brak seksu...

Temat dostępny też na forum: Kobieta
witam
powiedzcie mi czy któraś z WAS ma bardzo długi okres bez seksu mimo partnera? jak czesto to robicie? tak mniej więcej..
Mnie moja partnerka odtrąciła po urodzeniu i trwa to już 2 lata... (2 próby tylko były)...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bolek jestes i tyle :):)
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 20
nie rozumiesz istoty istnienia takiego forum, ma nieść pomoc.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jak sobie z tym radzisz? Bo to w sumie trudna opcja dla faceta.
Ja dla odmiany mam odwrotnie, mój mąż sie mna nie interesuje :(
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
My z mężem potrafimy nie kochać się z tydzien, a potrafimy też 3 razy w ciagu dnia sie kochać :))

Powinieneś porozmawiać z partnerką o co chodzi,rozmowa i jeszcze raz rozmowa,powinniście dojść do porozumienia... POWODZENIA !!!!!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 6
nie ma innej opcji jest ktoś inny
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 8
inny czyli dziecko
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas po drugim dziecku to średnio ze dwa lub trzy razy w miesiącu, ostatnio w ogóle kiepa :( jakiś kryzys... ale nadal wiele czułości i okazywania miłości.
Wiesz, dwa lata to trochę długo, porozmawiaj ze swoją kobietą, wypytaj dlaczego tak jest i jak wyobraża sobie dalej wasz związek i pożycie, wysłuchaj ją, a potem mów o tym co czujesz...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
U mnie mąż nie chce seksu kompletnie. Nie śpimy razem, nie mamy dzieci łączy nas kredyt na mieszkanie. Od 5 lat nikt mnie nie przeleciał a mam 30 lat. O czułości typu przytulenie i całus sama się dopraszam co jest upokarzające. On by chciał tylko żeby jego zaspokoić oralnie ale ja się postawiłam że nie będę tego robić i w ten sposób oboje bierzemy się na przetrzymanie. Nie rozumiem jak facetowi może nie zależeć na seksie i dotykaniu kobiety? Jak można być takim egoistą żeby woleć masturbację od seksu tylko po to by przeforsować seks oralny dla siebie. Wszelkie rozmowy na ten temat przechodzą w awantury jestem załamana. Seks nie jest w życiu najważniejszy ale chciałabym czuć się pożądana i mieć go chociaż raz na miesiąc.
popieram tę opinię 39 nie zgadzam się z tą opinią 1
Odezwij się do mnie:)
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 4
- smutno mi , nie wierzę , że siedzisz z takim facetem , a jak siedzisz to współczucia i powodzenia w szukaniu wyjścia z sytuacji , forum na pewno pomoże
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
To co twoim zdaniem pomoże? Twoje kpiny na pewno nie wniosły nic mądrego do tematu.
Możliwe, że ktoś miał podobny problem i się z nim uporał. A może chcę usłyszeć coś krzepiącego choćby że dobrze robię że nie zrywam z powodu czegoś tak płytkiego jak seks.
Najłatwiej się rozwieźć za każdym razem jak coś nie gra? To po co w ogóle tworzyć związki. Poza sferą intymną dogadujemy się dobrze więc doradź coś lub milcz ale nie kpij.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 3
smutno mi - mi to wygląda na to, że twój mąż woli innych panów. wiesz jak to mówią: obrączka to miedzynarodowy symbol kryptogeja ;-)

rozważyłabym tą opcję (szczególnie, że akceptuje seks oralny) w końcu to sie zdarza
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 0
na geja się nie nadaje , jest raczej retroseksualny
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Po pierwsze koleżanko-nie miałem na myśli, aby kpić z Twojego problemu . Bo za stary jestem na głupie docinki . A forum miało ci pomóc , ale w znalezieniu nowego partnera . Często w tych czasach poznaje się drugą połówkę przez neta . Po drugie - to powiedz mi koleżanko o nicku -smutno mi , jak to jest , że jak facet uprawia seks ( tak płytki przecież) z inną kobieta , to lecicie do sądu, psujecie opinię albo potraficie zniszczyć faceta ?Jak dla ciebie seks to coś płytkiego , to po co ci facet .Lepiej mieć przyjaciół . No i współczucia. Rozumiem , że to też ci się nie spodobało , więc będę milczał (co do ciebie). Pozdrawiam
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
smutno mi- błędnie zakładasz , ze sfera seksu jest tak mało istotna w związku, gdyby tak było nawet dla ciebie nie byłabyś taka smutna
seks, bliskość, czułość to jedne z najważniejszych filarów udanego, satysfakcjonującego związku
niestety twój mąż jak kilka osob już to sugerowalo powyżej jest prawdopodobnie kryptogejem(schował się w bezpiecznym malzenstwie, a swoje rozgrywa na bokach), albo ma kochankę -kobietę, niestety tak to wyglada z boku, żaden facet nie będzie tkwił w zwiazku bez seksu przez 5 lat!!!
najwyzszy czas, na powazne ruchy z twojej strony, rozmawialas wogole na ten temat z mezem , jak bardzo uwiera cie ta syt.? dlaczego nie kocha sie z tobą od 5 lat?!!! postaw go pod sciana, masz prawo usłyszec wyjasnienia

BTW, odpowiedz pająka zdecydowanie nie maiła znamion kpiny, jestes przewrazliwiona, ale to poniekad zrozumiale w twojej syt.

ludzie stojacy z boku probuja otworzyc ci oczy na to jak najprawdopodobniej wygląda Twoj zwiazek, a ciebie to oburza, moze tak naprawdę jak wiele oszukiwanych, zdradzanych kobiet wcale nie chcesz poznać prawdy i dalej , przez kolejne 5 lat chcesz tkwić w tym martwym związku...

wspolczuję ci, ale czas zaczac cos z tym robic, zaczac dzialac, a nie tylko cichaczem polykac lzy i robic z siebie ofiare, zycie mamy tylko jedno, od nas zalezy jak je przezyjemy
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana zastanów sie czy on nie lubi raczej panów bo z tego co opisujesz tak to wynika :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Smutno mi , przysługe kolezenską mkogę spełnić jak chcesz, albo spotkać się gdzzieś na kawie i po prostu pogadać. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eee tam chodzi do lampucery która mu to robi za pieniądze i tyle.
Myślisz że dorosły facet na ręcznym będzie jeździł?

Ale ogólnie to przegrałaś życie intymne.
A seks najwięce radości daje gdy się płodzi syna :-) a orgazmy takie jak lot na marsa naprawdę polecam tylko po 30 to już obecnie może być problem jesli spirale nosiłaś i dziwne tabletki łykałaś czy paskudztwa naklejałaś.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
na pewno chcialabvys raz w miesiacu? ja jestem w podobnym wieku i jak juz zlapie dola i rycze to dostaje od meza raz na miesiac. Upokazajace i zenujace. Tez nie rozumiem jak mozna nie chciec seksu po 30 kiedy to hormony buzuja i wtedy dopiero w zwiazku hulaj dusza:) No, ale widac bede tak zyc, az mi zarosnie dziurka...:) (smiech rpzez lzy)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
JAK MASZ OCHOTĘ TEN TEMAT ROZWINĄĆ TO NAPISZ TO POGADAMY. PUCHATEK.JP@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak masz ochotę pogadac to zapraszam puchatek.jp@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzeba było napisać to samo jeszcze z dwa razy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miła nieznajoma. Jeżeli emanuacja zanika, to tylko seks z obcymi może Tobie dopiero zaszkodzić. Może się tylko wydawać że jest ok, albo lepiej, ale to złuda. Jak coś nie wyjdzie,to wpadać się zaczyna w depresję. Wybrałaś swojego męża, żeby się czegoś wielkiego nauczyć i wielkie i cudowne mieć przeżycia. Seks nie może zniewalać, wtedy, kiedy emanuacja faktycznie nie istnieje, to ona jest powodem, że mężowie nie interesują się żonami. po pewnym czasie prawdopodobnie będziesz znowu od życia w szczęśliwym seksie odseparowana. Trzeba aktywować prawą półkulę mózgu i wtedy wszystko się zmieni . Chętnie TOBIE POMOGĘ, WTEDY CAŁE TWOJE CIAŁO SIĘ WYZWOLI I WTEDY BĘDZIESZ ATRAKCYJNA PRZEZ CAŁE SWOJE ŻYCIE. POZDRAWIAM ROBERT
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po prostu egoista
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My w twoim wieku nie prosilismy się o sex nieważne jaki oralny czy inny sexs w naszym przypadku jest .lekiem na wszystkie dolegliwości
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chłopie , bez urazy , ale z tego co piszesz , to rogami łaskoczesz Boga w piety . Mężczyzna , tak samo jak kobieta , ma potrzeby seksualne , to jest naturalne , tak jesteśmy stworzeni . Zdarza się , że któraś ze stron ma mniejsze takowe potrzeby , ale NIE dwa lata . Jesteś facetem , mniej jaj... i stanowczo spytaj się o co chodzi i albo do wyra , albo do sądu ( jak nie ma ślubu to łatwiej, Ty lewo ,Ona prawo)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Temat dobry- w sam raz na forum publiczne :):) he he :):)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
Moim zdaniem brak seksu boli bardziej, kiedy mamy stałego partnera. Mój były też odmawiał mi pieszczot, sporadyczne zbliżenia raz na jakiś czas, coraz dłuższy czas. I wtedy to bolało. Brak seksu jako kara, lub po prostu brak prawdziwego uczucia.
Teraz, kiedy jestem sama, nie brakuje mi seksu.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 0
też mam już różne myśli... Kocham ją i seks nigdy nie był najważniejszy... ale gdy tylko jest wspaniale i już prawie jesteśmy tak blisko to ona znajduje pretekst, błachostkę tak byśmy się od siebie oddallili i znowu musimy powoli budować naszą relację... i tak co dwa miesiące...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
bolek-przykro że tak się dzieje. W moim przypadku to okazała się kochanka. Kochanka zniknęła ale namiętność słabo się poprawiła. Wiecznie słyszę o bolącej ręce, nodze, głowie, brzuchu, zmęczeniu itd... ale trwam i jak głupia wierzę, że jakimś cudem to się zmieni na lepsze. Tylko wierz mi że również myślę o tym że jak się pojawi ktoś inny w moim życiu to możliwe, że bez zastanawiania się zmienię "gniazdo" na nowe...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Temat trudny, no i może mieć różne przyczyny
Ale może Twojej kobiecie potrzebna jest pomoc? Może psycholog a może "tylko- aż" Twoje wsparcie?
Powodzenia
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ładnie słoneczko nie ładnie :)))
Jeśli jesteś Tą "m" o której myślę:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
sam nie wiem o kim myślisz :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wyobrażam sobie nie bzykać się przynajmniej 6 razy w tygodniu :)
gdyby była możliwość to kilka razy dziennie :))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 10
Jasne a kiedyś mówiłaś że nie lubisz seksu he he
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Bo jak facet c**** to i sexu się odechciewa (:
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
I kto to mówi Sylvusiax zawsze Tobie brakowało chęci na sex
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
milcz kmiocie (:
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7
Na tyle Ci stać jesteś smutną małą dziewczynką szkoda słów na Ciebie żegnam :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
he he he (: no c**** ! :)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Na prawdę żal mi Ciebie spadłaś na same dno ale cóż twoje życie :D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
No i będzie teraz pan szanowny wylewał tu swoje smutki, jaki to on nieszczęśliwy jest bo dziewczyna go w d*pę walnęła (:
oj oj oj ! :))))

ps. adeus !!! :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7
Śmieszna jesteś Sylvusiax i dodatku tak się poniżać. Upadek na same dno bez koła ratunkowego :) lepiej zajmij się sobą i swoim życiem.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
hm, zabawne kto tu się poniża :)))
pamiętasz jak kiedyś Pan Hal coś do Ciebie napisał na temat natręctw Twoich ? heh :)
uważaj bo wszystko się wyda (:
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Trochę to dla mnie nie pojęte ,ale znam kilka takich opowieści moich kolegów z pracy .Niestety albo sobie poradzili szukając zastępstwa w innych kobietach albo ....no właśnie okazało się iż faktycznie lubią panów.
Już kiedyś był ten wątek . Ile par ,tyle "parametrów" ilości uprawiania
sexu.2-3 razy na tydzień to norma,lecz 2lata to już duży problem.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja, po rozmowach z koleżankami twierdzę, że to właśnie faceci mają mniejszą ochotę na seks niż kobiety. Mój mąż zadowala się razem w tygodniu. A ja pomagam sobie wibratorem, on o tym wie bo nie ma tak wysokiego libido, jak ja.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
Drodzy Moi, problem niechęci do seksu w dzisiejszych czasach jawi się już jako choroba cywilizacyjna. Niedawno rozmawiałem z moim przyjacielem psychiatrą na ten temat, który również specjalizuje się w zaburzeniach seksualnych.

Otóż opowiadał mi, że ma co raz więcej pacjentów, mężczyzn i kobiet, którzy cierpią już na chroniczną niechęć do seksu.
Pęd za pieniądzem, obciążenia kredytowe, niepewna przyszłość dnia jutrzejszego, strach przed utratą pracy, niemożność zapewnienia bytu dzieciom...to wszystko razem powoduje, że sfera seksu między kochającymi się małżonkami umiera.

Potrzeby seksualne mężczyzn są zaspokajane przez szybki onanizm, byleby obniżyć napięcie; jakby umiera w nich potrzeba czułości w miejsce mechanicznego chwilowego zaspokojenia.
Wedle doktora, tu potrzeba pomocy specjalisty - wizyta u seksuologa i psychiatry może być zbawienna dla małżonków. Nie wstydźcie się wizyty u lekarza, z chorobą trzeba walczyć.
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 0
armaros i sylviusiax, a wy musicie swoją prywatę na forum publicznym rozkminiać???

sporo widać Was jeszcze łączy, jedno i drugie zawzięte i nie odpuszcza wylewania żali heheh
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
ja się nie żalę (: tylko wkur.... mnie to, że ja palanta nie chcę znać a on po tak długim czasie nie może zapomnieć :))))
chyba muszę nick zmienić bo nawet wypowiedzieć się spokojnie nie mogę :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
~alina
Czy dużo przeprowadziłaś rozmów.....
Jeżeli twój wibrator jest taki duży jak twoje libido.... to może do księgi rekordów Guinnesa......
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Halewicz:) Kurcze, szkoda ze jesteś żonaty;))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Shit happens, jak mawiał Predator ^^
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bolek, 2 lata to faktycznie bardzo dlugo, niestety historia zna takie przypadki, mysle , ze nie o kochanka tu chodzi, tylko zona calkowicie skupiła sie na dziecku, niektore kobiety tak maja traktują chlopa jak trutnia
musisz "walczyc" o swoje, rozmawiac z zoną, okazywac jej duzo czulosci, adorowac ja, komplementowac-wiesz tworzenie tej calej atmosfery, zachety w w ciagu dnia...probowałeś?
sam tez warto, zebys byl dla niej atrakcyjny fizycznie, bez zapuszczonego brzuszyska , czysty, pachnacy...
poza tym dzielicie się obowiązkami domowymi, wspoluczestniczysz w pracach domowych? czy wszystko jest na glowie zony? moze ona jest taka przemeczona, dzieckiem , domem i o seksie nie ma sil juz nawet pomyslec, a co dopiero to robic, a moze ma zal ze jej nie pomagasz i karze cie podswiadomie tym brakiem seksu?

cholera , wiesz tak gdybam, nie wiem jakim typem jest Twoja zona, co moze ja zachecic i co to za robal was zre

poza tym powazne, konkretne rozmowy na ten temat, moze jej po prostu libido spadlo do zera...karmi nadal piersią?

musisz dzialać
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
a u mnie było odwrotnie jak tylko pojawiło sie dziecko mąż mnie odstawił, nie ma ochoty na sex, potraktował mnie jak inkubator. mamy zupełnie odmienne temperamenty, ja mam ochotę ciągle, on nie. przy sprzyjających okolicznościach "daje" mi raz na 2tyg. nie wyobrażam sobie takiego pożycia do końca życia :). lubię sex i chciałabym przeżywać radość z niego z osobą, która kocham bo tylko taki daje najwięcej satysfakcji. niestety.... mam swoje potrzeby................
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
smutno mi- błędnie zakładasz , ze sfera seksu jest tak mało istotna w związku, gdyby tak było nawet dla ciebie nie byłabyś taka smutna
seks, bliskość, czułość to jedne z najważniejszych filarów udanego, satysfakcjonującego związku
niestety twój mąż jak kilka osob już to sugerowalo powyżej jest prawdopodobnie kryptogejem(schował się w bezpiecznym malzenstwie, a swoje rozgrywa na bokach), albo ma kochankę -kobietę, niestety tak to wyglada z boku, żaden facet nie będzie tkwił w zwiazku bez seksu przez 5 lat!!!
najwyzszy czas, na powazne ruchy z twojej strony, rozmawialas wogole na ten temat z mezem , jak bardzo uwiera cie ta syt.? dlaczego nie kocha sie z tobą od 5 lat?!!! postaw go pod sciana, masz prawo usłyszec wyjasnienia

BTW, odpowiedz pająka zdecydowanie nie maiła znamion kpiny, jestes przewrazliwiona, ale to poniekad zrozumiale w twojej syt.

ludzie stojacy z boku probuja otworzyc ci oczy na to jak najprawdopodobniej wygląda Twoj zwiazek, a ciebie to oburza, moze tak naprawdę jak wiele oszukiwanych, zdradzanych kobiet wcale nie chcesz poznać prawdy i dalej , przez kolejne 5 lat chcesz tkwić w tym martwym związku...

wspolczuję ci, ale czas zaczac cos z tym robic, zaczac dzialac, a nie tylko cichaczem polykac lzy i robic z siebie ofiare, zycie mamy tylko jedno, od nas zalezy jak je przezyjemy
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
bolek: zapytaj się jej wprost czy nie brakuje jej sexu bo Tobie brakuje zobaczymy co powie. Jeżeli będzie mówiła, że dziecko że to że tamto ble ble ble to jej uświadom że od porodu to minęło już 2 lata więc czas najwyższy się ogarnąć i zacząć żyć jak przed pojawieniem się dziecka.
I tak jak pisał " pigmej" dbaj o siebie,perfumy podstawa, może jak zauważy że wychodząc nawet na zakupy czy do kumpli wyglądasz nieźle to może jakaś nutka zazdrości się pojawi i jakieś pożądanie jej się załączy:) powodzenia.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
A u mnie po dwóch porodach odeszły jakiekolwiek chęci,nie mam ochoty na seks i tyle,nie mam potrzeby.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
muszę pokazać ten wpis mojemu przyszłemu mężowi to może w końcu da mi spokój z gadaniem o dzieciach.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
nic nie wiecie. Dla faceta sex jest najważniejszy w związku. Więc albo albo do wyra albo tam są drzwi!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 12
Jeżeli minęły 2 lata od porodu to brak ochoty na seks nie jest normalny.Sama miałam problem ze zbliżeniem po porodzie.Po prostu nie miałam ochoty,byłam zmęczona opieką nad dzieckiem.Pomogły wizyty u seksuologa .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
a może za mało jej pomagasz? Kobieta jest napewno zmęczona, dziecko, dom może jeszcze paraca to dla was facetów takie nic a tak naprawdę to bardzo ciężka praca 24 na dobę. Może jakbyś pomógł jej i pokazał, że doceniasz jej trud i wysiłek to ona mogłaby wreszcie się zrelaksować i puścić wodzę fantazji. Powiedź sam... jak jesteś tak zmęczony że padasz na twarz to masz jeszcze ochotę na sex?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
u mnie jest odwrotnie..
dziecko urodzilo nam sie pol roku temu, i od tego czasu moj kochany chcial sie ze mna kochac jedynie 2 razy.. kiedy o tym rozmawiamy od jest chetny ale to tylko gadanie. nie rozumiem was mezczyzn.
ma kogos?twierdzi ze nie ale ktory by sie przyznal.
zmeczenie wieczna wymowka..tyle ze to ja zajmuje sie dzieckiem i chybamoje zmeczenie rowniez powinna odbierac mi checi ..
a jednak potrzebuje tego ale w tym temacie nic sie nadal nie zmienia..
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
~samiec
Mówiąc, że ktoś nic nie wie nie znając tego kogoś - samemu się mało wie, ale ty tego nie wiesz, że nic wiesz...
Obyś nie dostał kopa za drzwi, jak twoja luba stwierdzi, że dla ciebie najważniejsze jest wyro i sex, a nie np. rodzina, czy inne wartości - o których nie masz pojęcia, patrząc na twój wpis.
Prawdziwy facet o tym wie, ale ty przecież nie wiesz...
W stu procentach - jak ktoś wypowiada się w ten sposób to jest, albo będzie samotny.
P.S Wyra i dzrwi nie sprzedaję...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
To masz duży problem który może zrujnować życie.

Znam podobny przypadek dziecko spało z matką do 12 roku życia a tatuś był odstawiony. Dziecko obecnie normalne ale tatuś straszny fajfus się zrobił pomimo że przed 50.
Do tego w obecnych czasach obyś nie zbłądził w kierunku lampucer i nie przytargał do domu jakiejś żółci czy innej zarazy.
No ale może będzie lepiej tylko nic na sile.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
bolek, a moze przy pierwszych probach po porodzie zona poprostu odczuwala bol i teraz sie zblokowala. ja do roku po porodzie odczuwalam dyskomfort podczas seksu, choc checi mialam. stan ten przedluzalo tez to, ze karmilam. wiesz, zdarzaja sie przypadki, ze cos tam zle sie zrosnie.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
hmmmm.... czuję zazdrość :))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Romku, Ano czy jak tam jeszcze się podpisujesz :) wiemy już że uwielbiasz politykę i pewną stronę internetową poświęconą temu tematowi :D
Nie myśl, że jesteś anonimowy.. :)
a może nazwę Cię anonimowe ono (: ???
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Durny Romku.

Piszę, ponieważ jesteś impertynentem, takim szefem kaszubskiej zagrody i nie masz za grosz przyzwoitości, która powinna przeciwstawiać się wulgarności zwłaszcza do siebie.

Często nie mam takiego samego zdania jak Sylvusiax i często myślę inaczej. Mogę się z nią nie zgadzać, a często myśleć, że bzdury pisze, ale szczytem jest twoja wulgarność. Twoje wypociny są przeciwieństwem poszanowania siebie i innych. Jest lekceważeniem wymogów osób innych. Jesteś osobą wulgarną i nie masz szacunku, do siebie i innych, a tym bardziej nie będziesz doceniał własnej i cudzej seksualności.

Pamiętaj wulgarność to osioł, który ryczy i nie przejmuje się orkiestrą grającą utwór Vivaldiego.

Obejrzyj ten skecz i zapamiętaj każdy jest wyjątkowy na swój sposób.
http://www.youtube.com/watch?v=uy8ohoZJX7w
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tym różnią się mężczyźni od chłopców.

Wezenek ukłony :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
upsss współczuje.
najdłuższa abstynencja seksualna ? - 6 tyg połogu. A w związku jestem od 10 lat :P
My kochamy się bardzo często. Bywa, że codziennie lub co drugi dzień. W czasie miesiączki przez 3 dni posucha :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
u mnie brak seksu tez juz trwa i trwa....
Od czasu do czasu nagle dzieje się coś co można nazwać stosunkiem...ale o kant d*py taki stosunek. Najczęściej nawet nie dokończony. Zero czułości w ciągu dnia jak i w nocy.
A to wszystko z kilku powodów. Zmęczenie męża pracą, problemy zdrowotne wpływające na potencję.... i niby wszystko można sobie wytłumaczyć, ale mam wrażenie że moja seksualność cofnęła się do czasów licealnych jak nie wcześniejszych kiedy każde spojrzenie mężczyzny, kiedy każda "napięta" scena w filmie, kiedy każde opowiadanie koleżanek o tym jak to seksualnie i namiętnie jest w ich związku doprowadza że mam rumieńce i zaczynam marzyć jakby to było miło jeszcze móc kogoś mieć.
Jak na razie zdrada nie wchodzi w grę ze względów moralnych , jak również z powodu tego ze nie chciałabym tego mężowi zrobić...ale jak długo jeszcze wytrzymam w takiej pustce? nie wiem.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
rozumiem Cię, u mnie jest to samo. mąż ciągle się wykręca: bólem głowy, zęba, nogi, brzucha (z resztą czegokolwiek, jego wszystko może boleć), braniem leków (że niby po nich nie ma ochoty jako skutek uboczny), zmęczeniem po pracy lub przed pracą (ale jakby wszyscy tak mieli to gatunek by wymarł bo jednak większość pracuje). nie ma buziaków, przytulanek, spania pod jedną kołdrą czy chociażby blisko siebie. czasami nawet w czasie kopulacji (tak kopulacji bo seksem tego nie nazwę go orangutany wykazują wtedy większą czułość niż mój mąż) nie chce się całować, tylko spełnia swój comiesięczny obowiązek leżąc na plecach. to tak jakby masturbacja tylko, że jego penisem :)

a jeśli chodzi o moje podejście do seksu, to mam podobnie. zastanawiam się nawet czy potrafiłabym wrócić do 'normalności', czy relacja z moim małżonkiem nie upośledzi mojej zdolności do okazywania emocji w sposób fizyczny (całowanie, przytulanie, drobne pieszczoty).

Wiesz, że ONI się nie zmienią. tacy są i już. ja ze swoim już nie walczę. przegrałam ......

oj Panowie, co się z wami dzieje, jeśli to choroba cywilizacyjna, to wpi..z..du z cywilizacją, wolę pierwotny instynkt, który pozwoliłby mi się poczuć kobietą
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czytam i zastanawiam się, ile lat mają mężowie pań, skarżących się na brak seksu...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tami, to żadna tajemnica, mój ma 32, ja 28
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
oż, cholera... Mój ma 47, ja jestem dużo młodsza, ale problemy znam z autopsji... Tylko ja sobie to różnicą wieku tłumaczyłam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
problem nie leży w metryce, a w głowie. przed mężem byłam związana z facetem o 20 starszym odemnie i nie miał takich problemów. już od dłuższego czasu interesuje się tym tematem. na początku myślałam, że to ze mną coś nie tak. szukałam winy w sobie, później korzystaliśmy z porady specjalisty. i tak już jest. są ludzie, którzy nie potrzebują bliskości w sensie fizycznym, przynajmniej nie tak często jak inni i w takim stopniu. to nie zależy od płci, wykształcenia czy wieku. można się z tym pogodzić lub nie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dodi to Ci powiedział ten specjalista?
Ja się z tym nie potrafię pogodzić...
Mój mąż też położy się na plecach i uważa, że to wystarczy, moje fanaberie że są pocałunki- to go obrzydza i jest niehigieniczne- już się pogodziłam z przegraną w tym punkcie. To że ma ręce i może mnie dotykać- jak uzyskam zaszczyt dotyku, to jestem wniebowzięta. No i o każde zbliżenie muszę stoczyć walkę, żeby było...
Tacy właśnie potrafimy być - to smutne ale prawdziwe.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh... a ja mam tylko takie głupie myśli, że gdyby pojawiła się nowa kobieta - nawet mniej atrakcyjna od nas, naszym meżom zaczęłoby zależeć na udawaniu Casanovy... Ja też szukam winy w sobie. Może gdybym była bardziej atrakcyjna, milsza, bardziej błyskotliwa... Próbuję, staram się, jednak to chyba nie o to chodzi... Tak już po prostu jest. Żona jest zawsze mało atrakcyjna. Nawet prawie dwadzieścia lat młodsza. Oczywiście zdarzają się takie wyjątki jak Halewicz, który tak ślicznie pisze o swojej żonie, jednak...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a może? Aseksualizm lub Hipolibidemia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hipolibidemia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Aseksualizm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Widze, ze autor watku podzieli sie swoim problemem, a odezwala sie rzesza kobiet z podobnymi rozterkami.
Ja niestety tez do nich naleze. W sumie u mnie nie jest tak zle jak u niektorych moich przedmowczyn, bo mamy sex powiedzmy raz na miesiac, ale jak dla mnie to o duuuzo za malo. I oczywiscie zazwyczaj to ja namawiam do zblizenia. W miedzy czasie kilka nieudanych prob, ktore sa strasznie upokarzajace - mysle, ze dla kobiety duzo bardziej niz dla faceta. Utarlo sie, ze kobiecie moze czasami 'bolec glowa', a mezczyzna to napalony samiec i jak kobieta slyszy wciaz NIE, jej poczucie wlasnej wartosci bardzo maleje.
Rowniez jestesmy mlodzi, ledwo po trzydziestce. Powodem jest cos w rodzaju tego co pisal Halewicz - przepracowanie, stres w pracy. Jak rozmawiam o tym z mezem to mowi, ze mu sie poprostu nie chce. Wiem, ze mnie kocha i wierze, ze mnie nie zdradza.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia
dawno temu też tam myślałam, że jestem aseksualna ale myliłam się ... wszystko zależy od partnera :)
czyli jestem zdrowa :D no może nie do końca ale zdrowa (:
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
mąż konsultował się z andrologiem. brał leki ponieważ okazało się, że poziom prolaktyny ma za wysoki, jednak kiedy wyniki się wyrównały nic się nie zmieniło. dalej jest oziębły. powiedział wtedy, że on taki jest i już, że nie potrzebuje więcej nie lubi wyrażać swoich uczuć w sposób fizyczny, że powinnam docenić to, że jest ze mną i dzieckiem, że pracuje, nie wychodzi wieczorami. powinnam jednak dodać, że nie zawsze taki był wszystko zmieniło się 4 lata temu, jak zaszłam w ciążę.Wcześniej był czuły dawał się dotykać, kochaliśmy się częściej. patrząc z perspektywy 2 razy w tygodniu jak na młodą zakochana parę to żaden szał. nie uważam się w tej chwili za kobietę nie atrakcyjną. mimo, iż był czas, że przez tę niechęć męża tak się czułam. płakałam w poduszkę, zaczęłam się wstydzić wychodzić do ludzi. nie wierzyłam, że jakikolwiek mężczyzna może mnie jeszcze chcieć - mnie?! skoro mój własny mąż mnie nie chciał. później przyjaciel pomógł mi stanąć na nogi. uwierzyłam w siebie.
pewnie zaraz ktoś napiszę, że niechęć męża wywołała obecność przy porodzie, że urodziłam dziecko - nie to nie jest powodem. no to pewnie, że boi się ciąży kolejnej - nie, zabezpieczam się, nie musi się o to martwić. kochanki nie ma (chyba - bo tego nigdy nie możemy być pewni).
jest jedna sprawa, której jeszcze nie rozwikłałam, nie rozumiem dlaczego on ciągle ściąga filmy porno, codziennie lub co drugi dzień.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
dodi - może to też kwestia zainteresowania internetem, łatwą podnietą i załatwione.
Znam małżeństwo gdzie facet pływał, a gdy wrócił to nawet nie spojrzał na swoją żonę tylko prosto do internetu i pornosów. Niestety ten związek się przez to rozpadł, facet był kompletnym internetowym erotomanem i to mu wystarczało. To jest już chyba rodzaj uzależnienia i wymaga pomocy. Niestety chory pewnie się wyprze...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
też to podejrzewam, ciągle ściąga pornosy, kiedyś zajrzałam do jego kompa (szukałam zdjęć do albumu) i trafiłam na folder "xxx", byłam w szoku. były
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kiedyś natrafiłam w jego kompie na folder "xxx" były tam tony pornografii pogrupowane w foldery np. "lody', "lesbijki", "trójkąty" itp. kolekcjonowane od 2 lat, aktualizowane codziennie, co 2 dni. rozmawiała z nim o tym, zbagatelizował sprawę, powiedział, że się czepiam, że każdy facet tak robi, ale nie potrafił powiedzieć po co mu to. nie rozumiem tylko jak można zastąpić masturbacją normalne pożycie seksualne w sytuacji, kiedy dwoje mieszka ze sobą pod jednym dachem, mają warunki i możliwości do normalnego współżycia. ciężko mi z tym....
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Każdy facet ogląda takie rzeczy... Zresztą ja sama nieraz to i owo obejrzę, ale też jakoś sobie nie mogę poskładać czemu mój facet woli oglądać panie w necie zamiast przyjść do mnie, do łóżka.

Chociaż przyznaję, że ostatnio miejsce pań na liście zajęć mojego męża zajmują czołgi. Z czołgami to już wogóle nie mam szans;)

Szyszunia - wiekowo mamy chyba podobnie - też jestem przed 30tką. Mąż 47.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
o nie, czyli to jest jednak jakiś powtarzający się schemat. Mnie też boli odmowa kiedy staram się coś zainicjować. Mój mąż jak już raz na kilka lat zrobi mi łaskę i zgodzi się na seks to tak samo jak pisałyście o swoich , też kładzie się na plecach i muszę wszystko zrobić sama a w jego komputerze są w historii przeglądania strony porno tyle że nie o lesbijkach tylko same takie co kobiety robią to facetom ustami (fuj)
o co tu chodzi?
może faktycznie ma tą prolaktynę wysoką skoro jest gruby?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
oj tam "fuj", normalna sprawa. Jak sie kocha drugą osobę, pragnie jej to i pieści się jej ciało jako coś najpiękniejszego i najlepszego. Przecież to fajne - dać drugiemu to co pragnie i to samo dostawać. Trochę przestaję sie dziwić Twojemu mężowi jak masz takie podejście. Weź wyluzuj
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Muszę się zgodzić z Wieśką. Seks oralny to największa przyjemność jaką może w łóżku zafundować mężczyźnie kobieta. Obrzydzanie się tym jest tak samo na miejscu jak obrzydzanie się czyjegoś męża pocałunkami. Nie wyobrażam sobie jak można się brzydzić kochanej osoby.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
mojemu brakuje kilku do 50 ja natomiast ja jestem przed 30
Kiedy braliśmy ślub , a nawet jeszcze dwa lata temu to ja miałam dosyć seksu. nie przepadałam za nim a teraz mi brakuje . Czułości, pieszczot i całej reszty...szczególnie tej otoczki właśnie.
Kiedyś był jak ogier jeśli chodzi o częstotliwość.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w ogóle brakuje mi czasu spędzonego razem, chciałabym gdzieś wyjść, do kina restauracji, na plaże, gdziekolwiek, pogadać zrobić coś razem. tęsknię chociaż za minimalnym okazaniem zaint
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tak mam z moim facetem. Niby wszystko bez zmian, niby okazujemy sobie czulosc, ale bez finalu. Meczy mnie to, potrzebuje zblizen. On to rozumie, rozmawiamy o tym, bylismy u specjalistow, bral jakies leki i na tym sie konczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też mi wielkie rzeczy. Ja nigdy nie uprawiałem seksu i żyje.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
2 lata???? A rozmawiales o powodzie, dlaczego tak sie dzieje?
To napewno nie jest normalne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam swoją definicję na temat pornusów.Jeśli facet jest uzależniony od pornusów,naogląda się tych wyśmiganych filmików w necie i jak dochodzi do sexu z partnerką jest poprostu rozczarowany że sex nie jest taki jak w pornusie,że rzeczywistość jest troszeczkę inna,a kobieta oprócz zwykłego pieprzenia,pragnie odrobiny czułości i pieszczot.
Wiem coś na ten temat.Dużo wody upłyneło zanim zdołałam to wytłumaczyć swojemu mężowi.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie czytalam wszystkiego,ale usiade na lawke z tymi co tu narzekaja na brak....ehhhh mam 30lat,moj 39. Do zapłodnienia dzialal jakos,ale teraz te osttanie miesiace porazka,a corka ma 7miesiecy.Nie skomle za nim,bo mam to gdzies...Kocham corke...ale nie wiem ile jeszcze wytrzymam...czy juz jestem skazana na brak?Straszna wizja..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najgorsze jest chyba to, że są mężczyźni, którzy cierpią, bo ich kobiety nie chcą bliskości. No i są też kobiety, co nie dostają czułości od swoich partnerów. Czyli to nie jest kwestia płci.
Myślę, że strona odtrącająca nie zdaje sobie sprawy z tego, ile może stracić. To już nie chodzi o samą penetrację, ale w ogóle o pieszczoty, pocałunki, chwilę intymności. Każdy z nas może mieć gorszy dzień, ale jeśli te dni ciągną się tygodniami, miesiącami - spada poczucie wartości partnera odtrąconego, pojawiają się frustracje. Związek to nie tylko branie, trzeba też dać coś od siebie.
A potem pytania - dlaczego zdradził? Dlaczego zdradziła?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój mąż powiedział mi, że pójdzie do lekarza, bo na bank to kłopoty zdrowotne. Mija tydzień za tygodniem, a on się nawet nie zarejestrował. A mi jest ciężko wierzyć, że to na prawdę kłopoty zdrowotne, a nie to, że po prostu przestałam mu się podobać a nie chce mi sprawić przykrości....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tamaro to spróbuj coś w sobie mienić... Czasem rutyna potrafi zabić skutecznie pożądanie.. Inicjatywa... O to by namiętność nie zgasła trzeba walczyć całe życie. Jeżeli to robisz, a on mimo to jest nieczuły.. to chyba jednak sexuolog..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kaja... Ja już nie wiem co jest nie tak. Zawsze byłam bardzo otwarta w tych kwestiach. Mówiąc wprost - niewiele na filmach mój mąż mógł zobaczyć na co bym nie pozwoliła. Co ja mogę zrobić, żeby go zaskoczyć? Chyba już tylko zostaje mi przyprowadzić koleżankę, tego nie próbowałam:) Jest kochany, cudowny, nie mam wątpliwości, że mnie kocha... tylko ten seks.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze..myślę, że mądry mężczyzna potrafiłby tu więcej pomóc... ale czy tu takich znajdziesz...? Ja stawiam na rozmowę z partnerem.. może to że mu 'się nie udaje' - przepraszam za kolokwializm..spowodowało, że się zablokował? Rozumiesz..presja. Ja nie wiem...ale mężczyźnie trudno się do tego przyznać..Sex to nie tylko stosunek. To bliskość..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczera gadka powinna pomoc.
Podnieś mu jego męskie ego, może pomoże.
Nie naciskaj, daj mu wolne pole do działania.
Wieczorek miły że swieczkami, wspólna kąpiel, balsam do ciala a przed tym wszystkim np. solarium :)

Wspolczuje Wam, coś podobnego przechodzilem. Niestety niczym dobrym to sie nie skończyło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Próbowałam rozmawiać szczerze. i to nie raz, bo to trwa już prawie rok. Usłyszałam, że owszem, spadł mu popęd, że musi iść do lekarza. No i właśnie nic się nie zmienia. I tylko ja mam coraz większe opory, żeby coś inicjować, bo brak reakcji, brak jakiegokolwiek zainteresowania tą sferą życia z jego strony mnie dobija.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mialem tak samo ze swoją zona, tyle że czekałem o wiele dłużej. Wystarczyl tydzień od wyprowadzki a w jej wyrku spał inny...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tamaro wywal tego eskimosa za drzwi bo twoje starania i tak nic nie dadzą .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem powiniescie usiasc i szczerze pogadac. ja bedac w ciazy bylam napalona jak nigdy. Po urodzenia dziecka to gdzies ucieklo a sprawy z maluchem pochlonely mnie do konca i nadzwyczajniej nie mialam sily. Ale to trwalo moze ze 4 miesiace. Pozniej bylo fajnie ale tez do czasu. Kiedy moj luby byl wiecznie zmeczony zaganiany praca klopotami itp. i zaczelismy sie kompletnie mijac w lozku. przyspozylo nam to ogromnie wiele klotni a wystarczylo ze raz szczerze pogadalismy i wiesz co sie okazalo? ze i ja i on czekalismy na pierwszy krok drugiej osoby. Oboje uwazalismy ze skoro cos sie dzi stalo to trzeba odpuscic i takie bzdety. Zycie codzienne i obowiazki nas przytloczyly. Piszesz ze byly tylko dwie proby czemu tak szybko sie poddales? Walcz o to nie poddawaj sie, Moze ona potrzebuje twej inicjatywy. Spontanicznosci....W jej glowie moze siedziec milion mysli ze skoro nie chcesz kochac sie z nia to pewnie cos na rzeczy jest i ona sama moze cie odtraca podswiadomie. Tez tak mialam. Tak wiec Bolku bierz sie do dziela i napisz jak idzie:) Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
na necie se poszukaj jak ci czegoś braknie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Facet uzależniony od pornografii to dla kobiety masakra-wiem bo mam takiego w domu :( Z własnego doświadczenia wiem,że najrozsądniej jest odejść bo nie da się wyleczyć kogoś kto uważa,że nie ma problemu. Ja nie miałam na to sił i tkwie bez sensu z kimś kto jest coraz bardziej obcy. Ostatnie 2 lata to 4 może 5 stosunków wymuszonych,wyrzebranych :( Każdemu powiem-odejdz bo zniszczy Cię taki związek-to chore prosić o czułość,pieszczotę....
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Parę dni temu żaliłam się na moją sytuację. Wypisałam się w tym wątku i może to dało mi siłę po raz kolejny zacząć rozmowę z mężem. Usłyszałam coś, co mnie zaskoczyło i otworzyło oczy. Mój mąż powiedział mi, że owszem, on ma problem z popędem, ale ma wrażenie, że zamiast mu pomóc, ja się odsuwam. Nie jestem sobą. Przestałam się przytulać... Ma rację, tylko, że ja zupełnie tego nie widziałam. Owszem, już jakiś czas nie miałam siły i odwagi inicjować zbliżeń, ale nie zdawałam sobie sprawy, że przenoszę ten dystans do codziennego życia, co z kolei blokuje mojego męża.. Nie mówię, że problem znikł jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki po tej rozmowie, ale jest lepiej... Zobaczymy co będzie dalej...
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to super.

Trzymam kciukersy by sie wszystko ulozylo.

Powodzonka
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to niewiele ja tak mam od 15-tu lat i mam dosyc
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja z kolei mam inny problem.

Ciągle myślę o seksie. Ciągle go potrzebuje. Jest to na tyle uciążliwe, że jak go nie mam to nie mogę normalnie funkcjonować :/ Nie mogę się skupić na pracy, na ważnych sprawach ... w głowie mam tylko seks i seks. Jest to dla mnie naprawdę bardzo męczące.

Nie wiem co robić :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może w końcu zrealizuj swoje myśli ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do Paweł skontaktuj się z seksuologiem bo twój przypadek wygląda na najzwyklejszy nałóg i to nie żart .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeżeli przeszkadza Ci to w normalnym funkcjonowaniu to może być jakiś problem, to już raczej nie kwestia potrzeb :D U kobiet śmieję się, że to "syndrom niedopchnięcia" :D u mężczyzn nie wiem, jak można byłoby to nazwać ... może macie jakiś pomysł ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja myślałam, że mam źle... Ostatnio zdarza się raz na 3 tyg a czasem dłużej nie ma seksu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to się da wogule ?
wiem napewno że teraz w Japoni mają taki sam problem wynika to z dążeniem za pieniądzem i zapominaniem co najważniejsze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Może się da a może W OGÓLE się nie da.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja nie mam w ogóle prawie choc mam 34 lata i zyje. mozna zyc bez seksu nie mam az takich potrzeb po za tym nie uzywany narzad zanika.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"... mozna zyc bez seksu..."

Pewnie można. Tylko po co ?

:)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Można żyć bez sexu pewnie nie pije i nie pali .Ach te życie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie nie robie wszystkiego na P

jak po co .a po co sie bzykac bo fajnie? wyznaje wyższe cele w zyciu niz seks
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jasne że są większe aspiracje niż sex ale uwierz kiedyś poczujesz brak a będzie za późno bo po prostu dla Ciebie będzie to obce .Panie -zen-
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko zależy od tego czy to sex czy sex,
jak można go odrzucać jeśli nigdy nie przeżyło się orgazmu...
prawdziwego orgazmu... kiedy coś delikatnego muska Twoje usta
a ciało ogarnia gęsia skórka i wszystko grrrrrrrrrrr

czemu mam do tego nie wracać ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja "zen" rozumiem. Mam 25 lat, mój narzeczony 29 i wspólnie podjęliśmy decyzję, że czekamy do ślubu ze współżyciem. Nasz 4letni związek nie jest przez to jakiś wybrakowany- wręcz przeciwnie, urozmaiciliśmy inne sfery naszego wspólnego życia. A ponadto oboje nie pijemy, nie palimy i żyjemy szczęśliwie ;) Wszystko to kwestia zasad życiowych :)

Pozdrowienia dla tych, co nie boją się żyć po swojemu :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
"A ja "zen" rozumiem. Mam 25 lat, mój narzeczony 29 i wspólnie podjęliśmy decyzję, że czekamy do ślubu ze współżyciem."

No i pięknie. A co będzie jeżeli po ślubie okaże się że w sferze seksu kompletnie do siebie nie pasujecie?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cross, a czy seks jest naprawdę najważniejszy w związku? A gdyby okazało się, że Twoja Luba zachorowała/miała wypadek itp. i współżycie nie byłoby możliwe wcale? To co, zostawiłbyś ją? No bo idąc tym tropem brak satysfakcji w sferze seksualnej powoduje rozpad związku. U nas gdyby taka sytuacja się zdarzyła wiem, że bez tego będziemy potrafili tworzyć dalej związek (w sumie tak jak do tej pory). Współżycie jest fajnym dopełnieniem, ale kurczę nie popadajmy w obłęd, że jest najważniejszy. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie jak mogłabym nie dopasować się w tej sferze z Moim Lubym. To, że nie mieszkamy ze sobą, nie sypiamy nie znaczy jeszcze, że nie znamy swoich potrzeb. Nie jest tak, że ten temat nie istnieje w naszym życiu- po prostu nie przekraczamy pewnych ustalonych granic i zostawiamy sobie coś na ten czas po ślubie. Tak jak wspominałam- świadomy wybór, który w mojej ocenie był jedną z lepszych decyzji dot. naszego związku :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
fakt...
jak nie mieszkaliśmy razem, nie mieliśmy wspólnego domu, wspólnych kredytów do spłacania to wszystko było inne;
w narzeczeństwie nie musiałem się prosić o seks...normalnie się żyło, po pracy szło się do dziewczyny, czasami, gdzieś się wychodziło, ogólnie wszystko niewymuszone, pozytywnie; rozmowy,oglądanie tv, przytulanie, nie było ciśnienia...i był fajny seks...a jeżeli nie sam seks to inne zabawy
za sćianą jej rodzice a ona rozpinała mi spodnie i brała go leciutko...
i co się zmieniło?
x lat po ślubie, gdzie wcale libido mi nie zmalało, ale jest więcej problemów dnia codziennego, moja żona często jest zmęczona; rozumiem ją, ale mi jest strasznie ciężko, bo same przytulanie mi nie wystarcza.
a niestety abstynencja trwa czasami kilka miesięcy
i człowiek myśli
zdrada?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo sex nie jest najwazniejszy, a przynajmniej dla wiekszosci, ale jest wazny. I wazne jest, aby dopasowac sie pod tym wzgledem z partnerem, bo jak widac po wypowiedziach wyzej moze prowadzic do wielu problemow w zwiazku / malzenstwie. W zwiazku z tym chyba lepiej zapobiegac niz leczyc. Ale to oczywiscie kazdego wybor.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
kiepska sprawa ale powiem ci tak: tez to przerabiałem i wiem, że po urodzeniu to dla kobiety kolejne zblizenie jest jak pierwszy raz więc albo podejdz do tego inaczej albo odczekaj
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
oby nie przeoczyć faktu zmęczenia, bólu głowy czy tygodniowego oczyszczania organizmu a efekt był taki że człowiek żył w celibacie
a wybranka od m-cy zaspakajana przez przyjaciela rodziny wracała
dziwnie zmęczono-rozczochrana...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"...po prostu nie przekraczamy pewnych ustalonych granic i zostawiamy sobie coś na ten czas po ślubie. Tak jak wspominałam- świadomy wybór, który w mojej ocenie był jedną z lepszych decyzji dot. naszego związku"

Jestem w stanie zrozumieć taką postawę choć jednocześnie uważam że życie jest zbyt krótkie żeby w imię wydumanych zasad odmawiać sobie największych przyjemności. Trzeba korzystać póki można bo to se ne vrati.
:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sex przed ślubem to jest co innego niż po ślubie inne spojrzenie na ten temat ale jeśli nie ma go nic,zrozumiałe sytuacje zdrowotne ale jeśli nie to nie ma związku bo to miłość sex buduje związek-rodzinę i stabilizuje ich trwałość.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli w związku małżeńskim nie ma sexu,lub jest nieudany to nie ma związku jako takiego, jest tylko teoretycznie i prowadzi w przyszłości do rozpadu.
Sex w związku obu partnerów to podstawa trwałości tegoż.
No,chyba że ten ktoś jest wyraźnie nawiedzony.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie??? lub jest materialistą i związek z tą/tym widzi jak czysty biznes.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja stosuję już od wielu miesięcy te tabletki Feminam Libido z ziołami z USA i Ameryki południowej. Powiem wam że żadne inne które kupowałam wcześniej nie dają takiego kopa do seksu jak właśnie te tabletki. Ochota jest przeogromna i to właściwie po jednej dawce. Czytałam też na forach że niektórzy rozpuszczają sobie te tabletki w sokach itp... więc może twojej żonie też się przydadzą do zwiększenia libido nawet po ciężkim dniu pracy - mi dają tyle energii do seksu że nawet mój facet czasami nie daje rady.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
te feminam libido nawet działają babki dostają ostrej chcicy, ja najpierw rozkruszam a później rozpuszczam mieszając
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
to działa zrobiłem tak jak napisałeś z tymi feminam libido seks był ale zastanawiam się ze jak pozna prawdę o mojej desperacji sama będzie chciała brać bo w końcu zauważy problem u siebie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Siema po 1 dziecku miałem to samo, rozmowy, adoracja, nic nie dawały, byłem zdesperowany. W końcu zacząłem szukać w internecie pocieszenia, i znalazłem,i w tym miejscu podziękować muszę pani Ani, (na pewno jak to czyta wie że chodzi o nią) za każdym razem przeszkadzała mi w szukaniu pociechy. Tylko jak dobry psycholog dawała rady, aż powiedziała żebym lekko bez przesady wziął żonę na siłę (tylko bez przesady to nie ma być gwałt) tak się żonie spodobało że dzisiaj znów jest w ciąży, pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wziąć...Lekko, bez przesady...co za bzdura
Jeżeli kobieta nie pozwala się dotknąć nawet, a gdy ją obejmiesz to mówi, że zadzwoni na policję...tak, tak, żona...co na to pani psycholog? Już dawno powinienem zrobić wypad, nie patrząc na nic? A człowiek nie żyje na Marsie, ani sam dla siebie, ma jakieś zobowiązania...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Współczuję, na prawdę. My z mężem uprawialiśmy sex do końca 8miesiąca każdej ciąży i niespełna miesiąc po porodzie wracaliśmy do tych aktywności. Jak żona taka oporna i straszy policją to ją trzeba wysłać do psychologa. Koniecznie. Może przeszła jakąś traumę w czasie ciąży, porodu lub po nim? Sex kojarzy jej się źle? Albo ma strach przed ewentualną kolejną ciążą tak silny, że nie da się nawet dotknąć żeby tylko nie wylądować w łóżku...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miśka...dziecko już doszło do pełnoletności ;) To nie jest trauma po ciąży...
Myślisz, że jak się jest dobrze po 40 to facetowi już przeszła ochota? Ja mam..a ta dalej oporna...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
troje dzieci, maz za granica.. nie ma seksu bo nie ma kiedy :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

co się może stać z człowiekiem (9 odpowiedzi)

co się może stać z człowiekiem jeśli będzie ciągle cierpiał?

MILF . . . (11 odpowiedzi)

Czym kierują się 20-latkowie chcąc spotykać się z kobietą 35+

Jak popełnić samobójstwo (77 odpowiedzi)

Jak to zrobić ? Nie mam już siły