą w chwili obecnej przeszła testy psycho-techniczne, zdała szkolenie PT1 co tylko potwierdza moje słowa. I wszystkich tu obecnych zapewniam, że nie jest to odosobniony przypadek. Serdecznie zapraszam na Wystawy Psów Rasowych w celu poznania prawdziwych Amercian Stafodshire Terierów, Rottweilerów, Dobermanów i innych ras, których się obawiacie lub wysnuwacie opinie o nich na podstawie wiadomości zaczerpniętych z brukowców, telewizji, czy od sąsiada...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1


Powiem Ci szczerze, że "moja" Rottweilerka nawet w takich sytuacjach (codziennych!) nigdy by się tak nie zachowała ani nie zachowuje - o czymś to świadczy...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Było od razu tak mówić, że zwyczajnie nam to REKLAMĘ uskuteczniasz.
"Kupujcie amstafki i rottki, to takie miłe pieski, pod okiem fachowca zostaną ułożone i staną się łagodne jak baranki. Nawet jak takiemu nadepniesz na ogon, to podziękuje ci i bardzo się ucieszy. No czasem pomyli...rękaw pozoranta z grubą kurtką przypadkowego przechodnia...ale to pryszcz, przeciez jest baaardzo łagodny, ma to w genach. Tylko pamiętajcie: koniecznie trzeba pracować z fachowcem, zdobywać kolejne certyfikaty, jeździć na wystawy.....". Komu, komu, bo idę do domu......
I faktycznie lepiej będzie, jak sobie pójdę, bo temat stary i widzę, że trochę sztucznie podgrzewany.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy nie napisałam czegoś takiego. Przynajmniej kilkadziesiąt razy podkreślałam, że Rottek musi mieć odpowiedzialnego właściciela, który będzie potrafił sobie z nim poradzić, a raczej go nie zepsuje. To co pisałam w ostatnim poście było o "mojej" już wychowanej i nieźle wyszkolonej suce. Każdy inny Rottweiler to inny przypadek, lecz żaden nie będzie "złym psem" sam z siebie, bo z niego dopiero można zrobić "złego psa" poprzez niedopowiednie, nieodpowiedzialne i niekonsekwentne wychowanie. Napewno trudniej wychować Rottka od Labka, ale absolutnie Rottek nie jest żadną maszynką do zabijania! Żaden pies nie jest zły, lecz wiele ludzi tak...

Wychowanie jakiegokolwiek psa nie jest łatwe, to ciężka lecz przyjemna i satysfakcjonująca praca. Nie namawiam nikogo na zakup Rottweilera, a tymbardziej przypadkowych osób. Nie życzę żadnej rasie, aby stała się kiedyś tak popularna jak niegdyś Rottweiler, a obecnie Amstaf. Nie chcę tu kłamać, piszę prawdę o psach tych ras. Nie chcę, aby osoby czytające ten temat przechodziły koło Rottka/AST-a ze strachem, myśląc o nim "to ten morderca". Psy na to nie zasługują, wierzcie mi.

I proszę, nie przytaczaj mi słów, których nigdy w swoim życiu nie wypowiedziałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeszcze coś...
Pozwolę sobie napisać tutaj wiersz autorstwa Pani Barbary Borzymowskiej pochodzący z książki pt. "I jak tu nie kochać psa".

Rottweiler

O wielu piszę psach,
a sama mam jednego.
No pewnie, jakbyś zgadł,
mam psa najukochańszego.

Wprawdzie niejeden raz
mówią mi na spacerze,
że gdzieś w gazecie znów
pisali o rottweilerze,

że przecież to morderca
że straszny ma uścisk szczęk,
że na sam jego widok ludzi ogarnia lęk.

Ale ja zawsze twierdzę,
proszę, rozważ te słowa,
człowiek takiego ma psa,
jakiego sobie wychowa.

Rottweiler ma wielkie serce
i wszystkich kochać umie,
tylko mu na to pozwól.
Spokojnna głowa, zrozumie.


Pod tym wierszem podpisuję się czterema łapami ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rottweiler made by chiev

O wielu piszę psach,
a sama mam jednego.
No pewnie, jakbyś zgadł,
mam psa najniebezpieczniejszego.

O! już pierwszy raz
mówią mi na spacerze,
że gdzieś w gazecie znów
pisali o rottweilerze,

że przecież to morderca
że straszny ma uścisk szczęk,
że na sam jego widok ludzi ogarnia lęk. ;)

a ja na to zawsze twierdzę,
proszę, rozważ te słowa,
człowiek takiego ma psa,
jakiego sobie wychowa.

Rottweiler ma wielkie szczęki
i wszystkich ugryźć umie,
tylko mu na to pozwól.
Spokojnna głowa, zrozumie.

;))) ładniusi wierszyk....

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0



Wnioskuję, że Ci się argumenty skończyły?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
dzisiaj w dzienniku pisze, ze rottweiler pogryzl 7 latka gdzies tam ze se latał i pogryzl chlopca, jego babcia i wlascicielke psa ............... zabic rotweileryy!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytałam artykuł na ten temat. Skutecznie pominąłeś fakt, że "kochana staruszka" miała 1,5 promila alkoholu we krwi! Następnie "rottweiler" biegał w pobliskim lasku! Przecież to jest nie do pomyślenia. Pies bez opieki, gdzieś sam biega, kobieta pijana, a dziecko w tym wszystkim bez opieki rodziców. Zresztą wątpie, aby owy "rottweiler" posiadał rodowód, a wedle polskiego prawa tylko rodowodowy = rasowy. Pisanie bzdur w stylu wskazuje tylko na Twój niski (może nawet ujemny) stopień inteligencji i brak podstaw do normalnej, rzeczowej i na poziomie dyskusji :(.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moge tylko wtracic ze jak do tej pory ugryzly mnie dwa psy.
Jeden policyjny w latach 70-tych bo bedac za wesolym chcialem go poglaskac.
A drugi wlasny ktory mial juz dosyc mojego dokuczania.
I dlatego uwazam ze wiekszosc wypadkow pogryzienia przez psy powoduja ludzie.
Nie nalezy probowac glaskac psa ktory jest na smyczy.
Nie nalezy przeszkadzac psu jak je nawet jesli otrzymal jedzenie od nas.
Nie nalezy wchodzic na teren ktorego pilnuje pies.
Nie nalezy pozwalac sobie na gesty przyjazni w stosunku do psow ktorych nie znamy.
I nie nalezy zblizac sie do psow pod wplywem alkoholu.
Najczesciej ofiarami psow padaja dzieci ktore z przyzwyczajenia uwazaja wszystkie zwierzaki za przyjazne.
I mimo niektorych opinii nalezy pamietac ze niektore psy maja w genach agresywnosc i od ich wlascicieli zalezy czy ja ujawniaja.

popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja uwazam ze zwierze bedzie takie jak sie je wychowa jak niebedziemy go bić i bedziemy sie nim opiekować, troszzyc sie o nie i je kochać to NIEPOWINNO sie nic staćz drugiej strony to jest zwierze i nigdyw 100% nie mozemy mu zaufać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
LejDusia to ze babcia byla na rauszu tu nie ma zbytnio znaczenia bo to byl pies jej sasiadki wiec nie wiem czy babci %% maja znaczenie, fakt ze pies biegal bez kaganca (tej rasy) to godne potepienia ale jak to bywa "koło domu" ludzie sa pewni ze akurat ich piesek nikogo nie pogryzie bo jest ulozony i nie urgyzl nikogo jeszcze - a gowno prawda - zawsze musi byc ten 1 raz, czesto bywa tragiczny :( chłopak mial szczescie


P.S. co do mojego hasła : zabic rotweilery - była to oczywiscie prowokacja z mojej strony ale miala na celu pokazanie mojej niecheci do psow i do ich wlascicieli (nieodpowiedzialnych) i niejako bylo kontrastem do tego ze psy tej rasy zabijaja ludzi :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Żaden pies (!) nie ma prawa biegać w pobliskim lasku bez opieki i nadzoru właściciela! Nie ważne, czy to Pinczer miniaturowy (ratlerek), czy potężny Rottweiler. Z artykułu wynikało, że to staruszka "pod wpływem" była właścicielką zwierzaka. Zresztą kogo był pies nie jest w tej chwili najważniejsze. Koniecznie trzeba zwrócić uwagę na to, że zwierzak był bez opieki właściciela, puszczony w pobliskim lasku, a dziecko bez opieki dorosłej osoby. Z tego wynika, że jak zwykle zawinił człowiek (w tym wypadku nawet kilku ludzi - właściciel, rodzice...), a pies i dziecko było ofiarą jego głupoty...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=585346#585346

lejdusia to moze powiesz to dogomaniakom na forum psim ??? tam jakos ci odpowiedzialni ludzie twierdz co innego : pies ma prawo latac jak chce bo mu zezwoala na tuo ustawa o zwierzętach...zapraszam do dyskusji -ciekawe jak cie tam koledzy i kolezanki potraktują..;)..jako człowieka odpowiedzialnego czy....mąciwode..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja moge tylko wtracic ze majac psa ma sie obowiazki i trzeba przestrzegac pare przepisow.
Sa miejsca gdzie psu nie wolno latac na luzie(park,ulica,miejsce zabaw dzieci,)
Pies majacy sklonnosci do gryzienia powinien nosic kaganiec.
W lesie wedlug przepisow pies biegajacy luzem powinien nosic maly dzwonek(nie dotyczy psow mysliwskich w okresie polowania).
Jesli chodzi o pozostawianie psa bez smyczy wyraznie jest powiedziane ze wszelkie szkody wynikle z zachowania psa(pogryzienie,pobrudzenie lub zniszczenie ubrania) obciazaja wlasciciela psa.
Sa przeciez psy dobrze wytresowane,reagujace natychmiast na polecenie wlasciciela a sa tez takie(jak nizej podpisanego)ktore mozna wolac dlugo i nieskutecznie.
Inna kwestia jest tez samo zachowanie osob trzecich(dzieci rowniez)ktore czesto umyslnie draznia psy lub probuja zrobic mu krzywde zapominajac lub nie wiedzac ze instynkt psa powoduje samoobrone.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dogomanię znam i popieram z własnego doświadczenia. Zaraz chętnie zapoznam się z linkiem. Jak to pies może sam biegać po pobliskim lasku? Przeciez nawet "lesne" przepisy wymagaja smyczy i kaganca!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba Ci sie linki pomyliy, bo ten dotyczy trzymania psow w blokach. Przeczytalam ostatnia strone (po przeczytaniu tytulu tematu stwierdzilam, ze nie ma sensu wertowac wszystkiego od poczatku) i nie widze w niej nic strasznego, szokujacego, a tymbardziej przeciwnego mojemu zdaniu. Takze nie zauwazylam nic co porusza temat pogryzionego siedmiolatka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ufff jaki leń!!! poczytaj..temat sie rozwinał w dyskusje o trzymaniu psa na uwięzi..zreszta ..wali mnie to czy porzeczytasz..miłośc do psów zaslepia ludzi i nie widzą że ktos obok moze nie miec ochoty na spotkanie z ich ukochanym amstaffkiem...dla mnie to sa idioci ...a tobie sie nawet czytac nie chce wiec po co wogóle podejmujesz dyskusje /

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę abyś mnie nie obrażał, bo myślę, że innych czytelników tego forum zbytnio nie interesuje co wzajemnie do siebie czujemy, a omawiana sprawa. Widząc tytuł "Trzymanie psów w blokach" stwierdziłam, że nie ma po co wszystkiego od początku wertować, bo temat dotyczy innego problemu. Jeśli pod pojęciem "trzymanie psów na uwięzi" rozumiesz klasyczny, wiejski łańcuch przywiązany do budy, a po jego drugiej stronie biedny pies to wręcz krzyczę stanowcze "NIE!" co mam nadzieję wystarczająco dobitnie pokazuje jakie mam na ten temat zdanie. Jednak nadal nie mam zielonego pojęcia jaki to ma związek z prowadzoną przez nas wcześniejszą dyskusją.

Ludzie zabijają. Nie nazywamy każdego człowieka mordercą. Kierowcy aut powodują wypadki, a nie same auta. Nie boimy się wsiąść do samochodu, nie nazywamy go mordercą. Upadek z konia może się skończyć śmiercią lub poważnymi kontuzjami. Nie nazywamy konia mordercą. Przez nieodpowiedzialnych ludzi pies zagryza człowieka. Nazywamy psa mordercą, a nie człowieka. Dlaczego? Bo tak jest wygodniej? Sory, ale nie rozumiem i obawiam się, że nigdy nie zrozumię.

Nie wiem, czy oglądałeś wczorajszy dwójkowy Ekspres Reporterów. Jeden z tematów dotyczył psów walczących, ras "agresywnych". Gościem programy były m.i. Lekarz Weterynarii Dorota Sumińska, oraz Międzynarodowy Sędzia Kynologiczny prób pracy i testów psychotechnicznych Zofia Mrzewińska (autorka wielu kynologicznych publikacji). W programie zostało bardzo ładnie wyjaśnione to co ja wałkuję z Tobą od 2 dni. Pani Zofia zaznaczyła jednak, że są rasy wyhodowane do określonych celów przez człowieka (nigdy nie zrobimy z Amerykańskiego Pittbula tak świetnego aportera jak Labrador, a Labek nigdy nie będzie tak doskonale się nadawał do psich walk jak Pitt), które równierz mogą być najlepszym przyjacielem człowieka, lecz potrzebuję odpowiedzialnego, konsekwentnego i z dużą wiedzą i doświadczeniem przewodnika.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja sie z wami nie zgadzam!!! mam amstaffa który ma dwa lata był szkolony prze zmemnie ... kiedyś zostawiłam drzwi od domu otwarte i włamał m się do domu złodziej gdy wróciłam z pracy zobaczyłam w salonie faceta który leżał i psa przy nim który nie dał mu się ruszyć. jak by chciał to miał by okazje żeby go zagryźć ale nie miał takiej ochoty...mój piesek nie jest agresywny nie zamieniłabym go za żadnego labladora czy pinczera:)pozdrawiam Sylwia
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chiev,ale powiedz...mój piesio jest śliczny prawda???Pomimo,że amstaff to wcale nie groźny.Przecież niczego Ci nie odgryzł ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amstaf nie jest psem o "podwyższonym ryzyku agresywnego wychowania w stosunku do człowieka". To psy "grupy" bojowej, nie obronnej. Zostały stworzone do walk z psami, lecz od pokoleń były szalenie łagodne i cierpliwe w stosunku do człowieka. Osobniki agresywne do ludzi były delikatnie powiedziawszy eliminowane, ponieważ pies z pasją do walki na śmierć i życie, do tego agresywny do człowieka byłby chodzącą bombą ;(.
Wychowując AST-a należy zwrócić ogromną uwagę na wczesną socjalizację z psami, oraz nie dopuścić do starcia z postronnym psem, a co gorsze do wygrania takiej walki (co przy "rozkręconym" psie nie byłoby trudne). Pod zadnym pozorem nie wolno szczuć na zwierzęta ani na ludzi. Dużo zabawy, socjalizacji, ćwiczeń, szkolenia, a przede wszystkim miłości połączonej z łagodnoscią, a wyrośnie zrównowarzone zwierze.

I jeszcze jedno - wszystkie rasy zostały wyhodowane przez człowieka do określonych celów. Współcześnie psy bojowe praktycznie nie mają bytu, ponieważ walki psów zostały juz dawno zabronione. Należy więc rozmnażac wyłącznie osobniki bez popędu do walki, a wkrótce AST stanie się nieustraszonym, stosunkowo odpornym na ból świetnym psem rodzinnym.

To wszystko zależy od człowieka, a nie od psów (biednych w tym wszystkim).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fredzio rozpoczal temat ale chyba mial dosyc tych wszystkich opinii.
Nie wiem tylko dlaczego sporadyczne(przy ilosci tych psow w Polsce)wypadki pogryzien maja zaraz przekreslac ich istnienie.
I dlaczego na rownowazni postawiono do mojego wyboru zycie psa albo moje.Chodze po ulicach mijam normalne,ostre i lagodne psy.
Agresywnych nie widac gdyz wypadek z ich udzialem kosztowalby wlasciciela wiecej niz dorobek z wieloletniej ich hodowli.
Roznica tkwi w czyms innym.
W kraju w ktorym sie urodzilem i dorastalem psy w wiekszosci byly bezpanskie,wluczace sie po ulicach i osiedlach w poszukiwaniu zarcia..Czesto dla zabawy byly szczute na koty.To byl poczatek walk z udzialem zwierzat.
Nastepnie zaczeto kupowac i chowac psy do obrony wlascicieli a dzialo sie to w czasach przeobrazen milicji w policje czyli podczas zmian szyldu.
Kiedy juz obroncow ludzkiej rasy(tz.psow)bylo wystarczajaco duzo zaczeto hodowac psy do walk pomiedzy soba,walk ktore przynosily kupe szmalu ich wlascicielom bez wzgledu na rezultat walki.Przeciwnicy(a wlasciciele psow)dzielili sie zyskami pomiedzy soba.
Ostatnio,mniejszy brak zainteresowania walkami jak i brak pieniedzy doprowadzil do wyprzedarzy sympatycznych pieskow,ktorych jedyna umiejetnoscia bylo rozgryzanie(doslownie)przeciwnika.
I czy to inny pies,czy tez dziecko z lopatka,czy babcia machajaca parasolka to dla nich zawsze przeciwnik.
I racje maja Ci co pisza ze takie psy nie maja bytu w naszym spoleczenstwie.
Bo do tej pory rzecza normalna w moim kraju jest skandaliczny wprost brak odpowiedzialnosci wlascicieli psow bez wzgledu na rase psa.
Nikt nie poczuwa sie do sprzatania po psie(czytalem madrego ktory napisal ze od tego placi podatki by ktos to posprzatal)I ma racje zapominajac tylko ze do czasu posprzatania ulicy kilkanascie osob rozniesie na bucikach to co zostawil ich milusinski
Rzecza normalna jest calonocne ujadanie psa przywiazanego w ogrodzie(przeciez pilnuje i ja jestem u siebie)
Rzecza normalna jest wypuszczanie psa za potrzeba samego(ale go wychowalem)bo mnie akurat nie chce sie wyjsc.
Rzecza normalna jest wyprowadzanie ostrego psa bez kaganca.
Rzecza normalna jest przymykanie oczu przez straznikow miejskich na widok lamania prawa przez wlascicieli(najczesciej nietykalnych)a karanie babci za to ze jej ratlerek zrobil kilka kropel na trawniku.
To jest ta roznica ktora nas dzieli od krajow bardziej cywilizowanych w ktorych przepisy i prawa sa respektowane i obowiazuja wszystkich w jednakowym stopniu.
Rozpisalem sie ale jestem milosnikiem zwierzat,mialem w zyciu kilka psow i dalej bede twierdzil ze cale zlo psow tkwi w naszym spoleczenstwie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piąte przez dziesiąte zgadzam się z Twoim zdaniem zawartym w ostatnim poście. Chcę tylko dodać, że pies rzeczywiście używany do walk nie jest agresywny w stosunku do człowieka. Nawet oglądając drastycznie filmy, czy nawet foty w sieci z innych krajów widać, że to człowiek rozdziela psy bez uszczerbku na swoim zdrowiu. Jednoznacznie stwierdzam, że jestem przeciwko używaniu, hodowaniu psów do walk (walk rzeczywistych, a nie jako określenie psów z grupy walczących), a rasy bojowe we współczesnym świecie muszą być hodowane uwzględniając teraźniejsze warunki bytowe, a więc starając się wyeliminować, czy chociaż maksymalnie zmniejszyć agresję w stosunku do innych zwierząt (co cały czas jest robione, wystarczy odwiedzić kilka dobrych hodowlii Amstafów/Stafików/Bullterierów, gdzie psy żyją w grupie bez większych zatargów).

Skoro niejaki Fredzio rozpętał "piekło" to mam nadzieję, że już zrozumiał (nie tylko on, ale i paru innych osobników), że nie ma psów, które są maszynkami do zabijania/mordercami/agresorami z urodzenia.

Świadomość polskiego społeczeństwa trzeba zmieniać i kształtować...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale na takie zmiany musi nastapic przynajmniej zmiana pokolenia.
Ale to juz temat na inny topik.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Te zmiany już widać. Chciałabym zwrócić uwagę na fakt, że ewentualne pogryzienia przez rottki wykonują psy nierasowe - nierodowodowe. Podkreślam, że Rottweiler, aby zdobyc uprawnienia hodowlane poza wystawami musi pozytywnie przejść testy psycho-techniczne (psychiczne), oraz zdać egzamin na Psa Towarzyszącego (posłuszeństwo). To już o czymś świadczy, psy agresywne lub lękliwe nie mogą być używane do hodowlii. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzieci takich psów będą dużo bardziej zrównowarzone od swoich "nierodowodowych kuzynów", a więc ich wychowanie prawdopodobnie będzie łatwiejsze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manor napisał(a):

> To jest ta roznica ktora nas dzieli od krajow bardziej
> cywilizowanych w ktorych przepisy i prawa sa respektowane i
> obowiazuja wszystkich w jednakowym stopniu.

> ... i dalej bede twierdzil ze cale zlo psow tkwi w
> naszym spoleczenstwie.

Babcia mowila: "Najgorszy ptak co we wlasne gniazdo robi". Juz nie mow, ze te frytze co taki rychtunek robia wokol ciebie to tacy sprawiedliwi wg prawa, i taka psia dojrzalosc reprezentuja w przeciwienstwie do polskiego spleczenstwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo lablador nietresowany jest jednym z głupszych psów. nie trawie tej rasy - labków, mam przez jedno takie ścierwo blizny na nodze (podczas biegania/treningu podleciał i z warczeniem doskoczył mi do nogi bez powodu, właściciel źle na tym wyszedł a pies cały czas jest puszczany na osiedlu więc nie zostało mi nic innego jak spuścić mojego gdy wyleczyłem noge, lablador ten jest agresywny dlatego też został mocno poturbowany przez mojego asta) . od tej chwili facet omija mnie z daleka a przy okazji zarobiłem i dostał 5stów :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mozecie mi zdac relacje z ostatnich 30 wpisow? Jakies wnioski, najciekawsze momenty dyskusji, ciekawostki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak w duzym skrocie:
Widzac psa na ulicy,przechodz na druga strone i zmien kierunek.
Pamietaj ze pies jest szybszy od czlowieka.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm....chyba tym ostatnim stwierdzeniem to zaprzeczyles reszcie. Najlepiej chyba bedzie pasc na kolana, zaczac sie modlic i miec nadzeje ze pies jest katolikiem:P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manor: Ale bzdury. Szczęka mi opadła. Weź sobie przeczytaj wszystkie moje posty jeszcze raz i wbij sobie to do głowy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia to moze Ty odpowiesz na moje pytanie?
Nie to zebym chcial Cie obrazic, ale lepiej by bylo wyprostowac sprawe niz atakowac innych. Brzydko sie zachowalas.....fuj fujj....Tak sie nie robi.
Ja nadal czekam na relacje:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> Manor: Ale bzdury. Szczęka mi opadła. Weź sobie przeczytaj
> wszystkie moje posty jeszcze raz i wbij sobie to do głowy!

Czy Ty nie masz za grosz poczucia humoru?
Znam Anty-ego dobrze i dlatego mu tak strescilem ten topik.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ogólnie:
pies jest niebezpieczny sam w sobie a istnieją bardziej niebezpieczne czyli np. AST czy rotti...lej dusia twierdzi ze tak nie jest
pies powinien chodzić na smyczy i w kagańcu co wielu ludziom oszczędzi stresów ale lejdusia twierfdzi, ze pies moze byc posłuszny i reaguje na głos ;)
pies o naturze niezbyt łagodnej moze byc łagodny jak się go tak wychowa.pytanie brzmi po co psa o naturze niezbyt łagodnej hodowac tak aby był łagodny zamiast kupić psa łagodnego z natury ???
lej dusia ma na to swoją teorie...

i jeszcze wiele wątków pobocznych.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi sie zawsze podobaja wlasciciele ktorzy mowia "on nie gryzie" a potem "ale on byl taki spokojny, to mu sie zdazylo pierwszy raz" lub sa jeszcze ci najlepsi z najlepszych "musial go pan czyms rozzloscic" "pies wyczuwa zlych ludzi" .....zycze zdrowia dzieciakom bez konczyn lub bez polowy twarzy....wiwat dobrym pieskom :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Okej Manor, w takim razie sory, pewnie już zauważyłeś z moich wcześniejszych postów, że na punckie czegoś takiego jestem przewrażliwona.

Pies nie jest niebezpieczny sam w sobie, człowiek może go takim zrobić przez nieodpowiednie prowadzenie, czy też karygodne postępowanie (np. szczucie na innych).

Pies ma być posłuszny, wychowany, a najlepiej, aby był jeszcze wyszkolony. W takim wypadku smycz/kaganiec powinna być formalnością, a nie środkiem do zapanowania nad psem.

Myślałam, że już wyjaśniłam po co kupować innego psa niż Labrador Retrivera... Gdybym poszerzała moje "stado" kupiłabym Rottweilera, najlepiej zapowiadającego się szczeniaka z miotu, po zrównowarzonych i pięknych rodzicach. W moim wypadku byłby to pies do pilnowania terenu (labek odpada), oraz do szkolenia (do IPO labek odpada). Są to poprostu predyspozycje, które mozna rozwinąć lub nie.

Chodzi o to, aby hodować psy zrównowarzone, o cechach rasy, ale nie agresywne!

Ja broń Boże nie zachęcam do kupowania Rottweilerów! Laik sobie z takim psem nie poradzi, a istnieje wieksze prawopodobieństwo, że z psem z grupy Retriverów tak. To było tak dla wyjaśnienia.

Powiem Wam co mnie denerwuje. Jak do moich stop, do mojego psa podbiega mały, oszczekujący piesek, którego nieodpowiedzialny właściciel nie potrafi zwołać, a na moją wyraźną prośbę o zabranie psa słyszę długi wywód, że to mały pies. To właśnie świadczy o tym, że ludzie nie chcą/nie potrafią zapanować nad swoimi psami i postępują nieodpowiedzialnie. Uchodzi im to na sucho, bo ugryzienie małego pieska to będzie najwyżej kłuta/szarpana rana na nodze, a ofiara dużego Rotta może ponieść śmierć. I warto tu dodać, że sama mam najwspanialszą suczkę małej rasy. Nie oszczekuje ludzi, jest zrównowarzona, nie warczy, nie gryzie i jest wyszkolona tak jak moje duże potworki ;). Nigdy elementy PT1 nie stanowiły dla niej problemu, a elementy Aglity to właściwie jej naturalne środowisko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> Okej Manor, w takim razie sory, pewnie już zauważyłeś z moich
> wcześniejszych postów, że na punckie czegoś takiego jestem
> przewrażliwona.

I takie osoby jak Ty powinny sie trzymac z dala od jakichkolwiek psow. Psy to glupie zwierzeta ktore sa pozbawione wlasnej osobowosci. Pies przejmuje osobowosc wlasciwiela. Jezeli ten jest przewrazliwiony i potrafi wybuchnac gniewem bez powodu. To jego super wyszkolony piesek ma takie same sklonnosci. Bierze przyklad. Taki piesek tez moze skuplic uszy wyrazajac swoje "sory", tylko czy to zwroci zycie czlowiekowi?


Co do tych psow wymienianych tutaj, to uwazam ze one wogule nie powinny istniec. Jezeli tworzy sie spacjalne rasy agresywnych psow to jak potem mozna mowic ze one sa ulozone? Wybacz ale dla mnie to jest proste. Z kazdego miotu wybiera sie jedna sztuke a reszte zabija...Tak twrzy sie rasy psow mordercow. Nikt mi nie powie ze to sa psy obronne, lub ze ktos je morze ulozyc. Te psy mozna zastraszyc. Mozna je uczyc za pomoca kar i nagrod, tak jak ludzi. Gdy jednak w psie jest agresje, to on jest jak agresywny czlowiek. On moze wykonywac polecenia, moze byc mily i robic wrazenie spokojnego, ale sklonnosci pozostaja, jezeli stworzy mu sie warunki to kogos zabije. Takie piesek bedzie cie odberwowal, poszukiwal twojej slabosci....i kiedys gdy bedziesz w slabszej kondycji on poczuje sile do przejecia wladzy...potem na ciebie lekko warknie...a na drugi dzien odgryzie ci noge. Nie powstrzymasz tych sklonnosci, chociazbys nie wiem jak pracowala nad tym pieskiem. Wkoncu kiedys peknie i poleje sie krew. Jezeli masz za silny charakter i nie znajdzie w tobie slabosci to wyrzyje sie na kims innym. Myslisz ze dlaczego takie psy atakuja dzieci? czuja swoja sile, i chca sobie ulzyc. To tak jak ludzie. Sa agresywni psychole ktorzy tylko czekaja by komus zrobic krzywde. Spokojni w pracy, mili dla przyjaciol, a przychodza do domu i tluka zone i dzieci. Czuja wobec nich przewage i to wykozystuja. Ludzie jednak sa troszke inteligentnijsi od psow i potrafia sie pohamowac lub przynajmniej zatuszowac swoje zbrodnie.

Takie poglady jak twoje ma wiele ludzi. Wiele osob uwaza ze dobrze wychowane pieski sa calkowicie bezpieczne. Takie osoby uwazaja tak az do momentu az staje sie jakis wypadek. Potem sa zdziwieni, zaszkoczeni, i nie potrafia wytlumaczyc co sie stalo. Gdy im braknie slow, takie osoby jak Ty, siedza przed tv i powtarzaja "tak to jest jak ktos nie potrafi ulozyc psa, nieodpowiedzialne osoby nie powinny miec takich psow". Problemem jest jednak to ze to sa pieski za pewnych siebie treserow pieskow. To jest najgorszy typ osob, sa nieprzekonywalni. Poleje sie krew a oni nadal beda mowic swoje...."dzieci odbijaly pilke na placu zabaw, rozdraznily go"

Pisze ten wpis i dochodze do wniosku ze Ciebie przeciez i tak nie przekonam. Trace tylko czas.

Milego dnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia,ja podchodze do wszystkich spraw z pewna doza humoru.
Czesto jest to humor troche czarny a zdarza sie ze i zlosliwy.
Rozumie Twoj problem a jak pewnie wyczytalas bylem,jestem i bede milosnikiem psow.
Ale osobiscie nigdy bym sie nie zdecydowal na psa ktory zamiast byc moim przyjacielem bylby wrogiem otoczenia.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czasem ludzie zachowuja sie jak psy.........
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jestem przewrażliwiona na punkcie psów, ale twierdzenia, że pies takiej, a takiej rasy jest "mordercą" i przepraszam bardzo, ale gdy ktoś mi pisze coś takiego po moich 10 wywodach i staje w punkcie wyjścia to mnie trafia.

Dziś odbyłam przecudny spacer z moją "sforą". Byliśmy za miastem, a więc psiaki luźno biegały (zgodnie z przepisami zresztą), a ja korzystałam z wreszcie czystego powietrza. "Groźny" Rottweiler przywitał się z sympatycznymi starszymi ludźmi, którzy do psa podchodzili miło, bez strachu. Popatrzyliśmy z litością i łezką w oku na oszczekującego nas łańcuchowego psa. Byłam dumna z moich psów, ponieważ mimo napaści małego kundelka (udało mi się uratować łydkę - głupota jego właścicieli nie zna granic :( ) nie ruszyły się z komendy stój-zostań.

Rany... jeżeli Twoje opisy byłyby rzeczywistością to już kilkadziesiąt osób włączając mnie nie powinno przeżyć tego spaceru (+ kura, która nie została uśmiercona przez moje groźne psy).

Pies nie jest zwierzęciem głupim ani pozbawionym osobowości. Takie twierdzenie doskonale pokazuje jak znasz psią psychikę.

Nie tworzy się żadnych agresywnych ras psów. Kilkaset/kilkadziesiąt lat temu poszczególne rasy zostały wyhodowane do różnych celów. Amstaf do walk psów, wyżeł weimerski do polowania itd.

Kto niby wybiera jedną sztukę z miotu, a resztę zabija? Boshe, co Ty piszesz?!

Wcale nie trzeba szkolić psa metodą kar i nagród. Współcześnie staje się bardzo modna i popularna metoda klikerowa, która przynosi świetne rezultaty.

Czy Ty sobie wyobrażasz, że "mój" Rottek chodzi i tylko czeka na okazję, aby kogoś zabić?! No tak...masz racje. Jeśli oczywiście chodzi o zalizanie na śmierć to faktycznie, dziś prawie do tego doszło :D.

Zapewniam Cię, że psy nie spadają z nieba. Przodkowie "mojej" suni nie zjedli nikogo na śniadanie, nie pogryźli. Doczekali późnej starości żyjąc w towarzystwie ludzi, a także innych zwierząt (np.kotów). I nie są to odosobnione przypadki.

Znam Rotty, które wychowywały się wśród dzieci (sceny, gdzie wielki, potężny samiec Rottweilera śpi sobie w swoim legowisku, a tuż obok niego trzech letnie dziecko, nie są mi obce).

Pies nie atakuje dziecka, bo chce się na nim "wyżyć". Najczęściej ofiarą psiej agresji padają dzieci, które wtargnęły na teren, którego pilnuje pies. I naprawdę nie widzę w tym nic dziwnego, że pies broni tego terenu, przecież on właśnie po to tam jest! A inną bajką jest już to, że źle wychowany Rottweiler, lub pies, który wogóle nie byl wychowywany (znam takie przypadki) jest agresywny.

Dziecko odbijające piłkę na placu zabaw dla zrównowarzonego i zsocjalizowanego psa nie jest niczym dziwnym, a tymbardziej bodźcem wywołującym agresję. Jednak zwierze, które kiedykolwiek było szczute, czy też nieodpowiednio wychowane moze zaatakować czując się zagrożone lub zaatakowane i właśnie dlatego cały czas tłukę do Was, że "taaaaki" pies musi mieć odpowiedniego przewodnika.

Przytoczę scenkę, która zdarzyła mi się parę miesięcy temu. Był cudny i upalny dzień, ludzie wykorzystując piękną pogode dosłownie wylegli na pobliskie łąki. Była wśród nich młoda para z ok 1,5 rocznym dzieckiem. Byli zajęci sobą, a biedne dziecko nie dość, że musiało wysłuchiwać mocno podkręconego radia to jeszcze zostało pozostawione same sobie. Spacerowałam z Rottweilerem puszczonym na 8m lince. Pies sobie spokojnie biegał, przynosił mi piłeczkę, ćwiczyliśmy też podstawowe komendy (przywołanie, równanie). W pewnym momencie owe dziecko wylądowało dosłownie przed nosem psa. Cieszę się, że Ci ludzie trafili na mnie i akurat tego psa, bo inaczej przez ich głupotę doszłoby do tragedi. Oczywiście sunia z radością, że ktoś przyszedł się z nią przywitać obwąchała dziecko, a ja nie omieszkałam zwrócic uwagę przerażonemu tatusiowi, że należałoby pilnować dziecka :D.

Im mniej będzie ludzi chcących zakupić Rotta tym lepiej dla rasy, będzie mnie produkcji psów, a zwierzaki pozostaną w rękach pasjnatów rasy. I podkreślam, że jest to psiak dla specyficznej grupy osób odpowiedzialnych, o mocnym lecz zrównowarzonym charakterze i sporej wiedzy na temat psiej psychiki (dlaczego tak się dzieje? co to powoduje? itp.).

Nie piszę równierz, że Rott to pies idealny, bo wcale tak nie jest. Też potrafi zawarczeć, nauka czystości w domu nie przychodzi sama, to pies o dużym instynkcie obrony co nie jest dla każdego zaletą. Trzeba go porządnie i starannie wychować, a z najmniejszymi wątpliwościami, czy problemami zwracać się do hodowcy lub trenera.

I jeszcze coś. Ważną sprawą jest to, aby sobie uświadomić, że Rottek ze schrzanioną (oczywiście z winy człowieka) psychiką będzie stanowił większe zagrożenie od Labka z taką samą psychiką i właśnie dlatego Rott musi mieć odpowiedniego opiekuna, który nie dopuści to takiej sytuacji.

Gdyby czasem ludzie zachowywali się jak psy świat byłby dużo lepszy i mniej skomplikowany (odsyłam do programów o wilkach)...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie wróciłam z moimi psami ze spaceru, choc nie Rottweiler ani Amstaf, ale jeden z nich to pokaźnych rozmiarów molos. Większy z nich miał założony kaganiec, oraz akurat trzymał go na smyczy, a drugi mały psiak na smyczy. Zauważyłam zbliżającego się faceta z dwoma rozszczekanymi mieszańcami małych rozmiarów (na oko 7-8kg każdy). Pieski "rozkosznie" szczekając skierowały się w naszą stronę, a właściciel nawet się tym nie zainteresował. Manifestacyjnie stanęłam jak wryta zatrzymując moje (chyba już święte) psy komendą. Tamte psy podbiegły do nas warcząc i obnażając kły na co facet był łaskawy je zwołać. Moje psy szczęśliwie nawet na tamnte nie zareagowały, choć wcale bym się nie zdziwila, gdyby poprostu zaczęły nas bronić, jednak moje zdanie okazało się dla nich ważniejsze. Strasznie mnie dziwi fakt dlaczego ten człowiek tak schrzanił swoim psom psychikę?! Akurat w moim mieście psich szkół jest pod dostatkiem i łaskawie mógł ruszyć doope i zasięgnąć rady specjalisty. Ze względu na fakt, ze sytuacja, którą opisałam powyżej nie zdarzyła się pierwszy raz kiedyś ostro zwróciłam uwagę człowiekowi, aby zaczął panowac nad swoimi psami. Jego odpowiedzi nie będę cytować, oszczędzę Wam tego. Dodam, że byłam bliska wezwania Straży Miejskiej, bo ile można coś takiego tolerować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> ... Jeśli
> oczywiście chodzi o zalizanie na śmierć to faktycznie, dziś
> prawie do tego doszło :D.

A co Ci on tak lizal?

Moj wilczur (suka) wychowywala sie bez kota. Teraz jak juz jest dorosla to ma jakas wrodzona awersje do koto-podobnych i by trzeba bylo wiele kotow najpierw poswiecic zeby probowac nauczyc ja tolerowania kotow.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale czy uwazasz że mój jest groźny???Przecież jest taki kochany :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na pewno lubi ludzi(na obiadek).;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chieva nie zjadł,a to raczej na kolację by mu zalatuwało.Chociaż z drugiej strony miałby co obgryzać.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chiev jest kawał chłopa powiadasz?

Pozdrawiam nadinterpretacyjnie(?)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewna no już nie wyolbrzymiaj :)Ale do drobiażdżków nie należy.Ja go poznałam latem więc miał odkryte to i owo.A kiedy wy się poznaliście?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W marcu(?) tego roku mignął na spotkaniu forumowym.
Tylko mignął, bo cały czas się czaił w ciemności i obserwował...
A potem tylko podszedł, przedstawił się, przyjrzał wszystkim z bliska i poszedł precz.
Także znamy się tylko z widzenia. Nie w więzieniu bynajmniej, a w Barbadosie.
Ale to jest chyba wątek o groźnych psach a nie o chievie??;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wiesz....on do łagodnych też nie należy ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No, no, no ;) Widzę, ze nawiązała się zupełnie luzacka rozmowa lekko nawiązująca do groźności Chieva ;) To już mi bardziej odpowiada niż robienie z psów "ras uznanych za agresywne" groźnych :D Czyżby Chiev bał sie, że są one groźniejsze od niego :D ?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojjjj wątpię :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co to za obgadywanie ?? pewna !! nefre !! do budy !! bo smyczą przyleję !!!


łagodny jak baranek chiev-niedoszły pokarm dla psa nef...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To Ty taki tajniak?
Obserwator sie znalazl.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chiev, oj chiev... dobrze, że psu nie chcesz przylewać smyczą, bo hmm...zostało by coś z Ciebie?????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W realu się czai, a tutaj smyczą macha.
;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
albo wegetarianinem:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się mogę tylko częściowo z tobą zgodzić, bo mam przyjaciółkę która ma amstafa suczke i jest naprawdę słodka mam również koleżankę która ma rottwailera i tez nie mogę narzekać na agresje u tego zwierzaczka;)
Ale oczywiście jestem za tym żeby pieski miały na mordkach kagańce no i oczywiście smycz bo różnie to z nimi bywa;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
95% sukcesu zależy od prawdliłowego postępowania właściciela z psem. Te 5% oznacza genetykę. Właśnie dlatego u związkowym Rottweilerów do uprawnień hodowlanych obowiązkowo wchodzą testy psychiczne, szkolenie, aby rozmnażać wyłącznie zrównowarzone psychicznie zwierzęta. Jednak w dzikich "hodowlach" nic nie jest kontrolowane i dlatego nalezy dążyć do ich wyeliminowania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
5%? Hmmm....to na ludzi tez tak dziala? bo moze na psach tak sie nie znam, ale troche o genetyce ludzi wiem...;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zestawienie procentowe było orientacyjne, choć niedawno czytałam bardzo podobny artykuł. Nie wiem, czy na ludzi też tak działa. Zawsze istenieje większe prawdopodobieństwo, że po niezrównowarzonych rodzicach będzie niezorównowarzone potomstwo. Zresztą hodując walczące psy kryje się najlepiej walczące sztuki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wlasnie o to mi chodzi, a gdy tworzy sie rase ktora ma byc agresywna to ona jest agresywna....i te twoje orientacyjne 5% zamienia sie w inna cyferke...przerazajaco wysoka ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje 5% nie dotyczy agresji. I realnie mówiąc kryjąc między sobą te "egzemplarze", które spełniły związkowe wymagania hodowlane zmniejszamy tą orientacyjną liczbę! I powtarzam po raz setny, lecz napewno nie ostatni:

NIE MA ZŁYCH PSÓW, ALE SĄ ŹLI LUDZIE!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> NIE MA ZŁYCH PSÓW, ALE SĄ ŹLI LUDZIE!

A psy sa ludzkim tworem, a te o ktorych mowa zostaly stworzone aby byc zle;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> I powtarzam po
> raz setny, lecz napewno nie ostatni:

Jestes uparta i pierdoly opowiadasz.

Jakby cie pies bez przyczyny w kostke ugryzl to co, podnisla bys kamien i leciala do pobliskiego domu zeby wlasciciela nim walnac? Ja bym psu przylozyl bez zastanowienia i bez dochodzen w ktorym domu wlasciciel mieszka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rasy, o któeych rozmawiamy nie zostały stworzone, aby były złe. Zostały stworzone do konkretnych celów - AST do psich walk, Rottweiler jako pies pasterski (służący człowiekowi).

Look - obrażasz mnie, ponieważ nie umiesz kulturalnie rozmawiac, oraz zdementować moich argumentów. Żaden pies nie zaatakuje bez przyczyny. Ewentualnie zwierzę chore psychicznie (np. rak z przerzutami do mózgu) moze sie tak zachowac. Jednak zaden zdrowy pies nie zaatakuje bez przyczyny. Pies jest zwierzeciem, które tak jak wilk stara się uniknąć konfrontacji. Staram się poszerzać moją wiedzę o tych zwierzętach także pod kątem uniknięcia pogryzienia (wlasciwie mimowolnie) przez zwierzę. Tak postępować, aby do tego nie doszło. Człowiek nieświadomie przekazuje zwierzęciu takie znaki, które poprostu go prowokują do ataku. Choćby banalne pójście szybkim krokiem "na" psa, kontakt wzrokowy obcego, agresywnego psa mogą sprowokować. Jeśli jednak mimo wszystko nie udałoby mi się uniknąć ataku broniłabym się nie kopiąc zwierzę (co może je tylko rozkręcić) starałbym się podać psu coś zastępczego do ataku - np. torebkę. Jak najszybciej starałabym się "dorwać" właściciela i obawiam się, że nie doszłoby polubownie do załatwienia sprawy. Taki człowiek musi zrozumieć, że atak jego psa na mnie byłby tylko jego winą i odczuć to na sobie (najlepiej na portfelu, bo to niestety najbardziej przemawia tego typu osobom do rozumu...).

Dziwnym trafem żyję na tym świecie i cieszę się dobrym zdrowiem. Sama zastanawiam się jak to możliwe ;) skoro wciąż obcuje z "groźnymi" psami. Wczoraj ćwiczyłam komendy z przesłodkim Amerykańskim Pittbull Terierem (Pittbull), który nie omieszkał znokałtowac mnie pyskiem podczas niesamowicie wylewnego przywitania i bawił się z moją suką (tego sie akurat nie spodziewałam, ale wszystko - jak widać - jest możliwe).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> Żaden pies nie
> zaatakuje bez przyczyny.

Bzdury znowu gadasz, moja droga. Psy maja juz taki instynkt, ze bronia pana i jego wlasnosci. Idziesz sobie droga w Koleczkowie np., przechodzisz kolo ogrodzonych domow i chyba nie powiesz mi, ze psy nie ujadaja tak jakby chcialy Cie zywcem zezrec. Te kochane pieski do do rany przylozyc, ale tylko rodzinie, ktorej protekcje daja. Ty nie masz zadnego zamiaru napadac na ten dom, ale kochany piesek zaklada wrecz przeciwnie. Modl sie zeby tylko dziury w plocie nie bylo, albo miej dobrego kija w reku, bo inaczej to kochane stworzenie d. Ci wygryzie jak w banku i bez powodu dla Ciebie, ale z waznym powodem dla niego.

> bawił się z moją suką (tego sie akurat
> nie spodziewałam, ale wszystko - jak widać - jest możliwe).

Moja suka tez kazdego psa-samca uszanuje. Nie daj boze jednak zeby dwie suki sie spotkaly, koniec swiata.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Look napisał(a):

> Moja suka tez kazdego psa-samca uszanuje. Nie daj boze jednak
> zeby dwie suki sie spotkaly, koniec swiata.

Święte słowa.
Dwie suki...klękajcie narody.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0


Sam sobie zaprzeczasz, bo to właśnie jest powód dla psa, aby zaatakowac w obronie swojej rodziny i terenu.

No cóż... Moje suki się bez żadnych problemów bawią się z innymi. Nie ważne, czy chodzi o Amstafy, Rottweilery, czy Labradory. Jeśli tylko druga strona jest chętna do chulanek to zabawa jest przednia. Skoro Twoja suka atakuje inne to radzę poważnie zastanowić się jak ten problem rozwiązać, a nie przyjmować, że tak jest i koniec.

A tak swoją drogą. Jedna z osób, która głośno krzyczała na tym forum o agresji "tych" ras ma Pudla, który gryzie ludzi. Druga sukę, która atakuje inne. Ja mam strasznie "agresywne" psy, które są przyjaciółmi całego świata. Coś tu nie pasuje, prawda ;) ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"a pies? a pies Ci morde lizał " - jak interpretujecie to powiedzenie? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> Sam sobie zaprzeczasz, bo to właśnie jest powód dla psa, aby
> zaatakowac w obronie swojej rodziny i terenu.

To nie ja sobie zaprzeczam, tylko Ty zaprzeczasz psu. Przeczytaj uwaznie, dziecko. Ty wiesz, ze nie zaatakujesz domu psa, a on uwaza inaczej i chce Cie zagryzc, mimo wszystko broni domu pana przed obcymi. Pies nie odroznia obcego od zlodzieja i bandyty.

To, ze Ty jestes wspanialym czlowiekiem i masz wspaniale pieski nie moze byc uogolnione na reszte swiata. Sa przypadki, ze dobrzy ludzie mieli wspanialego pieska, ktory mial tylko jeden przypadek, na ktory absolutnie nic nie wskazywalo wczesniej, a zagryzl dziecko na smierc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlaczego nazywasz mnie dzieckiem (zresztą całkiem miło ;) ) skoro nawet nie znasz mojego imienia, a co dopiero wieku? Zastanawiające...

Właściciel psa nie wpuścił go do ogrodu, aby był jego dekoracją. Jest tam po to, żeby owego ogrodu obronić. Odpowiedzialny właściciel buduje takie ogrodzenie, które skutecznie ochroni przechodniów przed atakiem ze strony pieska. Póki nie wejdziesz na teren właściciela (w domyśle psa) nic Ci nie zagraża. Jeśli jednak nie zastosujesz się do wywieszonej na ogrodzeniu tabliczki (np. Uwaga! Ostry pies! Wchodzisz na własne ryzyko!) to biada Ci... Pies będzie bronić terenu zarówno przed 4latkiem jak i uzbrojonym bandytą (wątpie, aby w takiej sytuacji nawet groźny - agresywny Rottweiler miał jakieś szanse) i będzie to skutecznie wykonywał.

Swoją drogą zachowanie, które opisujesz jest właściwe dla typowych szczekaczy. Wcale nie jest powiedziane, że taki pies zaatakuje, gdy wejdziesz na teren (radzę nie eksperymentować!).

Nie ma żadnego znaczenia, czy ktoś jest wspaniałym człowiekiem i ma wspaniałego psa. Ważne jest, aby starał sie być właśnie takim człowiekiem niezaleznie od ilości posiadanych psów, a wszystkim będzie się lepiej żyło. Wspaniały pies... brzmi kusząco. Jeszcze najlepiej, aby sam się taki urodził bez codziennego wkładu pracy, wielu poświęconych godzin, aby takim był.

Nie spotkałam się jeszcze z żadnym przypadkiem, kiedy atakowałby "pies rasy uznanej za agresywną" bez winy człowieka. Albo ogrodzenie jest źle zabezpieczone, albo właściciel nie poradził sobie z jego wychowaniem, albo dziecko nie jest dopilnowane, albo postronna osoba wchodzi tam, gdzie nie trzeba itd.

Im mniej jest psów tych ras tym lepiej. Wtedy trafiają do pasjonatów rasy, którzy z nimi pracują, szkolą je i kochają całym sercem, a pies odpłaca im tym samym...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> nie znasz mojego imienia,
LejDusia

> na
> własne ryzyko!) to biada Ci... Pies będzie bronić terenu
> zarówno przed 4latkiem jak i uzbrojonym bandytą

Droga LejDusio, Czy nigdy nie zdarzylo sie, ze czegos zapomnialas? To jest zwykla ludzka sprawa, ze ktos zapomnial domknac furtke, albo wykalkulowal, ze 2m plot jest wystarczajaco wysoki. No i co teraz? Poslesz takiego na krzeslo elektryczne, bo winny byl zagryzienia 4latka?

Jak slychac to ujadanie wieczorne w Koleczkowie, czy innej pipidowie, to glosowalbym za uspieniem tych pieskow, gdzie wisi tablica "Uwaga Zly Pies". A wlasciciele niech sobie kupia elektroniczny alarm.

> Ważne jest, aby starał sie być właśnie
> takim człowiekiem

Szlachetne serce posiadasz, LejDusia, chociaz na punkcie pieskow masz malego bzika.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie neguje tego, że na punkcie psiaków mam lekkiego bzika ;).

Jeśli jest się zapominalskim, a jest się w posiadaniu psa, który rzeczywiście broni terenu należy wprowadzić dodatkowe zabepieczenia takie jak nauczenie psa, że bez smyczy nie wolno mu wychodzić za bramkę, a poza tym nałożyć obrożę na impuls "połączoną" z ogrodzeniem - dla chcącego nie ma nic trudnego. Dobrze wyszkolony pies stróżujący powinien raczej strzec terenu, który uznaje za swój, a na spacerach być łagodnym, dużym miśkiem ;). Całkiem możliwe, że lepiej byłoby, aby ludzie kupowali system alarmowy zamiast używać w jego postaci psa, choć jest powiedzenie, że "pies to najlepszy system alarmowy". Jestem przeciwko usypianiu zdrowych zwierząt, lecz napewno nie jestem przeciw odbieraniu ich nieodpowiedzialnym ludziom. Pewnie, że kara należałaby się właścicielowi psa, czy też opiekunom dziecka, a nie zwierzęciu!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
psia pogoda..........a co na to powiecie? :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przysłowie jak przysłowie, może być róznie interpretowane ;) Dla mnie znaczy ciepły, lecz nie gorący dzień, brak opadów - doskonałe warunki do ćwiczeń ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusio wodę, lej......
Tak długo już tu ględzisz, że przeinaczasz FAKTY. Ten pudel (mój) nie gryzie ludzi, ale ich zjada. Jeden "ludź" starcza na dłuuuuugo, że hohohoho, bo ten pudel - to miniatura, więc jeden osobnik - to kupa żarełka. Nie będę wdawać się w szczegóły, w jakich płciach, ani w jakich gabarytach gustuje, bo ktoś mógłby się nie na żarty przestraszyć, a przed świętami...lepiej nie psuć ludziom nastroju. Ostatnio załatwiła ( bo to jest ONA) takiego pokaźnego osobnika, że do Trzech Króli wystarczy....
Pozdrówka świąteczne i...wyluzuj trochę na Nowy Roczek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ni pies, ni wydra..............co sadzicie o tym przyslowiu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Voitec napisał(a):

> ni to pies, ni to wydra

Jeszcze cos takiego bylo: "Psu na pochybel". Moze ktos przypomni co to mialo oznaczac.

Albo:
-"Kto nie slucha matki i ojca to nie slucha psij skory".
-"Jakby suka nie dala to pies by nie dostal"
-"Pieskie zycie"
-"Zda sie psu na bude"
-"wylizane jak psu j..."
-"Son of a bich"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to bardzo zyciowe przyslowie ;p

"Jakby suka nie dala to pies by nie dostal"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to bardzo zyciowe przyslowie :P

"Jakby suka nie dala to pies by nie wziął"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o psia mac :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bach_a z moich wiadomości wynika, że forum jest po to, aby ględzić do woli o agresywnych pudlach, czy o rottweilerach, które z Twojego założenia powinny być agresywne lecz nie są ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau
PRECZ Z PSAMI!!!
NIECH ŻYJĄ DACHOWCE!!!
miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam cudnego kota, ale nie jest rasistką...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam cudnego kota, ale jakoś nie jestem rasistką...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ze masz kota to my wiemy:P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> Mam cudnego kota, ale jakoś nie jestem rasistką...

Widac kot nie rasowy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zauwaz ze ma kota, a nie kotke. To o czyms swiadczy. Ona pewnie nie wie nawet o czym, ale my to dobrze wiemy. Na poczatku nie podejrzewalem je jo to, ale teraz wszystko jasne, i to wszystko tlumaczy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może by ją gdzieś podkablować albo co za takie bezeceństwa. No chyba, że kot to lubi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale jesteście wredni ;) Do zoofili mi daleko! Bardzo daleko! A kłot ;) ma się bardzo dobrze i jest Brytyjczykiem :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A... jeżeli jest Brytyjczykiem to wszystko tłumaczy, to ja przepraszam za insynuacje. Z kotem Brytyjczykiem to ja sam bym chętnie, a jeszcze chętniej z osłem Szkotem, albo Irlandczykiem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> A
> kłot ;) ,, jest Brytyjczykiem :D

Nie przywiazuj mu puszki do ogona bo przed krwawym Antkiem Blairem bedziesz odpowiadac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wiesz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heh...nie mam zamiaru! I jeszcze dodam, że kotek nie został zjedzony przez moje brytany ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
kotek napisał(a):

> miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau,
> miau, miau
> PRECZ Z PSAMI!!!
> NIECH ŻYJĄ DACHOWCE!!!
> miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau,
> miau, miau

DACHOWCE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W tej jakze ciekawej dyskusji , chyba kilka osob zapomnialo o tytule. Ja chcialem tylko powiedziec ze wybieram zycie.;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A ja powiem na to, że wybrałam życie z psami tych ras u mojego boku!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przykro mi ale wybor byl prosty, psy lub zycie. Szkoda ze nie zrozumialas, zreszta argumenty wszystkich forumowiczow tez do Ciebie nie przemawiaja..... Mam nadzeje ze twoje pieski nie wygryza ci twarzy w noc wigilijna.... bo jeszcze zeby cie zjadly na wigilie to jeszcze by sie z ciebie nabijaly ze bylas taka naiwna i niereformowalna;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a jak jest po psiemu Wesołych Świąt?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hau hau i Hau hau.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antyspołeczny - to co piszesz jest właśnie pokazem dla wszystkich innych, że to zły człowiek jest tworem, który wymyśla te wszystkie okropności. Odpowiedziałam tak jak odpowiedziałam, ponieważ moje życie nie wyklucza amstafa, czy dobermana u mojego boku! Moje psy właśnie pałaszują swoje świąteczne prezenty i nie wygląda na to, aby miały kogokolwiek zjeść. Idą z nami na Wigilię do rodzinki, ponieważ są pełnoprawnymi członkami rodziny i wzajemnie darzymy się zaufaniem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"amstaf , doberman albo twoje życie.WYBIERAJ"

Temat w formie pytania, potrafisz to swoja potezna inteligencja zrozumiec. Jezeli ktos ciebie sie pyta czy wolisz jablka czy pomarancze to nie odpowiada sie "albanskie dzieci poznaja biblie" Potrafisz pojac moje przeslanie?

Ja juz koncze ta bezproduktywna rozmowe. Jak chcesz to zyj ze swoimi pieskami kotkami czy innymi zwierzatkami, ja wprawdzie jestem nietolerancyjny dla takich wynaturzen.... ale to juz inna historia

Milej Wigili
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pamiętaj, że życie nie jest CZARNE I BIAŁE. Są odcienie szarości itp. Tak samo z moją odpowiedzią. Są też pytania, na które inaczej się odpowiada... Moje podejście do życia nie jest wynaturzeniem.
Mimo, że mam zupełnie inne zdanie od Twojego to nie jest to dla mnie powodem, aby Cię nie szanować i nie piszę, że jesteś przewrażliwiony, a Twoja wiedza na temat zwierząt jest na bardzo niskim poziomie...

Równierz życzę miłej i rodzinnej Wigili!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jeszcze dodam, że właśnie zakładam akwarium. Piszę to dlatego, ponieważ jestem w posiadaniu "krwiożerczego" ;) kota... bestia waży już 5kg (ciągle rośnie) i też nie ma zamiaru pożreć rybek :D ani zostać pożarta przez moje "groźne" psy...

I mimo cudnego święta muszę Was zbulwersować, iż moje psy poza suchą karmą wcinają surowe mięso, jeden z nich ma czarne podniebienie... No... tylko tyle mi się przypomniało.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):


> (...) moje psy poza suchą karmą wcinają surowe mięso, jeden z nich ma czarne podniebienie... (...)

pies murzyn? :P czy how how ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ani jeden ani drugi ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znalazłam kilka sympatycznych fotek w sieci. Nie byłam w stanie się powstrzymać przed zaprezentowaniem ich w tym kontrowersyjnym temacie. Wszystkie fotki pochodzą ze strony hodowlii Amerykańskich Pittbull Terierów - www.pitbull.com.pl

image

image

image

image

image

image

image

image

To tylko niektóre z przeuroczych fotek, które obrazują prawdziwy charakter Pitta.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miłość wprost WYZIERA z oczu tych sympatycznych, miłych, niegroźnych, delikatnych stworzonek. Ja na pewno nie pozwoliłbym dziecku bawić się z takim milusińskim zwierzaczkiem a tym bardziej odkrywać jego prawdziwego charakteru. Na szczęście dzieci nie posiadam ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale >pittusia< masz?;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No pewnie, ale on jest sympatyczniejszy i przyjemniejszy w dotyku, i na pewno nie ugryzie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moderator powinien natychmiast usunac ten wpis, sa ku temu 3 powody:
1) fotki spowalniaj wczytywanie sie strony
2) Wpis reklamuje obce strony
3) fotki zawieraja drastyczne zdjecia. Nie zauwazajac tego ostatniego ktore ukazuje agresywny charakter tych zxwierzat, spojrzcie na przedostatnie. Rodzice zamkneli swoje dziecko w klatce, co jest ewidentnym dowodem znecania sie nad dziecmi. Za to sie idzie pod sad . Rodzice tego dziecka ustawili jeszcze psa aby strzegl ich niewolnika. A potem Dusia mowi ze pies ma prawo rozszarpac czlowieka jezeli wejdzie na teran ktory on chroni....a jezeli chroni wiezienia to ma prawo rozszarpac kazdego dobrego czlowieka ktory chcialby pomoc temu dziecku...Ja powiem tylko jedno, WSTYD, jak mozna takie fotki pokazywac, i jeszcze sie chwalic ....wstyd i hanba!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie, po co kur... jest potrzebny moderator ?!?!?! Czyżby tylko po to żeby usuwać wpisy z brzydkimi wyrazami ?!?!?! Wstyd !!!! Przemoc w sieci !!! Hańba !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie chce sie nikomu narazac ale mysle ze zdjecia ktore moglbym zaprezentowac swiadczylyby tylko na niekorzysc psow.
Dziecko bez ucha,zmasakrowana twarz,wygryziony brzuszek lub inne takie zdjecia naszych" milusinskich" po zabawie z dziecmi.
Te zdjecia byly juz raz pokazywane w czasopismie ktore bardzo szybko zostalo w kraju zabronione.
Juz kilka razy pisalem ze jestem milosnikiem psow ale nie do przesady.
To nie tylko moje zdanie ze niektorych ras nie powinno sie hodowac a juz w szczegolnosci nie pozwalac na obcowanie z dziecmi.
I tych kilka zdjec nie zmienia faktu ze wiekszosc ludzi boi sie tych ras.
I maja racje.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój poprzedni wpis to oczywiscie był żart ;-)))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja się wam przyznam do tego, że lubię programy i filmy o zwierzakach, często zdarza mi sie oglądać Animal Planet. Stąd wiem, że w niektórych stanach USA posiadanie pitt bulla jest ZAKAZANE właśnie ze względu na bardzo groźne następstwa ewentualnego pogryzienia. No, ale w USA mają ponoć pop******* wszystko......
A te zdjęcia, lepiej nie mówić, bo znów nastąpi obraza majestatu miłośniczki zwierząt. też uważam się za miłośniczkę, ale...nie wariatkę, by dzieciaka wsadzić do klatki psa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdjęcia są na tyle zmniejszone, że nie opóźniają wczytywania strony. Dziecko (bardzo zadowolone) samo weszło do psiej klatki i nie było w niej więzione przez rodziców ;). To są zrównowarzone Pitty, a zarówno dzieci jak i zwierzęta są pod nadzorem osób dorosłych i przebywają w odpowiedzialnych rękach. Nie jest to spam, ponieważ nie występuje jako sam z siebie link, ale dotyczący omawianego tematu. Na ostatnim zdjęciu jest pokazana zabawa (nie walka) Pitta z dwoma psami innych ras. Pies za ogrodzeniem jest po to, aby na życzenie właściciela skutecznie chronił teren i najczęściej swoje zadanie doskonale wypełnia (po co człowiek właził na jego teren?!).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
No tak, wlasciciel mowi psowi zeby bronil....i jezeli jakiejs malej dziewczynce wpadnie pilka na posesje to inny pies wygoni ja warczeniem i szczekaniem. Wytresowany i zrownowazony pies obronny rasy ktore tak zachwalasz oderwie dziewczynce reke noge, lub cala ja rozszarpie....Jezeli mu ucieknie jakims cudem to nastepnym razem zagryzie ja sam przeskakujac przez ogrodzenie...

Watek jest o psach, i jezeli zerkniesz na sam poczatek to zobaczysz ze jest on wlasnie o dzieciach pogryzionyhc przez owe pieski. Powinnas raczej dac fotki osob pogryzionych a nie zachwalac te pieski. Wtedy to nie bylby spam. Reklamujesz pewnie swoja strone i tyle. Stad te maniakalne zachwalanie pieskow, jestes chodowca i chcesz komus wcisnac swojego glupiego psa ktory odgryzie komus reke bo wszedl na "chroniony teren".
Fotki moze i nie sa duze, ale jest ich sporo, dodaj te kazde 10-15kb i masz...przy takiej ilosci postow kazda fotka to bardzo duzo....I ostatni punkt. Na jednej z fotek jest dziecko trzymajace reke w paszczy tego zwierzaka, to tez pochwalasz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
No nie, gul mi skoczył i muszę to napisać.
Jeśli jesteś - jak piszesz - osobą znającą się na wychowaniu i ułożeniu psów szczególnie trudnych do ułożenia, to bardzo się dziwię, że wklejasz tu te zdjątka, które mogą być (zaskakującymi) reklamówkami lub zwykłym fotomontażem. Czy jesteś świadoma, że ktoś mający blade pojęcie o psach może potraktować to poważnie? Jeśli faktycznie znasz się na tym, o czym piszesz tak obszernie i przekonywująco, to powinnaś chyba wiedzieć, że KAŻDE ZWIERZĘ KIERUJE SIĘ CZASEM INSTYNKTEM i w sytuacji stresu, zagrożenia, strachu, niepewności może NIE POSŁUCHAĆ TWOJEGO POLECENIA I CO WTEDY? Czy własne dziecko wsadziłabyś do klatki psa, nawet najbardziej łagodnego i posłusznego? JA NIE!!!!
Zwierzę MA PRAWO DO INDYWIDUALNYCH ZACHOWAŃ, nad którymi NIE MASZ KONTROLI. Jak mały psiak się zeźli, to ugryzie w kostkę, bo dalej nie sięgnie, ale duży.....a szczególnie ten, który ma w genach walkę....jest w stanie zagryźć. Ostatnio znów był przypadek, gdy 2 rottwailery zwiały z posesji i o mało nie zeżarły przechodzącej staruszki (szczęśliwie sąsiedzi uratowali biedną kobiecinę). Który to już przypadek? Czy fakty nie świadczą o czymś zupełnie innym, niż usiłujesz nam tu wcisnąć?
Dziwi mnie, że podkreślając fakt, iż NIE KAŻDY ma predyspozycje, by być opiekunem psa z grupy ras tzw. groźnych, podkreślasz, że TE RASY NIE SĄ GROŹNE i nieprawdą jest, że mogą człowiekowi zrobić krzywdę. Jestem pewna w 100%, że TWOJE PSY TEŻ POTRAFIĄ UGRYŹĆ, szkoda, że nie jesteś tego świadoma. Ja jestem świadoma, że mój pudel-miniatura ugryzie, wiem nawet kiedy, ALE ON JESZCZE NIKOGO NIE UGRYZŁ.
Myślę, że wszystkie Twoje wywody o "łagodności" rottwailerów, pittów, amstafów i.t.p. świadczą o TWOIM BRAKU ODPOWIEDZIALNOŚCI, a biorąc pod uwagę fakt, iż sprawiasz wrażenie osoby zorientowanej w sprawach wychowywania psiaków, jest to szczególnie NIEBEZPIECZNE, bo laik może potraktować twoje opinie poważnie. OBY NIE!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
bach_a napisał(a):

> bo laik może potraktować
> twoje opinie poważnie.

Az takiego laika to ona nie znajdzie. Tacy to nawet nie istnieja. Ona stara sie nas do czegos przekonac, ale jak na moj gust to cienko jej to wychodzi...mnie to jedynie przekonala w inna strone. Bo jezeli tacy ludzie jak ona zajmuja sie takimi psami to trzeba by je uspic...
Mam na mysli psy, oczywiscie:P....chociaz...:P

Ja moze nie zajmuje sie hodowla ani tresura psow ale conieco wiem, i z tego co czytam to albo ta dziewczyna nie ma pojecia o czym mowi albo ma niskie mniemanie o inteligencji osob czytajacych jej slowa. Tak wiec na koniec moge podac bardzo modne ostatnio stwierdzienie. "Sciemniac to my, ale nie nam."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
JESZCZE nie wypuściłam żadnego miotu, zresztą mam zamiar zająć się hodowlą troszkę innych psów, a podana wyżej strona nie jest moja. Obecnie nie zaangażowałabym się w hodowanie Pittów, ponieważ nie jest to rasa uznana przez FCI i w polskim prawie figuruje jako kundel (mimo istniejącego PKPR-u, który ją uznaje nie można dostać pozwolenia na trzymanie pitta mimo, że jest na "niebezpiecznej liście").

Nigdy nie zostawiłabym samego małego dziecka z jakimkolwiek psem nawet jeśli ten drugi byłby super łagodny. Jednak przyszłe wszelkiego rodzaju zabawy pod moim okiem są rzeczą oczywistą i codzienną.

Jeżeli jakiejś małej dziewczynce wpadnie piłka na posesję to napewno nie powinna na nią wchodzić niezależnie od biegającego tam psa. Gdyby to była moja posesja to akurat dziecko miałoby szczęście, ponieważ moje psy troszkę inaczej od większości wsiowych burków oceniają zagrożenie i spokojnie zachowujący się dorosły człowiek/dziecko będzie oszczekiwane do momentu mojego przyjścia. Jednak nie polecam włażenia za piłką dzieciom, ponieważ psy mają mocno rozwinięty instynkt obrony terenu i może się nieciekawie skończyć. Tak, czy inaczej wtedy będzie to wina nieodpowiedzialnych rodziców i dziecka, a nie moja, czy moich psów.

Ogrodzenie ma być tak zabepieczone, aby było dla psa nie do pokonania. Jeśli właściciel ma jakieś wątpliwości na temat umiejętności swojego psa w przeskakiwaniu ogrodzenia to polecam elektronicznego pastucha/ obroże na impuls połączoną z ogrodzeniem elektrycznym - nie do pokonania.

Nie mam fotek pogryzionych osób, a poza tym musiałabym do nich załączyć odpowiedni komentarz, opis sytuacji, wypowiedź szkoleniowca - nie dość, że objętościowo wyszłaby praca magisterska to złamałabym regulamin forum (zakaz zamieszczania drastycznych i pornograficznych zdjęć, oraz linków do nich). I tak po wytłumaczeniu wyszłoby na moją korzyść (wina człowieka, a nie psa niezależnie od rasy).

Rękę w paszczy moich psów mam codziennie - bez żadnych urazów, czy zadrapań. Zabawa jakich miliony i tyle.

Cały czas mylicie psy bojowe z psami obronnymi. Pies bojowy został stworzony do walk z psami i innymi zwierzętami, a nie z ludźmi - dla nich był od zawsze super łagodny (sędzia walczące psy rozdzielał rękami). Obecnie pracuje się nad tym (kto pracuje ten pracuje :( ), aby zredukować/usunąć agresję w stosunku do zwierząt. Jednak póki jakiś idiota nie zacznie tego psuć wszystko jest w porządku i w codziennym życiu żaden bojowy pies nie stwarza zagrożenia dla człowieka.

Psy nie są głupie. Głupi to są ludzie, którzy schrzaniają im psychikę. Głupi są rodzice, którzy mówią swoim dzieciom, że piesek jest zły i trzeba go się bać "bo cię ugryzie" - potęgują tylko panikę. Głupi są właściciele psów, którzy nie potrafią sobie z nimi poradzić i nie szukają pomocy u szkoleniowców. Głupi są rodzice, którzy nie pilnują dzieci. I mogłabym tak jeszcze dłużej...

Jeśli chcecie to poszukajcie na stronie hodowców Pittów, czy właścicieli. Poszukajcie na psich forach. Znajdziecie wiele fotek psów z malutkimi kotkami, dzieciakami, czy innymi psami, z zadowolonymi i szczęśliwymi - normalnymi - właścicielami. Zapewniam, że foty nie są fotomontażem. Wiem, że trudno Ci uwierzyć, że Pitt taki może być, ale to szczera prawda. Ktoś kto ma wiedzę zaczerpniętą od sąsiadów, czy z mediów nie ma wiedzy żadnej. Zapytaj dowolnego trenera psów co sądzi o przedstawionej opinii w mediach na temat ras, których tak się boisz. Pewnie się ździwisz, ale jego opinia pokryje się z moją.

Pewnie, że w niektórych sytuacjach pies kieruje się instynktem i moją rolą (jako właściciela) jest tak wszystko zapiezpieczyć, aby pies był dla otoczenia zupełnie normalnym zwierzakiem.

No bo chodzi o to, że te rasy nie są groźne. Człowiek wykorzystując pewne predyspozycje może je takimi zrobić. Nie każda osoba bez doświadczenia poradzi sobie z psami tych ras, ponieważ może zacząć popełniać bardzo wielkie błędy i nie będzie w stanie ustalić prawidłowej chierarchii w stadzie. Od tego jest trener, aby pomóc w pracy nad psem. I nie można się wstydzić tego, że sobie ktoś z czymś nie radzi tylko pruć do dobrej szkoły dla psów.

Nie wątpię, że moje psy potrafią gryźć... pozoranta! Ostatnio spacerowałam z moją suką. Była na luźniutkiej smyczy parę kroków za mną. Właśnie się obróciłam i z przerażeniem zauważyłam, że OBCE DZIECKO wisi na szyi mojego psa i się do niego przytula. A za nim stali zadowoleni z siebie rodzice... Ryknęłam do nich co by zrobili, gdyby mój pies odgryzł ich dziecku rękę... Idioci zrobili zdziwoną minę i odeszli od nas mrucząc coś pod nosem. Wystarczyłoby, że na miejscu mojego psa byłby inny - np. taki, który ma problemu z agresją. Przez głupkowatych rodziców dziecka by już nie było, a wina oczywiście byłaby po stronie "krwiożerczych psów". Wystarczyło zapytać, czy dziecko może podejść do psa...wystarczyło zapytać. Głupota niektórych ludzi nie zna granic.

Jestem pierwszą osobą, która laikowi odradza zakup jakiegokolwiek psa. Najpierw odsyłam do wielu publikacji, a potem tłumaczę, że trzeba wybrać dobrą hodowlę i dobrego psychicznie szczeniaka. Nie najlepszym pomysłem jest kupowanie bez żadnej wiedzy psa t y c h ras, ale coś łatwiejszego do ułożenia. I tak wtedy obowiązkowe przedszkole dla psów, gdzie właściciel uczy sie jak ma psa uczyć i ogólnej "obsługi psa". Naprawdę błędnym postępowaniem da się schrzanić np. Labrador Retrivera, ale po pierwsze będzie to trudniejsze, a po drugie schrzania się pod innym kątem. Poza tym nigdy schrzaniony Labrador nie zrobi takiej krzywdy jak schrzaniony Rottweiler.

Słuchajcie wybierzcie się na sekcję molosów do Związku Kynologicznego, albo na sekcję Terierów, czy tez na sekcję szkolenia. Tam Wam wszystko wytłumaczą, ale zapewniam, że tłumaczenie będzie w moim stylu - łapotologicznie i zgodnie z faktami, bo inaczej do Was się nie da...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):
Ostatnio
> spacerowałam z moją suką. Była na luźniutkiej smyczy parę
> kroków za mną. Właśnie się obróciłam i z przerażeniem
> zauważyłam, że OBCE DZIECKO wisi na szyi mojego psa i się do
> niego przytula. A za nim stali zadowoleni z siebie rodzice...
> Ryknęłam do nich co by zrobili, gdyby mój pies odgryzł ich
> dziecku rękę... Idioci zrobili zdziwoną minę i odeszli od nas
> mrucząc coś pod nosem.

Twój pies był bez kagańca? Czy to jest Twoja odpowiedzialność?


> Głupota niektórych ludzi nie zna granic.

Właśnie dlatego, że niektórzy ludzie są głupi i nieodpowiedzialni, powinno się prawnie (nakazy i zakazy) eliminować sytuacje, które mogą stwarzać niebezpieczeństwo.
Chyba nie sugerujesz, że powinno eliminować się tych ludzi?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):


> Nigdy nie zostawiłabym samego małego dziecka z jakimkolwiek
> psem nawet jeśli ten drugi byłby super łagodny. Jednak przyszłe
> wszelkiego rodzaju zabawy pod moim okiem są rzeczą oczywistą i
> codzienną.

Jezeli bys miala dziecko i psa to istnieje nikla szansa bys mogla zawsze byc z dzieckiem i psem. Taka para nie jest do upilnowania w 100%

> Jeżeli jakiejś małej dziewczynce wpadnie piłka na posesję to
> napewno nie powinna na nią wchodzić niezależnie od biegającego
> tam psa. Gdyby to była moja posesja to akurat dziecko miałoby
> szczęście, ponieważ moje psy troszkę inaczej od większości
> wsiowych burków oceniają zagrożenie i spokojnie zachowujący się
> dorosły człowiek/dziecko będzie oszczekiwane do momentu mojego
> przyjścia. Jednak nie polecam włażenia za piłką dzieciom,
> ponieważ psy mają mocno rozwinięty instynkt obrony terenu i
> może się nieciekawie skończyć. Tak, czy inaczej wtedy będzie to
> wina nieodpowiedzialnych rodziców i dziecka, a nie moja, czy
> moich psów.

Chcesz powiedziec ze twoje psy nie maja instynktu? jestes takim genialnym treserem ze pozbylas sie instynktu psa, i teraz to jest czlowiek na 4 lapach...i to taki wykastrowany flegamtyk?

Zauwaz ze obrazasz inne psy. Wczesniej mowilas ze wszystko zalezy od wlasciciela, uwazasz ze na wsi nie moze sie znalezc dobry wlasciciel, ktory by umial dobrze wychowac psa? No smutne...a moze Ty ogolnie te psy uwazasz za gorsze, tak by wynikalo z tego co piszesz

Zauwaz tez ze taki wiejski kundelek to on wlasnie bedzie szczekal a nie gryzl. Nawet jak znajdzie sie jakis sfrustrowany, to moze taka dziewczynke ukryzc...ale nie odgryzie jej reki, nogi, nie wygryzie twarzy ani nie rozszarpie gardla...bo w tych psach nie ma tyle agresjii, bo one nie maja tego w swoim instynkcie

>
> Ogrodzenie ma być tak zabepieczone, aby było dla psa nie do
> pokonania. Jeśli właściciel ma jakieś wątpliwości na temat
> umiejętności swojego psa w przeskakiwaniu ogrodzenia to polecam
> elektronicznego pastucha/ obroże na impuls połączoną z
> ogrodzeniem elektrycznym - nie do pokonania.

Pamietam informacje w TV o atakach na male dzieci. Wlasciciel mowil "ja nie wiem jak to sie stalo" Pokazywal ogrodzenie, bylo naprawde solidne, zadnej dziury, 2 metry, dtut kolczasty u gory...i takie inne...wiec jak ot mozliwe?:P


>
> Nie mam fotek pogryzionych osób, a poza tym musiałabym do nich
> załączyć odpowiedni komentarz, opis sytuacji, wypowiedź
> szkoleniowca - nie dość, że objętościowo wyszłaby praca
> magisterska to złamałabym regulamin forum (zakaz zamieszczania
> drastycznych i pornograficznych zdjęć, oraz linków do nich). I
> tak po wytłumaczeniu wyszłoby na moją korzyść (wina człowieka,
> a nie psa niezależnie od rasy).

No wiesz, z odpowiednim komentazem to ja moge ci wmowic ze Hitler byl bardzo dobrym czlowiekiem, ze pedofilom nalezy sie szacunek i jedno dziecko tygodniowo do zabawy, a jezus byl satanista.... Dla mnie nie wazne co bys umiescila i jak to ladnie opisala zawsze by wynikalo jedno. Pies pogryzl lub zamordowal dziecko, prosta sprawa, jest winowajca i jest ofiara....a czlowiek to tylko dodatek do calej sprawy. nie wiem w jakim swiecie Ty zyjesz, ale w moim sa troche inne prawa. Jezeli jakis dzieciak pod szkola pobije innego dzieciaka, to winny jest ten co pobil a nie nauczyciele tej szkoly. Nauczyciele dostana swoje po tylku, jednak to nie oni bili, tylko ten gowniarz. Tak samo jest z psami. Sa psy ktore nie sa agresywne i mozesz je uczyc i uczyc a i tak nie wyszkolisz ich na agresywne jednostki. Moga byc agresywne ale nie na dluzsza mete. Moze kogos ugryza, ale nie beda tego robic z takapasja i takim okrocienstwem. Na pewno nie odgryza komus reki albo nogi. Psy ktore sa lagodne z natury, bo maja to w instynkcie to szybciej stana sie zaleknione i w razie zagrozenia poddadza sie apatii niz zadzy krwi. Wychowanie to tylko maly procent tego co jest w psie. Tak jak nie zrobisz z zyrafy biznesmena tak nie zrobisz 100% lagodnego pieska z psa ktory od pokolen byl kreowany na morderce. Zauwaz ze te grozne rasy sa uznawane za grozne bo sa ku temu powody. Takie pieski byly tworzone przez czlowieka, wybieralo sie najsilniejsze i najbardzije agresywne, i z nich sie rodzily kolejne agresywniejsze i silniejsze. Te co byly slabsze szly do piachu, a te najbar5dziej krwiozercze tworzyly kolejne jeszcze gorsze. Tak sie stworzylo te pieski. Teraz sie tego unika mowienia o tym, ale nadal sie tak robi.


>
> Rękę w paszczy moich psów mam codziennie - bez żadnych urazów,
> czy zadrapań. Zabawa jakich miliony i tyle.

Heheheh....to brzmi jak wypowiedz kibola lub skina, oni tez to nazywaja zabawa jak wiele innych;)
Zauwaz ze ta twoja zabawa uczy pieska ze mozna tak trzymac ludzka reke w paszczy. ciebie ten piesek zna i kocha wiec uwaza by cie nie zkaleczyc i nie podrapac....jednak kiedys chwyci za raczke innej osoby....i lekko zacisnie paszcze....i cos prysnie, a raczka odpadnie...a wtedy powiesz "nie wiem jak ot sie moglostac, pewnie ta osoba chciala go uderzyc a on sie tylko bronil"


>
> Cały czas mylicie psy bojowe z psami obronnymi. Pies bojowy
> został stworzony do walk z psami i innymi zwierzętami, a nie z
> ludźmi - dla nich był od zawsze super łagodny (sędzia walczące
> psy rozdzielał rękami). Obecnie pracuje się nad tym (kto
> pracuje ten pracuje :( ), aby zredukować/usunąć agresję w
> stosunku do zwierząt. Jednak póki jakiś idiota nie zacznie tego
> psuć wszystko jest w porządku i w codziennym życiu żaden bojowy
> pies nie stwarza zagrożenia dla człowieka.

Jasne.... pies bojowy, pies obronny, pies domowy, czy calkowity kundel....wszystko to pochodzi od jednego zwierzecia, od wilka.
Wilki jednak boja sie ludzi i ich unikaja. Maja jednak swoj instynkt, i zabijaja by przezyc....Psy to tylko takie wilki ktore sa spaczone przez czlowieka. Jedne mniej inne bardzije. Takie szkolone, bojowe czy obronne maja metlik w glowie, z jednej strony uczy sie ich by byly lagodne a z drugiej by byly agresywne...dodajesz do tego wiele roznych czynnikow i masz bombe z zegarkiem czasowym ktory jest nastawiony na godzine czyjej tragedii. Ja osobiscie jestem przeciwny trzymaniu psow. Dla mnie te zwierze wytworzone przez czlowieka nie powinno istniec. Uwazam ze na tym etapie czlowiek go nie potrzebuje, i pies stanowi wiecej problemow i zagrozenia niz jest to warte. Wedlug mnie kazdy powinien zyc wlasnym zyciem, ludzie swoim a kazdy gatunek zwierzat swoim....
Nie bylo by zadnych problemow, np z takimi forumowiczkami:P

>
> Psy nie są głupie. Głupi to są ludzie, którzy schrzaniają im
> psychikę.

Zgadzam sie...najgorsi to sa Ci co im wmawiaja ze sa ludzmi, wiesz ci z gatunku "siad, waruj, pros..." i takie inne....w tej kategorii jest zamknieta jeszcze ta najgorsza grupa, to sa ci co sa przekonani ze im sie udalo wycwiczyc psa....tacy treserzy hodowcy i inni....


> Głupi są rodzice, którzy mówią swoim dzieciom, że
> piesek jest zły i trzeba go się bać "bo cię ugryzie" - potęgują
> tylko panikę.

Ja bym nie nazwal tego panika tylko ostroznoscia. Dla przykladu odniose sie do twojej historii. gdyby rodzice tego dziecka powiedzieli ze pies jest zly i trzeba uwazac to to dziecko nie rzucilo by sie twojemu pieskowi na szyje....proste


> Głupi są właściciele psów, którzy nie potrafią
> sobie z nimi poradzić i nie szukają pomocy u szkoleniowców.

Glupi sa wlasciciele jezeli sadza ze moga opanowac psychike zwierzecia. Glupi sa treserzy bo sa tego pewni. Sa pewni ze moga wyszkolic psa, ze znaja jego psychike i takie tam. Pies to zwierze, nikt nie jest w stanie go wpelni zrozumiec. Zauwaz jakie sa roznice miedzy kobieta a mezczyzna. Jestesmy jedna rasa, a tak czesto nie potrafimy sie zrozumiec. Jezeli czlowiek czlowieka nie potrafi zrozumiec to jak sobie wyobrazasz ze czlowiek zrozumie zachowanie zwierzat, i do tego jeszcze bedzie potrafil wplynac na nie do tego stopnia ze zwierze bedzie "pewne". Jak mowilem, pies to bomba zegarowa i kazdy powinien sie trzymac z dala......Wielu ludzi to rozumie.....sa jednak tacy szkoleniowcy, hodowcy i wlasciciele maniacy ktorzy probuja ludziom wmowic cos innego....ofiary jednak mowia samo przez sie czym jest pies. to dzikie zwierze z zakozenionym instynktem mordercy....a niektorym rasom przypomniano o tym instynkcie


> Głupi są rodzice, którzy nie pilnują dzieci. I mogłabym tak
> jeszcze dłużej...

Oni nie sa glupi tylko zajeci. Sa takie czasy ze rodzice musza charowac by miec co tym dzieciom wlozyc do miski. Zreszta dzieci musza sie uczyc samodzilnosci. Rodzice nie moga stac nad nimi 24/7

>
> Jeśli chcecie to poszukajcie na stronie hodowców Pittów, czy
> właścicieli. Poszukajcie na psich forach. Znajdziecie wiele
> fotek psów z malutkimi kotkami, dzieciakami, czy innymi psami,
> z zadowolonymi i szczęśliwymi - normalnymi - właścicielami.
> Zapewniam, że foty nie są fotomontażem. Wiem, że trudno Ci
> uwierzyć, że Pitt taki może być, ale to szczera prawda. Ktoś
> kto ma wiedzę zaczerpniętą od sąsiadów, czy z mediów nie ma
> wiedzy żadnej. Zapytaj dowolnego trenera psów co sądzi o
> przedstawionej opinii w mediach na temat ras, których tak się
> boisz. Pewnie się ździwisz, ale jego opinia pokryje się z moją.

Ci ludzie nie sa obiektywni, tak samo jak Ty. Jestes owladnieta mania ze psy sa kochane a ludzie zli. Pewnie jestes stara panna i musialas sobie znalezc zajecie...kogos kto cie pokocha i kto bedzie cie sluchal....Tutaj jednak nikt Cie nie bedzie sluchal bo to co mowisz to zbdury. Jak mowilem ktos kto chce cos udowodnic to moze z hitlera zrobic swietego - to oczywiste. Ty rozmawiasz z nami ale ty nas nie sluchasz, nie dopuszczasz mysli ze mozemy miec racje...Ty meczysz ten watek tylko i wylacznie dlatego by sobie wkrecic ze ludzie sa tylko ignorantami nielubiacymi zwierzat. Nie wazne jak dlugo bedziemy gadac to to nic nie da, bo ty masz swoja wizje. To jest obsesja!!! To sie leczy....Ty nawet pewnie nigdy nie obejrzalas takich fotek pogryzionych osob, a nawet jak je widzialas to sobie cos wmawialas, ze to wina ludzi, ze wina dzieci i takie tam. Pewnie obracasz sie w towarzystwie ludzi ktorzy sa takimi samymi maniakami jak Ty. Dla mnie to takie osoby nadaja sie do leczenia. Przypomina mi to takich "swietych" katolikow co bronia ksiezy pedofilow mimo ze wszystko wskazuje na nich, ze sa ofiary, dowody i wszyscy na okolo wiedza ze oni sa zli. To samo robisz Ty...Otworz oczy!!!

> Nie wątpię, że moje psy potrafią gryźć... pozoranta! Ostatnio
> spacerowałam z moją suką. Była na luźniutkiej smyczy parę
> kroków za mną. Właśnie się obróciłam i z przerażeniem
> zauważyłam, że OBCE DZIECKO wisi na szyi mojego psa i się do
> niego przytula. A za nim stali zadowoleni z siebie rodzice...
> Ryknęłam do nich co by zrobili, gdyby mój pies odgryzł ich
> dziecku rękę... Idioci zrobili zdziwoną minę i odeszli od nas
> mrucząc coś pod nosem. Wystarczyłoby, że na miejscu mojego psa
> byłby inny - np. taki, który ma problemu z agresją. Przez
> głupkowatych rodziców dziecka by już nie było, a wina
> oczywiście byłaby po stronie "krwiożerczych psów". Wystarczyło
> zapytać, czy dziecko może podejść do psa...wystarczyło zapytać.
> Głupota niektórych ludzi nie zna granic.

Mowisz o swojej? Popatrz na sprawe z pozycji tego malego dzicka. W jego psychice rodzice wyrobili przeswiadczenie ze pieski sa dobre, pewnie nawmawiali mu takich samyhc zbdur jak ty nam teraz....a tu nagle wlasciwielka psa ktora zawsze twierdzi ze jej pieski sa oki....ta wlascicielka robi awanture i straszy ludzi. Oficjalnie mowi ze ma niebezpiecznego psa i ze moze ich dziecku odgryzc reke...przerazajace!!! To tego psa zamiast prowadzic z przodu to ma go gdzies z tylu ze nie widzi co sie z nim dzieje....Skoro straszy pogryzieniem ot znaczy ze pies nie mial kaganca....przerazajace...Gdyby ktos mi taka awanture zrobil to od razu bym zadzwonil po policje. Wlascicielka wie ze ma zlego psa ktory odgryza malym dzieciom raczki a nie zaklada kaganca...i jeszcze ma pretensje do rodzicow ze maja symapatyczne dziecko. Pomysl lepiej co swoja awantura zrobilas w psychice tego dziecka. Ja mysle ze jednak dziecko powinno byc stawiane na pierwszym miejscu. Ty jednak masz inna wizje swiata....

>
> Jestem pierwszą osobą, która laikowi odradza zakup
> jakiegokolwiek psa. Najpierw odsyłam do wielu publikacji, a
> potem tłumaczę, że trzeba wybrać dobrą hodowlę i dobrego
> psychicznie szczeniaka. Nie najlepszym pomysłem jest kupowanie
> bez żadnej wiedzy psa t y c h ras, ale coś łatwiejszego do
> ułożenia. I tak wtedy obowiązkowe przedszkole dla psów, gdzie
> właściciel uczy sie jak ma psa uczyć i ogólnej "obsługi psa".

I po co to wszystko skoro tak wielka wlascicielka i znawczyni idzie z psem bez kaganca, a do tego wrzeszczy do wszystkich na okolo ze prowadzi bestie ktora zagryza ludzi.... Twoja opowiesc potwierdza moja przekonanie ze wszystkie psy trzeba uspic, skoro nawet super treserka ma morderce.....to lepiej uspic psy by uniknac niebiezpieczenstwa...najlepiej to razem z nimi uspic maniakalnych wlascicieli, treserow i hodowcow


> Słuchajcie wybierzcie się na sekcję molosów do Związku
> Kynologicznego, albo na sekcję Terierów, czy tez na sekcję
> szkolenia. Tam Wam wszystko wytłumaczą, ale zapewniam, że
> tłumaczenie będzie w moim stylu - łapotologicznie i zgodnie z
> faktami, bo inaczej do Was się nie da...

Wlasnie problem z tym ze oni tak samo jak Ty nie wytlumacza nikomu nic zgodnie z faktami. Oni powiedza tylko to co chca powiedziec. Nikt nie powie ci ze nawet najlepiej wychowany i prowadzony piesek moze naraz z nieznanego powodu zeswirowac i kogos zabic....Nie pokaza doskonale zabezpieczonych pomieszczen dla doskonale wyszkolonych psow ktore na nic sie zdawaly, bo piesek i tak robil swoje....Nie pokaza ofiar tych doskonale wyszkolonych psow....Oni tylkopowiedza toco chce, tak jak Ty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój pies był bez kagańca. Zgodnie z przepisami był na smyczy, ale bez kagańca. Jeżeli należy eliminowac sytuację zagrażające człowiekowi należy wprowadzić całkowity zakaz używania samochodów, wind, korzystania z basenów...wogóle najlepiej wybić w takim razie wszystkie zwierzęta i ludzi, żeby tylko nie było zagrożeń (człowiek człowieka zabija). Pisząc dziecko mam na myśli małe dziecko, które powinno być pod stałą opieką osób dorosłych. Nie jestem treserem. Absolutnie nie obrażam innych psów. Poprzez termin "wsiowy burek" chciałam określić łańcuchowego psa, który do żarełka dostaje chleb z mlekiem...nie mówiąc już nic o żadnym szkoleniu, czy wychowaniu. Biedne zwierze spędza życie na krótkim łańcuchu mając za zadanie szczekać na ludzi. Psy kocham wszystkie, a ludzi tylko wybranych. Nie masz racji o wmawianiu na temat Hitlera itp. Prostym przykładem jest zamieszona przeze mnie fotka dziecka w psim kojcu. Ty uważasz, że dziecko ma strasznych i znęcających się rodziców, którzy zamykają malucha w kojcu i jeszcze do tego mają strasznie agresywnego psa, są nieodpowiedzialni. Dla mnie to normalni ludzie, którzy doskonale wychowali swojego psa i mimo, że ich dziecko wchodzi do psiego kojca to pies nie jest agresywny. Dokładnie... jest winowajca i ofiara. Trzeba się tylko zastanowić kto jest wynowajcą, a kto ofiarą. Jeśli dziecko wejdzie na pilnowany przez psa teren (np. przejdzie przez ogrodzenie) i zostanie pogryzione ofiarą jest ono, lecz winowajcą też ono (zależy od wieku, ponieważ wiadomo, że w wypadku 5 latka winowajcą są rodzice). Pies pilnuje terenu i tylko wykonuje swoją robotę (przykre, ale prawdziwe). Właśnie dlatego tam jest - właściciel chciał, aby pies pilnował terenu. Człowiek jest ewolucyjnie bardziej rozwinięty od psa i w pełni odpowiada za swoje czyny (pobicie kolegi przez chłopaka w szkole). Mogą się do tego jedynie dołożyć inne czynniki (złe towarzystwo, brak kontroli ze strony rodziców itp.), ale ostateczna decyzja należy do chłopaka (bić się, czy rozwiązać to w inny sposób). Nigdy nie szkoliłam psa, aby był agresywny. Praca na zajęciach z obrony wedle regulaminów ZK to zupełnie coś innego niż agresja. Agresywne, czy lękliwe psy są dyskfalifikowane w obrończej pracy. Uważam inaczej niż Ty. Psy nie rodzą się agresywne. Nawet mimo pewnych predyspozycji (AST jako pies walczący, Labrador jako doskonały aporter, pies dowodny) wcale nie jest powiedziane, że tak będzie. U AST-a wolę walki trzeba redukować, a u Laba pasję do aportowania rozwijać. Faktycznie tak hodowało się psy bojowe. Żyjemy w innych czasach i niepotrzebna nam chęć walki u psów bojowych. Nalezy więc robić odwrotnie - rozmnażać psy bez woli walki i starannie je wychowywac nakładając duży nacisk na łagodność w stosunku do zwierząt. Zupełnie inną bajką są psy obronne, ale nie chce mi się tego tutaj rozwijać - wystarczy przykład bojowych. Moje psy wiedzą, że jeśli pozwalam brać rękę do pyska to mają to robić delikatnie - uczy się tego kilkunasto tygodniowe maluchy. Jestem przeciwko psom ras bojowych w rękach dresów, ponieważ najczęściej w ich rękach pies ma być dla szpanu - jaki on groźny. Skoro nie uznajesz różnicy między psem bojowym, a obronnym to po co uznajesz różnicę między Rottweilerem, a Pudlem?! Gdyby było więcej osób szkolących swoje psy w renomowanych miejscach to zapewniam Cię, że o ilość tych psów zmniejszyłaby się ilość wypadków...zresztą wystarczy psa nie zepsuć. Mówienie dziecku "uważam, bo Cię ugryzie" to jest budzenie w nim paniki. Dziecko powinno wiedzieć, że nie wolno głaskać obych psów bez zgody właściciela, ponieważ nie każdy pies jest tak miły jak np. pies cioci, albo ktoś może sobie tego nie życzyć. Przykro mi, że jesteś nie rozumiany nawet przez innych ludzi...przykro mi, że nie rozumiesz psów. Skąd Ty wogóle znasz takie krwiożercze opowieści?! Z mediów?! Człowieku zacznij się obracać w kynologicznym środowisku, jedź na jakąś wystawę i zobacz, że nic złego tam się nie dzieje! Absolutnie nie uważam, że ludzie są źli. Jest wiele bardzo dobrych ludzi, wspaniałych. Naprawdę znam dużo takich osób i staram się, żeby to właśnie oni mnie otaczali. Trenerzy, czy hodowcy nie mówią o tych psach od tak sobie. Oni od wielu lat je obserwują, pracują z nimi i nad nimi. Mają ogromne doświadczenie. Zapewniam Cię, że nie jestem panną, a starą to już napewno nie :). Potrafię przyznać się do błędu i o to się nie martw. Przyznaję, że są psy łatwiejsze i trudniejsze do ułożenia. Jednak nie ma napewno złych psów. Słuchaj ja nie mam nic przeciwko głaskaniu moich psów. Chodzi tylko o to, żeby dziecko kiedyś nie rzuciło się z głaskaniem na psa, który może je pogryźć. Rodzice powinni nauczyć dziecko, że najpierw należy ZAPYTAĆ! Moje psy nie są groźne i ja o tym wiem. Jednak kiedyś ktoś może trafić na agresywnego, groźnego psa i jeśli takie dziecko rzuci się mu na szyję obawiam się, że może się to dla niego tragicznie skończyć. Chodzi o to, aby rodzice wytłumaczyli dziecku pewne rzeczy i nie wychodzili z założenia, że albo maluch ma się wszystkich psów bać i nie podchodzić, albo, że wszystkie psy mozna głaskać i zawsze wszystko będzie cacy. Fajnym pomysłem są spotkania z Policją w szkołach, gdzie uczy się dzieci jak mają unikać ataku ze strony psa, że wolno obce psy głaskać tylko za zgodą właścicieli itp. Niestety takich akcji jest strasznie mało, a według mnie w ramach biologi, choć parę słów powinno się powiedzieć o tym co mówi Policja. Hehe...nie wrzeszcze do żadnych ludzi, ze prowadze bestię bez kagańca, ponieważ nie jestem w posiadaniu zadnej bestii... Mam wspaniałe i zrównowarzone psy, które najczęściej na spacerki wychodzą zgodnie z przepisami (smycz lub kaganiec). Nie mam żadnego mordercy skoro mój pies na nagle wiszące dziecko mu na szyi reaguje lizaniem malucha w buzię i myrdającym ogonkiem :P. Jeszcze nie słyszałam, aby pogryzienia dokonał rodowodowy pies, a co dopiero szkolony... Z reguły to mieszańce ras (tzn. bez rodowodu) w nieodpowiednich rękach. Wielorasowe kundelki tez dokonują pogryzień (przez głupotę ludzi), ale tego się nie nagłaśnia, bo jak by brzmiał nagłówek "Mieszaniec Szarika ugryzł dziecko". Piszesz, że ja Cię nie słucham. Pewnie, że Cię słucham i do tego bardzo dokładnie. Na każde Twoje zdanie znajduję argumenty, które są dla mnie codziennością. Ty owych argumentów nie masz i w kółko piszesz to samo - mity, które dla nas - psiarzy są takie samo od xxx lat... To tak samo jak mówienie, że pies o czarnym podniebieniu będzie agresywny, czy też, że jedzenie surowego mięsa wzmaga agresje ....

I jeszcze raz odsyłam do wyżej wymienionego linku - cała prawda o Pittbulu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że się trochę rozpędziłaś i odpowiedziałaś nie na mój post, tylko na jeszcze inne. Nie mam psa i nie znam dokładnie przepisów, wydawało mi się, że każdy pies na zewnątrz powinien być i na smyczy i w kagańcu. Być może sie mylę, ale i tak w tym wszystkim chodzi o jedno - żeby było dla ludzi zdrowo i bezpiecznie - bo to jest wartość nadrzędna. Przepisy służą temu, żeby zminimalizować niebezpieczeństwo. I pies jest dla ludzi i samochody i baseny i wszystko to powinno dawać ludziom radość i wygodę. Jednak człowiek jest istotą omylną, czasem głupią i nieodpowiedzialną (nie piję do Ciebie, tylko ogólnie), więc to co ma służyć człowiekowi czasem obraca się przeciwko niemu. Żeby tego uniknąć, wymyśla się przepisy ruchu drogowego i także przepisy prawne dotyczące zwierząt. Może warto podmuchać na zimne, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku.
Cenię Twoją pasję i nie mam nic przeciwko psom, ale myślę, że ważniejsze jest ludzkie bezpieczeństwo.
To, że winny jest człowiek (to racja), a nie pies, wcale nie rozwiązuje sprawy. Nie chodzi o ustalenie winnego, tylko żeby nikt nie cierpiał.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę Was bardzo o zapoznanie się z podanym niżej linkiem do filmy pokazującym całą prawdę o Pittach. Proszę też o oglądanie filmu DO KOŃCA!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę Was bardzo o zapoznanie się z podanym niżej linkiem do filmy pokazującym całą prawdę o Pittach. Proszę też o oglądanie filmu DO KOŃCA!

http://www.deviantart.com/view/11454716/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pittbull na liście "ras łagodnych" wyprzeda Labradory, czy Cocer Spaniele - gdyby ktoś to przeoczyć w filmie to tutaj to dodaje :).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój pies był bez kagańca. Zgodnie z przepisami był na smyczy, ale bez kagańca. Jeżeli należy eliminowac sytuację zagrażające człowiekowi należy wprowadzić całkowity zakaz używania samochodów, wind, korzystania z basenów...wogóle najlepiej wybić w takim razie wszystkie zwierzęta i ludzi, żeby tylko nie było zagrożeń (człowiek człowieka zabija). Pisząc dziecko mam na myśli małe dziecko, które powinno być pod stałą opieką osób dorosłych. Nie jestem treserem. Absolutnie nie obrażam innych psów. Poprzez termin "wsiowy burek" chciałam określić łańcuchowego psa, który do żarełka dostaje chleb z mlekiem...nie mówiąc już nic o żadnym szkoleniu, czy wychowaniu. Biedne zwierze spędza życie na krótkim łańcuchu mając za zadanie szczekać na ludzi. Psy kocham wszystkie, a ludzi tylko wybranych. Nie masz racji o wmawianiu na temat Hitlera itp. Prostym przykładem jest zamieszona przeze mnie fotka dziecka w psim kojcu. Ty uważasz, że dziecko ma strasznych i znęcających się rodziców, którzy zamykają malucha w kojcu i jeszcze do tego mają strasznie agresywnego psa, są nieodpowiedzialni. Dla mnie to normalni ludzie, którzy doskonale wychowali swojego psa i mimo, że ich dziecko wchodzi do psiego kojca to pies nie jest agresywny. Dokładnie... jest winowajca i ofiara. Trzeba się tylko zastanowić kto jest wynowajcą, a kto ofiarą. Jeśli dziecko wejdzie na pilnowany przez psa teren (np. przejdzie przez ogrodzenie) i zostanie pogryzione ofiarą jest ono, lecz winowajcą też ono (zależy od wieku, ponieważ wiadomo, że w wypadku 5 latka winowajcą są rodzice). Pies pilnuje terenu i tylko wykonuje swoją robotę (przykre, ale prawdziwe). Właśnie dlatego tam jest - właściciel chciał, aby pies pilnował terenu. Człowiek jest ewolucyjnie bardziej rozwinięty od psa i w pełni odpowiada za swoje czyny (pobicie kolegi przez chłopaka w szkole). Mogą się do tego jedynie dołożyć inne czynniki (złe towarzystwo, brak kontroli ze strony rodziców itp.), ale ostateczna decyzja należy do chłopaka (bić się, czy rozwiązać to w inny sposób). Nigdy nie szkoliłam psa, aby był agresywny. Praca na zajęciach z obrony wedle regulaminów ZK to zupełnie coś innego niż agresja. Agresywne, czy lękliwe psy są dyskfalifikowane w obrończej pracy. Uważam inaczej niż Ty. Psy nie rodzą się agresywne. Nawet mimo pewnych predyspozycji (AST jako pies walczący, Labrador jako doskonały aporter, pies dowodny) wcale nie jest powiedziane, że tak będzie. U AST-a wolę walki trzeba redukować, a u Laba pasję do aportowania rozwijać. Faktycznie tak hodowało się psy bojowe. Żyjemy w innych czasach i niepotrzebna nam chęć walki u psów bojowych. Nalezy więc robić odwrotnie - rozmnażać psy bez woli walki i starannie je wychowywac nakładając duży nacisk na łagodność w stosunku do zwierząt. Zupełnie inną bajką są psy obronne, ale nie chce mi się tego tutaj rozwijać - wystarczy przykład bojowych. Moje psy wiedzą, że jeśli pozwalam brać rękę do pyska to mają to robić delikatnie - uczy się tego kilkunasto tygodniowe maluchy. Jestem przeciwko psom ras bojowych w rękach dresów, ponieważ najczęściej w ich rękach pies ma być dla szpanu - jaki on groźny. Skoro nie uznajesz różnicy między psem bojowym, a obronnym to po co uznajesz różnicę między Rottweilerem, a Pudlem?!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdyby było więcej osób szkolących swoje psy w renomowanych miejscach to zapewniam Cię, że o ilość tych psów zmniejszyłaby się ilość wypadków...zresztą wystarczy psa nie zepsuć. Mówienie dziecku "uważam, bo Cię ugryzie" to jest budzenie w nim paniki. Dziecko powinno wiedzieć, że nie wolno głaskać obych psów bez zgody właściciela, ponieważ nie każdy pies jest tak miły jak np. pies cioci, albo ktoś może sobie tego nie życzyć. Przykro mi, że jesteś nie rozumiany nawet przez innych ludzi...przykro mi, że nie rozumiesz psów. Skąd Ty wogóle znasz takie krwiożercze opowieści?! Z mediów?! Człowieku zacznij się obracać w kynologicznym środowisku, jedź na jakąś wystawę i zobacz, że nic złego tam się nie dzieje! Absolutnie nie uważam, że ludzie są źli. Jest wiele bardzo dobrych ludzi, wspaniałych. Naprawdę znam dużo takich osób i staram się, żeby to właśnie oni mnie otaczali. Trenerzy, czy hodowcy nie mówią o tych psach od tak sobie. Oni od wielu lat je obserwują, pracują z nimi i nad nimi. Mają ogromne doświadczenie. Zapewniam Cię, że nie jestem panną, a starą to już napewno nie :). Potrafię przyznać się do błędu i o to się nie martw. Przyznaję, że są psy łatwiejsze i trudniejsze do ułożenia. Jednak nie ma napewno złych psów. Słuchaj ja nie mam nic przeciwko głaskaniu moich psów. Chodzi tylko o to, żeby dziecko kiedyś nie rzuciło się z głaskaniem na psa, który może je pogryźć. Rodzice powinni nauczyć dziecko, że najpierw należy ZAPYTAĆ! Moje psy nie są groźne i ja o tym wiem. Jednak kiedyś ktoś może trafić na agresywnego, groźnego psa i jeśli takie dziecko rzuci się mu na szyję obawiam się, że może się to dla niego tragicznie skończyć. Chodzi o to, aby rodzice wytłumaczyli dziecku pewne rzeczy i nie wychodzili z założenia, że albo maluch ma się wszystkich psów bać i nie podchodzić, albo, że wszystkie psy mozna głaskać i zawsze wszystko będzie cacy. Fajnym pomysłem są spotkania z Policją w szkołach, gdzie uczy się dzieci jak mają unikać ataku ze strony psa, że wolno obce psy głaskać tylko za zgodą właścicieli itp. Niestety takich akcji jest strasznie mało, a według mnie w ramach biologi, choć parę słów powinno się powiedzieć o tym co mówi Policja. Hehe...nie wrzeszcze do żadnych ludzi, ze prowadze bestię bez kagańca, ponieważ nie jestem w posiadaniu zadnej bestii... Mam wspaniałe i zrównowarzone psy, które najczęściej na spacerki wychodzą zgodnie z przepisami (smycz lub kaganiec). Nie mam żadnego mordercy skoro mój pies na nagle wiszące dziecko mu na szyi reaguje lizaniem malucha w buzię i myrdającym ogonkiem :P. Jeszcze nie słyszałam, aby pogryzienia dokonał rodowodowy pies, a co dopiero szkolony... Z reguły to mieszańce ras (tzn. bez rodowodu) w nieodpowiednich rękach. Wielorasowe kundelki tez dokonują pogryzień (przez głupotę ludzi), ale tego się nie nagłaśnia, bo jak by brzmiał nagłówek "Mieszaniec Szarika ugryzł dziecko".
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przepraszam, że post podzielony na dwie częście, ale jako jeden cały mi się nie chciał wysłać - za dużo objętościowo widac... :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> Proszę Was bardzo o zapoznanie się z podanym niżej linkiem do
> filmy pokazującym całą prawdę o Pittach. Proszę też o oglądanie
> filmu DO KOŃCA!
>
> http://www.deviantart.com/view/11454716/


0000000000000000000000000000000000000000000000000000

o Bradach Pittach ? ;P lol

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak ;). Prawie o bratach pittach :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A może bracia pittowie? Do wyboru do koloru :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że się trochę rozpędziłaś i odpowiedziałaś nie na mój post, tylko na jeszcze inne. Nie mam psa i nie znam dokładnie przepisów, wydawało mi się, że każdy pies na zewnątrz powinien być i na smyczy i w kagańcu. Być może sie mylę, ale i tak w tym wszystkim chodzi o jedno - żeby było dla ludzi zdrowo i bezpiecznie - bo to jest wartość nadrzędna. Przepisy służą temu, żeby zminimalizować niebezpieczeństwo. I pies jest dla ludzi i samochody i baseny i wszystko to powinno dawać ludziom radość i wygodę. Jednak człowiek jest istotą omylną, czasem głupią i nieodpowiedzialną (nie piję do Ciebie, tylko ogólnie), więc to co ma służyć człowiekowi czasem obraca się przeciwko niemu. Żeby tego uniknąć, wymyśla się przepisy ruchu drogowego i także przepisy prawne dotyczące zwierząt. Może warto podmuchać na zimne, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku.
Cenię Twoją pasję i nie mam nic przeciwko psom, ale myślę, że ważniejsze jest ludzkie bezpieczeństwo.
To, że winny jest człowiek (to racja), a nie pies, wcale nie rozwiązuje sprawy. Nie chodzi o ustalenie winnego, tylko żeby nikt nie cierpiał.

Wreszcie odespałam wczorajczą zabawę i wcinając pyszne ciasteczko skrobię na forum :).

Masz rację - nie zauważyłam Twojego postu. Przepisy dotyczące kagańca są dość zróżnicowane - w każdym mieście należy dodatkowo sprawdzać. Tam gdzie ja mieszkam smycz lub kaganiec obowiązuje wszystkie psy. Psiaki "raz uznanych za agresywne (lista MSwIA)" mają być wyprowadzane zarówno na smyczy jak i w kagańcu. Oczywiście dotyczy to wyłącznie psów rasowych - rodowodowych. Konieczne jest też posiadanie na nie pozwolenia. Nie rozumiem dlaczego miałoby to do mnie pić. Mam swoją pasję, moje psy są bezpieczne dla otoczenia, są wyprowadzane zgodnie z przepisami, wyszkolone, wyszczepione, zadbane, czyste i wszystko co tylko być powinno jest. Absolutnie nie stanowią zagrożenia dla środowiska (zarówno ludzi jak i innych zwierząt). Więc w czym problem? Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, właściwie w 99,99%.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Osiągnęłyśmy pierwszy poziom porozumienia :). A teraz w czym problem?
Co zrobić, żeby nie było wypadków pogryzienia przez agresywne psy? Albo żeby ich było jak najmniej.

Padło tu już kilka pomysłów
- zakaz posiadania psów ze skłonnością do agresji
- obowiązkowe szkolenia
- wysokie kary
- eliminacja tych ras

co jeszcze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mozna wnioskowac o zatrzymanie tego tematu bo to jest tak jak z przelewaniem z pustego w prozne.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napewno nie zakaz hodowlii psów tych ras. Z obowiązkowymi szkoleniami się zgadzam w 100%, bo nawet laik nauczy się jak obsługiwac psa. Ale te obowiązkowe szkolenia to dla wszystkich psów/właścicieli by się przydały. Poza tym zakaz rozmnażania psów bez rodowodu (bez zadnej kontroli). Zresztą przykładowo suka Rottweiler, aby mogła mieć szczeniaki musi zdać egzamin PT1 (posłuszeństwo), pozytywnie zaliczyć testy psychiczne i być 3 razy wystawiona z oceną min. bardzo dobrą. Wynika z tego, że ZK już dawno wprowadził to o czym mówimy :). Poza tym nalezy rozmnażać łagodne osobniki, a nie agresywne (u Rottów ZK już o to zadbał). Myślę, że testy psychiczne dla właścicieli przed zakupem psa też są niezłym pomysłem. Koniecznie edukacja dzieci w szkołach (jak uniknąc ataku, jak postępowac z psem itp.).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poza tym rodowodowe szczenie Rottweilera kosztuje ok. 1200zł. Przypadkowa osoba raczej nie wyda takiej kwoty na psa, najpierw się poważnie zastanowi itp. A szczenie po zupełnie nie kontrolowanych rodzicach bez papierów kosztuje ok.150-200zł...chyba wiecie już o co mi chodzi?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia podpisuje się pod KAŻDĄ Twoją wypowiedzią, mało tego podziwiam Cię za cierpliwość do łopatologicznego jak to nazwałaś tłumaczenia wszystkim tu piszącym dlaczego Ty masz rację i choć większość widzę, że ma nikłe pojęcie w porównaniu do Ciebie, bo niektóre wypowiedzi tutejszych znawcUw to chyba po to by Cie sprowokować i złapać za słówko ;]. Ja mam to samo spojrzenie na ten temat i popieram Cie w 100%. Widać że jesteś osobą doświadczoną i bardzo inteligentną i właśnie posiadanie psa z ras o których tu mowa powinno mieć miejsce tylko i wyłącznie w rękach ludzi odpowiedzialnych i mądrych do tego stopnia jak Ty :)) Byłoby mniej negatywnych opinii na temat pokrzywdzonych psów, które nie są winne temu że trafiły w nie doświadczone/nie odpowiedzialne ręce. Może wtedy nie opowiadano by takich rzeczy, które owszem zdarzają się ale chyba w 100% psom NIErasowym, z niewiadomego pochodzenia, niezrównoważonym itd (oczywiście nie wszystkim, ale w świecie gdzie psy rozmnażane są świadomie, rodzice mają testy psychiczne itd są w 100% socjalizowane i trafiają przeważnie do rąk ludzi których stać na zapewnienie odpowiednich warunków NIE MA MIEJSCA NA SYTUACJE GDZIE PIES ATAKUJE CZŁOWIEKA JAK WROGA). Nie chce nikogo obrażać bo wiadomo, że nie wszędzie tak jest ale to przeważnie w połączeniu z niedbałością człowieka idzie w parze psia niekontrolowana agresja. LejDusia widać że wiesz bardzo dużo na ten temat i tylko takie osoby są w pełni świadome tego jak prawidłowo wychowywać psa... bo reszta ma bardzo zacofany pogląd, że pies to krwiożerczca ludożerca którego instynktu nie ma możliwości opanować itd:)))) To smutne że nie widzą w tym swojej (człowieka) winy, tak jakby to oni byli poniżej poziomu tego psa i nie byli w stanie nad nim zapanować... Zaścianek i jeszcze raz zaścianek... Pewnie ciężko jest sięgnąć na półkę i przeczytać jakąś literaturę na ten temat, ale oni pewnie nie wiedzą że w ogóle zostały napisane takie książki! :P
Sama chcę mieć dobermana, miałam nawet okazje takowego posiadać ale niestety tylko przez krótką chwilę, ale wówczas nie byłam świadoma tego jak niewiele wiem na temat tej rasy i psów w ogóle.. choć wydawało mi się że posiadanie kilku kundelków wystarczająco dużo mnie nauczyło:)) Teraz bardzo się cieszę że ten pies z nami nie został bo byłoby nam trudno nie mając zielonego pojęcia o potrzebach Dobermanów:))) Ale ja już to zrozumiałam, widać wielu ludzi dalej nie rozumie różnicy między psami które mają charakter trudny, wymagają wysiłku współpracy i doświadczenia w wychowywaniu a takimi które są potulnymi barankami od małego. I co daje tak naprawdę rodowód:) Ja nie zdecydowałabym się na psa dużego, 'słynącego' z tego że jest 'mordercą' od pierwszej lepszej hodowli domowej...
Ale pies to nie tylko psychika, to też wychowanie. ale Ty już Lejdusia wszystko wyjaśniłaś kilkakrotnie:) kto chce i jest reformowalny to przeczyta jeszcze raz to co pisałaś i zrozumie a kto nie, ten niech dalej wierzy w swoje zaściankowe wymysły ;)))

Pozdrawiam wszystkich rozumnych posiadaczy psów z pasją:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam! Słowo "hodowla", "hodować" (itd.) pisze się przez "h". Tego postu nie mógł pisać lekarz. Ilosc błędów ortograficznych i gramatycznych oraz niespójnosć logiczna wskazują, że nawet nie pisała tego osoba dorosła. Nie ma ras agresywnych, są tylko agresywni i chwiejni emocjonalnie ludzie. Nie każda rasa powinna być hodowana na szeroką skalę. U mnie zawsze były psy duże, tzw. ras agresywnych, które nigdy nie były agresywne. Choć pracuję jako inspektor TOZ, nigdy w życiu nie ugryzł mnie żaden pies, choć przecież w czasie interwencji mam do czynienia z różnymi zwierzętami, także przestraszonymi, zestresowanymi czy zmuszonymi do agresji. Moją ulubioną rasą są rottweilery, ale polecałabym te psy tylko stanowczym, opanowanym i doswiadczonym hodowcom. Uwaga!!! Większosć psów, niezalażnie od rasy, nie lubi dzieci w przedziale od 0 do 7 lat, ponieważ zachowują się one w sposób nieprzewidywalny (dzieci, a nie psy), co dla psów jest ogromnie stresujące. Dlatego pies w rodzinie powinien najwczesniej pojawić się, gdy dzieci pójdą do szkoły podstawowej. Nie zapominajmy, że zwierzę nie jest rzeczą; trzeba mu poswięcić dużo czasu, zapewnić opiekę i dużo mówić, rozmawiać z psem, co sprawia, że mamy z nim kontakt i nie pozwalamy zamykać się w sobie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam. mam w rodzinie sunie amstafa cudo łagodne zalizałaby każdego ,ale od momentu gdy przygarneli szczeniaka znaję , zabiedzonego rasy amstaf,suni nieco odbiło bo stała się nadopiekuńcza i broniła szczeniaka przed każdym psem nawet szczeniaki obce gryzła.a mały charakterek pokazał już mając 2 miesiące bo warczał i wisiał na szyji mojego psa a posiadam BERNEŃSKIEGO PSA PASTERSKIEGO mój bernuś robił totalną olewke ,ta rasa jest oddana człowiekowi a wszystko co się rusza i jest małe to przyjaciel dla bernów.Pies w mojej rodzince pojawił się gdy dzieci miały 12 i 8 lat ,mając tak dużego psa w domu musiałam wychować go tak by był naszym przyjacielem i bez obaw zostawał z dziećmi, wychowanie psa to nie tylko podaj lape i siad ,to ustalenie hierarchii w domu .Większość ludzi ulega małym ślicznym szczeniakom a potem pies rządzi w domu.Polecam książke ''OCZAMI PSA""warta przeczytania.Powracając do małego znajdy amstafa teraz jest już rocznym psem ,i bardziej agresywnym a ja unikam spotkań z nim mojego bernusia bo on schowałby się za mnie a ja musiałabym go bronić. ha, ha ha .KOCHANI ZANIM WYBIERZECIE PRZYJACIELA DO DOMU PRZESTUDJUJCIE DOBRZE OPIS RASY I CHARAKTERU WASZEGO WYBRANKA ABY SIĘ NIE ROZCZAROWAĆ.POZDRAWIAM JA I MÓJ BERNUŚ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aprpos Panie Fredzio Pan najprawdopodobnie nie ma do czynienia tak naprawde z Sluzbą Zdrowia (i tak szlag by ja trafił!) natomiast po Panskich wypowiedziach trudno Pan nazwac Lekarzem!!! Azreszta lekarzesami Panstwo przyznajecie.....banda...dokonczcie sami!!! hahahhaahaa Zadnego szacunku ani dla Ludzi ktorzy placa na WAS grube pieniadze ani dla zwierzat!!Smiech na sali!!!!!A dyplomy co niektorzy sami sobie powykupywali!!!!fredzio napisał(a):

> Jestem pracownikem sluzby zdrowia.I chcialbym tu przestrzec
> ludzi przed kupnem piesków marki amstaf , doberman ,
> rotwailler.Nie są to psy do hodowli w domu albo jakiejkolwiek
> chodowli.Dzis mialem nastepny przypadek jak mily dobermanek o
> malo co nie zagryzl swojej pani.Miala pogryzioną glowe ,
> kończyny.A mamusia tej wlascicielki powiedziala ze rwreszcie
> uwierzyla że takie milutkie psy mogą zrobić tyle krzywdy.Dla
> mnie ludzie ktorzy choduja takie psy nie maja wogole
> wyobrazni.Myślą że są kimś ważnym bo ma takego pieska.A
> szczegołnie widać takie piesuncie u panow ktorzy ubierają sie w
> dresiki.A najlepszy jest numer jak male dziecko ma na smyczy
> dobermana,hhahahahah. Jak co do czego to ciekawe jak go
> powstrzyma.A rodzice gdzie są? A czasami chodza bez smyczy a co
> najwazniejsze bez kagańcow.Nie jestem wrigiem psow ale wrogiem
> tych ras i wrogiem wlascicieli tych milutkich pieskow.Dobranoc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam amstafa i co potepiasz mnie? nie znajac ani mnie ani mojego psa?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Pies to jest odpowiedzialnośc za żywe stworzenie i powinno się je dobierac do własnych sił i mozliwości, a nie kierowac się tylko modą. W innym przypadku męczy się pies i właściciel.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę PAńSTWA ! Rozumiem ,że słyszeliście wszyscy o tym , że sa starszne przypadki , w których dzieje się krzywda właścicielom , albo komus , kto jest przechodnim , czy po prostu człowiekowi... Prosze Państwa a czy ktokolwiek zwrócił uwagę na to , że pies jest od nas uzalezniony ? Tzn ktos z nas go kupuje badz dostaje i mówimy o tym ,że to bardzo przyjemny piesek a potem nam zjada rękę , ale kochani koledzy i kolezanki czy nie zauważacie swoich błedow czy po prostu człowieka błedów w tym.. ???! Może nie macie świadomości , że czynicie wiele nieodpowiednich rzeczy ucząc tego małego szczeniaka takiego a nie innego zachowania.. albo dajecie mu wejsc na głowę -jak to się mówi , albo tak go karcicie , że pobiera wasze sposoby... KOCHANI , nie chodzi o to , by WAS oskarżac , ale o to , że gdzies sie zaczyna to nieszczęscie...od czegos powstaje i nie mowcie ze od psa... Przejdzmy teraz do sprawy jaka sa okreslenia: 'juz od najmłodzych lat gryzie wszystko" Kochani pies jest jak dziecko bawi się , nie wie , że nie wolno jak go odpowiednio nie nauczycie... dziecko będzie chciało włozyc reke w ogien bo nie wie , ze nie nalezy i atak piesek nie będzie się zastanawial nad tym czy może jednak nie gryżć dopoki go nie nauczymy ze nie wolno...ale tez zdajcie sobie sprawe z tego , że piesek nie ma mozliwosci rozrywki takiej jak dyskoteka czy komputer czy jazda na rowerze ..jego zabawa staje sie gryzienie pileczki czy patyka i aportowanie bo nie ma mozliwosci takich jak my.. wiec mozemy mu zapewnic zabawki takie ktore beda dla niego i nauczyc go zeby innych rzeczy nie ruszal... KOCHANI...wybaczcie , że daję WAM takie przykłady i takie opisy dla WAS oczywiste ale mam wrażenie , że wiele osob musi sobie te najbardziej oczywiste rzeczy uświadomic niestety.... Nie myslcie , że mowie to wszsytko bezpodstawnie ale wiem na podtawie doswiadczenia, ze te rasy ktore PANSTWO uwzacie za zle potrafia byc taka kohcane jak pieski tzw YORKI ... gwarantuje PANStwu , żE AMSTAFF ODOPOWIEDNIO NAUCZONY WYCHOWANY... MOZE POMIMO SWOJEGO ROZMIARU BYC TAK KOCHANY JAK MAłY POIESECZEK... I WIEM ZE PIESEK WILE SIE UCZY OD NAS NAWET JESLI NIE CHEMY MU TEGO PRZEKAZAC... KOCHANI W RAZIE PYTAN KOMENTARZY...CHETNIE ODPOWIEM : kingusek@wp.pl

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja miałam pit bulla i do konca swoich dni był kochany i mi oddany... to bardzo uczuciowy pies. brakuje mi go. on nigdy nie zaatakował nikogo z bliskich, a dzieci wprost kochał uwielbiał sie z nimi bawić. nie dawno znów kupiłam sobie małego pit bullka i jestem z niego zadowolona. a to czy pies bedzie agresywny czy nie zalezy od wychowania... zanim sie wezmnie takiego psa trzeba naprawde duzo poczytac o wychowaniu psa itp, a co najwazniejsze poswiecac mu duzo czasu w okresie szczenięcym. nie rozumiem takich POWIESZCHOWNYCH ludzi którzy spotkali sie z kilkoma takimi przypadkami i twierdza ze wszystkie takie są, tak samo ja mogę powiedzieć ze kazdy lekarz jest skorumpowany....jednak nie moge takm twierdzic bo nie znam wszystkich....chociaz znam duzo takich którzy są skorumpowani...ale to inna para kaloszy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
idac dalej, nalezy wystrzegac sie rodzenia dzieci. Niektore pozniej staja sie mordercami :)

tak czy owak, to bardzo stary watek...

no i na boga, jesli juz wytluszczasz jakies slowo, zadbaj o jego ortografie
bo czlowiek chce sie powiesic :)

pozdrawiam
jurek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stary wątek, prawie się łezka w oku zakręciła...
A mnie, Jurku, właśnie też dzieci przyszły do głowy. :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co za zbieg okolicznosci :)
ja ciebie tez... bardzo :)

pozdrawiam
jurek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam. Co za bzdura o tych amstafach. To jakiś chory mi. Przecież z człowieka też można wychować morderce i sadystę. jestem właścicielką siedmioletniego amstafa. Przy mim wychował się mój obecnie pięcioletni wnusio. Pies nigdy nie wykazał agresji , choć nie ukrywam maluch bardzo go męczył i męczy np siada na nim i ciągnie do za uszy. Kiedy nasz amcio jest już zmęczony maluszkiem porostu chowa się prze nim. Myślę że to kwestia odpowiedniego ułożenia wychowania psa a nie rasy. Mojego młotszego syna pogryzł niepozorny york i co Pan\Pani doktor? Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam sie w 100%, że wychowanie psa to podstawa a rasa nie ma tu NIC do rzeczy. Oczywiście są psy bardziej podatne na agresję, ale jak się potrafi wychować zwierzę to nawet amstaf będzie chodził jak szwajcarski zegarek. Proszę osoby które nie mają pojęcia w tym temacie aby trzymały gębę na kłódkę bo jak czytałem niektóre wypowiedzi to przyznam, że łapy i opadły.... Na zasadzie "nie wiem, ale".....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Broń też nie jest sama w sobie niebezpieczna. Człowiek, który ma równo pod sufitem może mieć ją w domu i nic się nie stanie. Mimo to na broń trzeba mieć pozwolenie. Tak samo powinno być z takimi psami. Rozumiem, że kochacie takie psy, ale mi np osobiście przeszkadza pijaczek, którego nieraz widzę idąc na przystanek - do domu holują go dwa rottweilery - oczywiście bez kagańców. Po za tym jedno ale - nie wszystko da się załatwić wychowaniem. Są rzeczy przekazywane w genach. Niektóre rasy zostały wyhodowane do walki. Krzyżowano osobniki najbardziej agresywne, można sądzić, że mające najwyższy poziom hormonów odpowiedzialnych za agresję. Ok, dostajecie takiego pieska, któremu te hormony skaczą. Dajecie z siebie wszystko w kwestii wychowania i co? Pewnie pies będzie się opanowywał, ale sama po sobie wiem, że hormony potrafią wziąć górę nie tylko nad wychowaniem ale i zdrowym rozsądkiem a przecież jestem człowiekiem. Sami też pewnie znacie ten mechanizm. Może się zdarzyć, że pies nie wytrzyma. Dobre, mądre wychowanie tylko minimalizuje ryzyko, że pies kogoś zaatakuje ale nie zmniejsza go do zera. Wątpię, że znajdziecie choć jednego trenera, który da wam 100% pewności, że pies nie zaatakuje nawet jeśli dobrze się go ułoży. Pies nie jest zabawką. Jest potencjalną bronią która może sama wystrzelić. Jeśli ktoś chce go trzymać powinien mieć na to pozwolenie, żeby się potem nie okazywało, że był to jakiś dureń dający psu sterydy (zdarzało mi się słyszeć takie przechwałki typów w tramwaju) albo chociażby trzymający go w bloku gdzie pies wariuje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to trzeba byc pajacem aby wypowiadac sie na temat psa z którym sie nieobcuje na codzien itp moze miales do czynienia z jakimis przypadkami skrajnego debilizmu co idzie w parze z absolutnym brakiem wiedzy jak wychowac psa ja mam dobermana reaguje na kazda komede i niemam problemu z prowadzeniem tej rasy choc jest stosunkowo trudna do ułozenia "pod siebie " a zeby byc kims waznym nietrzeba byc posiadaczem psa obronnego czy bojowego a jelsi chcesz poznac rase ktora jest naprawde ostra to zachecam do zazinteresowania sie psem rasy BaNDOG rasy która była sztucznie wychodowana
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Człowieku skończyłeś studia a piszesz takie debilizmy ja mam 14lat mam swojego psa rasy amstaf wyprowadzam go na smyczy kiedy chce mój pies jest mi bezgranicznie oddany on po jego zachowaniu w stosunku do mnie mógł bym stwierdzić że mógł by dla mnie się dać poćwiartować jest kochany jak wychodzę z nim na spacer nic nie ciągnie dla mnie najgorszymi psami są te pieprzone chałaśliwe sznaucery co tylko szczekać umieją i żócąć się do silniejszych i większych psów a jak widzę takiego kundla jeszcze spuszczonego ze smyczy co sie rzucać do mojego psa to aż zachciewa mi się mu kopa zasadzić ja grzecznie zwracam uwagę właścicielowi żeby wziął go na smycz to ten mi jeszcze odpyskowuje to mam ochotę spóścić swojego asta ze smyczy ale nigdy tego nie robię bo nie jestem głupi

tylko proszę właścicieli tych psów o wyprowadzanie ich na smyczy tak jak inni cywilizowani ludzie bo z tego co ja wiem nikt nie lubi jak jakaś mała pchła podskakuje do ich psiakow

A co do zagryźeń to wszystko zależy od wychowania dobry właściciel dobry pies ASTY DOBERMANY RODWAJLERY (nie wiem jak się poprawnie pisze) I INNE FAJNE KULTURALNE PSY GÓRĄ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
boze jak mi ciebie zal !!!!!!!!!!!!!!!!!!! xD xD xD az smiac mi sie chce. xD widac ze to polska i pisze sie "Hodowla" a nie "CHodowla" xDD haha.
Jezeli masz takie zdanie o tych rasach to je wyglos ale nie pisz leszczu ze przestrzegac ludzi przed kupnem tych ras, dobrze niech oni sie o siebie martwia. skoro wybieraja takie psy to niech sie licza z konsekwencjami!!. a nie ;/;/;/;/
a ja akurat powiem ze te rasy sa najlepsze!. kocham rasy typu bull, swietne, rodzinne psy!. nawet i mam rottweilera a kiedys byl u mnie amstaf.! i wiem ze zawsze bd u mnie psy tych ras!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak się pisze Polska? Czy nie czasem z dużej litery?



A dla wszystkich właścicieli obojętnie czy rasowe czy nie, to bym kopa zasadził właścicielom co pozwalają s**** swojemu czworonogowi na środku chodnika!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w zasadzie to na takiego kopa zasługują też Ci, którzy pozwalają załatwiać się psom na trawnikach i nie sprzątają po nich.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A w mojej rodzinie od zawsze są rottweilery i nigdy nic się nie stało.Są mądre,spokojne i naprawdę uwielbiają dzieci.Oczywiście zawsze trzeba psa wyszkolić i musi znać swoje miejsce i hierarchię.Natomiast znajomą bardzo boleśnie pogryzł bernardyn...także to naprawdę nie zależy od rasy,tylko od człowieka,który wychowuje psa.
I od jego świadomości a przede wszystkim charakteru.A najtrudniejsze do ułożenia są wcale nie rasowe,tylko krzyżówki i mieszańce.Ale tez się da.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem właścicielem 2 letniej suki amstafa to nie jest mój pierwszy pies i i choć zgadzam się co do niektórych wypowiedzi większość uważam za śmieszne ale jak już się tak upieracie to wejdźcie jeszcze na forum o samochodach ,motocyklach ,kuchenkach gazowych i elektrycznych niezapominajce też o używaniu nożna itp ponieważ w nieodpowiedzialnych rękach (lup udostępnione dziecku lup idiocie ) te rzeczy też robią szkody cielesne na koniec pragnę dodać żebyście uważali przy goleniu :)
Ps.to w tytule z doświadczenia o polskiej służbie zdrowia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam amstafa samca 4 miesiące ma,i co mieszkam w bloku na 4 piętrze i co z tego że mieszkam w bloku on wychodzi na łąki na 2-3 godziny i tam sobie biega itp a przychodzi do domu to śpi bo jest taki zmęczony wogóle szybko sie męczy niewiem czemu nawet jak wychodze z nim z domu to on sie zaraz kładzie na trawniku na plecach i takie pozycje odstawia śmiesznie to wygląda hehe.Ja go dobrze wychowuje bez żadnej przemocy a tak pozatym każdy pies może być agresywny zalezy jak sie psa wychowa to zależy od własciciela.Mojemu pieskowi niczego nie brakuje ma dużo ruchu pomimo że mieszka w bloku dobrze go karmie jest po wszystkich szczepieniach jest zadbany lubi być głaskany dużo miłości dostaje od naszej rodziny jak na psa jest grzeczny jest jeszcze młodziutki ale nie rozrabia bo ma zabawki którymi sie bawi kości z wapniem gryzie teraz zaczeły mu wylatywac zęby (mleczaki) jak za dużo szczeka ja podniose głos odrazu jest cisza mam naniego dobry wpływ on wie że ja daje rozkazy a on musi sie słuchać i tylko mnie sie słucha.Jest takim pieszczochem lubi jak go głaszcze po brzuszku a on gra na gitarze hehe fajnie to wygląda .Wszystkie psy są kochane i mądre a dużo zalezy od właściciela.Czasami ludzie zle mówią o tych rasach ale to nieprawda .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
KOCHAM to, że wszyscy sąsiedzi naokoło mają psy. KOCHAM wielogodzinne psie pogawędki nocno-poranne, niosące się echem trzy kilometry wokół. KOCHAM fantazjować o tym, że gdybym mogła, wszystkie Kochane Futrzaczki upchnęłabym do pralki automatycznej, dosypała wybielacza i włączyła wirowanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
człowieku zastanów się co ty piszesz a potem napisz z pewnościom ty byś sobie z parówom nie poradził
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do Kasieńki: popieram spszątanie po swoim psie, niezależnie od rasy:) Wg. mnie teoria o Rottkach mówiąca że to zabójcy wysnuła sie u wszystkich z...filmów HAHA W których widzimy jak owe GROŹNE psy pilnuja bogatych posesji...i jest to dla mnie śmieszne!!!Sama chciała bym takiego mieć. Podobnie jak to że amstaffy i pitty NAPEWNO MUSZĄ byc mordercami. otóż NIE muszą moi drodzy. Znam wiele ludzi którzy mają psy z tych ras i między innymi dlatego postanowiłam dać szansę i sobie i mam 3miesięcznego amstaffa. Uważam że złe zdanie o pittkach i amstaffach wzięło sie między innymi stąd że ludzie kojażą te psy z nielegalnymi walkami psow. Owszem, geny to geny. ale wejdźcie sobie na odpowiednią stronke i popatrzcie sobie na zdjęcia psów biorących udział w nielegalnych walkach. Sa zmasakrowane, często z powyrywanymi kawałkami skóry, a ich oczy wypełnia cierpienie i smutek...uwazacie że one to lubią??NIE!!to kolejny dowod przywiązania tych psów do człowieka, skoro gotowe są TAK poświecić sie na rozkaz pana.to ludzie wymyslili że te psy będą^zabójcami^dowiedziawszy się o sile użcisku ich szczęk,przecież nikt nie wiedział co wyniknie gdy skrzyżuje 2rasy psów.wyszedł amstaff,stworzenie jak każde innie.i jak każde potrzebuje MIŁOŚCI. a co do pogryzień ty zostałam pokryziona przez kundla i uwaga...wspaniałego rodzinnego zrównowazonego kaukaza...co wy na to?? każde zwierze ma prawo do życia... pozdrwiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej wlaściciele tych swoich kudłaczy!!! Żal mi was!!! Takie same z was cioty jak te wasze kundle zapchlone!!! O amstafach czy rottweilerach piszecie takie żeczy,a zapewne jak widzicie takie rasy to s*******acie aż się kurzy!!! :-D:-D:-D

OJ ŻEBY WAM KIEDYŚ DUPY ODGRYZŁY TE NASZE RASOWE PSY!!! DOPIERO BĘDZIECIE MIELI O CZYM PISAĆ NA TYM PORTALU!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ZGADZAM SIĘ W 100% Z NEFRETETE

A TYCH LUDZI CO BIORĄ A POTEM ODDAJA LUB USYPIAJA PSA BO IM SIE ZNUDZIŁ
WYTUKŁABYM W CHOLERE..
I PEWNIE POSZŁABYM SIEDZIEĆ.

Nieodpowiedzialnosc własciciela -nie ma nic gorszego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właścicielko, lepiej nie bądź taka harda, bo możesz stracić pieska i jeszcze mandat zarobić.

http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.php?id_news=33731

Ciekawe czy jesteś taka "twarda" czy tylko internet dodaje ci odwagi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Normalna przedstawicielka włascicieli debilnych psow .Pewnie blondynka i wtakim razie to smycz od psa jest bardziej rozumna niż ona
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz co odczep się od tych ras psów ok
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz powiem ci coś jestem znanym milionerem i mam 2 psy rasy doberman już 3 lata i od małego trzymałem je twardą ręką nie biłem ich
ale nie pozwalałem im wejść sobie na głowę.
Po półtora rocznej tresurze pieski opiekują się moim młodszym dzieckiem, nie odstępują go na krok i też nie pozwalają obcej osobie podejść do dziecka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poczekaj poczekaj jeszcze tyroszke a dzieci będa bez rączek i nóżek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem nie powinien pan wypowiadać się na tematy o których pan nie ma zadnego pjęcia jestem terserem psów i mam psa rasy amstaff i chciałbym panu powiedzieć ze Polsce nie odnotowano jeszcze atkau rasowego amstaffa na człowieka !!! więć niech pan nie mówi takich rzeczy jeśli się nie zna ! Atakują tylko psy amstofo podobne które nie są 100% czystej rasy lub są z nielegalnej hodowli więc bardzo bym prosił żęby pan nie wypowiadał się na ten temat bo to są bardzo miłe psy które są przyjaznie nastawione do ludzi ! chciałbym również zaznaczyć że te psy były hodowane niegdyś do waliki z innymi psami a nie do atakowania ludzi ! Pozdrawiam wszystkich miłośników takich psów i żal mi takich ograniczonych ludzi Którz nic nie wiedzą a się wypowiadaja bo się telewizji na ogądali
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja jestem stwórcą tej rasy i bym pana prosił by się pan nie wypowiadał jak się pan nie zna, bo żal mi takich ograniczonych ludzi co nie wiedzą i się wypowiadają.

Jak to dawniej mówili, strutu tutu... jeden świruje na milionera, kilku innych na na hodowców rasowych amstafów (niedługo będzie tu ich więcej niż amstafów w Polsce), ktoś tam inny na jakiegoś innego specjalistę... Czy wy nas (czytających) macie za kretynów?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam. Zaciekawił mnie ten wątek. Mam trochę odczynienia z psami wiec wydaje mi się że coś na ten temat wiem. Wiec powiem tak. NIE psy są winne tylko ludzie!!! Właściciele 4nogów!!! to my je wychowujemy i kształtujemy charaktery, to my jesteśmy sami sobie winni za to jakie one są! Fakt, są rasy bardziej agresywne i mniej. Ale i z pudelka można zrobić zabójce! wszystko zależny od tego jak go wychowamy! przy wyborze psa rasy agresywnej jak się to mówi, petent powinien przejść badania a nie pies. człowiek powinien mieć zezwolenie jak na broń bo nie ukrywajmy taki piesek potrafi zabić. Często psy maja przykre doświadczenia z dziećmi za młodu, dzieci drażnią je itd. Pies źle kojarzy dziecko i pamięta. i to nasza wina ze nie przypilnujemy dzieci by tego nie robiły. potem wpuszczamy dziecko na ogród a pies kojarzy i reaguje bo jest starszy i czuje swoja sile! Z każdego psa można zrobić morderce nawet z pudelka. ale to my jesteśmy istotami rozumnymi i powinniśmy się wykazać ta inteligencją. pies nie zawsze myśli dla tego to my musimy myśleć za nie. i takie są realia! to jest moje zdanie i nie tyczy się to wszystkich psów czy przypadków. Ale miałem i mam odczynienia z psami i tych dużych ras wiec wiem co mowie. sam kiedyś bylem pogryziony przez psa. Wiec wiem co się czuje i jak się powinno reagować i przede wszystkim jak szkolić swojego "pupilka" Niech nikt się nie czuje urażony bo nie to miałem na celu pisząc to wszystko i pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uwazam ze kazdego psa da się hodować potrzedna jest jedynie dobra tresura i właściciel z wyobrażnią
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ludzie kochają swoje zwierzaki bardzo i jest to zrozumiałe.
Natomiast nie jest dla mnie zrozumiałe czemu nie sprzątają po swoich zwierzętach nieczystości /mam na myśli miejsca publiczne/ ulice, chodniki trawniki oraz przysłowiowe piaskownice na placach zabaw.
Może to jest temat godny rozwinięcia?
.... te kupy i obsikiwane koła parkujących samochodów - obrzydliwość !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ludzie nie sprzątaja po swoich psach bo :
po pierwsze się brzedzą
po drugie są bez wyobrażni
po trzecie w polsce jeszcze nie ma za to kary jak w innych krajach i to jest złe
no i na koniec ! nigdy w to nie wdepli jak się śpieszyli !!
a szkoda
a reszta która jest za tym mówi ze jak inni nie sprzątają to po co mają sie trudzić jak on posprząta a zachwile jakiś inny pies narobi i właściciel nie posprząta
BŁĄD
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ludzie nie sprzataja po swoich psach bo sami tak robią! idąc do swojego samochodu facet wysiadł ze swojego i zaczął szczać centralnie na parkingu obok innych samochodów 0 samokrytyki! jak tacy ludzie moga spratac po swoich pupilach jak sami zachowuje sie jak menele;/ mało takich ludzi..?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O przepraszam panio debermany so cudowne chociaż go nie trzymam w domu lubi sie bawić jest posłuszny i milutki . Nie jest rozpieszczony . Tylko on nie lubi przytulania. Malutkie dzieci zobaczy to zaraz do nich biegnine bobawić sie. I ja niewierze żeby mie mógł pogryść jak jest dobra pani to i dobry pies.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bez wyobrazni to jestes ty !!
Jezeli wychowasz psa dobrze,to pies bedzie spokojny
Sam mam amstaffa , i jak narazie jest spokojny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z psami to tak jak z kobietami - jedna dobra miła i kochana
druga warczy od samego rana.
Nigdy nie wiadomo kiedy najłagodniejszy pies ugryzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem skąd tyle nienawieści !aco do tych psów ja sama mam dwa amstaffy suka 6lat pies trzy kiedy urodziłam drugą córkę moja suka miała rok dbała pilnowała małej jak swoje szczenię i tak jest do dziś przez ten czas dochowałam się dwóch miotów po suce(19 szczeniąt) psy od urodzenia przebywały w mieszkaniu z nami moje dzieci miały dostęp do szczeniaków zawsze nigdy nie zdarzyło się aby moje psy choćby warknęły na dzieci a nawet mojej suce zawdzięczamy jej życie zaalarmowała mnie kiedy w mieszkaniu ulatniał się gaz .....do domu wpuszczą każdego ale dziecka ,nie dadzą skarcić stają między nami i koniec.z drugiego miotu dzięki mojej 10 letniej córuni zostawiliśmy psa potężne ,wielkie psisko (42kg) łeb jak sklep ale charakter owieczki do ludzi,dzieci,suk,ale psów nie nawidzi dzięki kundlom puszczanym bez kontroli został wiele razy napadnięty i teraz jest .... to właśnie te burki powinno się wyeliminować bo po takich nie wiadomo czego się spodziewać i jeszcze jedno nie słuchajcie takich debili którzy mówią że to psy mordercy my żyjemy ....i to dobrze t mam nadzieję że razem!!!!!!!przeżyjemy wiele wiele cudownych lat choć moja sunia troszkę się postarzała i jeszcze jedno bardzo kocham moje dzieci a one kochają nasze psy ...to najwspanialsza rasa na świecie POLECAM WSZYSTKIM MIŁOŚNIKOM PSÓW I DZIECIOM!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczesliwa mama i dlugo sie nie nacieswzysz zdrowiem swoich dzieci jak piesuncio odgryzie rączki twoich dzieci.
nastepna niedowartosiowana osoba na tym forum.
Amstafy i inne takie pieski do likwidacji a pozatym czy masz zezwolenie na trzmanie takiego pieska????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pozwolenia nie posiadam bo nie jest potrzebne ... a poza tym nie muszę się dowartościowywać posiadaniem psa bo niczego mi nie brakuje i niczego nie potrzebuję to co mi potrzebne do szczęścia już mam .A moje dzieci cieszą się dobrym zdrowiem choć są z psami już kilka lat,od maleńkiego i będą się cieszyły... .A rączek raczej nie stracą może stracić ten kto wyciągnie łapska do nich .... ale muszą być czyste.... a do odstrzału wszystkie burki zwłaszcza te luzem skąd tyle nienawieści ???? musiałeś mieć złe doświadczenia z amstaffami tylko czy to były amstaffy czy coś co je przypominało .znasz choć jednego takiego psa, może powinieneś poznać byłbyś zdziwiony!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana a spojrzyj na strone miasta gdańska i tam jest napisane ,ze wlascieciele takich debilnych piesków muszą mieć zezwolenie na trzymanie takich pasozytów.
Lepiej uśpij pieska bo moze dziecio zrobić krzywde.
Wybieraj - debilny piesek czy też zdrowie i życie twoich dzieci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Amstafy i reszta debilnej bandy to pieski który maja w żylach walke i zabijanie i ne przekoasz mnie do tych pisków.
Moje doswiadczenie z tymi kretyńskimi pieskami polega na udzielaniu pomocy ofiarom tych pieskow.
Radzę ci go uśpic .
Ostrzegam ,nie znasz dnia ani godziny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie chcę cię przekonywać bo nic mi po tym nie mieszkam w gdańsku i wątpię aby tam zezwolenie było potrzebne(amstaff nie jest na liście psów agresywnych,i dotyczy to całej polski) nie mówię że moje psiaki są bardzo łagodne ,w sytuacji zagrożenia na pewno zareagują ,ale nie w stosunku do swoich domowników gdyby była choć jedna sytuacja zagrażająca moim dzieciom ze strony psów na pewno podjęłabym właściwą decyzję ,ale psy które są prawidłowo wychowane i odpowiednio socjalizowane nie wykażą agresji ...... wejć sobie na pierwszą lepszą stronę DOBREJ hodowli amstaffów i trochę poczytaj bo ty chyba nie masz nawet podstawowej wiedzy na temat tej rasy psów a co do agresji mam debilnego sąsiada....mam go uśpić czy co proponujesz?????? a co powiesz o agresywnych ludziach oni też gryzą i to często ,a podobno człowiek to najmądrzejsze stworzenie.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podam ci jeszcze jeden przykład kiedy to cieszyłam się że mam takiego psa można by podać ich więcej ale nie chce mi się pisać byłam z dziećmi właśnie nad morzem było to 2 lata temu były ze mną moje psy oczywiśćie dzieci bawiły się na plaży (był to 2 dzień naszego pobytu)nasza suka została w motelu pies poszedł z nami był przywiązany przy słupku na masywnej smyczy i w kagańcu (żeby nie było)my leżeliśmy z boczku z moim mężem i rozmawialiśmy w pewnym momencie usłyszeliśmy przerażliwe krzyki ludzi okazało się że pan przyszedł sobie z pieskiem owczarkiem na spacer który rzucił się na małego chłopca który bawił się spokojnie na piasku (było to dziecko naszych gospodarzy u których wynajmowaliśmy pokój) zobaczyliśmy jak nasz zabójca jak go nazywasz biegnie w stronę owczarka i powala go na ziemię tak go przygniutł do gleby że tamten nawet nie jęknął okazało się póżniej że puścił go ojciec napadniętego chłopca który widział co się dzieje był za daleko żeby zareagować i stwierdził że nasz pies szybciej to zrobi no i zrobił...mały miał pogryzioną rączke i plecki gdyby nasz pies nie zareagował pewnie byłoby gorzej właściciel owczarka był w takim szoku że debil nawet nie drgnął a jego piesek szalał dlaczego był bez kagańca?????? wszystko dobrze się skończyło mały miał założone kilka szwów i czuje się dobrze a my ....mamy darmowe wakacje u gospodarzy i nasze psiaki .Nigdy nie zapomnę słów gospodarza ...jesteś aniołem mojego dziecka dziękuje powiedział do PSA ZABÓJCY!!!!!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie, wszyscy czepiacie się wybranych ras psów - gdyby geny decydowały o wszystkim my też bylibyśmy mocno ograniczeni w możliwościach wyboru.
Najwięcej zależy od wychowania zwierzaka - nie koniecznie chodzi tu o specjalistyczną tresurę - pies musi wiedzieć kto zajmuje 1 miejsce w stadzie i to wraz z traktowaniem ich tak jak chcielibyśmy aby nas traktowano ( oczywiście biorąc poprawkę na to , że mamy różne potrzeby) powinno załatwić sprawę.
Oczywiście skoro człowiek może dostać świra to pies też - przypadki się zdarzają. Drugą stroną medalu jest bezmózgowie ludzi - przykład - dwa piękne owczarki środkowo azjatyckie (dość rzadka rasa - ale wspaniała) na terenie ogrodu - za płotem a podchodzi mamusia z dzieckiem i pozwala by malec wsadzał łapki przez ogrodzenie - na szczęście moje psy co najwyżej poliżą, ale to mówi samo za siebie.
wydaje mi się, że za większość pogryzień odpowiedzialni są ludzie (właściciele i często ci pogryzieni - niestety) - oczywiście jak wcześniej pisałem są wyjątki - ------ - Pozdrawiam Maciek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wreszcie ktoś NORMALNY się odezwał DZIĘKI!!!!! może wreszcie ludzie zrozumią że nie ma złych psów są tylko żli i nieodpowiedzialni właściciele którzy najczęściej przyczyniają się do tego że pies jest jest jaki jest jeżeli właściciel jest głupi i agresywny to jego pies zazwyczaj nie ma wielkiego wyboru i staje się do niego podobny gdyż najczęściej właśnie tak jest wychowywany .Gdy zaś właściciel jest osobą konsekwentną i ZRÓWNOWAŻONĄ psychicznie z jego zwierzętami nie powinno być problemu ponieważ będzie on starał się wychować podopiecznych dobrze i przyłoży się do tego aby tak było.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie przekanilście mnie niestety bo znam przykłady ,Że niby piesek byl spokojny i wychowany w najlepszych szkolach ale odezwal sie instykt zabójcy i mamusia jedna i druga powiedziały ,ze w życiu nie beda mialy żadnego psa choć był dobry i ulożony.
I pisze jeszcze raz amstafy i inne podobne piesk powinny być uspione a własciciele dostac solidna kare za trzymanie takich pieskow.
Nie znasz dnia ani godziny prosze mamy i pamiętaj ciesz sie swoimi dziećmi dopoki są jeszcze zdrowe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aha i jeszcze jedno.
mam pytanie i prosze mi odpowiedzieć prosze mamy czy trzymalabyć w domu tygrysa bengalskeigo jeżeli byloby mozna i gdyby był mily i ułozony ???
No czekam na odpowiedz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jesteś strasznie uprzedzony trudno ..szkoda mi ciebie!!!!l moje psy są pełnoprawnymi członkami rodziny dla mnie, moich dzieci ,rodziny,przyjaciół ,amstaff to dla mnie nie tylko rasa to ideał psa który wskoczyłby w ogień za swoim panem gdyby była taka potrzeba
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
poczytaj www.racjonalista.pl/pdf.php/s5463 co ty na to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamusiu zadalem tobie pytanie na temat trygrysa a ty sie obijasz?
Ciesz sie swoimi dziecmi dopóki możesz.
Jak widze taka mamusia z dziećm a obok idzie piesek do tyego bez smyczy i kagańca to soebie mysle ,boże jacy ci ludzie są głupi i naiwni.
Poczej zobaczysz i przypomnisz kiedyś moje slowa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamusiu czy jak idziesz z tym pieskiem to czujesz ,ze jesteś lepsza od innych ????
Czuje ,że tak.mam amstafka i jestem świetna ,trendy i niech mi ktoś podskoczy to go poszczuje.
A ciekawe czy obok idzie twój maz ze zlotym łańcuchem na szyji i z piwskiem w rtęku i tez sie czuje świetnie bo obok ma takieho pieska ??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tygrys przydałby się tobie odgryzłby ci tę pyskatą gę...... ja go nie potrzebuję a moje psy zawsze chodzą na smyczy i nie martw się o moje dzieci żyją i to dobrze, a od głupków mnie nie wyzywaj bo głupkiem można by nazwać ciebie pewnie jesteś jakimś starym dupkiem który nie ma co zrobić ze swoim czasem .... i nie wypowiadaj się na tematy o których nie maż pojęcia, ty wiesz chociaż jak wygląda amstaff.poczytaj trochę to może się dowiesz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jesteś chory i powinieneś się leczyć..............na głowe!!!!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamusiu kochana ,wiem jak wyglada amstaff i nie wyglada na normalnego psa ale wygląda tak jakby zaraz mial cię zjeść.
Pamietaj moje slowa.Ale juz bedzie za pózno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie , ponownie. Mamo dzięki za tego NORMALNEGO.
Jeżeli pogląd , że należy zniszczyć wszystko co się rusza i potencjalnie może zrobić nam krzywdę miałby być normą to kogo lub co możemy mieć dookoła siebie??????
Oczywistym jest , że im większy pies - silniejszy potencjalnie może zrobić nam lub komuś większą krzywdę. Niestety takie podejście do tematu chyba w żaden sposób nie załatwia tematu.
Normalnie wychowany pies (powtarzam - nie chodzi tu o jakieś super specjalistyczne szkolenia tylko o podejście do zwierzaka na co dzień) zawsze jest przyjacielem , obrońcą i towarzyszem - może to slogany ale mam psy od jakichś 25 lat i uważam , że naprawdę coś w tym jest.
Dodatkowo nastawianie się ANTY na jakąś konkretną rasę niestety nosi znamiona ograniczenia umysłowego - wybaczcie.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Macius myślisz ,ze jesteś mądrzejszy od innych ?
Nikt z was tu piszących nie ma stycznosci z ofiarami pieskow .
ja jestem w tej sytuacji ze mam do czynienia wlasnie z takimi ludzmi i nigdy nie mialem przyjemnosci z ofiarą pieska latrerka lub yorkiego lecz pieskow typu amstafik i reszta bandy .
Sami sobie wmawiacie ,ze są to mile psy ale zobaczycie ze kiedyś w piesku odezwie sie zabójca.
te psy naprawde powinny być usypiane .
Ile to razy przychodzą mamy i mowią ze piesek byl mily i ulożony ale którregos dnia dostalszału i malo co nie odgrzyzł dziecku nózke .Nie bede tu dawal przykladów lecz zastanowcie sie ci te pieski wychwalają w niebiosa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wasylku, wcale nie uważam się za mądrzejszego od innych.
Uważam tylko, że:
IDĄC TOKIEM TWOJEGO ,,ROZUMOWANIA,, LUDZIE MAJĄCY DO CZYNIENIA Z MORDERCAMI I PSYCHOPATAMI POWINNI ZA WSZELKĄ CENĘ DĄŻYĆ TAK JAK TY DO EKSTERMINACJI CAŁEGO RODZAJU LUDZKIEGO.
Poza tym używasz moich argumentów - słodziutki - napisałem przecież, że każde stworzenie może dostać świra i człowiek i pies.
Poza tym statystycznie, oczywiście im większy stwór tym może wyrządzić większą krzywdę (moje psiaki są 2-3 razy większe od amstafa) i trzeba brać na to poprawkę.
Co do tekstów o tygrysie - chyba niezbyt trafne porównanie jednego z największych drapieżników do psa.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prędzej co ci york wygryzie dupsko niż amstaff no tak.Po pierwsze nie można mówić że wszystkie amstaffy i inne rasy są grożne owszem sa uważane sa grozne rasy ale wszystko zalezy od wlaściciela jak psa wychowa .Ja mam amstaffa ma 9 miesięcy nie kupiłam go wziełam od znajomej jak miał 2 miesiące bo uniej sie urodziło dziecko niestety ona sie obawiala, więc go wziełam.Mieszkam w bloku i co z tego pies ma wybiegi na łące więc prosze nie mówić że pies nie może w bloku mieszkać umnie on ma dobrze co lepiej mam go oddac do schroniska?!!!Nigdy go nie oddam jest taki słodki i kochany ,umnie w domu nie ma żadnych awantur mój pies nie zna agresji nie szczuje nie drażnie sie z psem trafił domnie naprawde dobrze.Moj pies zaprzyjaznił sie z królikiem 8 letnim i nawet jemu nic nie zrobił on wie co można a czego nie ,a jakim pieszczochem lubi zabawy w chowanego lubi być głaskany itp.Ile razy sie na mojego psa żucił sie mały piesek kundelek ludzie przecież kazdego psa można dobrze wychować ulożyć tylko musi być normalny właściciel a nie jakiś psychol co drażni psa i zle go wychowuje.Yorki jakie potrafią być agresywne jakie głośne mój pies wogóle mało w domu szczeka tylko wtedy jak czegoś sie domaga np spaceru itp.Człowieku ty chyba nie lubisz tej rasy wogóle chyba zwierząt nie lubisz więc moge tylko jedno napisac człowiek który nie lubie zwierząt nie lubi ludzi i samego siebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak widze to tylko własciciele tych debilnych pieskow bronią swoją skóre i chcą pokazać ,że jest wszystko ok.Ale pamietajcie do czasu ,do czasu.
Tych psów powinno nie być i tylko chory człowiek trzyma te psy i jeszcze do tego razem z dziećmi.Jesteście niestety nieodpowiedzialnymi ludzmi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak można określać ludzi których się nie zna;nieodpowiedzialny,głupi,chory,z twoją główką wasylku na pewno jest coś nie tak ,powinieneś odwiedzić dobrego psychiatrę może jeszcze nie jest za póżno.A co do ludzi którzy trzymają psy amstaffy,inne rasowce,czy zwykłe kundle nie wszyscy są nieodpowiedzialni .owszem trafiają się osobniki dla których amstaff czy inny pies bojowy to taki dodatek aby si pokazać ,ale jest mnóstwo rodzin z dziećmi którzy mają amstaffy i te psy towarzyszą im przez całe życie i po odejściu psiska znów trafia do tego domu amstaff lub inny pies bojowy,amstaffy doskonale nadają się do rodzin z małymi dzięćmi są niesamowicie cierpliwe,odporne na różnego rodzaju zabawy a dzieci mają niesamowite pomysły.Amstaffy zostały wychodowane do walk psich ,jak to mówi moja znajoma ;to pies na psy a nie ludzi; ps,nie jestem właścicielem amstaffa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak tak wasyl...Ciebie nie powinno być na świecie rodzice chyba się nie zabezpieczyli specjalnie :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czlowieku na medycynie to sie moze znasz ale na psach zero kazdy pies moze byc groznym dla otoczenia nawet lablador tu tylko chodzi o zdrowy rozum czlowieka ktory ma go pod opieka jak psowi dasz tak masz dasz sie zdominowac to pies bedzie to czul odpowiednie podejscie do psa kazdej rasy i sie psa wychowa sam mam afstafa trzy letniego i jest bardzo spokojny i nie jest agresywny do ludzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
widac ze boisz sie psow albo nie masz doswiadczenia dobermany mialem i nigdy nic sie nie stalo a rottweiler daje sie zajezdzac przez moja 18 mies. corke i chyba tylko debile szczujacy te psy i inni wygadujacy o nich bzdury tworza wizje psow zabojcow. mialem tez maltanczyka i byl gorszy niz wymienione wyzej psy. przerzuc sie na chomiki gosciu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do czasu twojedziecko ma wszystkie kończyny.
Nie znasz dnia ani godziny !!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja pierd..fredzie z kąd ty ześ się urwał ,piszesz o takich zabobonach na temat ras tych słów ,że az oczy bolą od samego czytania...POLECAM CI TROCHĘ WIĘCEJ WIEDZY NA TEMAT RAS TYCH PSÓW CO PRZEDSTAWIŁES JE W ŚWIETLE W KTÓRYM TAK NAPRAWDĘ NIE WYSTEPUJĄ..Przeczytaj książkę autora Stanisława Kuchlewskiego pt:"amstaff" i zobacz jakie to są psy inteligentne-tylko w niewłaściwych rękach mogą zrobić krzywdę człowiekowi ,ale tylko po zawiści po wcześniej były przez człowieka na pewno skrzywdzone.Jestem pracownikiem służby zdrowia chyba niedouczonym,ortografia się kłania-po Twojej wypowiedzi nie chciałabym trafić na takiego pracownika bo widać już po tym jak piszesz,że zaliczasz się do konowałów.Najpierw trzeba czytać książki ,poznać te psy a później się wypowiadać-osobiście mam amstaffa i 3 koty jest bardzo grzecznym psem na dworzu bawi sie łazi bez kaganca i smyczy i co jeszcze nikogo nie zjadł! Z MAŁEGO KUNDLA MOZNA ZROBIĆ MORDERCE więc mi tu nie pierdol o takich głupotach!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Juz niedługo bedziesz ślicznotką jak ci piesek złapie za nosek.
Brońcie sie własciciele debilnych piesków a ja wiem swoje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak tak fredzio sredzio.. żeby ciebie za ten głupi łeb nie złapał :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie złapie bo nie mam żadnego debilnego psa.A ciekawe czy masz pozwolenie na hodowlę pieseczka co ???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie pytałam czy masz psa (czytanie ze zrozumieniem) .Tak mam i co głupio Ci ?:D Samych problemów w Nowym roku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na koniec dodam ,że każdy pies zaczynając od York'a po kundelka itd może być groźny jak jest źle wychowany! pamiętacie jak piesek zjadł swojego właściciela bo był głodny??:> http://www.efakt.pl/Pies-zjadl-swojego-pana,galeria-artykulu,58888,2.html
i to nie był amstaff,doberman,pitbull,itd tylko łagodny owczarek :P :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie tłumacz sie bo tylko winni sie tłumacza.Dla mnie własciciel amstafa jest niedowartosciowanym głupolem i tyle i nie zmienisz mojego zdania.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
no tak fakt zdania Twojego nie zmienie.

-----------------------------------------------------------------------

KTO p***Ą SIĘ URODZIŁ KRÓLEM NIE BEDZIE.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
a ja jestem wrogiem takich typów jak pan... obwinia pan psy które tak naprawde nie są niczemu winne... to raczej ich właściciele powinni brać odpowiedzialność agresywność psów. Osobiście mam amstafa i nie wydaje mi się żeby zaatakował bez powodu . z tymi dresami zgoda , wychowują je na psy złe które traktują ludzi jak swoich wrogów ( z resztą nie tylko ludzi ) . A rasy psów typu amstaff itd. które błędnie nazywane są agresywnymi sa dla ludzi mądrych i odpowiedzialnych.

,, Nie jestem wrigiem psow ale wrogiem tych ras '' - brawo za inteligencje....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Groźne ... ?? ja mam takiego juz 8 lat i nic nikomu nie zrobił wkurza mnie to ze jak amstaff zle wychowany lub drazniony pogryzie własciciela lu osobe z bliskiego otoczenia to jest takie wielkie HALLO ze groźny i wogóle a jak jakis kundel pogryzie to jakos sie o tym nic nie mówi . A i np. wilczury to niby nie groźne psy ?? napewno pogryzł mnie taki przeskakujac 2 metrowe ogrodzenie . Lepiej sie zastanówcie zanim cokolwiek powiecie o amstaffach !! a tak naprawde nie sa wpisane w rejestr groźnych psów to tylko wymysły ludzi !!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzy psy zagryzły swojego właściciela na ulicy w Lublanie - poinformowała słoweńska policja. Policjanci zastrzelili jednego psa, a dwa udało się wziąć pod kontrolę. Nie podano szczegółów wydarzenia i nie ujawniono tożsamości ofiary.
Według miejscowych mediów te same psy - bullmastiffy - zaatakowały i pogryzły dotkliwie w 2006 roku przechodnia.

Jak podała państwowa agencja STA, psy zostały wówczas wysłane do schroniska, gdzie miały przejść szkolenie, ale zaatakowały tam jednego z instruktorów i wróciły do właściciela.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Za to wszytsko winni sa ludzie, ze zle wychowuja psa. Roznica jest taka ze byle jaki kundel dotkliwe nie pogryzie, a psy duze maa wieksza sile w szczenach i zrobia wieksze szkody. Liczy sie wychowanie a nie rasa, jak człowiek jest głupi to rzeczywiscie powinien sobie kupic pekinczyka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Liczy się gatunek, a nie człowiek.
Pies to zwierzę. Jego przodkiem jest wilk. Kilkaset lat to za mało by z drapieżnika zrobić istotę potulną.

Wilk jest zwierzęciem stadnym, który za pomocą agresji określa hierarchię w stadzie. Ludzie w wielu kwestiach czynią podobnie. Wiele osób szkoli psy za pomocą nagród i kar - to specyficzny sposób ustalania kto jest kim w stadzie, nauka posłuszeństwa wobec jednostki alfa.

Pies, niezależnie jak dobrze ułożony zawsze może poczuć instynkt, albo dokonać przemyślanej decyzji umożliwiającej mu awans w hierarchii stada.

Kogo pies atakuje? kobietę, osobę starszą, dziecko, pijanego właściciela płci męskiej - atakuje jednostki słabsze od siebie, które z niewyjaśnionych powodów są wyżej w hierarchii stada niż on. Wykorzystuje sposobność do awansu.

Czasem stadem atakuje osoby obce - tu powodem może być ochrona terytorium własnej watahy przez obcymi drapieżnikami.

Pies to tylko zwierzę. Nie potrafimy wejść w jego psychikę, nie potrafimy mu wyjaśnić co jest dobre a co złe, to chodząca bomba zegarowa.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
PS: Wątek ma już 6 lat:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
No a Ty dalej wygadujesz te same bzdury:D:D nic nie zmądrzałeś
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba skopiowałeś z wikipedii i zamiast wilk wkleiłeś pies:D:D:D
I nie popadaj w skrajności bo niedługo będziesz bał się ratlerka toż to też krwiożerczy pies i pochodzi od wilka uważaj bo odgryzie Ci głowe ;))
hehe:P

ps. Kogo pies atakuje? - kogoś kto stanowi dla niego zagrożenie, normalny zdrowy psychicznie pies nie atakuje w taki sposob o jakim mówisz:))) to chyba pomylilo Ci się z wilkami które nromalnie też nie atakują ludzi, no chyba że chore lub pozbawione całkowicie pozywienia w desperacji udają sie do gospodarstw domowych na łowy:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ktoś ma poważny problem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
nie martw się pomożemy Ci się z nim uporać;D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wreszcie jakas madra wypowiedz. bo tak to widze ze same tempaki i ludzie ograniczeni. mowicie ze sie znacie a tak naprawde g...no wiecie. tak sie sklada ze jestem treserka i mam do czynienia z psami codziennie. i z tego co zauwazylam na treningach to wiekszy klopot jest z owczarkiem niemieckim niz astem czy pitem.
nie wiem czy ktos tu juz to napisal ale moze przedstawie potrochu historie rasy. otoz psy te pierwotnie byly wykozystywane do walk ze wzgledu na swoje predyspozycje (sila, szybkosc, zawzietosc itp). byly szkolone i wpajano im nienawisc do innych psow, ALE tylko i wy;lacznie psow. nie mogly byc agresywne co do wlascicieli, poniewaz czlowiek musial je rozdzielac w ringu oraz opatrywac rany. wiec gdy pies wykazywal choc troche agresji co do czlowieka zostawal eliminowany. nie dopuszczalne bylo takie zachowanie. dlatego te psy moze maja w genach ukryta agresje, ale nie do czlowieka tylko do innych psow.
jak kolezanka tez wyzej pisze, wszystko zalezy od wychowania tylko i wylacznie!!!!!!! mialam wiele przypadkow na zajeciach, gdzie psy te i nie tylko te, byly agresywne i nieusluchane, ale odpowiednimi metodami i cwiczeniami zawsze osiagalismy zamierzone cele tresury.
tyle ode mnie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może troszkę nie na temat, ale też o pieskach. Moi sąsiedzi z góry mają przemiłego pieska rasy mieszanej, który niestety nie lubi być sam w domu, więc za każdym razem gdy właściciele wychodzą , głównie w nocy, przeraźliwie wyje. Słychać jego cierpienie i moje oczywiście również
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mnie zastanawia jeden fakt, dlaczego kazdy czepia sie tej jednej rasy czy grupy rasy, to psy obrone jakich wiele...staffik bedzie agresywny tak jak i york, którego zle wychowamy albo bedziemy oczekiwac ze sam sie wychowa, dochodza do tego złe nawyki których uczymy psy..no i ile jest psów rodowodowych agresywnych?? jezeli ktos kupuje psiaka z niewiadomego pochodzenia, nie zna rodziców i tego co siedzi w genach to czego mozna oczekiwac, u psów charakter równiez jest w jakims stopniu dziedziczny, reszta zalezy od nas....ja pare lat wstecz miałam psa popularnie nazywanego amstaff, podjelam sie jego resocjalizacji po tym jak jego własciciel poszedł siedziec dowiedzialam sie tylko tyle ze byl trenowany do walk....ciagle cwiczenia i szkolenie sprawiły ze pies w komendzie potrafil zostac nawet 8 godzin, trafil do nowego docelowego domu po roku szkolenia i ma sie dobrze, sama ma dwa psy nalezace równiez do psów obbronnych, male nie sa 80kg zywej wagi...do tego mam małe dziecko i koty i zyjemy w symbiozie, psy jezdza z nami na wakacje, na wystawy na lody i na spacery, grunt to wychowanie i szkolenie i najwazniejsze: NIE UCZŁOWIECZAJMY ZWIERZAT bo wówczas bywaja agresywne, nie mierzmy ich swoja miara bo one maja instynkt, zeby miec psa i go wychowac na kompana trzeba najpierw poznac podstawy myslenia psa i jego zachowania w stadzie, czy to staffik czy to york to tylko pies-to nie dziecko to nie zabawka która da sie wyłaczyc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mądra wypowiedź. Podtrzymuję to, o czym pisałam wcześniej, ale podoba mi się ta wypowiedź. Nadal uważam, że na takie pieski powinno wydawać się pozwolenia, ale wszystko sprowadza się do jednego - mądry pan - minimalizacja ryzyka nieszczęścia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pies to nie samochód - nie posiada MARKI, lecz rasę. :] Faktycznie takie psy są w stanie zagryźć właściciela, ale właściciela, który nie potrafi wychować takiego psa. Trudno o to, że amstaff był zdyscyplinowany kiedy "tresuje" go nieogarnięty w tym temacie człowiek albo osoba, która tak naprawdę potrzebuje psa-kanapowca. Podsumowując, psy takiej rasy powinny trzymać w domach osoby potrafiące się z nimi obchodzić.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiem wam jedno,amstaffy mają nadmiar agresji w genach, i tego się nie zmieni aczkolwiek jedynie można załagodzić.Ja sam osobiście nie ufalem tym psom do czasu... Mój znajomy pewnego dnia spuścił swojego PAKIEGO :D Powiedział, żebym sie nie bał jest spokojny. No i po 20 min. zabawie stwierdziłem,że jedyną krzywdą jaką mi wyrządził były siniaki na nogach z powodu jego radości... Ogon tego psa jest tak umięśniony, że merdając nim poobiją mi nogi ale w związku z tym,że kocham psy nie zależnie od rasy nie obraziłem się :D.
Wiem, że w okresie rozwoju takich psów potrzebna jest twarda ręka.Ja bym wanajął tresera, abym nieczego nie przeoczył w wychowaniu bo po paru latach szkolenie takich psów(nie tylko takich) jest mało skuteczne.
Ja osobiście mam labradora i jestem zadowolony nie stwarza problemów a co najważniejsze jest świetnym przyjacielem.
Pozdrawiam!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co powiesz na temat takich dwóch ras:
jak bernardyn?
i cane corso?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja miałam amstafa graffitowego,niebieskie oczy i był najlepszym psem pod słońcem.Wymagał kilku kilometrowych spacerów codziennie!!!nie był agresywny,bo nikt go agresji nie uczył!!!
Uwazam,że to nie psy sa winne!!!Nie zwalajmy na rase!!!To ludzie żle psy wychowują,zwierze które nie czuje się zagrożone nie zaatakuje!!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
po pierwsze nie marki tylko rasy kolego WYKSZTAŁCONY. ; ) Tak jak już wcześniej ktoś wspomniał to wszystko zalezy od wychowania. To są psy obronne bo york czy jamnik dupy w razie czego ci nie obroni. Połowa moich znajomych ma amstaffy i pitbulle i nie było przypadku zeby kogoś któryś z nich pogryzł. Jeśli już dochodzi do pogryzienia to tylko z winy właściciela bo jeśli napieprza psa tak "o" bo mu sie nudzi i trzyma go w strasznych warunkach to potem wyrasta bydle o zjechanej psychice. Według mnie jak wychowasz tak bedziesz miał. Bo inne rasy też można wychować na agresywne, które bedą sie na wszystkich rzucały. Bądź sobie wrogiem czego chcesz. Tylko wyobraź sobie sytuacje że wychodzisz z przypuśćmy amstaffem na dwór wieczorem i ktoś cie atakuje. Pies najlepszym przyjacielem człowieka zawsze stanie w twojej obronie. A teraz zamiast amstaffa wyobraź sobie jamnika. I czy to pies w tym momencie robi ci krzywde? nie.... człowiek. Więc przestań mi tu pieprzyć. Każdy zrobi jak uważa a ty jeśli nie wiesz nic na temat tych ras to radze nie udzielac się. Bo to ze masz do czynienia z pogryzieniami to jeszcze raz mówie. Warto by było najpierw zainteresować sie jak ten pies był wychowany a nie jaka to rasa. ;) Pozdrawiam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam mieszańca amstaffa
jeśli chodzi o obcych ludzi i inne psy to faktycznie diabeł straszny

ale rodzinie krzywdy nie zrobi, jedzenie można mu z paszczy wyciągnąć i tylko będzie mu "przykro" a kundelki i inne małe psy to za żarcie rękę vczłowiekowi odgryzą

wiadomo że każda rasa ma jakieś swoje upodobania i zachowanie typowe dla siebie, ale wszystko jest kwestią wychowania...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie wiem jak Ci to powiedzieć, ale kundelek to inaczej mieszaniec, więc to co masz to właśnie kundelek;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie mogę czytać takich bzdur ;/

nie mam amstaffa, nigdy nawet nie miałam psa ale wiem jedno: to nie wina psa lecz człowieka. To psy które trzeba umieć wytresować. Pies sam z siebie "zły" nie jest. Znam osoby które mają duże psy, uważane za agresywne,od wielu lat a to największe przytulaki jakie w zyciu spotkałam. Jesli ktos kupuje amstaffa czy innego tego typu psa a nigdy nie miał psa to nie dziwota ze są takie akcje. Nie chodzi sie na tresure tylko traktuje psa jak zabawkę dając mu wolne pole do działania, nie ucząc co wolno a co nie, na jakie bodźce jak ma reagować a na jakie nie to sorry ale człowiek zawsze będzie winien.

Btw pracownik służby zdrowia ale jak czytam "chodowla" to cisnienie mi skacze
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z punktu widzenia naszego gatunku w stosunku do jego gatunku każdy pies z natury jest zły. Zresztą sama to zakładasz twierdząc że pies który ma wolne pole do działania jest niebezpieczny.

Proces nauki jest niedoskonały. Chociażby dlatego że nie porozumiewamy się tym samym językiem. Pies nie rozumie naszych norm i zachowań.

Jeśli jednak działa jak każde zwierze stadne to powinniśmy się go bać.
Żyjąc w naszym stadzie, obserwując domową walkę o dominację, ludzką walkę o hierarchię w stadzie, pewnego dnia może zechcieć coś zmienić. Przestać być tą jednostką na końcu łańcucha, której to (jak to napisała Twoja przedmówczyni) wyjmuje się jedzenie z pyska.

Dobrze nauczony, czy też wyszkolony pies to po prostu krwiożercza bestia w uśpieniu:) I tak jak ludzie, niektórzy są ulegli a inni dominujący, tak i pies może być przez cały życie przytulanką, lub trwać w tym stanie dopóki nie pojawi się okazja by to zmienić.

Zresztą wystarczy spojrzeć na nasz gatunek. Nawet wśród ludzi dobrze wychowanych, nieskazitelnych, zdarzają się morderstwa. I to z bardzo niskich pobudek.
Spora ilość seryjnych morderców lub zboczeńców (gwałcicieli, pedofilów) określana była mianem "taki dobry i spokojny człowiek". Ludzie z rodzinami, na stanowiskach, bardzo religijni - wzór dla społeczeństwa. Do aresztowania;)

Moim zdaniem tresura jest mocno przeceniana. Nawet najlepsza nie działa w 100% na 100% jednostek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Trzeba poprostu umieć wychować psa !!!!!!!!!Ja mam dobermana i wcale sie nie lansuje sie z nim po mieście :/ jak też nie uważam że jestem lepsza.Bo co mam psa rasy agresywnej :/.Ludzie mają problemy jak sie przechodzi koło nich z psem w kagańcu, na smyczy.Pies sie nawet na nich nie popatrzy ,a oni już z wyzwiskami wylatują (ten morderca to powinien w łeb dostać kólke bo takie psy jak on to tylko do piachu ):/.Sam se do weterynarza idź sie uśpij bo idio** z ciebie.Te kundle co na ulicy latają są owiele groźniejsze, nie raz mi sie na psa rzuciły.Co z tego ,że ktoś pójdzie do tresera jak przyprowadzi psa do domu i pies robi co chce.Później w gazetach że pies wyszkolony ułożony a ugryz właściciela.Poprostu niektórzy wolą labladora a inni dobermana, amstafa czy psa innej rasy agresywnej.Trzeba znać rase jak sie kupuje psa jakiejkolwiek rasy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszyscy właściciele psów mówią że ich psy są dobrze wychowane, że są łagodne i że nie gryzą (bez powodu). A jak ugryzą to mówią że pogryziony sprowokował. Chyba że pogryzą ich, to wtedy psu odbiło.

Ci którzy tutaj piszą w obronie psów, robią to, bo tego wymaga mechanizm obronny w ich mózgu. Mając psa, z którym żyją i z którym wychowują swoje dzieci, muszą być przekonani że nie wystawiają siebie i dzieci na niebezpieczeństwo. Zatem sobie i innym wmawiają że nic im nie grozi, że to nie może spotkać ich, bo ich pies nie jest tym który może pogryźć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A słyszeliście o czymś takim, że jak przechodzisz obok psa (powiedzmy, że takiego groźniejszego) i nie czujesz strachu, to on nie zwraca na Ciebie uwagi, a jak czujesz strach, to on szczeka...?

Czasem to zauważyłam, nie wiem czy to jest częste zdarzenie, ale całkiem mi się to wydaje prawdopodobne...

ps. Z psami jak z ludźmi, jednego lubią, drugiego nie ;P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
otoz to nimfo :)
nie tylko psy, ale ogolnie istoty zywe
(w/g mnie to tzw. nieuswiadomiony kontakt telepatyczny)

pomijajac jednak strach
polecam obserwacje psow na terenach wiejskich
mam tu na mysli odludzie, gdzie od jednego zabudowania do kolejnego jest wieksza odleglosc

zazwyczaj zamieszkuja takie miejsce dwa, trzy psy
kundle, raczej niewielkich rozmiarow
jezdzac rowerem po takich okolicach wiele razy zdarzalo mi sie zostac obszczekanym - w koncu wypada zachowac pozory obronne :)
jednak jesli zatrzymalem sie i zsiadlem z roweru, owo szczekanie bylo coraz mizerniejsze, a psy przylazily, zeby sie z nimi pobawic, czy chociaz poglaskac, bo to towarzyskie stworzenia

antyspoleczny, ty masz chyba za maly kontakt ze zwierzetami :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hodowałem bardzo wiele zwierzątek w życiu, miałem też psy.
Obecnie też mam spory kontakt, dzisiaj dopuściłem się inkorporacji kawałka świnki:)
Reszta jest kwestia postrzegania... w końcu ludzie też są zwierzętami;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
inkorporacji kawalka swinki powiadasz... to musi byc ciekawe doswiadczenie :)

mysle, ze czlowiek ma wiecej ze swini niz z malpy
choc jak to mowia, czlowiek zezre wszystko, a swinia nie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
człowiek to najchętniej zjadłby dobrą czekoladę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uderz w stol, a czekolada sie odezwie :)
(czy tam jaki batonik)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak już to BATON, duży twardy BATON ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
moj jest maly i miekki ;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
za długo go trzymałeś w garści zamiast od razu wpakować do buzi... przecież wiadomo, że w garści to można jedynie długo trzymać M&Msy
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe, emenemsy:P
Zaraz się nimfa zgorszy:d
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tą telepatią to masz rację, czasem nieuświadomiony, czasem uświadomiony, czasem mniej, czasem więcej...ale rację masz. Znaczy się ja tak sądzę, a jak inni to nie wiem.

Te wsiowe pieski, to rzeczywiście takie pyskate są!

ps. a i najczęsciej te małe najbardziej pykate
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz nimfo, jurek to się droczy z forumowiczami, ona dobrze wie że to nie telepatia, ale zapach. Psy mają bardzo wyczulony węch i potrafią wyczuć strach, a reszta to kwestia psychologii.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
male zawsze maja kompleks mniejszosci
i musza bardziej sie wydrzec, aby ktos zwrocil uwage
bylo tak z hitlerem
czy chocby obecnym bratem bylego prezydenta
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A Ty co? Co?

co Ty tu na nimfe nadajesz? Ty się miałes bać, bo ja z góry na Cię patrzę!

;P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
węchem strach powiadasz? hmm...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Śmierdzi tchórzem", jak to mówią ś.p. Nimfo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
raczej błotem chyba od nimfy błotnej... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakim błotem, jakim tchurzem?

ps. jak Wy możecie taką bezczelność w moją stronę rzucać?

ps. ja wyrażam oburzenie!

:P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znów będę musiał przepraszać?:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak poproszę:)

ps. Tylko teraz się nie obrażaj, bo znów będziesz musiał, za obrażenie ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tym czasem idę spać, bo rano trzeba wstać:)

ładnie sie zrymowało

ps. dobranoc wszystkim
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobranoc Nimfo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzien dobry
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzien dobry
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
od razu widac, ze szkola sie zaczela

tylko jeden student wstal o 11 :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a... dziękuję za komplement ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szczerosc i zaufanie w naszym klubie -to standard :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzień Dobry :)

ps. tylko nie mów mi, że ja dopiero wstałam ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy to znaczy, że piszesz przez sen ?!?!?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a propos klubu, kiedy jakieś spotkanie ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobre pytanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z pieskami czy bez?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może jakiś park czy coś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a może ciemny las...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
stumilowy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co Was do tego lasu tak ciągnie? Cóż tam takiego ciekawego jest, hmm...?

;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zwierzątka;
i Kubuś
i Króliczek
i Prosiaczek
i TYGRYSEK
i Maleństwo z Panią Kangurzycą
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm...

Kubuś, króliczek, prosiaczek, tygrysek...:)

ps. bo ja to tylko tak profilaktycznie pytam, bo ja sie sama po lesie boje chodzić, bo mnie raz dziki dzik gonił jak poszłam sama, no i teraz się boję, jakoś tak...

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo to nie trzeba do lasu chodzić samemu. Najlepiej z Tygryskiem się wybrać. Wtedy to niech się dziki boją.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na pewno bezpieczniej niż z osłem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To taki Tygrysek sie nie boi Dzikich Dzików, znaczy się?

;P

ps. tak tylko pytam, kto pyta nie błądzi, no chociażby np, po lesie;).
Chociaż jak się samemu tak po lesie, to nie łatwo kogoś spytać, bo nie wiadomo, czy sie spotka np, takiego prosiaczka, czy króliczka, czy tego Dzikiego Tygrysa, co to cie obroni,
na przykład ;)

;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ani tygrysek, ani prosiaczek,ani króliczek,ani kubuś,ani maleństwo,ani nawet kłapouchy sie nie boją
może trochę boi się krzyś:b
a o drogę spytaj sowy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm...

:)
ps. to nikt się nie boi, tylk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm...to nikt sie nie boi, tylko ja ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i trochę chyba krzyś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prosiaczek się boi. W czasie jednej z przygód strachliwy Prosiaczek się przełamał i uratował całe towarzystwo.
Kłapouchy się nie boi, bo on wie, że stanie się najgorsze, nie musi się obawiać, on ma pewność. Kubuś i Królik mają swoje obawy, ale raczej nie strach, mają zbyt małą wyobraźnię żeby się bać.
No i jest jeszcze Kangurzyca, która boi się o Maleństwo, ale to coś trochę innego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i jeszcze ten Krzyś ;)

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czemu piszesz ,że prosiaczek się boi.On się nie boi bo to sumie odważny gość.
swoją drogą ciekawie ten wątek wyewoluował.
Można by zmienić tytuł na :
kubuś ,prosiaczek albo samemu przez las.WYBIERAJ
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Musiałbym sięgnąć do książki, ale wydaje mi się, że Prosiaczek był z tych strachliwych. I cały bajer polegał na tym, że w pewnym momencie przełamał ten strach i dokonał jakiegoś bohaterskiego czynu. Pozostałem postaci były statyczne, a w Prosiaczku nastąpiła metamorfoza, niczym w Jacku Soplicy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opowiem wam bajkę,
jak kot palił fajkę,
a kocica papierosa
upaliła kawał nosa
prędko prędko do doktora,
bo kocica bardzo chora
pędzi lekarz z lekarstwami,
a kocica z pazurami

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
znaczy, w robaku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam ..przede wszystkim nie chodowla , a hodowla ... nie wogóle tylko w ogóle.... daj spokój jakbyś się znał na psach to nie pisałbyś takich bzdur... każdy pies jest niebezpieczny ..nawet York ... i każdy jest kochany ... nawet Rottweiler ...tylko wszystko zależy od Właściciela psa... od jego znajomości tematu ... bzdura i jeszcze raz bzdura ....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
święte słowa... tylko, że niebezpieczny York co najwyżej oślini komuś buta, a kochany Rottweiler jak będzie miał chwilę "niedyspozycji" to zagryzie swojego kochanego pana... oby tylko jego, a nie np. dziecko sąsiada, albo ciężarną małżonkę...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
niebezpieczny York może jeszcze doprowadzić do załamania nerwowego swojego pana:P Można się też o niego potknąć i rozbić głowę:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
York sąsiada podarł spodnie listonosza i złapał za łydkę. I York potrafi :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie że potrafi, a Nowy York, to dopiero ma siłę przebicia, może ugryźć dwie nóżki na raz, i skrzydełko:p
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co dopiero jakby taki NY spadł Ci na głowę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to prawda... najbardziej agresywne i głośne psy przeszkadzające biegać biegaczom to właśnie Yorki... nieraz miałem ogromną ochotę wykopać takie małe hałaśliwe wstrętne stworzenie na księżyc... ale po dłuższym zastanowieniu dochodziłem do wniosku, że kopnąć w zadek to należałoby raczej jego paniusię... a jak wiemy na przyjemność to trzeba sobie zasłużyć, więc zwyczajnie biegłem dalej...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
sportowiec?nie podejrzewałbym,ale w zdrowym ciele -zdrowy duch
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marki to może być auto lub telewizor pieprzony karierowiczu!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
znam sie na psach i wiem doskonale ze to nie zalezy od rasy tylko od charakteru psa oraz wychowaniu go przez wlasciciela jesli ktos chce miec psa takiej rasy powinien wiedziec na co zwracac uwage przy wyborze szczeniaka
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
żeby wam doopy odgryzły te kundle. moda prymitywa na wielkiego kundla, jak nikt nie zwraca uwagi na sierotę to chociaż na kundla. dowartościowuje się jeden z drugim pajac.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja jestem wrogiem psychicznie chorych ktorzy nie lecza swojej choroby fredzio-poszukaj sobie dobrego specjalisty
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A najgorsza wariatka, to na święta, wszyskie okoliczne drzewa w sopelki ubiera. I tą wariatkę winno się wysterylizować, i podwiązać jej jajowody (na trzy wcielenia do przodu, aby wariatów nie mnożyła).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rzygo-migrena także powinna być podciągnięta pod chorobę psychiczną :> bl bl bl bl bl ble bleeeeeeeeeeeeeeeeee :> (kara za grzechy - spadnie na młode pokolenie).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
zalezy jak sie psa wychowa jak ktos bydlaka karmi lyzeczka i daje mu wejsc na glowe to pozniej tak sie dzieje, ze pies ugryzl albo zaatakowal pana/panią
czzesto jest tez tak ze pies moze miec schorzenie glowy- tak jak i ludzie.mialam sasiadke ktorej pies byc b.agresywny-jak sie okazalo mial jakiegos guza w mozgu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pies zawsze pozostanie zwierzeciem z instynktem ponad rozumem...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem jestes nie douczonym ignorantem!!!! Przy złym traktowaniu zwierzecia nawet mops może być grożny.Sama mam amstafa i dwoje dzieci w wieku 8 i5 lat.Mimo iż dzieci go dreczyły i mu dokuczały nigdy ich nawet nie uszczypnął wiec nie opowiadaj głupot! razem z amstafem miałam latlerka ktory był grożniejszy od mojego herusia on kocha dzieci i uwielbia sie z nimi bawić i nie tylko z moimi dziećmi. TO NIE TE PSY SĄ POTWORAMI TYLKO LUDZIE KTORZY CELOWO WZBUDZAJA W TYCH PSACH AGRESJE A POTEM NIE SA W STANIE NAD TYM ZAPANOWAC!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
do natitato:
Ty się stuknij w łeb kobieto! Za sam ten post co napisałaś powinni zabrać Ci psy - (albo dzieci) - za to że NARAŻ SWOJE DZIECI NA UTRATĘ ZROWIA A NAWET ŻYCIA.

"mój heruś kochany" - masakra! to jakiś żart ?!
Ty jesteś matką ????
Masz dzieci ! Opamiętaj się !
PIES TO PIES - nigdy nie wiesz co się wydarzy - to że do tej pory nic nie zrobił dzieciom czy Tobie nie znaczy że tego nie zrobi wcale.

I mnie nie rozśmieszja tekstm że ratlerek jest groźniejszy od amstafa - buahahahhahah.

Lubię psy - ale nie nawidzę ludzi którzy trzymają je w bloku - lub nie mają dla nich czasu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jest mi zupełnie obojętne, co kto trzyma w domu. Byle właściwie to zabezpieczał, wychodząc. Nie mam ochoty spotykać psów bez kagańców- obojętne, czy to amstaf, owczarek, czy york.
Denerwuje mnie zwłaszcza pewien pan z Łódzkiej, którego pies wygląda jak skrzyżowanie cielaka ze smokiem (nie wiem, czy to dog, czy wielgachny bokser), ale chodzi z nim bez smyczy i bez kagańca. zwróciłam mu raz uwagę. na chwilkę się przejął, bo pies podbiegł do mnie, kiedy właściciel był z kimś zagadany, ale teraz dalej robi z osiedla wybieg dla tego psiska. jak się chce hodować takie zwierzęta, to powinno się mieć wielki ogród, a nie- mieszkanie w bloku.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesli ktos nie potrafi ogarnac wychowania psa, to niech sobie dzdzownice trzyma, pewnikiem nikogo nie pogryza.
Zal mi tych, co ich psom odbija, ale to ich wina, rownie dobrze mozesz odradzac robienie dzieci, te tez potrafia zabic. Z psami przeroznych ras miewam od lat do czynienia, zaden z nich, zadnej rasy, nie pozwolil sobie na agresje wzgledem mnie czy kogokolwiek w moim otoczeniu. Doedukowac sie, a nie pieprzyc bzdety, taka moja nieskromna opinia.
Amen
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
re PostInco - za całym szacunkiem - chyba Cię pogięło !!!!
Skoro porównujesz wychowanie dzieci (że też zabijają) do wychowania psów !!!!
Ty sie puknij w łeb !
Amen.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytanie ze zrozumieniem to calkiem latwa rzecz, sprobuj raz jeszcze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez mam amstafa i dziecko trzy letnie,psa mam od 10lat :) i mała wychowywala sie z psem - sa to psy specjalnie dla dzieci - bo maja one nieziemska cierpliwosc. Pisiol i jajka psa swego czasu byl obiektem zainteresowania i badan przez dziecko ;p... nigdy nawet nie zawarknal, jak mial dosyc to juz uciekal i wszystko - idealne psy dla dzieci ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Wątek sprzed 7 lat, a wpis był tak ukryty że musiałem użyć opcji "znajdź" i by to jeszcze był jakiś dłuższy post dodający coś istotnego do tematu... ech...

Przez ten temat mam ochotę na hot-doga:P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To po cholerę go odświeżyłeś????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ja;)

~oliwia
2011-10-15 14:50
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
buahaha rozbawiłeś mnie ;P przez znaczną cześć swojego życia miałam dobermana i NIE ZNAM DO TEJ PORY MILSZEGO PSIAKA NIŻ ON.Mój pies nigdy nikogo nie pogryzł, za to był świetnym stróżem domu. Mój sąsiad miał rottweilera- ponoć groźne psy ale jakoś tego nie zauważyłam.był naprawdę bardzo kochany. Uważam, że ZACHOWANIE PSA zależy tylko i wyłącznie od jego właścicieli i tego jak zwierze wychowali.
A sianie takiej paniki JEST BZDURNE !
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Podobnie jak Ty uważali wszyscy właściciele psów które później zagryzły im dziecko, odgryzły im rękę lub twarz. W końcu, gdyby widzieli w nich bestie, nie trzymaliby ich w domu nazywając najlepszymi przyjaciółmi;)

Dobrze pasuje tutaj cytat z Pratchetta:

"Wampiry są zwykle bardzo miłe, do czasu, aż nagle, nie są."

:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
powiem tyle. rasy mniej lub bardziej niebezpiczne (agresywne) lecz czy gryzie czy nie uzaleznione jest tylko od wlasciciela psa. czy yorka czy dobermana. to wasciciel jest winny nie pies. pies robi to na co mu sie pozwala. w kazdym psie mozna wzbudzic agresje!!! kazdy pies mozee znac swoje miejsc w stadzie!!! bo tak wlasnie tratuje dom i domownikow! nie pies powinien byc uspany tylko wlasciciel zamnkiety!!! bo kto jak nie my sami odpowiadamy za nasze pupile?
pretesje do rasy ktora zostala uznana za niebezpieczna? to chore! to moze pogardzic czarnoskurym czlowiekiem spotkanym na ulicy bo kiedys sie widzialo jak inny czarnoskury cos zrobil zlego? lub dla tego ze inni twierdza ze sa zli?
rasizm?
drobna uwaga do ludzi dobrej woli lecz nie znajacy tematu. rozmowy sa po to by sie czegos dowiedziec a nie poszerzac herezje. prosze was dowiedzcie sie pierw czegos a potem wypowiadajcie.
pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie masz racji, bo pies to nie robot, nie da się go zaprogramować.
Pies to zwierze stadne (o czym wspominasz), a wszystkie zwierzęta stadne mają tendencję do prób zmiany hierarchii władzy poprzez akt agresji wobec jednostki stojącej wyżej.

Pies atakuje często także dlatego by zachować swoją pozycję. Może pozwalać dziecku na wiele, ale może uważać je za jednostkę niżej w hierarchii stada niż on, i przyjdzie dzień w którym będzie chciał je "ustawić".

Zainteresuj się życiem stadnym zwierząt, zwłaszcza naczelnych i drapieżników. Będziesz mieć lepszy obraz relacji ludzi i psów.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
no nie... no po prostu kur.. no nie.

Jak mozna pisac takie glupoty? Pies jak kazdy inny, to zalezy od wlasciciela jak sobie takiego psa wychowa!

Przyznam szczerze, ze nawet polowy postow tu nie przeczytałam, ale glupota niektorych mnie przeraza. Ja sie rozpisywac nie bede, zapraszam chetnych na poznanie mojej suczki pitbullki najgrzeczniejszejszego i najbardziej uczuciowego psiaka jakiego kiedykolwiek w zyciu widzialam.
Teraz kupilam tez buldozka francuskiego i moja tak niby strasznie grozna pitbullka lezy cale dnie i go przytula wiec jakim prawem mowimy ze wszystkie te psy sa agresywne?

btw. ostatnio bedac z nia na spacerze, rzucil sie w nasza strone pies, cos w stylu owczarka niemieckiego- i co? wlasciciel byl daleko, pies biegl, ja swoja suczke wzielam wysoko na rece po czym pies i tak doskoczyl i ją ugryzl i bogu dzieki, ze tylko to, bo nie wiem co by bylo gdyby zaczal mnie atakowac. Wiec smieszne dla mnie jest to jak ktos mowi jakie to te psy nie są straszne ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie urażając tutaj nikogo ale osoba wypowiadająca się że pracuje w służbie zdrowia to chyba jako niskiego rządu salowa pisząć HODOWAĆ przez "ch" nie uważam żeby wypowiedz kogoś takiego wpłyneła pozytywnie na opinie czytelników. Nikt ale to nikt nie ma prawa wypowiadać się na tematy których sam nie doświadczył bo nie ma o nich pojęcia a wiedzą czytana to nikła teoria. Wszystko zalezy od wychowania psa i od jego genów, przede wszystkom jednak ułożenie. Mam z psami bardzo wiwlw do czynienia i to właśnie ast nadaje się idealnie na psa domowego bo jest to rasa średniej wielkości o krótkiej sierści, która jak to TTB bardzo przywiązuje się do ludzi. I nie porównujmy dobermana do amstaffa bo przeznaczenie tych psów to 2 różne bajki. Doberman był stworzony do zagryzania LUDZI natomiast nie tyle ast co pit do walki ze zwierzetami, osobnik z TTB który przejawiał agresje w stosunku do człowieka był eliminowany. Proszę sobie wyobrazić na chłopski rozum 2 walczące psy w klatce a przy nich 2 właścicieli i sędzia (psy walczyły miedzy sobą, nie mogły atakować człowieka). Nabyłem psa typu american stratfordshire terriera w celu aby z nim ćwiczyć, uprawiać sporty i dlatego że idealnie nadaje się do mieszkania i domu jak równiez jest oddany rodzinie, inteligencją przewyższa mase ras i doskonale orientuje się w sytuacji nie ejstem dresem bo pracuje w firmie państwowej (budżetówka). Ale czuby też się zdarzają kupujące psy pod wpływem impulsu dla szpanu dlatego wypowiedz ww bezzasadna, Jeszcze raz powtórze 90% to wychowanie/ ułożenie psa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z 1000% z wypowiedzą Pana KrzyśkaK. Ludzie przestańcie tworzyć mity!!!!!!!!!!1
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
miałem 15 lat dobermana i proszę mi wierzyć że nie ma lepszego obrońcy i przyjaciela ten pies potrafi kochać.Był karnym psem i niesamowicie inteligentny,znał moje spojrzenie moje humory i reagował na to.Niekiedy gest z mojej strony starczał do posłuszeństwa,nigdy nie wykazywał agresji na ulicy w przeciwieństwie do ogrodu który był jego królestwem.Ale na to pozwalałem ja.Mojemu goliatowi mogłem bez obawy zostawić otwarty dom ,zmieniało się to kiedy wracałem.Polecenie pilnowania wnuka skutkowało tym że nawet muchy były w niebezpieczeństwie.żmijowate oczy skutecznie ostrzegały każdego.Zwolnienie z polecenia skutkowało tym że stawał się innym psem,i dlatego nigdy nie zrozumie że są to psy mordercy.Wiem jedno że nie pies jest winny ale właściciel i metody wychowania.Tacy ludzie nie powinni wychowywać nawet chomika wtedy by wróciła wiara w brak agresji tych ras.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to nie psy sa winne tylko ludzie którzy niewłaściwie z tym psem się obchodzą!!!! No i te rasy też stworzyli ludzie!!!! Owczarki niemieckie sa jeszcze gorsze -przypomnijcie sobie czasy II wojny światowej!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A Ty co? Archeolog?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://forum.trojmiasto.pl/Zamykanie-starych-tematow-t494477,1,40.html

Taka decyzja :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
A słowo admina jest tutaj prawem. :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Admina jak admina, większość praw jest ustalanych przy innym stoliku.. ja mogę jedynie przekazywać ostateczne decyzje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pierdu pierdu... tak to jest jak się psa rozpuści...wtedy nawet ratlerek czy york jest agresywny i gryzie do krwi...różnica polega tylko na tym, że duże psy mają silniejsze szczęki i robią więcej szkód...owszem, są rasy, które mają genetyczną tendencję do agresji...ale tendencja nie oznacza,że od razu rzucają się na ludzi z zębami. AGRESJĘ PSA POWODUJE NIEWŁAŚCIWA TRESURA A NAJCZĘŚCIEJ JEJ BRAK!!! jeżeli wiemy, że jesteśmy niewprawieni, niekonsekwentni i bez pojęcia o wychowaniu psa to wybierajmy rasy bardziej uległe.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz.... minęło 10 lat ale natknęłam się na ten wpis i aż mi się nie dobrze zrobiło. Powiedziałabym raczej Twojej matce: załóż prezerwatywe albo urodzisz potwora. wybieraj.
A wszystkim którzy myślą podobnie ale nie są jeszcze straceni polecam to: https://www.facebook.com/dobermanpinscher3/photos/a.10151603750050782.1073741830.173864765781/10151881682770782/?type=1&theater
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że wyolbrzymiasz. Pies to zwierzę i jako takie zawsze będzie stanowić zagrożenie dla otoczenia, no chyb, że ratlerek (wtedy mniejsze). Nie wiadomo do końca czego można spodziewać się po cżłowieku, a co dopiero po psie. Każda rasa może mieć odpały, więc nie generalizuj proszę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
każdy pies zagraża chodnikowi, niektórzy właściciele sprzątają
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
NIe rozumiem jak psa wogóle można trzymać w bloku...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jak ktoś nie ma domu to trzyma w mieszkaniu proste;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie mam psa z wyboru. Nie znam się na rasach, ani ich przyzwyczajeniach, jednak wydaje mi się, że nie wszystkie zwierzęta nadają się do życia w bloku. Przykład z mojego otoczenia- bernardyn w mieszkaniu 50m. Nie wierzę, że pies jest równie zadowolony jak właściciel. Decydując się na pupila, trzeba uwzględnić jego potrzeby i nasze możliwości.
O sprzątaniu nie wspomnę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie wiem czy bylo pisane czy nie.. bo za duzo tego..nawet maly pies moze byc agresywny wszystko zalezy czy bedziesz go traktowac czy nawety nie dopuszczal do Ciebie Twojego dziecka mame czy tate czy kogos..
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja przestrzegam przed ludźmi marki debil,co to piszą,co im się uwidzi.Dobranoc.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
języka polska być bardzo trudna - hodować pisze się przez samo H :P po drugie psy nie dzielą się na "marki" bo to nie samochody a na rasy :P
po trzecie jak ktoś nie wie jak traktuje się zwierzęta nie powinien mieć żadnego chyba ze pluszowego
amen...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem każdy pies może być niebezpieczny. Mimo wszystko to jest zwierzę. Wina nie jest po stronie psów tylko właścicieli, którym brakuje wyobraźni.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
maiałem amstaffa 9 lat i zyje kupiłem nastepnego i też żyje i mam sie dobrze ---jak wychowasz tak masz to tak samo z ludzmi niestety wiekszosc idiotów wypisujących bzdury na temat psów którzy nigdy nie mieli do czynienia z amstafami tylko ktos powiedział --putin też jest cacy i nie gryzie tylko embarga daje
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
NIGDY NIE MIAŁEŚ PSA!!! Nie znasz się!!! WSZYSTKO zależy od ułożenia psa. Trochę pracy - jak nad dzieckiem. Mam amstafkę i jamniczkę.... Jamnik NIE CIERPI dzieci, natomiast amstafka uwielbia. TO JEST RASA BAAAARDZO RODZINNA, KOCHAJĄCA CZŁOWIEKA ponad wszystko!!!! Tylko ZŁY człowiek chce zrobić z tej rasy potwora!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie no gosciu co ty możesz wiedzieć o tych psach mam dobermana to jest najwierniejszy pies jakiego miałam kocha dzieci i jest w stanie mnie bronić w każdej minucie swojego życia !! Masz pewnosc że ta kobieta nic mu nie zrobiła ? np: uderzyła. Być może pochodził z patologicznej rodziny którzy się nad nim znęcali, a potem oddali. Jak znam życie pewnie zaraz zaczniesz pisać o krwiożerczym Yorku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurka gosciu jak mojego dobermada na ciebie puszczę to przestaniesz tak kłamać
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
kotów też nie powinno się hodować. To szkodniki. Jak gołębie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Fredzio. Wyobraź sobie, że też jestem pracownikiem służby zdrowia, konkretnie ekipy ratunkowej i mam inne doświadczenia w tej kwestii niż ty. Jeżeli chodzi o pogryzienia to jeszcze nigdy w mojej historii pracy nie spotkałem się, aby wymienione przez ciebie rasy psów kogokolwiek pogryzły. Natomiast bardzo często pogryzienia dotyczyły psów rasy Jamnik , czasami bardzo dotkliwe, labrador niby spokojny pies , a jednak, Owczarek Niemiecki , oraz wszelkiej maści mieszańców. Kiedyś zdarzył się przypadek ugryzienia przez psa rasy Rottweiler, ale facet wlazł przez ogrodzenie na teren posesji nocą i jak twierdził pomylił ogrodzenia. Więc nie rób zamętu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Bzdury gadasz Człowieku! Normalnie ręce opadają jak czytam Twój wpis - istne średniowiecze... Żaden pies od urodzenia nie jest agresywny, kwestia wychowania psa w tym momencie jest kluczowa. Jeżeli od samego początku będziesz źle wychowywał psa, to nawet taki pies typu York może by agresywny... Ludzie przypisali sobie łatkę "psów morderców" na w/w przez Ciebie rasy nie mając ku temu rozsądnych podstaw. Najłatwiej jest powiedzieć, że amstaff to pies morderca, ale nie dopuszczacie do siebie myśli, że nawet jamnik może być groźnym psem. Wkurza mnie takie gadanie, ponieważ mam w domu amstaffa i nie zgodzę się z Twoją opinią. Proponuję Tobie, abyś pierw zapoznał się z książkami nt. poszczególnych ras psów (zwłaszcza te które wymieniłeś) a dopiero później wypowiadał się w kwestii agresywności danej rasy.

Mam nadzieję, że po 14 latach od udostępnienia tego postu, zmieniła się mentalność ludzi ...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Matko Boska!!! Przedstawiciel służby zdrowia i pisać po polsku nie potrafi!!! Kto nas leczy, kto???