ciąza
Mam poważny problem...
Jakiś czas rozstałam się ze swoim chłopakiem.. Zrobiłam to ponieważ zaczęło się między nami psuć, i nie było tak jak bym chciała. Gdy się z nim rozstałam okazało się, że jestem w ciąży.. Czekałam wtedy aż się odezwie. Lecz niestety - nie odezwał się..
Potem było tylko gorzej. Poroniłam. On wtedy zaczął się odzywać. Byłam zła na wszystkich, niestety na niego również. O niczym mu nie powiedziałam.
Wciąż nie daje mi spokoju, to że o on o niczym nie wie. Czy powinnam mu coś powiedzieć. To już się stało, on już jest z inną kobietą, mi w niczym nie pomoże..
Co byście zrobiły? Powiedziałybyście?
A wy mężczyźni? Czy wolelibyście wiedzieć?
Jakiś czas rozstałam się ze swoim chłopakiem.. Zrobiłam to ponieważ zaczęło się między nami psuć, i nie było tak jak bym chciała. Gdy się z nim rozstałam okazało się, że jestem w ciąży.. Czekałam wtedy aż się odezwie. Lecz niestety - nie odezwał się..
Potem było tylko gorzej. Poroniłam. On wtedy zaczął się odzywać. Byłam zła na wszystkich, niestety na niego również. O niczym mu nie powiedziałam.
Wciąż nie daje mi spokoju, to że o on o niczym nie wie. Czy powinnam mu coś powiedzieć. To już się stało, on już jest z inną kobietą, mi w niczym nie pomoże..
Co byście zrobiły? Powiedziałybyście?
A wy mężczyźni? Czy wolelibyście wiedzieć?

