anoreksja, prosze o pomoc

potrzebuję z kims porozmawiać, nalepiej z osobą która przeszła przez anoreksję i zna ten temat. Męcze sie z tym już dośc długo i zalezy mi na zrozumieniu, nie na krytyce. nie chce tym meczyc znajomych i rodziny. Juz sie nie martwią. musze się komus zwierzyc i wysłuchac jego historii...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: anoreksja, prosze o pomoc

Od kiedy chorujesz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: anoreksja, prosze o pomoc

Witaj "mała24"

Bardzo chętnie z Tobą porozmawiam na "wspólny temat" - jeśli jesteś zainteresowana to podaj kontakt mailowy do siebie.

Serdecznie Ciebie Pozdrawiam!

Pamiętaj,że nie jesteś sama!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: anoreksja, prosze o pomoc

Tu chyba jest bardziej potrzebna pomoc specjalisty, chociaż dobrze, że szukasz pomocy gdziekolwiek :) Powodzenia!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: anoreksja, prosze o pomoc

Jadłowstręt polega na tym, że:

Wmówiłaś sobie jak mantrę, że nie lubisz jedzenia. Po pewnym czasie fizjologicznie ciało podporządkowało się twojemu umysłowi. Więc teraz nienawidzisz jedzenia i masz ruchy zwrotne na myśl o jedzeniu. A wszystko zaczęło się od tego, że propaganda w TV i poczytnych tandetnych gazetkach wmówiła Ci, że bycie chudzinką jest super seksi i w ogóle cool.

Teraz pozostaje Ci tylko jeden sprawdzony, nie zawodny sposób na wyzdrowienie: musisz wmawiać sobie, że lubisz jedzenie, lubisz jeść, lubisz zdrowe jedzenie, chude mięsko, smak jajek, wędzonej szynki, pomidorów. Stawaj przed lustrem i mów sobie, że przydało by się kilka kobiecych seksownych krągłości na twoim ciele. Nie wierzysz w to ? I co z tego ? Wcześniej także nie wierzyłaś, że jedzenie jest złe. Ale jednak udało Ci się samemu wyprać sobie organ podczaszkowy, że uwierzyłaś w tą bzdurę. Więc teraz zrób ponowne pranie w imię zdrowia. Oczywiście problemem może być to, że uroda była wtedy większa motywacją niż dzisiaj jest dla Ciebie własne zdrowie.

Oczywiście musisz włożyć w to tyle wysiłku ile włożyłaś w to aby uwierzyć, że jedzenie jest bleee. Ale jak sama doświadczyłaś z nie lubieniem jedzenia, to wiesz, że da się to zrobić, więc życzę powodzenia.

Z drugiej strony możesz szukać pogaduszek, pocieszenia, itp. Może trochę pomoże, ze dwa kilo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Czy warto studiować kierunek "dietetyka"??? (9 odpowiedzi)

Witam, Czy warto studiować kierunek DIETETYKA ??? Jeśli tak,to gdzie (na jakich uczelniach...

Stres powoli mnie wykańcza... (5 odpowiedzi)

Jak radzicie sobie z codziennym stresem? W pracy/ w domu,nadmiar obowiązków, których nie da rady...

Domowe sposoby na trądzik różowaty (4 odpowiedzi)

Od jakiegoś czasu męcze się z czerwoną twarzą, czy są jakieś metody które mogą trochę zmniejszyc...